Otrzymane komantarze

Do wpisu: Ameryka: między archiwum Epsteina, a porwaniem Nancy Guthrie…
Data Autor
u2
"w ostatniej kampanii wyborczej Trump obiecał ujawnienie archiwum Epsteina"  W końcu POTUS ujawnił te akta. Lepiej późno, niż wcale. Był jedną z najbardziej cytowanych osób w aktach. Więc lepiej ujawnić akta. Bo skoro  śledczy nei wykryli nic przestępczego, to i opinia publiczna raczej nie wykryje. Co najwyżej merdia mogą fejkować, jak w przypadku Billa Gatesa i jego rzekomych kontaktów seksualnych z Rosjankami, w których miał się zarazić starożytną chorobą :)  PS. Fakt strasznie się postarzał przez ostanie dwie dekady. Ale już chyba ma koło 70-tki i wtedy najczęściej dopada nas ludzi SKS. :)
Jacek K. Matysiak
Słuszne pytanie Zbyszku nad tym ciągle pracuje dyplomacja, są już pewne "osiągnięcia", ale bardziej chodzi tu o blokowanie ewentualnych rakiet, nie tylko okrętów...
Zbyszek
"Trump niepokoi się otwartą morską przestrzenią tzw. GIUK gap, między Grenlandią, Islandią i Anglią, która jest krytyczna w planach obrony Ameryki Północnej. Ameryka musi zamknąć ten przesmyk aby w razie wojny zablokować okręty wroga nadchodzące z Morza Norweskiego ku Ameryce Północnej."Jak tam idzie zamykanie przesmyku i przejmowanie Grenlandii?
NASZ_HENRY
USA wojna z Iranem potrzebna jak umarłemu kadzidło 😉 Wystarczy im wojna domowa - na razie na słowa ;-)
Do wpisu: Wspomnienie. Najdłuższy okupacyjny studencki strajk w Europie.
Data Autor
RinoCeronte
Pełna zgoda, Henryku. Wspaniali ludzie, piękne dni, jakże kontrastujące z tamtą rzeczywistością. 
NASZ_HENRY
To były piękne dni, Po prostu piękne dni, Nie zna już dziś kalendarz takich dat 🌼
gość z drogi
serdeczne ,nocne pozdrowienia z dawnych dróg i scieżek Solidarności
Do wpisu: Trump, globalisci i rebelia w Minnesocie…
Data Autor
Tomaszek
Wiosna z każdym dniem bliżej . 
RinoCeronte
Skąd ten pesymizm? Idziemy ku lepszemu.
Lech Makowiecki
Jacku!Z przyjemnością czytam Twoje wpisy. Dziękuję za garść aktualności zza Wielkiej Wody.Pozdrawiam!LechPS Co do korupcji - już w 2013 roku pisałem o niej (tomik "Pro publico bono")         WSZYSCY DZIŚ KRADNĄ...Sprosiłem mych przyjaciół, wieki nie widzianych,  By świat z nimi naprawiać –  przy winie, do rana.Marzenia nasze dawne druhom przywołałem; Zobowiązania wielkie... Piękne ideały...Koledzy popatrzyli na mnie ze zdumieniem, Potem śmiechem ryknęli w wielkim rozbawieniu,Że aż im łzy pociekły i oddech zabrało...Na koniec –  klepiąc w plecy (trochę to bolało),Poczęli mnie pouczać (naiwnego grajka) Mówiąc: „Dorośnij stary! Życie to nie bajka”...I myśl złotą jak tombak  któryś z głowy palnął:„Wszyscy dokoła kradną! I to jest normalne...”Tu zawrzała dyskusja; każdy przykład dawał:„Złodziej kradnie ci portfel... Ot, złodziejskie prawo!”„Lekarzowi sam wciskasz w kopercie banknoty!”(Życie droższe pieniędzy. Wszyscy wiedzą o tym.)„Policjant też szmal liczy, z kolegą do spółki”...(Zwłaszcza, gdyś trochę wypił. I siadłeś za kółkiem...)„Urzędnik jest przychylny, gdy dostanie w łapę”...(Haracze przy przetargach... Nie wiesz? Toś jest gapa!)„Rząd sam się nie wyżywi –  lecz z naszych podatków;Ci dopiero nas łupią! Stąd te niedostatki...”(Nic dziwnego, że naród kombinuje skrycie;Szara strefa –  jak nigdy – ma się znakomicie...)I tak wrzała dyskusja, że żal opowiadać;Wszyscy wszystkich z wszystkiego na gwałt chcą okradać!Przytaczano nazwiska... Nazwy instytucji...Warianty nepotyzmu, szabru i korupcji...Większość –  w tonie podziwu (lub nawet zazdrości) – Niczym wyrazy hołdu dla tej zaradności...Nieśmiało się włączyłem: „Przepraszam, że truję; Jeśli każdy dziś kradnie, to kto tu ... pracuje?”...Zapadła chwila ciszy (cisza czasem krzyczy)...Ktoś rozbawił ferajnę krzycząc: „Kto? Chińczycy!Chciwość jest dzisiaj cnotą! Tak na Wall Street mówią...Nie zostawajmy w tyle! Kradnijmy! A równo!”Spotkałem dziś przyjaciół, wieki nie widzianych,  By z nimi świat naprawiać przy winie, do rana.Lecz z ulgą ostatniego z kumpli pożegnałem,A z nim nasze marzenia... Nasze ideały... 
wielkopolskizdzichu
Augustynek chodzi zamaskowana w kominiarce i strzela do pielęgniarza.Taki przekaz dostałaś z TV Republika?
sake2020
My jak na razie mamy  wprawdzie niewielki ale sprawny szwadron aktywistów pod dowództwem niejakiej Augustynek walczącej z policją laską,pluciem,szarpaniem i wyzywaniem wspieranej równie wiekowymi i ordynarnymi aktywiszczami i feministkami i pod czułym wzrokiem władzy. Nasza policja odetchnęła z ulgą,bo aktywiszcza dostały zlecenie walki z opozycją.
Grzegorz GPS Świderski
Jak zwykle świetny artykuł dogłębnie wyjaśniający sytuację w Ameryce. Dziękuję. W kolejnych notkach poproszę o dokładniejsze zarysowanie sytuacji w kanadyjskiej Albercie — właśnie piszę notkę, w której do tego nawiązuje w ogólnej, geopolitycznej rozkminie.
wielkopolskizdzichu
"Bill Wells mówi jasno, że zawodowi demonstranci opłacani przez Sorosa zarabiają rocznie od 80 do 120 tysięcy dollarów, niektórzy mają nawet ubezpieczenie, płacone nadgodziny,"W Polsce też jest sporo idiotów, na NB zwłaszcza, którzy są przekonani iż PiS nie przejął władzy w 2023 roku z powodu pizzy opłaconej przez Berlin.
NASZ_HENRY
Amerykanie i tak są w lepszym położeniu bo mają wolny dostęp do broni gwarantowany konstytucją! Nie to co w Polsce 😉
Marek Michalski
Określenie "aktywiści" dla bojówkarzy, którzy terroryzują państwowe służby jest eufemizmem. To tacy sami "aktywiści", jak ci co organizowali strajk i zamieszki w 1886r. w Chicago, a którym zawdzięczamy tzw.Święto Pracy.Widać gołym okiem, że te "spontaniczne protesty" są organizowane. Nie inaczej zresztą niż w Polsce czy Iranie.Rozmijaniem się z rzeczywistością jest twierdzenie służb ICE, też są urobione przez polityczną poprawność, że "aresztują tych nielegalnych imigrantów, którzy popełnili przestępstwa", a wydawałoby się nieskomplikowane, że każdy, kto nielegalnie przekracza granicę popełnia przestępstwo. Jak widać mamy problemy na poziomie rozróżniania znaczenia słów. Potem dziwić się, że ludzie o słabych głowach upijają się propagandą do utraty przytomności. 
Do wpisu: Imperialny Trump, Grenlandia i upadek Europy…
Data Autor
Grzegorz GPS Świderski
No właśnie! Dlatego Eskimosów w Grenlandii należy zostawić w spokoju. Status taki, jaki mają mieszkańcy Wysp Dziewiczych (kupionych przez USA od Danii), dałby im więcej autonomii, niż mają teraz, a byliby lepiej chronieni militarnie. A dla Polski wielokroć lepiej będzie, gdy Grenlandię kupią USA, bo to osłabi Rosję, która będzie musiała się na potęgę zbroić, by dorównać Amerykanom. 
Lech Makowiecki
@Grzegorz GPS Świderski.Najwyższy na świecie odsetek samobójstw na Grenlandii o czymś świadczy. Podobnie jak Aborygeni w Australii i Indianie w amerykańskich rezerwatach zostali odcięci od swego odwiecznego stylu życia - ciężkiej walki z bezlitosną przyrodą o przetrwanie. Tacy Aborygeni uważani byli długo za faunę Australii. Prawa obywatelskie otrzymali dopiero w II poł. XX wieku! Nie odnaleźli się w cywilizacji białego człowieka, a zostali przez niego pozbawieni umiejętności przetrwania w buszu. Rządowe zasiłki wydają dziś na alkohol i narkotyki, degenerując się w szybkim tempie...
Grzegorz GPS Świderski
Problem w tym, że ci lokalni Eskimosi nie mają kompletnie żadnego znaczenia militarnego, ekonomicznego czy cywilizacyjnego. Ani nie są żadnym zagrożeniem, bo nikomu nic złego nie są w stanie zrobić, ani nie da się ich nijak wykorzystać, czy wyzyskać. Więc można im dać całkowitą autonomię, pełną swobodę działania, pozwolić by robili, co chcą, zgodnie ze swoją kulturą i zwyczajami. Bazy wojskowe, radarowe, logistyczne czy kopalnie złota i metali ziem rzadkich można robić w dużej odległości od ich siedzib. Na Grenlandii jest tyle miejsca, że Amerykanie i Eskimosi w ogóle nie muszą sobie w drogę wchodzić. Jedyne co im grozi, to lewicowi idioci z Danii i całej EU, którzy swoją presją spowodują, że Trump przekupi Eskimosów dożywotnim dochodem gwarantowanym na poziomie zarobków dwa razy większych niż ich dzisiejsza średnia pensja, co spowoduje, że w ciągu pokolenia wymrą, bo się zapiją czy zaćpają na śmierć, czy inaczej zdegenerują. Największe zagrożenie dla Eskimosów to wrażliwość społeczna. Tak Brytyjczycy zniszczyli wielowiekową tradycję i kulturę Polinezyjczyków, którzy budowali genialne łodzie i mieli genialne metody nawigacyjne, dziś całkowicie zapomniane z powodu zasiłków. 
Bartosz Jasiński
Tekst dobrze „ustawia kamerę” na jeden kluczowy problem: Europa przez lata jechała na gapę w wagonie bezpieczeństwa, a teraz konduktor (USA) robi kontrolę biletów i nagle wszyscy udają, że portfela nie mają, bo „to kurtka brata”. Metafora z pociągiem trafiona.Najciekawsze w wątku Grenlandii jest to, że tu nie chodzi o romantyczną mapę w atlasie, tylko o twardą geostrategię Arktyki: szlaki, surowce, infrastruktura i kontrolę przestrzeni (plus ta cała „arktyczna” gra Chin i Rosji). Europa oburza się deklaracjami Trumpa, ale oburzenie bez realnych narzędzi odstraszania działa jak parasol z dziurą – niby jest, ale i tak mokniesz.Jednocześnie jedna rzecz prosi się o dopowiedzenie: jeśli Zachód ma wracać do realizmu i siły, to tym bardziej musi uważać na standardy, które odróżniają go od imperiów „klasycznych” – prawo, podmiotowość mieszkańców Grenlandii, samostanowienie Inuitów, transparentne umowy, a nie logika „kupię, bo mogę”. Bo inaczej Europa dostanie lekcję od USA, a potem od reszty świata usłyszy: „to już wasze zasady są elastyczne?”.I puenta o UE: problemem nie jest to, że Europa ma ambicje, tylko że ma ambicje bez energii, bez przemysłu i bez twardej zdolności obrony – czyli jak rycerz w zbroi z kartonu. Jeśli ma się nie „zwijać”, to musi wrócić do fundamentów: bezpieczeństwo, konkurencyjność, granice, energia, demografia. Reszta to PR.Dobry, prowokujący tekst – nawet jeśli ktoś nie kupuje wszystkich wniosków, to trudno uciec od pytania: czy Europa w końcu kupi bilet, czy dalej będzie dyskutować z konduktorem o „wrażliwości społecznej” kasownika?
Grzegorz GPS Świderski
Świetny artykuł! Precyzyjnie, dogłębnie, jasno i prawdziwie opowiada o tym, co w tytule. To kompendium wiedzy pozwalającej poprawnie ocenić sytuację geopolityczną na świecie. To dobre oświecenie dla ignorantów karmionych medialną propagandą. Dzięki!
wielkopolskizdzichu
"Duńczycy z pogardą traktowali miejscowych Inuitów, "W temacie traktowania tzw. kolorowych każdy biały mieszkaniec USA, gębę powinien trzymać na kłódkę, bo tak się składa że  i sterylizacja i eugenika w USA miała się całkiem dobrze pod rządami Republikanów.
Zbyszek
Tekst przeczytałem. Pytanie pozostało bez odpowiedzi. Zatem woli Pan unikać normalnego wyrażenia opinii, zastępując to czymś "ponad" tak-tak, nie-nie. Ma pan do tego prawo. 
Lech Makowiecki
Jacku, jak zwykle merytorycznie.Czy ktoś pytał kiedyś Indian (zarówno północno- jak o południowoamerykańskich) - czy zgadzają się na odebranie im ich terytorium przez Europejczyków? Ile mieli do powiedzenia Aborygeni w sprawie przejęcie Australii przez Wielką Brytanię? Że już nie wspomnę Azji i (zwłaszcza!) Afryki, która przeżyła hańbę niewolnictwa i do niedawna była totalnie skolonizowana (nawiasem mówiąc ludność  Afryki i Azji bierze teraz srogi odwet, przejmując na potęgę Stary Kontynent). Nikt nie pytał Eskimosów (zwanych przez samych siebie Inuitami) - czy godzą się na najazdy Wikingów albo na obecną dominację Danii... Grenlandia to najbardziej stresogenny kraj na świecie - absolutne pierwsze miejsce w rankingu ilości samobójstw (około 1 na tysiąc mieszkańców)!Ludzie się nie zmieniają; doskonalą się jedynie (jak mawiał mój dowódca kompanii) "środki rażenia siły żywej przeciwnika"... Skoro tak jest od zawsze - skąd to zdziwienie Europy, że Amerykanie chcą przejąć to, co jest im niezbędne do rozwoju, dominacji i własnego bezpieczeństwa? Niemcy wielokrotnie próbowali zdobyć swój wymarzony Lebensraum (m.in. kosztem Polski). Dziś robią to samo siłami V kolumny i ekonomicznego przejęcia naszego kraju. I są już bardzo blisko celu!  Jedną ze swych fraszek, poświęconą grabarzom I RP (Sasi, Stanisław August Poniatowski) zakończyłem puentą:"(...) Gdyś słaby i wróg staje u twojego progu - Nie dziw się! Silni wchodzą zawsze tam, gdzie mogą"...Polecam:"Historia we fraszkach: od Mieszka po Staszka"facebook.com 
Marek Michalski
"Polska ma ciągle jeszcze szanse na ucieczki spod tego zbliżającego się walca szczególnie ze swoim sowieckim doświadczeniem. Ludzie nie rozumieją, że celem socjalizmu/komunizmu nie jest rozwój ekonomii, ale rozwój totalnej kontroli na wzór chińskiego reżimu. Polacy dobrze znają niebezpieczną i duszącą niszczycielską siłę ideologii, której ajatollahowie rezydowali kiedyś na Kremlu, a teraz urzędują w Brukseli."Polacy już nie znają, a przede wszystkim nie kojarzą komunizmu moskiewskiego z brukselskim. W pierwszej tkwiliśmy do samego upadku bo pilnowała nas Armia Czerwona. Teraz sami się pilnujemy, nawet gorliwiej. Rozumiem potrzeby propagandy, ale nie wiedziałem, że u Pana jest taka potrzeba obowiązku, by nazywać komisarzy ajatollahami. Raczej Donald Trump tu zalatuje turanizmem, gdy rozpoczął zbieranie ziem amerykańskich. Najlepiej zresztą atakując swoich sojuszników. Przy okazji określenie flanka wschodnia nabrało sensu, bo nadał je dopiero kontekst frontu północnego wojny z sojusznikiem o Grenlandię. Korzyść z tego jest dla Polski, że bankructwo polityki unijnej i NATOwskiej stało się jasne. Potrzebne (od zawsze) są inne zasady i sojusznicy, niż ci co deklarują uwikłamy was, wykorzystamy a na koniec sprzedamy boście słabi wiarą w obietnice.