|
|
Grzegorz GPS Świderski No właśnie! Dlatego Eskimosów w Grenlandii należy zostawić w spokoju. Status taki, jaki mają mieszkańcy Wysp Dziewiczych (kupionych przez USA od Danii), dałby im więcej autonomii, niż mają teraz, a byliby lepiej chronieni militarnie. A dla Polski wielokroć lepiej będzie, gdy Grenlandię kupią USA, bo to osłabi Rosję, która będzie musiała się na potęgę zbroić, by dorównać Amerykanom. |
|
|
Lech Makowiecki @Grzegorz GPS Świderski.Najwyższy na świecie odsetek samobójstw na Grenlandii o czymś świadczy. Podobnie jak Aborygeni w Australii i Indianie w amerykańskich rezerwatach zostali odcięci od swego odwiecznego stylu życia - ciężkiej walki z bezlitosną przyrodą o przetrwanie. Tacy Aborygeni uważani byli długo za faunę Australii. Prawa obywatelskie otrzymali dopiero w II poł. XX wieku! Nie odnaleźli się w cywilizacji białego człowieka, a zostali przez niego pozbawieni umiejętności przetrwania w buszu. Rządowe zasiłki wydają dziś na alkohol i narkotyki, degenerując się w szybkim tempie... |
|
|
Grzegorz GPS Świderski Problem w tym, że ci lokalni Eskimosi nie mają kompletnie żadnego znaczenia militarnego, ekonomicznego czy cywilizacyjnego. Ani nie są żadnym zagrożeniem, bo nikomu nic złego nie są w stanie zrobić, ani nie da się ich nijak wykorzystać, czy wyzyskać. Więc można im dać całkowitą autonomię, pełną swobodę działania, pozwolić by robili, co chcą, zgodnie ze swoją kulturą i zwyczajami. Bazy wojskowe, radarowe, logistyczne czy kopalnie złota i metali ziem rzadkich można robić w dużej odległości od ich siedzib. Na Grenlandii jest tyle miejsca, że Amerykanie i Eskimosi w ogóle nie muszą sobie w drogę wchodzić. Jedyne co im grozi, to lewicowi idioci z Danii i całej EU, którzy swoją presją spowodują, że Trump przekupi Eskimosów dożywotnim dochodem gwarantowanym na poziomie zarobków dwa razy większych niż ich dzisiejsza średnia pensja, co spowoduje, że w ciągu pokolenia wymrą, bo się zapiją czy zaćpają na śmierć, czy inaczej zdegenerują. Największe zagrożenie dla Eskimosów to wrażliwość społeczna. Tak Brytyjczycy zniszczyli wielowiekową tradycję i kulturę Polinezyjczyków, którzy budowali genialne łodzie i mieli genialne metody nawigacyjne, dziś całkowicie zapomniane z powodu zasiłków. |
|
|
Bartosz Jasiński Tekst dobrze „ustawia kamerę” na jeden kluczowy problem: Europa przez lata jechała na gapę w wagonie bezpieczeństwa, a teraz konduktor (USA) robi kontrolę biletów i nagle wszyscy udają, że portfela nie mają, bo „to kurtka brata”. Metafora z pociągiem trafiona.Najciekawsze w wątku Grenlandii jest to, że tu nie chodzi o romantyczną mapę w atlasie, tylko o twardą geostrategię Arktyki: szlaki, surowce, infrastruktura i kontrolę przestrzeni (plus ta cała „arktyczna” gra Chin i Rosji). Europa oburza się deklaracjami Trumpa, ale oburzenie bez realnych narzędzi odstraszania działa jak parasol z dziurą – niby jest, ale i tak mokniesz.Jednocześnie jedna rzecz prosi się o dopowiedzenie: jeśli Zachód ma wracać do realizmu i siły, to tym bardziej musi uważać na standardy, które odróżniają go od imperiów „klasycznych” – prawo, podmiotowość mieszkańców Grenlandii, samostanowienie Inuitów, transparentne umowy, a nie logika „kupię, bo mogę”. Bo inaczej Europa dostanie lekcję od USA, a potem od reszty świata usłyszy: „to już wasze zasady są elastyczne?”.I puenta o UE: problemem nie jest to, że Europa ma ambicje, tylko że ma ambicje bez energii, bez przemysłu i bez twardej zdolności obrony – czyli jak rycerz w zbroi z kartonu. Jeśli ma się nie „zwijać”, to musi wrócić do fundamentów: bezpieczeństwo, konkurencyjność, granice, energia, demografia. Reszta to PR.Dobry, prowokujący tekst – nawet jeśli ktoś nie kupuje wszystkich wniosków, to trudno uciec od pytania: czy Europa w końcu kupi bilet, czy dalej będzie dyskutować z konduktorem o „wrażliwości społecznej” kasownika? |
|
|
Grzegorz GPS Świderski Świetny artykuł! Precyzyjnie, dogłębnie, jasno i prawdziwie opowiada o tym, co w tytule. To kompendium wiedzy pozwalającej poprawnie ocenić sytuację geopolityczną na świecie. To dobre oświecenie dla ignorantów karmionych medialną propagandą. Dzięki! |
|
|
wielkopolskizdzichu "Duńczycy z pogardą traktowali miejscowych Inuitów, "W temacie traktowania tzw. kolorowych każdy biały mieszkaniec USA, gębę powinien trzymać na kłódkę, bo tak się składa że i sterylizacja i eugenika w USA miała się całkiem dobrze pod rządami Republikanów. |
|
|
Zbyszek Tekst przeczytałem. Pytanie pozostało bez odpowiedzi. Zatem woli Pan unikać normalnego wyrażenia opinii, zastępując to czymś "ponad" tak-tak, nie-nie. Ma pan do tego prawo. |
|
|
Lech Makowiecki Jacku, jak zwykle merytorycznie.Czy ktoś pytał kiedyś Indian (zarówno północno- jak o południowoamerykańskich) - czy zgadzają się na odebranie im ich terytorium przez Europejczyków? Ile mieli do powiedzenia Aborygeni w sprawie przejęcie Australii przez Wielką Brytanię? Że już nie wspomnę Azji i (zwłaszcza!) Afryki, która przeżyła hańbę niewolnictwa i do niedawna była totalnie skolonizowana (nawiasem mówiąc ludność Afryki i Azji bierze teraz srogi odwet, przejmując na potęgę Stary Kontynent). Nikt nie pytał Eskimosów (zwanych przez samych siebie Inuitami) - czy godzą się na najazdy Wikingów albo na obecną dominację Danii... Grenlandia to najbardziej stresogenny kraj na świecie - absolutne pierwsze miejsce w rankingu ilości samobójstw (około 1 na tysiąc mieszkańców)!Ludzie się nie zmieniają; doskonalą się jedynie (jak mawiał mój dowódca kompanii) "środki rażenia siły żywej przeciwnika"... Skoro tak jest od zawsze - skąd to zdziwienie Europy, że Amerykanie chcą przejąć to, co jest im niezbędne do rozwoju, dominacji i własnego bezpieczeństwa? Niemcy wielokrotnie próbowali zdobyć swój wymarzony Lebensraum (m.in. kosztem Polski). Dziś robią to samo siłami V kolumny i ekonomicznego przejęcia naszego kraju. I są już bardzo blisko celu! Jedną ze swych fraszek, poświęconą grabarzom I RP (Sasi, Stanisław August Poniatowski) zakończyłem puentą:"(...) Gdyś słaby i wróg staje u twojego progu - Nie dziw się! Silni wchodzą zawsze tam, gdzie mogą"...Polecam:"Historia we fraszkach: od Mieszka po Staszka"facebook.com |
|
|
Marek Michalski "Polska ma ciągle jeszcze szanse na ucieczki spod tego zbliżającego się walca szczególnie ze swoim sowieckim doświadczeniem. Ludzie nie rozumieją, że celem socjalizmu/komunizmu nie jest rozwój ekonomii, ale rozwój totalnej kontroli na wzór chińskiego reżimu. Polacy dobrze znają niebezpieczną i duszącą niszczycielską siłę ideologii, której ajatollahowie rezydowali kiedyś na Kremlu, a teraz urzędują w Brukseli."Polacy już nie znają, a przede wszystkim nie kojarzą komunizmu moskiewskiego z brukselskim. W pierwszej tkwiliśmy do samego upadku bo pilnowała nas Armia Czerwona. Teraz sami się pilnujemy, nawet gorliwiej. Rozumiem potrzeby propagandy, ale nie wiedziałem, że u Pana jest taka potrzeba obowiązku, by nazywać komisarzy ajatollahami. Raczej Donald Trump tu zalatuje turanizmem, gdy rozpoczął zbieranie ziem amerykańskich. Najlepiej zresztą atakując swoich sojuszników. Przy okazji określenie flanka wschodnia nabrało sensu, bo nadał je dopiero kontekst frontu północnego wojny z sojusznikiem o Grenlandię. Korzyść z tego jest dla Polski, że bankructwo polityki unijnej i NATOwskiej stało się jasne. Potrzebne (od zawsze) są inne zasady i sojusznicy, niż ci co deklarują uwikłamy was, wykorzystamy a na koniec sprzedamy boście słabi wiarą w obietnice. |
|
|
Jacek K. Matysiak Pytania jak na przesłuchaniu. Proszę jeszcze raz przeczytać tekst. To powinno pomóc. Pozdrawiam i przypominam, że często punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... |
|
|
Zbyszek Szereg błędnych, niepełnych tez i stwierdzeń. Auto popiera zamiar Stanów przejęcia Grenlandii? Tak? Nie? |
|
|
NASZ_HENRY Obraz pokazuje więcej niż tysiąc słów. 😉 Poniżej grafika ukazująca rzut na Arktykę z podziałem na strefy poszczególnych krajów.
d-pa.ppstatic.pl
Fioletowe oznaczenia pokazują obszar z którego mogą lecieć pociski balistyczne w kierunku Ameryki Północnej
Jak zawsze extra wpis 🌼 |