|
|
wielkopolskizdzichu Panie Jazgociezgdyni. Hasło "Cud nad Wisłą" pojawił się po wygranej batalii, a nie przed nią. W związku z tym nie mógł mieć żadnego znaczenia propagandowego w czasie wojny polsko-sowieckiej. |
|
|
jazgdyni Hasło >>Cud nad Wisłą<< w pewnym momencie, przy tamtej mentalności był potrzebny i spełnił swe socjologiczne zadanie. Jak w czasach Wojen Szwedzkich Matka Boska na murach Częstochowy. Ludzie kochają cudy i lepiej się czują, gdy nad nimi Święta Opatrzność czuwa. To nie temat do kpin, tylko prosty i pożyteczny zabieg psychologiczny. |
|
|
jazgdyni @Ryszard Surmacz
Czytałem kilka tekstów o tym jezuickim rodowodzie. Jezuici mają złą markę wśród ludu Ameryki Płd. i Centralnej. Gorsza jest współpraca z tamtejszym kościołem progresywnym, czy ludowym, czy jak on się tam zwie, ale na prawdę z komunistycznym i lewackim.
Skoncentrujmy się na polskim kościele. Rozłam za rozłamem. |
|
|
jazgdyni @Imć Waszeć
Dzięki, dzięki. Zaglądałem już na 1) - phpBB. Lecz coś mi się zdaje, że tam nie było za darmo. Jakieś roczne abonamenty i , czego nie lubię, rozwiązania w chmurze. Forum powinno być archiwizowane na naszym twardym dysku. Jeżeli ma być poważne. To nie forum na pogaduchy. Parę ściśle określonych zakładek tematycznych. Np. >>Rozciąganie i zginanie<<, czyli współczesna matematyka. Albo >>Nie ma choroby pęcherza - cały człowiek jest chory<<. Albo >>Czy istnieje cywilizacja polska?<< |
|
|
jazgdyni @Ryszard & @Imć
Dlaczego Ryszardzie myślisz, że zacieśnienie współpracy z Japonia + Korea stwarza zagrożenie ze strony Chin? Oni tak nie rozumują. Raczej wówczas konkurencyjnie usiłowali by ich wyeliminować oferując lepszą współpracę. Takie ich gierki. Gdybyśmy uderzyli do Tajwanu, czy Hong Kongu, to już zupełnie inna sprawa.
Egzotyczne koalicje są fajne, tylko... nam brakuje doświadczenia i niestety jesteśmy za naiwni dla takich spryciuli, jak Indie, czy Malezja. A poza tym - problemy logistyczne.
Mimo wszystko skoncentrowałbym się na budowie 3Morza. W miarę umacniania wciągając w to i Ukrainę, i Turcję. |
|
|
Ptr "Jego upadek może spowodowac ,że zostanie ona zapomniana" - Oczywiście na tej Ziemi każda religia wykraja sobie obszar i broni go jak przedsiębiorstwa produkującego wino. Wierni mają być lojalni wobec organizacji. Jednak jeżeli organizacja przekroczy jakiś poziom hipokryzji pojawiają się skądś sygnały ,że jest źle i różne rzeczy mogą się dziać. Nie dokonam tu analizy teologicznej upadku Kościołów czy wierzeń. Ale czasem działanie proforma (jak np. w protestantyzmie) nic nie daje. Albo prowadzi do nieporządanych zjawisk.
Pozdrawiam serdecznie |
|
|
Ryszard Surmacz @ Ptr
W Pańskeij wypowiedzi nie ma nic ani egzotycznego, ani tym bardziej przesadzonego. To wszystko prawda, tylko, że człowiek tu na ziemi, musi dać sobie radę sam z soba. Również w kwestii relacji z Bogiem, jakkolwiek go interpretować. Historia natomiast podpowiada, że cała nauka, która stworzył Kościół w swoim 2000-leciu, żyje dotad, dopóki żyje sam Kościół. Jego upadek, może spowodować, że zostanie ona zapomniana. I to też jest socjologia i fizyka. Byłoby szkoda. Wypełnienie pustki zajęłoby światu dużo czasu i ogromu ofiar.
I oczywiście, przeciwieństwa nie moga mieć wspólnego źródła.
Ale proszę zinterpretować stwierdzenie Augustyna, że zło jest brakiem dobra. I tu odwrotnie: potocznie wszystko pasuje, jednak zło jest złem, a dobro dobrem - na zasadzie przeciwieństw. Ważne sa jednak proporcje. Ich zachwianie na rzecz przewagi zła burzy cały porzadek dobra - przykładem sa nasze czasy dzisiejsze. Zaburzenie porzadku powoduje walkę, ktora jeżeli doprowadzi do odzyskania dawnych proporcji dobro-zło, zło sie uspokaja i zycie toczy się dalej. Jeżeli natomiast zło zwycięży, wszystko sie rozpada, łacznie z dobrym Bogiem. A wówczas wszystko gaśnie, świat staje sie nicościa. I wychodzi na to, że mimo wszystko mamy do czynienia z walka nie na bogów, lecz samych Bogów. Proszę wykazać błędy w moim rozumowaniu. |
|
|
Ptr Oczywiście w świetle tradycyjnego rozumienia słów, religia, Bóg , rozumiemy jakiś zespół zachowań osobistych i społecznych. Na pewno to co napisałem może wydawać się egzotyczne czy przesadzone. A chodzi mi o to , że Bóg -absolut, stwórca nie jest zjawiskiem socjologicznym, ale fizyczną , biologiczną i socjologiczną podstawą wszelkiego bytu. Innymi słowy gdyby Bóg umarł , jak stwierdził filozof, świat znika, światło gaśnie, nie ma nic.
Trzecia RP to rzeczywiście złożony proces. Chodzi mi o to , aby rozumieć ,że przeciwieństwa nie mają wspólnego źródła. |
|
|
Ryszard Surmacz @ Ptr
Serdecznie witam
W zasadzie wzystko się zgadza, może z wyjatkiem kultury, która wypracował człowiek dla własnej obrony. Kultura, to zbiór ludzkich doświadczeń, a także jego dorobek materialny i duchowy. Jeżeli religia jest częścia kultury, to całość powinna należeć do człowieka - oczywiście w symbiozie z Bogiem.
Nie porusza Pan jednak rzeczy najważniejszej - obecnej kondycji Kościoła. To właśnie ona, podobnie, jak w renesansie, jest powodem zamieszania w świecie chrześcijańskim. Jeżeli Kościół we własnym zakresie (!) nie zrobi z tym porzadku, trzeba powiedzieć wprost i bez ogródek - katolicyzm może podzielić los protestantyzmu lub w gorszej wersji, ludzie nawet moga odwołać się do innego Boga. Kościół, pośrednik pomiędzy człowiekiem a Bogiem musi być zdrowy, tak jak musi być zdrowy sam człowiek. Takie ujęcie nie podpowiada historia i zwykła logika, której tu na ziemi podlega człowiek. Tak to mniej więcej widzę.
Stocznie, to bohaterstwo,
przejęcie Polski po 1989 r., to już polityka, nasza naiwność i złe wykształcenie.
Wolność zinterpretowano, jak za cara i cesarza. Brakło tylko liberum veto, ale powstały takie twory zamydlajce oczy, jak Unia Wolności, Wirtualna Polski, fundacje, eurregiony itd. Oswojono nas z kłamstwem, jak za Sasów, i reszte polaciało, jak dawniej: brak honoru, obojetność na rozkradanie, sprzedajność elit, mizdrzenie się do silniejszego, w tym wypadku Brukseli. W tym wszystkim czlowiek musi odnaleźć siebie i swojego Boga. Łatwe rozwiania się skończyły.
Pozdrawiam |
|
|
Valdi Tak, zgadzam się. Swoista atrofia, splątanie myśli.
Ale widzę - "przyzwoitki" już działają. |
|
|
Ryszard Surmacz @ marsie
Krytykę przyjmuję - prawdopodobnie jest słuszna, ale Pański styl, przykro mi, ale nie wyróżnia się na tle ogólnej narracji. Po prostu, już na nikogo nie działa.
Co do szczegółów - nie ma jeszcze suwerennej Polski, i kilka pomniejszych. |
|
|
Ryszard Surmacz @ Imc Wazeć
Japonia i Korea... Chin nie da sie ominać w Azji, tak jak w Europie Stanów. Podanie ręki Japonii i Korei wiaże się z opozycja wobec Chin. A to, jak na razie, nie jest nam potrzebne. |
|
|
Ryszard Surmacz @ Imć Waszeć
Trafna uwaga. Tak, dni "ekumeniczne" u wielu wiernych wywołuja zdziwienie, a nawet niesmak. |
|
|
Ryszard Surmacz @mjk1
Oj, Panie , coś się Panu wypsło , zreszt nie po raz pierwszy ani trzeci, i żebyś Pan stanał na uszach, to już tonu nie bobierzesz. Tyle. |
|
|
Dark Regis Oczywiście. Nie jest to najbezpieczniejsze i boty się wciskają, ale za to może być całkowicie za free i to z czatem. Na dziś wieczór już może chodzić ;)
1) phpbb.pl
2) forumotion.com
Są też klony:
3) mybb.com |
|
|
Dark Regis Tak. Japonia i Korea już od dawna puszczają do nas oko. W takim zacnym towarzystwie przeskoczylibyśmy Niemcy gospodarczo i technologicznie zanim urodziłyby kolejnego Hitlera. |
|
|
jazgdyni @Imć Waszeć
Korzystając z okazji, czy mógłbyś Waszeci poradzić jak założyć tanie i fajne forum?
JK |
|
|
Jabe Kłopot w tym, że przywoływanie ducha okresu dwudziestolecia międzywojennego grozi próbą restauracji II RP, o której wiemy już, że zawiodła. Ów duch jest zresztą również podejrzany, bo w dużym stopniu oparty na mistyfikacji, gdyż wtedy też uprawiano bezczelną propagandę sukcesu. A gdy w końcu pewien pan z wąsikiem powiedział sprawdzam, miraż boleśnie się rozwiał. |
|
|
Dark Regis A czymże innym jest reformacja lub kontrreformacja jak nie tym, o czym ja piszę? Reformacja dziś polegać będzie na obronie przed marksistowskim papiestwem. Kontrreformacja wyrówna przechył dopiero po obaleniu marksizmu i "ekumenizmu" dla obcych wiar w obecnej płaszczącej się u cudzych stóp formie. Dni obcych religii w Kościele w obliczu takiego zagubienia kleru są czymś kompletnie niezrozumiałym i po prostu obrzydliwym. |
|
|
Dark Regis Pogodzę Was Panowie, bo się wyraźnie czepiacie do czegoś, czego już nie można zmienić. Chcemy powrotu do "ducha okresu dwudziestolecia międzywojennego" abstrahując od konkretnego reżimu sprawującego władzę, czyli do budowy własnego państwa w oparciu głównie o własne zasoby ludzkie i intelektualne, a z czasem też finansowe. A to, czy to państwo będzie budowane powiedzmy za jakąś rudę niklu czy tytanu sprowadzaną z państwa trzeciego, albo inżynierów i wykładowców sprowadzonych tu do nauczenia naszych z państwa trzeciego, to już jest problem państwa trzeciego i nic nam do tego. ;) |
|
|
wielkopolskizdzichu Do tego trzeba dołożyć los fabryki Cegielskiego i rozsianych po Wielkopolsce jej kontrahentów. Otóż Wielkopolska posiadała moce produkcyjne i wiedze umożliwiającą taśmowe wypuszczanie dowolnego modelu samolotu co zostało udowodnione przez Niemców, jedyną ich inwestycją wojenną, było postawienie tłoczni profili aluminiowych na lotnisku w Krzesinach.
Cegielski został zmuszony przez koterię Piłsudskiego do wysłania pracowników i maszyn w świętokrzyskie. W rezultacie wyprodukowano około 500 armat które, w ramach spłaty długów zostały wysłane do UK.
Te armaty można było produkować na rzecz Armii Polskiej od początku lat 30' w Poznaniu lub Katowicach, bez zaciągania pożyczek. |
|
|
Jabe Jeśli ma Pan jakieś zastrzeżenia do tego, co napisałem, proszę się nie krępować i je wyłuszczyć. |
|
|
mjk1 Osobny wpis dla Szanownego Kajakarza z Trójmiasta.
Siedzi Pan w tej pięknej Gdyni, którą zbudowali i uruchomili w kilkanaście lat i czeka, aż ktoś powtórzy ten wyczyn. Zamiast czekać, trzeba było słuchać, czego w szkole uczono. Pozwoli Pan, że przypomnę.
O Gdyni sam jej twórca i budowniczy powiedział, że pożyczyliśmy pieniądze na dwie Gdynie a stoi tylko jedna.
Za pożyczone pieniądze, to każdy głupi nie tylko Gdynię wybudować potrafi. Sztuką jest zrobić to samo, nie pożyczając pieniędzy.
W związku z tym zapytam: jak było możliwe odbudowanie i rozbudowanie stoczni w PRL bez pożyczek z Europy Zachodniej i USA skoro po wojnie: Stocznia Gdańska była zrujnowana, stoczni północnej nie było, gdańskiej stoczni remontowej nie było, stoczni Wisła nie było, stocznia Nauta nie istniała, stoczni marynarki wojennej nie było, stocznia szczecińska zbombardowana, stoczni Wulkan nie było, stoczni Gryfia nie było, stoczni Parnica nie było, stoczni rzecznej nie było. Ponad setka kooperantów przemysłu okrętowego nie istniała.
Czyżby ówczesny rząd po spłaceniu długów za utrzymanie polskiej armii w Anglii i spłaty własności amerykańskiej w Polsce ograbił ludność, która po przegranej wojnie była tak bogata, że z tego wybudował nowoczesny przemysł stoczniowy, flotę handlową (PLO, PŻM, PŻB), dalekomorską flotę rybacką w Gdyni i Szczecinie, bałtycką flotę rybacką w Świnoujściu, Kołobrzegu, Władysławowie. Tylko flota obsługująca statki na łowiskach liczyła kilkadziesiąt jednostek.
Stocznie budowały statki dla ZSRR (główny kupiec), Brazylii, Egiptu, Wietnamu, a nawet Chin i Albanii.
To wszystko chce Pan zrównoważyć jedną jedyną Gdynią wybudowaną za pieniądze, które trzeba było zwrócić w podwójnej wysokości?
Pan kpi, czy o drogę pyta.
|
|
|
mjk1 Albo Szanowny Autor nie potrafi czytać ze zrozumieniem, albo rżnie głupa, bo nie przypuszczam, że jest aż tak tępy, że nie rozumie tego, co sam napisał.
A napisał dokładnie, że „… musimy wrócić do prawdziwie niepodległych czasów II RP, bo tam się wszystko zaczęło i jeszcze nic nie skończyło. Innej drogi nie ma”.
W związku z tym zadałem Szanownemu Autorowi pytanie, jak ta IIRP wykorzystała osiągnięcia tych naukowców i wynalazców?
Skoro nie otrzymałem odpowiedzi, pozwoli Pan, że w skrócie przypomnę.
Z wynalazków Czochralskiego korzystał przede wszystkim przemysł zagraniczny, głównie niemiecki. W II RP z jego dorobku korzystało tylko wojsko. Jak wykorzystało mogliśmy się przekonać we wrześniu 1939r.
Mościckiego ściągnięto do kraju w celu uruchomienia Chorzowskich Azotów, bo fachowcy po plebiscycie wyjechali do Niemiec zabierając całą dokumentację. Tarnowskie Azoty, jak i pozostałe zakłady COP-u zaczęto budować, bo bandyta spod Bezdan nosił się z zamiarem sprzedaży Śląska.
Z osiągnieć Sędzimira skorzystała tylko Huta Pokój należąca do kapitału niemieckiego.
Z osiągnięć Rajewskiego, jak również Zygalskiego i Różyckiego korzystało ówczesne wojsko. Tak fantastycznie wykorzystało ich osiągnięcia, że we wrześniu 1939 r. w tydzień było pozamiatane.
O Rogalskim napisał Jabe, więc powtarzał nie będę.
Zapytam wiec jeszcze raz: po co mamy wracać do tej wspaniałej nieboszczki II RP? Co tam było takiego fantastycznego, co warte byłoby kontynuacji?
|
|
|
wielkopolskizdzichu Piszesz Pan to będąc trzeźwy? Generał Rozwadowski który faktycznie przejął dowodzenie w najtrudniejszym okresie obrony Warszawy został przez kumpli Piłsudskiego wsadzony za kraty i uśmiercony. |