Otrzymane komantarze

Do wpisu: Trump odpiera atak bolszewi...
Data Autor
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Też uwazam, że to świetny i jeden z najlepszych tu blogów. Ale - no pewnie, że nie mamy żadnych szans ! Bez USA nie ma życia. Rozdziobią nas kruki i wrony. W 39-tym też byliśmy w porządnym towarzystwie ( za Beckiem ). Wojna jest wtedy przegrana, jak ktos tak zacznie mysleć, że jest przegrana. Jesli myślimy, że jesteśmy - brzydką panną bez posagu to tak właśnie jest. I nigdy sie na samodzielność nie wybijemy. Co do South Korea to przykład raczej marny. Nie to miejsce i nie ta klasa. Pzdr
Jacek K. Matysiak
Witam, ja również widzę te naczynia połączone, szczególnie w ostatnich latach, tych złych i dobrych. Mamy dobry wiatr od morza (a właściwie od oceanu) trzeba tylko odwagi i wyobraźni, aby poganiać polskich polityków we właściwym kierunku. Na europejskiej szachownicy Trump nas potrzebuje i nie tylko nas, z tego co widać to nieco się ociągając wychodzimy na prostą... Powinniśmy wykorzystać tę szansę jak najlepiej.  Ja piszę tylko reportaże z tutejszych politycznych wydarzeń. My Polacy mamy tę "wyższość" poznaliśmy już piekło totalitaryzmów, Amerykanie jeszcze nie i mogą dać się uwieść mirażom oszustów. Trzeba na ile to możliwe im i sobie pomóc. Pozdrawiam.
paparazzi
Jestem pana fanem, zainspirowało mnie napisanie krótkiej notki. Pisze pan precyzyjnie o USA a  to ma wpływ niesamowity na Polskę. Niech pan zwróci uwagę albo się pan boja albo nie interesują się problemami mającymi wpływ na Polskę. A może wydaje się ze jest zbyt skomplikowane. Nie. William Shakespeare w Hamlecie dal pytanie, to be or to not to be that is the question. Wiem ze USA nie jest perfekt  ale jakie MY mamy szanse być podmiotem w Europie bez USA. Rozdziobią nas kruki i wrony. Dla mnie  przykład jest South Kora i tak mamy to robić.
Do wpisu: Trump pod ostrzałem...
Data Autor
paparazzi
O  Sen. John McCain miałem dawno takie same zdanie. Prezydent Trump, słynący z niewyparzonego języka dawno to powiedział co sadzi o senatorze. I tu lewacy złapali fale. Ten pan śmieciu to przyczepił się do okrętu ;-). Dobre jak zawsze podsumowania polityki USA panie Matysiak. Pozdrawiam z lewackiego eldorado, bankruta Connecticut.
smieciu
Tak. Natomiast co do Trumpa proszę zerknąć na conspiracyarchive.com i oczywiście wcześniejsze części. Gościu piszący ten tekst odwalił kawał roboty.
Jacek K. Matysiak
Witam, temat jest ogromny, jest w czym pływać.Trudno się oglądać na sojuszników (to już przerabialiśmy) trzeba wymagać od swoich polityków zachowań zgodnych z interesami Polski, z interesami przyszłego pokolenia Polaków. Politykom trzeba pomagać, przywołując ich do porządku, tak aby nie zachęcił ich zapach sera w pułapce na myszy... Pozdrawiam
smieciu
McCain cóż można rzec, typowa kariera gwiazdy medialnej. Masz odpowiednie plecy to ci pomnik postawią w Polsce i peany będą pisać. A to że on tam pluł na nas a jego plecy znajdowały się w Tel Awiwie może tylko pomóc! Jak pokazują ostatnie wydarzenia. Nie warto by o nim generalnie gadać gdyby nie to że odzwierciedla typowy obraz amerykańskiej polityki wobec Polski. Na którą tutaj zawsze się nabieramy podczas gdy nikt nie potrafi znaleźć FAKTÓW, pokazujących że cokolwiek tam znaczymy. Że kiedykolwiek byliśmy czymś innym niż polem do eksploatacji a nasz los był jedynie pobocznym odpryskiem stosunków USA z Rosją. I ZAWSZE kiedy nastawała potrzeba poprawy tych stosunków dostawaliśmy kopniaka jak milusi ale już niepotrzebny i nielubiany piesek, który się znudził. I bez znaczenia były te wszystkie pogróżki, rakiety, groźby obu stron. To całe pieprzenie o interesach (jakby tu ktoś miał jakiekolwiek pojęcie na czym one polegają). Zabezpieczeniu na przyszłość (jakby CIA była głupsza od tutejszych blogerów). Naszym zadaniem zawsze jest rozdziawić gębę wobec frazesów płynących z Waszyngtonu i bezzwłocznie wykonać każde polecenie, które stamtąd nadejdzie. Bo co innego jest ciekawe. Trump. Trzeba przyznać że niesamowite jest podobieństwo polityki, tej całej medialnej otoczki wokół Trumpa w USA i PiSu w Polsce. Te clowny otaczające jego i nasz rząd. To szczekanie. Wycie itd. Ta wielka kreacja medialna z której nie wynikają żadne konkrety. Ale które każą przypuszczać że to zły System (tam tzw. Deep State) próbuje ciągle obalić rząd. Ale nie może! Choć System i Deep State przez te wiele dziesiątków lat zajęło już chyba wszystkie stołki i zwerbowało wszystkich polityków a i z nudów ich dzieci, krewnych i może nawet ich sprzątaczki. To jednak teraz zostaje im tylko to bezsilne wycie i wyciąganie najgłupszych już pomysłów w celu kompromitacji administracji rządowych. A które z czasem kompromitują jedynie ich autorów. Naprawdę fascynująca historia. Szczęśliwie życie toczy się dalej. W USA przepchną budżet na kolejne rzezie na Bliskim Wschodzie a u nas ACTĘ dzięki której może w Internecie zapanuje wreszcie porządek. A PiS, nasz biedny rząd znów jedynie stwierdzi: wicie, to ta UE zła. My byli przeciwko (bo wybory samorządowe) ale co możeli zrobić? Tseba bedzie to wprowadzić.  
Do wpisu: Płk. J. Beck – wzlot i upadek. Polityka zagr. II RP, cz2
Data Autor
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Znalazł się w dobrym towarzystwie na HMS Czarodziejka w sierpniu 38 w Gdyni. Stwierdził tez, że naród powinien go postawić pod murem jeśli Angole nie zaczną wojny z Hitlerem. 3.09.39 odetchnął z ulgą a 2 dni później czmychnal z Warszawy. Beck był i masonem i chorowitym ( wirus filipiński) tragicznym , niestety typowym przedstawicielem polskiej klasy panującej.pzdr
Zbychbor
W tekście nie ma wzmianki, że Józef Beck był masonem. I to było kluczowe jego działaniu.
Jacek K. Matysiak
Witam, myślę, że tekst powinien stać na swoich nogach i sam się bronić. Może być oczywiście inny punkt widzenia, Polacy mogli zawrzeć sojusz z Eskimosami, bądź Szwajcarią, ale to byłoby trudniejsze. Czasem czytam głos krytyczny i zgadzam się z nim, okazuje się, że krytyk nie czytał uważnie tekstu...Pozdrawiam...
paparazzi
Widać blogerzy boja się Pana. :-)
Do wpisu: Płk Józef Beck - wzlot i upadek. Polityka zagr. II RP, cz 1
Data Autor
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Beck nie sprostał wymaganiom tamtych czasów  i tyle. Piłsudski też by pewnie nie sprostał. Skoro Polska armia miała plany operacyjne W ( wschód ) a plany Z ( zachód ) nigdy nie zostały do końca opracowane ( co się zemsciło we wrzesniu 39 ) to trzeba było tym bardziej iść z Niemcami na bolszewików.  Faktem jest, że miał do czynienia z poważnymi bandziorami- Hitler, Stalin, Churchill i Roosvelt. .  Jednak  jego zwolnienie Rumunii z zobowiazań sojuszniczych ( bodajże 6.09 .39 ) - to doprawdy głupota jakiej trudno szukać w historii dyplomacji. Sam zresztą to odczuł na własnej skórze. Pzdr
Do wpisu: Pakt Beck-Chamberlain, geneza i motywacje...
Data Autor
Lech Makowiecki
Dziękuję za wpis okraszony rzetelnymi przypisami. I gratuluję polemistom; każdy z Panów naświetlił temat z nieco innej strony, ale każda wypowiedź wnosi coś nowego do dyskusji. Szkoda, że najważniejsze tematy rzutujące na losy naszego świata wzbudzają tak małe zainteresowanie u internautów... Tymczasem byle grafomańska pisanina z krzykliwym nagłówkiem ściąga powszechną uwagę. Pozwolę sobie puścić to dalej... Pozdrawiam!  
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
 "Ustalmy najpierw dlaczego Hitler przewidywał najpierw wojnę na zachodzie? To jest ten moment, który pominęli zwolennicy sojuszu polsko-niemieckiego argumentując, że zachód zmanipulował Polskę, aby zmusić Hitlera do uderzenia na wschód. Otóż celem Hitlera było najpierw wchłonięcie Austrii, a następnie zagarnięcie Czechosłowacji w drodze na wschód."- Dokładnie ale z pewnymi zastrzezeniami .  Protokół Hossbacha nie do końca jest wiarygodny ( co nie zmienia faktów )  i istnieja podejrzenia, że został zmanipulowany na potrzeby procesu. O Polsce w tym protokole nawet nie wspomniano. Najprawdopodobniej Hitler przewidywał, że Polska ( po zdobyciu Francji ) i tak jak logika nakazywała  zostanie sojusznikiem w walce z bolszewikami. Nie zmienia to faktu, że Polska została w tą wojnę wmanipulowana dla zyskania czasu na dozbrojenie Anglii -  stanęła w obronie interesów Albionu za free. Skutki takiej polityki bezmyślnej sa znane.  Dokładnie tak jak teraz pilnujemy interesów obecnego hegemona za free. Zadaniem narodowego rzadu jest min. pilnowanie bezpieczeństwa i egzystencji  narodu . Beck tego nie był w stanie  z  różnych powodów dokonać. Pzdr
smieciu
Ha, fajne uwagi. Kluczem jest właśnie ideologia kontra geopolityka. Tyle jest gadania o tej drugiej, ruchach Hitlera kiedyś czy Chin i Rusków dzisiaj. A przecież to jedynie przykrywka. Geopolityka jest jedynie frazą na użytek gadających głów. Jedyne co się liczy bowiem to ideologia. To w niej jest siła i tylko ona tłumaczy poprawnie zjawiska. No bo jak np. geopolitycznie wytłumaczyć imigrantów czy wojnę w Donbasie? Nie da się. Ale ideologicznie tak. Tylko że w ideologii jest pewien haczyk, takie cuś co sprawia że różni mniej i bardziej oficjalni wyjaśnianie zdarzeń nie lubią się za to brać, woląc geopolitykę. Po prostu ta druga nie dość że jest prostsza technicznie to jeszcze ogranicza się do abstrakcyjnych ale wygodnych bytów nazywanych państwami. Czyli: To państwo miało w interesie zrobić to a tamto tamto. Natomiast ideologia jest dziełem ludzi. Wierzących w Kościół. Albo w Wolnomularstwo. Albo wyższość żydowską. Albo w okultystyczne byty oferujące kamień filozoficzny. A to niestety komplikuje mocno sprawę. I dlatego nie dość że jest niewygodne to i śliskie i ciężkie do ogarnięcia. Tylko że ludzie naprawdę bogaci i mający władzę (czyli tacy, których tutaj nikt nie zna) mają zupełnie inne postrzeganie świata. I to chyba nie dociera do mas. To właśnie że oni widzą masy, motłoch a nie jakieś państwa, mające drugorzędne znaczenie wobec potęgi bankowo-korporacyjnej. Po prostu wobec potęgi pieniądza. Ludzie rzeczywistej władzy i już pewnie ze 150 lat temu byli znużeni i zdegustowani tym jak łatwo kontrolować rządowe marionetki, sterować parlamentami za pomocą tysięcy chętnych pchających się drzwiami i oknami karierowiczów, którzy dla zaistnienia zrobią wszystko. A wtedy, gdy niektóre rzeczy stają się zbyt łatwe do głowy przychodzą nowe pomysły. Nie geopolityka. Ale coś więcej. Coś na innym poziomie. Idea. Nowa śmiała idea. Powstała w głowach ludzi a nie państw. Czemu tyle mówi się że Wersal upokorzył Niemcy a tak mało że cała I WŚ z nastałą potem hiperinflacją była (nie)zwykłą grabieżą Niemiec. Kiedy za garść dolarów można było tam wtedy kupić prawie wszystko. I ktoś kupował! Jak ktoś taki jak Hilter i jego banda fantazyjnych dziwaków w ogóle mogla dostać się do władzy? Kto dał im pieniądze? Czemu Zachód nagle przestał wtedy gnębić finansowo Niemcy? Jaka to geopolityka sprawiła że w 6 lat Hitler i Niemcy dostali kasę, technologię by zbudować armię by podbić Europę (to samo tyczy się Stalina). Czemu u licha tak genialnego wyczynu nie kopiujemy dzisiaj? Czemu Polska po prawie 30 latach od tzw. upadku komunizmu nie ma swoich lotniskowców na oceanach? Przecież skoro kapral, malarz i jego świta dokonali tego cudu w 6 lat to co my, Polacy nie powinniśmy zrobić przez 30? Tu właśnie zderza się ideologia i geopolityka. Niemieccy geniusze od geopolityki dokonali rzeczy niebywałych. Ale i tak przegrali. Bo karty rozdawali macherzy od ideologii.
Zygmunt Korus
Logiczny wykład - sytuacji, w której znalazła się wówczas Polska, czyli w pułapce bez wyjścia. Wniosek: historia wojnami wypełniona i trupami się ściele... Poprosiłbym jednak o dookreślenie tego zdanka z początku akapitu, który jest w efekcie o czym innym: "Trzeba pamiętać, że przed Konferencją Hitler bardziej potrzebował Polski, niż Polska Hitlera." Z góry dziękuję.
Anonymous
“Między Rosją, a Niemcami” Adolfa Bocheńskiego jest pozycją z dziedziny nauk podstawowych. Cenną gdyż wskazuje zasady ruchów na szachownicy politycznej i ich konsekwencje. Bagatelizuje wpływy geopolityki, ideologiczne, tajnych organizacji i personalne, ale jest to z korzyścią dla analizy wybranego czynnika polityki. W oparciu o te same prawidła "Władysław Studnicki napisał w maju 1939 r. memoriał do polskich władz w którym wyrażał obawy, że w obliczu wojny  Wielka Brytania nie dotrzyma zobowiązań sojuszniczych wobec Polski i co go naprawdę niepokoiło to po upadku Polski wizja sojuszu sowiecko-brytyjskiego. Rozwinął tę myśl w swojej książce  „Wobec nadchodzącej drugiej wojny światowej” dowodząc, że Rosja Sowiecka w ramach rekompensaty za walkę przeciwko Hitlerowi dostanie w swoje łapy właśnie Polskę." A zatem ta teoria ma podstawy w doświadczeniu historycznym - kosztowny był ten eksperyment. Adolf Bocheński w swojej pracy poruszał temat niekorzystnego rozporządzania swoimi możliwościami politycznymi przez Francję dla ochrony swoich interesów przed Niemcami. Twierdził, że Francja wybiera najsilniejszego przeciwnika Niemiec na wschodzie, czyli Szwecję, a następnie Rosję i dlatego pomija Polskę. To fałszywa teza, bo wychodzi z fałszywych przesłanek o sile tych krajów. Ich siła pojawiła się wtórnie po uzyskaniu politycznego, finansowego i technologicznego wsparcia z Europy Zachodniej. Prawdziwą przyczyną był spisek o podłożu ideologicznym. Katolicka Francja - nie dość najwyraźniej katolicka po przejściach z templariuszami, albigensami, hugenotami - wsparła herezję niemiecką heretykami szwedzkimi przeciw katolikom. Ten ukryty motyw polityczny dominował i w okresie rewolucji (radość z rozbiorów), napoleońskim (nie powstało silne Królestwo Polskie), w okresie wojny polsko-bolszewickiej, w odniesieniu do koncepcji wojny prewencyjnej zaproponowanej przez Józefa Piłsudskiego. Ten aspekt polityki - starcia ideologicznego rewolucji z porządkiem naturalnym reprezentowanym przez cywilizację łacińską - był obecny przed I i II wojną światową i jest obecny i dzisiaj. I nadal jest ukrywany przez propagandę. Konsekwencją oceny lat trzydziestych jest przyjmowanie propagandowej wersji o zbrodniczej ideologii Hitlera (rzekomo prawicowej NSDAP) i pomijanie zbrodniczych działań sowietów (rzekomych sojuszników i wyzwolicieli). Tzw. Zachód (który wspierał 20 lat wcześniej rewolucję światową w Rosji przeciw Polsce)  jest postrzegany jako jednoznacznie kapitalistyczny i przeciwstawny do rewolucyjnych reżimów Hitlera i Stalina. Z tej ideologicznej perspektywy warto popatrzeć na globalne starcie USA, UE-Niemiec, Rosji i Chin, na nasze położenie oraz na propagandę.
smieciu
Hitler to, Hitler tamto. Hitler na arenie europejskiej był rock star niekonwencjonalnym politykiem, który jak wąż znajdował wszelkie możliwe otwarcia... A reszta to co? Są przecież jeszcze tysiące rzeczy. Polecam na początek choćby obejrzenie francuskiego filmiku pt. „Ukryte Siły” z lat 40 tych, którego autorom jakoś nie dane było pożyć po wojnie. Ten film pozwala powierzchownie choćby odczuć że w polityce tamtego okresu był nie tylko rock star Hilter. Najbardziej symboliczną chyba sceną z tego filmu jest końcówka, gdy ci masoni, pod których kontrolą był francuski parlament, informują swoich braci (francuskich polityków) jak to do Wiednia podczas zajęcia Austrii wjechały czołgi z kartonu, armia Hiltera jest fikcją, na której zlikwidowanie wystarczą 2 miesiące. Wszyscy więc się cieszą, biją brawo uważając Hitlera za tymczasową pacynkę... A przecież. Tu nie chodzi o tylko tych masonów. Ale że w historii dziejów nie było chyba bardziej przyjaznego dla wszelkiego wywiadu reżimu, „imperium”. Począwszy od Hitlera, który najpierw pisał co zrobi a potem to robił w miedzyczasie wygłaszając płomienne mowy, w których precyzował detale. Podczas gdy jego minister propagandy :) starał się by naprawdę do każdego dotarło co i jak. Bismarck chyba skręcał się w grobie widząc „geniusz” dyplomacji Hitlera, styl jego działań. Nie było chyba wtedy poważnego wywiadu na świecie, który nie wiedział ile czołgów i innego sprzętu mają Niemcy. Ich umiejętności dochowania tajemnicy najlepiej zresztą pokazuje historia paktu Ribbentrop Mołotow, którego tajny załącznik w kilka godzin po podpisaniu znalazł się na biurkach rządów w Londynie i Waszyngtonie. Rock Star polityki Hitler. Który posiadł czarodziejską umiejętność że podczas gdy nie krył z się z niczym miał jednocześnie na całym świecie tysiące ludzików, które robiły wszystko by przekonać wszystkich że jego nachalne dążenie do wojny jest jedynie fikcją, a on sam człowiekiem z którym da się dogadać lub ewentualnie pozbyć. Jak tu w takiej sytuacji nie być gwiazdą dyplomacji? Jak tu przykładowo nie zaskoczyć Polski wojną skoro rząd, który musiał mieć na biurkach konkretne dane. Daty, cele, przeznaczone siły, do końca nie ostrzegł swojego narodu bo w tle działały te wszystkie ludziki. Ludziki te zrobiły wcześniej w bambuko Austrię, Czechy, państwa nadbałtyckie. Ale wciąż miały swoją czarodziejską siłę oddziaływania: Hitler wyrażał swoją wolę a one doprowadzały do jej realizacji. Tylko skąd Hitler wytrzasnął te ludzki? Demony raczej chyba sądząc z ich mocy. Może z jakiegoś seansu okultystycznego? Naziści to lubili! I jest w tym logika. Demoniki dobrze służyły. Zdobyły zaufanie. Ale jak to z nimi bywa, miały swoje plany. Nie pozwoliły na zrobienie krzywdy Francji czy Anglii. Bo chyba miały już swoich władców. I tylko biedny Hitler omamiony sukcesami uwierzył że pracują dla niego...  
Do wpisu: PAKT HITLER – STALIN...
Data Autor
Koltuje sie im we lbach,kotluje...Jak temu co to byl "ojcem chrzestnym" kariery politycznej Gersdorf...Hmmm kto to mogl byc ?
Zygmunt Korus
Czyta się to jak opis greckiej tragedii: nie było dobrego wyjścia dla Polski. Bohater musi zginąć! Co potem? Rządzi Opatrzność. Czechosłowacja i Beck - o czym mówimy? Nawet ta początkowa wiedza, gdyby była, o zdradzie Zachodu (wraz z USA) na "przedwojennym starcie", niewiele by pomogła Polakom jako narodowi: wyrżnięto by nas raczej po cichu jak pewną nację, bo to nam najpierw był pisany holokaust. Dziejów nie zawrócisz - ani też ich nie przewidzisz! Tak będzie i teraz. Obecne politologiczne mądrzenie się to mrzonki, wróżenie z fusów. Czeka nas nieprzewidywalny los... Masy nie mają tu nic do powiedzenia. A we łbach decyzyjnych polityków się kotłuje - i co z tym zwykły człowiek może zrobić - jak zaradzić być może nadchodzącej wojnie? Odpowiedź brzmi: nijak! Pozdrawiam Autora.
Ten b.wartosciowy material warto by umiescic tutaj : gatesofvienna.net Portal reprezentuje stanowisko prawicowo-konserwatywnych Amerykanskich i Anglo-saskich Intelektualistow.. ( z koneksiami).. Jest opiniotworczy i ma ogolnoswiatowy zasieg.Warto w nim zwrocic uwage na bardzo pozytywny stosunek do Polski i naszego miejsca w swiecie. Niestety znajamosc zagadnien zwiazanych z Histori Polska nikla..a jezeli juz to oparta na znieksztalconej  propagandzie  zydowsko-niemieckiej... Czy posiada pan Angielska wersje tego materialu ? Pzdr.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Wszyscy o  pakcie  R-M  i tajnym protokole wiedzieli oprócz bezpośrednio zainteresowanych - Becka i Śmigłego. Daliśmy się wmanewrować w pułapkę i tyle. Dyplomacja obecna  dalej te same błędy powiela i to juz trudno nazwać głupotą.  Pzdr
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
To raczej nie chodzi o zaufanie tylko o zimną kalkulację.  II WS była wojną o hegemonię na świecie.  Kto został beneficjentem tej Wojny ? Hitler był zimnym graczem i trzeba było z nim tak grać   jak to robił np. Chamberlain albo Stalin.  Beck podjął najgorszą decyzję z mozliwych i to sie na nas mści do teraz !  USA miało przygotowany  "case red " - czyli plany wojenne do wojny  z Wlk Brytanią, gdyby nie wypaliła wojna na kontynencie. I tak i tak by doszło do wojny tak jak i teraz do niej dojdzie - to tylko kwestia czasu. Tylko po co Polska wp..... sie miedzy  wódke i zakąskę -  jak sie u nas na Mazurach mówi. Mam obawy, że nic z tej lekcji się nie nauczylismy. Pzdr
Anonymous
Tak samo jak o polityce ustępstw cudzym kosztem prowadzonej wobec Hitlera przez Wielką Brytanię i  Francję. Są sytuacje, z których nie ma dobrego wyjścia. Przegrani nie mają możliwości wyboru własnej oceny propagandowej faktów. O tym decydują zwycięzcy. Paradoksalnie Czesi nie wyszli najgorzej. Możliwe, że doktryna polityczna PiS czerpie z ich doświadczeń.
Jacek K. Matysiak
Hitlerowi nie można było ufać, czy wchodzić z nim w układy. Po Konferencji w Monachium, która gwarantowała granice okrojonej Czechosłowacji, wszyscy już o tym wiedzieli.