Otrzymane komantarze

Do wpisu: Skąd brać elity - dopowiedzenie
Data Autor
jazgdyni
Panie Dżabe, panie Dżabe Albo mnie pan czytasz po łebkach, albo nawet nie czytasz, co uważałbym za wielce obraźliwe. Tysiąc razy pisałem, że tylko dlatego jestem Pisiorem, że nie ma absolutnie żadnej alternatywy. Nie ma u nas żadnej grupy, która byłaby szczerze pro-państwowa i pro-obywatelska. Pokaże mi pan taką - pobiegnę w podskokach.
Jabe
Pisze Pan, jakby PiS u władzy był celem samym w sobie.
jazgdyni
@Cześć Ryszardzie Masz to na prawdę dobrze i szeroko przemyślane. Dobry esej, a może i więcej, by z tego powstał, Chyba nawet lepsza książka, niż "Cham niezbuntowany" Ziemkiewicza. Mam kłopot - odnieść się uczciwie do całości, na tym portali niepodobna. Przy tych technicznych ograniczeniach, trzy, cztery komentarze byłyby potrzebne. Muszę więc sobie wyznaczyć jakieś ruchy piwotowe - zwrotne i centralne. Na początku trafnie określasz światopoglądowe różnice naszego społeczeństwa. Przekonania, co do swojego miejsca na świecie i swojej roli w tej przestrzeni, mocno zależą od swojego pochodzenia. Dorastając, tylko się utrwala swój genetyczny kod po przodkach. Nawet jeśli w młodości zostaje się buntownikiem i rewolucjonistą, to i tak później wraca się do korzeni. Sęk w tym, że wielu Polaków nie ma korzeni, albo tylko nic o nich nie wie. Ci są zdani na pastwę losu i raczej z nim nie walczą. Tu bym podkreślił istotną rolę milczącej większości.  Obecnie na poziomie gdzieś 40 - 55% rodaków. Lecz ciekawe, że w 1980 roku do Solidarności przystąpiło 10 milionów dorosłych ludzi. A to, wydaje mi się, chyba 90% narodu. To tak samo tajemnicza liczba, jak 95% (badania CBOS z 2011) polaków deklarujących się jako katolicy. Co to wszystko może oznaczać? Myślę, że istnieje spora elastyczność w poglądach, oraz wybieranie zawsze najłatwiejszego rozwiązania, czy decyzji. Taka, nieco sarkastycznie, życiowa gnuśność. Nawołujesz do zdobywania wiedzy, do studiowania naszej historii i kultury, lecz wydaje mi się, że ludzie za bardzo tego nie pragną. Czy może to jest właśnie ten post-modernizm? Tak więc nawołujesz i bardzo słusznie, do głębszych przemyśleń, do rozważań o tradycji, historii, etosie. a ja niestety obserwuję, że większość rodaków jest bardzo powierzchowna, skoncentrowana na doczesności (od pierwszego, do pierwszego), po prostu trywialna. Na twoje zagajenie o II RP, czy roli Piłsudskiego, najczęściej usłyszysz - Daj spokój z tą polityką. Odpowiedz sobie uczciwie na taką hipotezę: - czy gdyby w roku 1980 Gierek i komuniści zapełnili sklepowe półki przeróżnymi pożądanymi towarami, to Solidarność miała by szansę wybuchnąć? Tak, tak - twardo uważam, że poglądami rządzą brzuchy. Dlatego gorąco popieram i uważam za świetny i przełomowy krok akcję 500+. Nic innego nie zdobyło tyle głosów, jak usiłowania likwidacji polskiej nędzy. Nie biedy, tego dopiero spodziewam się za parę tygodni, gdy władza ogłosi Nowy Ład ( przypominam, to New Deal Franklina Delano Roosevelta w 1933) i prawdą jest podniesienie stopy wolnej od podatku do 30 tysięcy (zarobki do 2500 zł miesięcznie) i co się z tym wiąże, praktycznie zdjęcie podatku z większości emerytur (przypominam, mediana jest 1750 zł). A to jest ponad 8 milionów Polaków - wyborców. Powiem tak - gdy znikną troski i stres życia codziennego, to lud zacznie studiować historię.  
wielkopolskizdzichu
 Nie dosłuchałem do końca, ale czy czynnikiem decydującym o uzależnianiu gospodarek północnej półkuli, od produkcji pochodzącej z państw takich jak Chiny, Indie, Pakistan etc.. nie jest zadbanie o dobrostan tamtejszych społeczeństw i strach przed ruchami rewolucyjnymi.  Przecież zasilanie azjatyckich gospodarek wynika z nieustającej potrzeby posiadania lepszego telewizora niż sąsiad.  W jaki sposób zmusić mieszkańca Europy by się zajął produkcją telewizora dla sąsiada zamiast trzepania kasy na wytwarzaniu w necie ideologicznych samizdatów.
Dark Regis
W kwestii kłopotów z elitami i zgniłej, wręcz celowo sparszywionej marksizmem edukacji, ale w USA nie w Polsce: youtube.com
Ryszard Surmacz
@ Zygmunt Korus Zygmunt, proponujesz kapcie i modlitwę. Na to ci wszyscy oni czekaja. Takie dyskusje może wydaja się jałowe, ale ten ruch rodzi życie. Nowe życie. Trzeba się wyparpać z gówna. Przepraszam, ale bedę musial się wyłaczyć z ewentualnej dyskusji, bo dowiedziałem się, że moja Matka trafiła do szpitala.
Zygmunt Korus
Dyskusja o elitach to liczman, który nie wiadomo po co się tutaj pojawił i się ciągnie, wznawia, usensawia na siłę i po omacku. Liczman, bo ktoś kiedyś powiedział, że państwo, a nawet świat na elitach stoi i się rozwija. A jak jest naprawdę...? Bóg jeden raczy wiedzieć... Może na draństwie się opiera...? Nie warto wchodzić w dyskusje o mimikrze i simulacrum. Ot wystarczy dać nieco inne znaki i wydumać sobie z kapelusza nowe obszary niby semantyczne tej ludzkiej materii, która mogłaby wygenerować mądrych przywódców lub światły potencjał ud...iać: blondyni co patrzą w niebo i skośnoocy rdzenni Polacy (tych niewielu), dojeżdżający pociągami do gołębników i znerwicowani konsumenci wszelkiego rodzaju pieczywa (całe mnóstwo), itp, itd. Wszyscy oni ruszają łepetynami w kierunku elit, przeciwko nim, wsobnie, żeby kogoś takiego wyłonić..., nawet sami nie wiedząc, co czynią i że to na swój sposób robią... Dyspersja monad w niebotycznym bulgocie. A może lepiej dać sobie spokój o rozważaniach jak sprzedawać kolorowy puch, czyli miraże.  Ergo: w kraju, gdzie ludzie wybierają mniejsze zło (możecie wymieniać wszystkie "dobre wzmianki", jakie chcecie) tracąc podmiotowość, to znaczy wolność w każdym, ale to w każdym aspekcie prywatnego życia, naród to magma niewolnicza albo erozja przyrodnicza nad Wisłą. A dyskutujcie sobie o potrzebie elity, do bladego świtu dyskutujcie, skoro jesteście w obszarze bezpodmiotowym i możecie posługiwać się czynem i przekazem bezprzedmiotowym. Ja w to, tak jak i RzM, nie wchodzę. Bo to tylko zawracanie d... Panowie mili, z Gdańska i z Lublina - jesteście klerkami, nic więcej. Meandrujcie sobie po tych polskich manowcach ile tylko sił Wam starczy, ale z wołania na puszczy, którą zarządza ktoś obcy i ma nad nią pieczę Jego nadleśniczy, nawet do Was wiewiórki po orzeszki się nie zbliżą i zające nie będą od Was uciekać. Życie, twarde, ciężkie realia wokół pokazują, co to znaczy pustosłowie odnośnie każdego wyrazu w polskim języku, z 'elitą' włącznie. Dobranoc marzyciele!
mjk1
Szanowny Autorze. Ma Pan całkowitą rację, że najważniejsze jest, jak Pan to określił, nakręcenie rynku wewnętrznego. Problem tylko w tym, że rynku nie można nakręcić za pomocą dotacji, 500+, czy innego wspomagania, tak jak to robi PiS. To, co robi PiS, czyli zabiera tym, którzy mają nadmiar środków i rozdaje tym, którym brakuje, na rozkręcenia gospodarki ma wpływ dokładnie ZEROWY! Dla całej gospodarki, bo gospodarkę, zawsze należy rozpatrywać w całości. Jeżeli jednak jest to finansowane, choćby w części z kredytów, to ma ujemny wpływ na gospodarkę. Dokładnie tak samo jest z ratowaniem zakładów przed bankructwem za pomocą kredytów. Być może Pan nie wie, czy to się sprawdzi, ale ci, którzy mają choćby elementarne pojęcie o ekonomii dokładnie wiedzą, że to się nie sprawdzi. Nie sprawdzi się, dlatego, że przed bankructwem każde przedsiębiorstwo może uratować tylko i wyłącznie zbyt na produkowane towary. Jak udowodni Pan, że jest inaczej, Nobel gwarantowany. Jeżeli chodzi o plany gospodarcze, to nie chcę być złośliwy i o fabrykę samochodów elektrycznych nie zapytam. Proszę jednak wymienić choćby jedną planowaną inwestycje rządu, która będzie miała jakiś pozytywny efekt. Ja nie widzę, ale może rzeczywiście coś przeoczyłem i o czymś nie wiem. Pozdrawiam Pana.       
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@RS Dokładnie ten świat musi zginąć. Świat głupoty i paranoi. Inaczej nie ma mowy o budowaniu czegokolwiek. I to nastąpi szybciej niż się komuś wydaje. Pzdr
wielkopolskizdzichu
"najpierw trzeba mieć jakaś orientację, a nie na oślep. " Wobec tego pokaż Pan w swych długich wywodach ślady orientacji? Niby w jaki sposób ma następować wyłanianie środowiska ludzi, których warto wysłuchać ze względu na to, że mogą mieć rację, a nie dla tego że ich słuchać trzeba w pozycji na baczność. Od tego są mass media. Jeśli przekaziory publiczne zamieniają się w maszynkę konkurującą z prywatnymi w ogłupianiu, to jakiekolwiek elaboraty nie pomogą. Jeśli dodać bałwochwalczy stosunek do obecnej kliki który Pan prezentujesz to o wyłanianiu tzw. elit nie ma co marzyć, dlatego że jedną z podstawowych cech elit jest zdolność do publicznego wyrażania myśli bez oglądania się na interes rządzących. BTW Gadki Pietrzaka sytuują go w podobnym obszarze znajomości komunikacji publicznej, co Bartoszewskiego gdy gadał co mu ślina na język przynosiła.
Ryszard Surmacz
@ Rolniku z Mazur,  przeczytaj raz jeszcze cały tekst i postaraj się zrozumieć, że ja pisze nie o elitach, lecz mechanizmach ich wyłaniania, i sam nie opowiadaj bzdur. W tekście wyraźnie poiszę, że dzisiejsza sytuacja nie jest w stanie wyłonić elit, bo nie ma materii. Ale te elity musza być.  Wielu z Was Panowie czyta tak, jakby narodziła się wczoraj. Albo czyta poczatek i koniec.  Nie mniej jednak na podstawie świata, jaki Pan opisuje i jekiemu kibicuje, rzeczywiście elit wyłonić sie nie da. Bo to jest świat antyelitarny skazany na zagładę. I tego też Pan nie czuje.
Ryszard Surmacz
@Kaciszek Dobre podsumowanie. Ale rzecz w tym, że dziś i na Kościół nie bardzo można liczyć.
Ryszard Surmacz
@wielkizdisiu Panie, Pan, jak zwykle z księżyca. Wielokrotnie krytykowałem na tym portalu Kurskiego, disco polo i to wszystko, co Pan tu wypisuje, z wyjatkiem Pietrzaka, a Panu zacietrzewienie, jak zwykle przysłania oczy. O czy Pan tu chce dyskutować, najpierw trzeba mieć jakaś orientację, a nie na oślep. Mało tego, doceniam wkład Wielkopolski w ogólnopolska kulturę, zwłaszcza twechniczna. Ale tego Pan też nie wie. Amen
Ryszard Surmacz
mjk1 choiciażby przejęcie banku PKO SA, utrzymał wiele zakładów pracy ratujac je przed bakructwem - nikt jeszcze nie wie czy to się sprawdzi, ale wykazał tu duża inicjatywę, nakręcanie rynku wewnętrznego w oparciu o politykę dotacji (500+ i różne wspomagania). Ponadto ma plany gospodarcze, o których zapewne Pan słyszał.
Ryszard Surmacz
@jazgdyni Ja nie pisałem o intelektualistach, lecz o ludziach inteligentnych. Ale generalnie trafiłeś w dobry punkt, bo chciałem sie dowiedzieć czegoś więcej o tej grupie ludzi. Uważam ich za nieco lepszych, od tych, którzy wyladowali w Niemczech, czy Francji lub Anglii, bo maja okazje obserwować zachowania imperium, a taki punkt widzenia rozwija. Pozdrawiam
tricolour
@Kaciszek Kościół jest przede wszystkim na celowniku dzieci będących nieodpartą pokusą zamiataną pod dywan. Po drugie: jest na celowniku mamony, której nie może się przeciwstawić. I po trzecie: jest na celowniku lenistwa, że raz na tydzień pójdzie się na godzinę do pracy i będą z tego efekty.
Jabe
Ulubione słowa: trzeba i musimy.
Ryszard Surmacz
Tak, to fakt, że PiS nie che istnieć w wielu miejscach. Ale zaplecze budować trzeba, bez względu na kretów - to kwestia przetrwania.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ autor Opowiadasz takie bzdury, że tego się czytać nie da. Podobnie jak kolegę jazgotać. O elitach nie trzeba pisać i ich zaklinać. Gdyby ten kraj był dla Polaków to by się same z siebie stworzyły, by go bronić już dawno. Nic takiego się nie dzieje. Mógłbym długo o tym pisać. Nie ma elit ich nie będzie, bo to nie nasz kraj i nie nasza władza. A kto tego nie rozumie to niech modli się o zdrowie. W początku lat osiemdziesiątych przed stanem wojennym większość lepszych studentów z UG wyjechali z Pl. Został Tusk i Borusewicz i Kaczyński z UG. Kto kumaty niech sobie dopowie. Pzdr
marsie
"Nie ukrywam, nie jestem w stanie docenić, jestem tępy." To prawda. A przecież "oczywistą oczywistością" jest, że dzisiaj tylko PiS może tę naszą biedną Polskę uratować (pomimo własnych słabości!) - bo kto inny? Właśnie o tym (po raz kolejny!), piszę - nie wstyd wam? biuletynnowy.blogspot.com Faktycznie, cholera już mnie bierze na ten "prawicowy" portal!  
wielkopolskizdzichu
"nie buduje polskiego potencjału kulturowego." Kurski sobie ręce urabia wraz z Cholecką  po łokcie, Martyniuk gardło do krwi zdziera, Pietrzakowi strużki potu z wysiłku intelektualnego leją się po rowie, a tu taka niewdzięczność.  Przecież to oni wznoszą gmach polskiego potencjału kulturowego. Nie ukrywam, nie jestem w stanie docenić, jestem tępy.  Mogę wysłuchać dwa koncerty fortepianowe Szopena jeden po drugim, cóż... minuty niebiańskich głosów,  Pietrzaka i Martyniuka nie zdzierżę, ale Pan???  Wszak to wysoka kultura skierowana do Prawdziwych Polaków.
Jabe
Jak walczyć o swoje w kraju? Kosy na sztorc i na Wiejską? PiS jaki jest, każdy widzi, jeśli chce. A tu poza PiS-em jakoby nie ma już nic. Z takim wisielczym przesłaniem Autor co najmniej zachęca do emigracji, jeśli nie do zbiorowego samobójstwa – „na szczęście”. Co zdołał zbudować w czasie swoich rządów, materialnego bądź duchowego? Czas się obudzić, Autorze!
mjk1
„Na szczęście 1/3 Polaków zdaje sobie sprawę, że poza PiS-em nie ma już nic; że gdy straci on władzę, zacznie się wyprzedaż tego wszystkiego, co zdołał zbudować w okresie swoich rządów.” Mam nadzieję, że jest Pan odpowiedzialny za słowo. W związku z tym proszę wymienić, co takiego dobrego, czy chociażby użytecznego zbudowano za rządów PiS. Proszę absolutnie nie wymieniać wszystkiego. Jeden jedyny przykład w zupełności wystarczy.  
jazgdyni
Cześć Ryszardzie. Przejrzałem. Nieco później przeczytam dokładnie. Więc tu teraz tylko coś w temacie "Amerykanie". Twój opis tej grupy dotyczy dość licznej grupy rodaków, których raczej do intelektualistów zaliczyć nie można. Choć oczywiście i tutaj zdarzają się rodzynki. Ponadto to mi najbardziej pasuje do Szwedów i nomen omen, do Niemców. A starając się być skrupulatnym, to w Polsce taka postawa lokowała się na Podhalu, w Podkarpaciu i nieco na Mazurach. Widzisz, ja mógłbym się zaliczyć do Amerykanów, ale nie do Twoich "Amerykanów". Bo ja nim byłem wyłacznie w pewnych okresach: Ameryka Reagana tak, Clintona - nie, Obamy - nie, Trumpa - tak, Biden - ???. To kim akurat jestem w tym podziale zależy wyłącznie od patriotycznej geostrategii. Nie ma tu miejsca na uczucia. Mój patriotyzm jest raczej w sokratesowym sensie autarkiczny. I wolałbym, byśmy to my korzystali z innych nacji, niż samemu być wykorzystanym. Ale win/win też jest OK. Na razie.  
Czesław2
Brak budowy zaplecza przez PIS aż kole w oczy. PIS lokalnie w bardzo wielu miejscach nie istnieje. Może wpływ na to ma ilość kretów zakotwiczonych kiedyś w tej partii i strach przed otwarciem? Z drugiej strony ilość komunistów i volksdeutschów w Polsce szacuję na 50%. Więc gdzie te zaplecze i z czego budować? Zgadzam się z autorem, że dla ogromnej ilości polaków istnieje tylko JA i dla MNIE Tylko, że samemu dobrobytu się nie stworzy i nie przypilnuje złodziei. Zresztą, dla mnie PIS stracił wiele na wiarygodności oddając kompetencje państwa do uni. Skutki? Tragiczne. Nie można rządzić państwem.