|
|
Jabe OK, w takim poślą do przedszkola obok huty. To nie tłumaczy, czemu huta, prócz spustu surówki, ma niańczyć dzieci. |
|
|
tricolour @Jabe
Masz dzieci? Ja mam. Przedszkoke obok domu to idiotyzm. Jesli masz ośmiogodzinny dzien pracy to na ile do przedszkola odstawisz malucha? Na 10 godzin, doliczając czas dojazdu? Toż to debilizm. A jeśli w pracy jesteś - załóżmy że to huta - na pierwszą zmianę czyli 6-14 to dzieciaka gdzie dasz przed pracą?
Latwiej mieć dziecko pod ręką. To dlatego w google rodzice mają dzieciaki dwa piętra niżej, nieopodal prywatnego lekarza - żeby nie latać po mieście. Pieniądze mają mniejsze znaczenie. |
|
|
Jabe Komu będzie łatwiej? Łatwiej jest zajmować się czymś innym? Czemu nie podnieść ludziom pensji, by posłali dzieci do przedszkola obok domu? Nie łatwiej tak? |
|
|
Jabe To może warto się wpierw zastanowić, po co właściwie są przedsiębiorstwa? |
|
|
tricolour @Jabe
To jest tak: huta jest by produkować stal. Przychodzą ludzie do pracy, całymi setkami. Okazuje się, że mają dzieci i wożą je po mieście do przedszkoli. Przychodzi im do głowy pomysł, zeby czesc pieniędzy z zysku huty przeznaczyc na przedszkole, bo tak będzie łatwiej.
Tyle. |
|
|
tricolour @Jabe
Dlaczego komiczne? Skoro kopalnia ma klub sportowy i nie jest to komiczne, to dlaczego przedszkole jest komiczne gdy jest utrzymywane takze z zysku?
No chyba że dla Ciebie huta to piec, a nie ludzie...
A powiedz czy przedszkole we Wrocławiu w Google tez jest komiczne? |
|
|
Jabe Nawet gdyby wożenie dzieci na drugi koniec miasta miało sens, pozostaje absurd polegający na niezajmowaniu się tym, do czego zakład powołano, tylko czymś zupełnie innym. Oczywiście socjalistyczne państwa polityką podatkową takie absurdy powodują.
Natomiast pomysł zagospodarowania dostępnego ciepła jest zupełnie racjonalny. Na odpadach lepiej zarabiać, niż za ich usuwanie płacić – to oczywiste. A czy taka huta przeznacza nadwyżki mocy przerobowych na bawienie dzieci? Przecież to komiczne. |
|
|
tricolour @Jabe
To, że huta prowadzi przedszkole jest konsekwencją zatrudnienia tysiecy ludzi, ktorzy mają setki dzieci. Warto miec je pod ręką i stąd przedszkole blisko zakładu pracy - po prostu rodzic jedzie w jedno miejsce, nie dwa. Na takiej samej zasadzie w Siechnicy, obok elektrociepłowni wybudowano hektary szklarni, których ogrzewanie jest jednocześnie chłodzeniem w tejze cieplowni. Zamiast chłodni kominowej mamy szklarnię i warzywa całą zimę, Hiszpania nam nie jest potrzebna.
Jezeli nie widzisz związku powyzszego z wydawaniem pieniędzy w kraju, to chyba Ci tego nie narysuję dokladniej. |
|
|
Jabe Ludzie nie robią zakupów, by służba zdrowia miała pieniądze. I to jest normalne. Lewicowcy przejawiają jakąś przedziwną skłonność do rozwiązywania problemów nie tam, gdzie powstają. Huty mają niańczyć dzieci pracownikom, a lud jest winny tego, że nie sponsoruje państwa odpowiednimi zywczajami konsumenckimi. Naród zawodzi oczekiwania.
Nie rozumiem też, czemu właściwie ktoś nie miałby mieć prawa dysponowania swoimi pieniędzmi, choćby to była zła (choć jednocześnie hołubiona) zagraniczna korporacja.
Złotówki zresztą za granicą są nic nie warte i trzeba je wymienić, sponsorując przy tym nasz eksport. |
|
|
tricolour @Jabe
Napisałeś, ze zakupy nie reperują budzetu. Owszem, reperują.
Co robią ze złotówkami? Zamawiają w Chinach Parksidy, Dextery, MacAlistery, Blaupunkty, Denony, Phillipsy i płacą nimi. |
|
|
Anonymous @ Ryszard Surmacz. Dziękuję za uwagi. Odnoszę słowa ks.Skargi do czasów współczesnych, nie IRP czy IIRP. Uznałem je za ilustrację współczesnych przyczyn rozpadu Rzeczpospolitej. Niemal dosłowną krytykę współczesności. Poza tym książkę nabyłem i chciałem się pochwalić. |
|
|
Jabe Jak to się ma do mojego komentarza?
Zresztą co oni robią za granicą z tymi złotówkami? Poważnie pytam. |
|
|
mjk1 Szanowny Autorze. Za Pana Marka nie będę odpowiadał. Jeżeli jednak post był skierowany do mnie – odpowiem. Pan, nie ja, przytoczył cytat ze słownika. Ja tylko zinterpretowałem wyzwolenie ziem polskich przez Związek Radziecki i konsekwencje owego wyzwolenia. Jeżeli chodzi o rok 1920 to wydaje mi się, choć mogę się mylić, że niejaki Józef Ginet, używający na co dzień zupełnie innego nazwiska, bardziej znany jako bandyta spod Bezdan, wbrew woli sejmu i rządu napadł w maju w Kijowie na Bolszewików. Do dziś nikt nie potrafi sensownie wytłumaczyć, co takiego cennego mieliśmy w Kijowie, co Bolszewicy chcieli nam wtedy odebrać. Ta czerwona hołota, nie dość tego, że nie oddała nam tego, co zabrała, to jeszcze pogoniła nasze pokój niosące wojsko. Na szczęście pod Warszawą dostali zadyszki i sprawca całego tego rabanu skorzystał z okazji i podał się do dymisji, uciekając pod spódnicę kochanki. Bardzo jednak proszę, żeby dymisji nie mylić z dezercją. Dezerteruje prosty żołnierz z poboru, który nie chce dać się zabić w imię obcych interesów. Bandyci, którzy owe burdy, wywołują najczęściej w celach rabunkowych, zawsze honorowo podają się do dymisji. Wobec takiej postawy stratega nad strategami, któremu dzisiaj stawiamy pomniki, decydującą bitwę musiał stoczyć gen. Rozwadowski. W nagrodę za jej wygranie został „umarty” w do dziś nie wyjaśnionych okolicznościach. Bandyta zaś wrócił w glorii i chwale na poprzednie stanowisko i do dziś uważany jest za obrońcę Europy przed Bolszewizmem a my mamy być z tego dumni.
|