Otrzymane komantarze

Do wpisu: Trochę futurologii
Data Autor
Jabe
Do śmierci generała Rozwadowskiego bandzior też się przyczynił.
Ryszard Surmacz
@wzdzichu Panie, Pan już się sam ulokował mylac Zagorskiego z Rozwadowskim.  
Ryszard Surmacz
@ jazgdyni Kiedyś, gdy Franciszek obejmował rzymskie bisupstwo, trafił mi się komentarz bardzo rezolutnej pani. Ostrzegała przed nim, powołujac się na jakaś ksiażkę, która opisywała działaność zakonu jezuitów. Miała to być jakaś rewelacja. Muszę odszukać ten przekaz. Kosciół dziś jest w podobnym stanie, jak w renesensie. Wówczas uratowała go reformacja, bo zmusiła do wysiłku obrony, a potem kontrreformacja, która wyrównała ów przechył. Jak piszę, dziś nie widać na horyzoncie żadnego ratunku. I to jest problem.
Ryszard Surmacz
@Jabe Pamięta Pan, co napisałem Panu w ostatnim komentarzu, czy mózg nie przyjł? Kup Pan te pięć tomow IPN-owskiego wydania "Gigantow polskiej nauki" i do poduszki. Jeżeli i one nie pomoga, to będzie Pan musiał skorzystać z młota pneumatycznego, aby robić w sobie ten komunistyczny beton. Amen.
Ryszard Surmacz
@ jazgdyni Wychodzi już czwarty tom Nowaka - ukazała sie już zajawka. Ale obawiam się, że i pięć tomów "Gigantow polskiej nauki" do niektórych nie jest w stanie dotrzeć, bo  maja wdrukowana niechęć do Polski, a zwłaszcza II RP. Tak jest, komuna tołkowała i tołkowała i coś z tego zostało. I gorzej, ta skaza trafia się na każdym poziomie wykszatłcenia, nie wyłaczajac profesorów. Z Gdynia można było inaczej. Można było ja tak rozbudować, aby swoja wielkościa udusiła Gdańsk. I problem przestałby istnieć - na zawsze. Ale i tu brakło albo odwagi, albo świadomości i rozsadku.
Ptr
"Bo tak naprawdę, to człowiek wybiera Boga dla siebie." -  Bóg jest jeden. Ale po ludzku możesz sobie wybrać spośród wielu. Jednak Bóg nie jest jeden , albo drugi, albo trzeci. Bóg jest w tym ujęciu całym zbiorem liczb i całą matematyką. Bóg jest wszystkim i jest nam objawione , że ta całość , wszystkie dające się pomyśleć aspekty bytu , mają w całości cechę dobra. Stworzenie przez Boga stworzone  jest dobre. Natomiast w tym , przez grzech duszy ludzkiej pojawiły się błędy. Żyjemy w świecie ludzkiego błędu , powstałego wewnątrz bezbłędneij przestrzeni stworzenia.  Wszyscy bogowie , dawni i obecni, wszystkie ideologie, wszystkie kultury, wszsytkie przekonania są tylko obrazem , interpretacją świata z punktu widzenia człowieka grzesznego.  Prawdziwa może być tylko taka interpretacja z punktu widzenia Pana Boga i taką interpretację ofiarował nam Jezus Chrystus.  Jak pisałem wcześniej , religie na świecie zajmują się wydzielaniem swoich własnych granic, ochroną własnych zasobów ( emocjonalnych , czyli tego w co wierzą wierni). Oczywiście substytuty religii, czyli ideologie czynią to samo. Świat dzieli zasoby quasi-duchowe pomiędzy swe główne ośrodki. Ależ ateiści też. I ci wierzący w komunizm naukowy też. I ci  wierzący w obecne lewackie rewelacje pseudonaukowe też. Religie i ideologie zaprzęgają swoich bogów , aby budować sobie imperia. czasem wielkie , czasem małe.  To wszystko są jakieś cyferki w przestrzeni matematyki w całości należacej do Boga. Równania błędne, ale cyfry są poprawne.Pan Bóg dopuszcza te błędy. Dusze ludzkie mają jakiś zmysł odróżniania błędu od poprawności dla obrony. Zawsze i wszędzie i w każdej kulturze działa dar rozpoznawania poprawnych rozwiązań - sumienie i mądrość.  Kościół nasz musi odpowiedzieć sobie na pytanie czy jest duchowy czy świecki. Czy patrzy na Pana Boga czy patrzy na porządliwości ludzkie w swoim otoczeniu i chce tym ludziom dać lepszość. Złudne poczucie lepszości.  Sprawa druga. Katolicki odruch Solidarności w stoczni i wszędzie - to było bohaterstwo.  Plan geopolityczny przejęcia wykończonej  kryzysem Polski w 1989 to było szalbierstwo.  Te dwie rzeczy  łącznie w 3RP okrzyknięto wolnością. Pod pretekstem wolności zdewastowano resztki tego co było dobre. Próbowano dokanać zmiany kulturowej na liberalizm i ateizm. Ta sprzeczność fundamentalna wyraża się w dualiżmie PiS-PO.  Do dzisiaj  powołują się na Solidarność dwie grupy o przeciwnych wektorach.    
Jabe
Ilu z wymienianych przez pana Surmacza z powodzeniem zajmowało się przedsiębiorczością w Polsce? Jeden: Stanisław Rogalski. Udało mu się uniknąć banktructwa sprokurowanego przez patriotyczną narodową polską władzę. I chwała mu za to, że się nie dał. No ale to dobitnie świadczy, czym była II RP. Tfu!
sake2020
@marsie....Przekaz jest za trudny ale nie tylko dla trolli jak ich Pan nazywa tylko dla przeciętnego Kowalskiego.Jak się potem nie dziwić,że Polacy dają w sondażach punkty ludziom kompletnie nie zasługującym na uwagę i nie mają żadnego autorytetu.Do społeczeństwa trzeba trafiać nie wykładem akademickim dla studentów politologii,nie patosem ale jasno i rzeczowo.Nie analizować czasy sprzed wieku tylko to co dzieje się tu i teraz a przecież dzieje się tak wiele.
Czesław2
Od kiedy rządzi Episkopat a nie Prymas zaczęło się bezjaje. Albo są ubezwłasnowolnieni ( tu sobie każdy może wpisać powód) ,albo zajęci trzepaniem kasy.
jazgdyni
@Ryszard Surmacz ... moja rola się kończy... Nie, nie, nie!!! Rychu! Nie wolno Ci tak mówić. Nawet myśleć. Im właśnie o to chodzi. Dobra, nie jesteśmy wojownikami. Ale napisać artykuł i szlus? Oni nie próżnowali. Wiesz ile jest tomów Dzieł Wszystkich Lenina? Palant z Unii bez przygotowania, bo nie potrzebuje, brukselski lewak wszystko wie i zawsze da radę, pojechał do Moskwy, a tam Ławrow go rozdeptał, jak karalucha. Mamy też popełnić ten błąd niebycia przygotowanym? Oni pracują dzień i noc. I są dobrzy w tej robocie. My natomiast w komunikacji, PR i propagandzie jesteśmy jak przedszkolaki z najmłodszej grupy pieluch. Trzeba drążyć, choć efekt może być po latach. Zadzwonię dzisiaj.
jazgdyni
1. Fałsz i obłudę. 2. Nowoczesną, lewacką głupotę. I najważniejsze: 3. Fakt zewnętrznego sterowania. To nie postać autonomiczna.
jazgdyni
Bardzo mi się ten papież nie podoba. Czy to ten mityczny "Czarny Papież"? Poważne głowy się zastanawiają. Ale co tam papież... Jest daleko i zajmuje się pedalstwem. Lecz co się dzieje z polskim kościołem? Przepraszam, ale to totalny burdel, a kościelna góra, może za jedynym wyjątkiem abp. Jędraszewskiego, smutno snuje się, jak w kisielu. Obcięli im jaja?
jazgdyni
Widzisz! Totalny brak wiedzy. Lecz wina głównie po stronie tych, co tę wiedzę powinni szerzyć. Podejrzewam, że tu 99% internautów nie ma najmniejszego pojęcia, że gdyby nie Czochralski, to nie mogliby klikać i gapić się w ekran. Otrzymać Si o czystości 99,99999999... - 11 dziewiątek po przecinku to nie tylko za jego czasu był szok. Taki krzem pozwala się bawić z półprzewodnikami. I nie byłoby Doliny Krzemowej. A przy okazji kabli z monokrystalicznej miedzi do audio Hi-End. A reszta genialnych wykonawców i inżynierów? Nie siedziałbym w pięknej Gdyni, którą zbudowali i uruchomili w kilkanaście lat. Czekam i czekam, aż ktoś powtórzy ten wyczyn. Tak, II RP to czas wysypu genialnych naukowców, konstruktorów i inżynierów. Ale, powiedz, kto to wie? A prof. Nowak będzie to miał dopiero w ostatnim tomie. Bodajże 8-mym. A jest dopiero 3-ci.
wielkopolskizdzichu
Chrzanienie o pikielhaubie, lokuje Pana Blogera w sawannach  tęsknot.  Panie Bloger. jesteśmy tu i teraz od ponad 1000 lat. Wywód prawa do ziemi, wywód związany z II RP jest kiepskim. Prawo do ziemi ma ten, który o nią walczy.
Ryszard Surmacz
@jazgdyni Witaj Janusz Dzięki za komplement, ale jakoś nie mam poczucia doniosłości ani tematu, który poruszam, ani swoich argumentów. Mam natomiast poczucie wołajacego na puszczy. To nie ja nawołuje do walki, lecz sytuacja, która już idzie, zmusi do niej wszystkich, bez wyjatku. A trolle, oni sami siebie ustawiaja, a nie mój artykuł. Tak, nadal w społeczeństwie panuje niechęć do nauki, nie mówiać już o madrości, nadal panuje bylejakość i bezgraniczna roszczeniowość, nadal większa nieświadoma władza cieszy się bolszewizm, niż zrozumienie własnego położenia i sytuacji. Itd.  Na takich składnikach państwa się nie zbuduje, ale za to wspólna klęska wykiełkuje, jak się patrzy. I chyba już na to nie ma rady. Troche tylko dziwi, że zdecydowana wiekszość, ktora jest innego zdania, nie zajmuje stanowiska. Największy zwiazek z tradycjami "S" siedzi jak trusia pod miedza i na co czeka? Janusz, napisałem artykuł, ale moja rola na tym się kończy. Przyjdzie czas, że inne oczy będa go inaczej czytać. Ale jaki bedzie koszt tej inności - jeszcze nikt nie wie. Pozdrawiam serdecznie. PS. Po zamieszczeniu swojego wpisu wszedłem na Twój ostatni wpis... ale czy warto się boksować, skoro nie ma przeciwnika.
Ryszard Surmacz
@ wzdzichu Tyle razy Pan prosiłem, niech Pan ściagnie tę pikielhaubę, a zaraz dotrze boży tlem do rozumu. Wszystko już sie pieprzy - nie Rozwadowski, lecz Zagórski. Znam księży, którym nie podba się przejmowanie zwyciestwa przez Kościół za pomoca "cudu nad Wisła".
Ryszard Surmacz
@ Imć Waszeć Tu Waszmość sie nie zgadzamy. Katolicyzm jest tak wrośnięty w polska kulturę, jak matka w rodzinę. Był taki ruch, który chciał odłaczyć od polskiego zwyczaju i obyczaju wszystko to, co nie jest polskie. I doszedł do wniosku, że musiałby pozbyć się świat Bożego Narodzenia. Nazywał się Zadruga.  W XVI w. księża w polskim kościele byli tak  zdemoralizowani, że np. w Przemyślu władze świeckei zakazały robienia z nimi interesów. Potem przyszła reformacja i kontrreformacja i w Polsce dość szybko wszystko wróciło do normy. Dziś niestety jest podobnie, ale jak napisałem, na horyzoncie nie ma żadnych szans na jakaś instytucję zmian (dawniej jezuici) - stad sugestia dużego wysiłku i spojrzenie w kierunku nowego zakonu. Oczywiście forma jest dowolna, nie musi to być zakon kościelny, tylko, że Kościół ma pieniadze, a "zakon" świecki musiałby korzystać z dotacji, czyli w grę wchodziłaby polityka. Dziś mamy nieuśwaidomiony stan wojny. Nie wyobrażam sobie nagłego ogłoszenia, że nagle zwalczamy katolicyzm tak samo, jak komunę. Oczywiście, że Watykan bedzie decydował o przyszłości katolicyzmu, a nie jacyś zwykli wierni, ale spraw Kościoła nie możemy utożsamiać z Bogiem, bez którego jesteśmy jak dzieci we mgle. W XIX w. na Ślasku zdarzyła się bardzo ciekawa sytuacja, oto niewielka ilość polskich księży (około 10) przeciwstawiło się niemieckiemu Kościołowi katolickiemu i musiało udowodnić jednocześnie, że sa katolikami i Polakami. I to się udało. Dziś w świetle niemieckiego dobrobytu, potomkowie tamtych Ślazaków odstępuja od Kościoła, nie zdajac sobie sprawy, że piłuja gałęź na której siedza. Reasomujac. Coś zbyt szybko Waszmość chcesz uciekać.  Człowiek, a już chrześcijanin na pewno nie jest przygotowany do rezygnacji z boskiego punktu odniesienia.
marsie
Celny wpis, Autorze, ale dla tutejszych troli za trudny – nie wiedzą, biedacy, czy lepiej atakować, czy olać? Ja o tych sprawach piszę prościej, bo zwracam się do „normalnych ludzi”, nie do „pseudo filozofów”, ale sens jest podobny - teraz tylko Polska, ta prawdziwa, może ten nasz świat uratować – może pomoże? Polecam - biuletynnowy.blogspot.com  
Ryszard Surmacz
@ mjk1 Panie, kup Pan te pięć tomów, a przestaniesz zadawać głupie pytania. Czochralski był, i kto wie czy jeszcze nie jest, jednym z najczęściej cywowanych naukowców na świecie. A słyszał Pan o Mościckim, o Sendzimirze, o Rogalskim, o Rejewskim...? I naucz się Pan tego na pamięć.
Dark Regis
Chrześcijaństwo tak, ale katolicyzm już nie. Papież z Argentyny będzie teraz robił wszystko, aby po pierwszej kobiecie, biskupem został pierwszy pedał. Było blisko: pl.wikipedia.org Katolicyzm oznacza "powszechność", ale próbuje się nas teraz przekonać, że to synonim "wolności, równości i braterstwa". Pomaga w tym dogmat o nieomylności papieża. Dziś czytałem, że dzielnice Madrytu są opanowane przez duże agresywne szczury przywiezione statkami do hiszpańskich portów. Nowy Kościół zdaje się działać podobnie. To jest ostrzał przedpola (luty 2021): 1) en.wikipedia.org 2) en.wikipedia.org
mjk1
Jeżeli tak, to zapytam inaczej: jaki projekt, przynajmniej jednego z tych gigantów polskiej nauki, wdrożono, lub choćby zapoczątkowano w II RP, co godne byłoby kontynuowania obecnie?  
wielkopolskizdzichu
"W 1920 r, odnieśliśmy dziejowe zwycięstwo nad najbardziej znienawidzonym zaborcą ale prawda o polskich kryptologach, którzy rozszyfrowali kody Armii Czerwonej, długo cieszyła się milczeniem, za to wszyscy słyszeli o „cudzie na Wisłą”. I powtarzali." To może śmielej. Kto stał za kolportażem "cudu na Wisłą'? Czy czasem nie purpuraci, którym przechrzta z ciągotami socjalistycznymi nie pasował na Zbawcę Polski? Dalej można pociągnąć. Kto stał za śmiercią Generała Rozwadowskiego? Czyż nie on "Ci".  
jazgdyni
@Ryszard Surmacz Jeżeli polskie społeczeństwo dojrzeje... Boleśnie mądre, lecz tragiczne. Dojrzeje? Potworny wysiłek, by dojrzało. I kto ma nad tym pracować? Panuje powszechna niechęć do mądrości. Została wyśmiana. Obala się nasze największe skarby - ostanie autorytety. Twarz największego i najważniejszego Polaka XX wieku czerwone błyskawice zamalowują czerwoną farbą. A teatr, bądź co bądź - sztuka i kultura - demonstruje postać świętego w seksie oralnym. Byśmy nie mieli punktu odniesienia. Bo jak Naszego Papieża sponiewierano i wyśmiano, to któż taki może być autorytetem. Mądrość i dobroć to niepotrzebna ściema. Komu to potrzebne? Taki światopogląd zaczyna dominować. A pamiętam jak ksiądz szedł z wiatykiem, to klękaliśmy do krótkiej modlitwy. A w liceum do nauczycieli zwracaliśmy się - pani profesor, panie profesorze. Każdy szacunek trzeba zniszczyć. Potwór zrodzony z połączenia bolszewii z faszyzmem niszczy powszechne obyczaje bardziej niż w 1939, lub 1945. Gdy ktoś napisze prawdziwą historię, to uczciwie stwierdzi, że najwięksi skurwysyni pojawili się po 1989 roku. Gdy rozanielona i niezamądra dzierlatka oznajmiła: - komunizm umarł. Tylko on nie umarł, tylko się przepoczwarzył w coś znacznie gorszego. Bolszewicy Stalina na szczęście nie mieli za dużo pieniędzy. Za to dziś wojownicy neo-bolszewii mają niemalże wszystkie pieniądze świata. Nawołujesz do walki... Kurcze - wyglądam jak Don Kichote z La Manchy... Trzymaj się Ps. Już dwaj dyżurni czerwonych błyskawic ustawili Twój felieton. Diagnoza - za mądry i za prawdziwy. Czyli, jak stempel z Mysiej - obrzydzić.
Ryszard Surmacz
@ Marek1taki Cha, cha, cha...  A co wyraża  twarz Hołowni?
Ryszard Surmacz
@ paparazzi Przeraża! Ale przeraża też coś innego, że Kościół pokłada nadzieje w rosnacym katolicyzmie w Chinach. To przypomina zauroczenie Rosja, która miała się nawrócić.