|
|
Jabe „Trzeba” jest postulatem skierowanym do nie wiadomo kogo. A jak nie wiadomo kogo, to znaczy, że do władzy. Gdyby ci, co to „trzeba” powtarzają, po prostu się za to zabrali, dawno problemu by nie było. Pańskie oczekiwania, jak ta gazeta, nie powinny być kierowane do rządzących. Oni mogą tylko sprzyjać, albo przeszkadzać. Traktowanie narodu jak ciemnego luda hodowlanego, który wszystko kupi, nie sprzyja.
Tak przy okazji. Widzę, że zgadza się Pan, że (jakiś) Rachoń jest Lisem, tylko że w drugą stronę, ale skoro jest swój, to robi dobrą robotę. Czy to aby nie znaczy, że cel uświęca środki? |
|
|
Ryszard Surmacz "Rachoń to lustrzane odbicie Lisa". Tu nawet mógłbym się zgodzić. Różnica polega na tym, że Lis reprezentuje formację odchodzącą i skompromitowaną, a Rachoń zdobywającą teren. Pomiędzy jest lud, z który dla swojego dobra i dobra swoich dzieci, powinien ten niuans zrozumieć. Im zrobi to szybciej, tym dla wszystkich lepiej. W Poznaniu, nestety, tego sie nie rozumie. I to jest Wasz problem. Tyle, co mogę odpowiedzieć. |
|
|
wielkopolskizdzichu A imię nasze Legion.
Lis jest wzorcem polskiego dziennikarstwa, wszak to co się obecnie dzieje jest powieleniem jego postaw. Żeby była jasność, ponieważ uważam Rachonia za człowieka kompletnie nienadającego się do pracy w massmediach państwowych, to również Lisa za takowego uważam. Rachoń to lustrzane odbicie Lisa.
Tekst czytam. Mniej zdań, więcej treści, zalecam. |
|
|
Ryszard Surmacz Drogi Panie, bez tego "trzeba" nie byłoby żadnego postępu. Chodziłby Pan w łyczkach i zajadał kradzioną marchewkę. Podobne znaczenie ma "ale". Bez niego nie byłoby dyskusji. Rosjanie powiadają, że w języku polskim najważniejszym słowem jest właśnie owo "ale". ALE mówią to oczywiście złośliwie. My z kolei śmiejemy się, że u nich nie ma słowa "dobrobyt".
ALE to tak na marginesie. TRZEBA więc drogi Panie ten swój świat trochę powiększyć i nasycić go elementami stałymi i punktami odniesień, bez nich będzie Pan gonił króliczka do końca swojego życia. ALE może być też inaczej, jeżeli świat swój Pan zmieni, przestanie komentować i z nudów... przytyje. A wówczas pozostanie tylko refleksja: TRZEBA było inaczej. I ta refleksja będzie, jak plan sześcioletni. |
|
|
Ryszard Surmacz @ wielkopolskizdzichu
@ Jabe
Mam pytanie, znacie się osobiście Panowie? Pan zapewne wytypowałby Tomasza Lisa, jako wzór postawy i warsztatu dziennikarskiego? A tak w ogóle, czyta Pan tekst, czy tylko komentarze? |
|
|
Ryszard Surmacz A coś więcej można? |
|
|
Jabe „Trzeba” to bardzo kiepski plan. O tym też już chyba pisałem. |
|
|
wielkopolskizdzichu Taki Rachoń wraz z Lisem to dwa chodzące etosy dziennikarskie. Jest się na kim wzorować. Chazan to też etos. |
|
|
wielkopolskizdzichu Pocieszająca jest Pańska samokrytyka. |
|
|
Ryszard Surmacz Oczywiście, ale zależy o jakie elity chodzi. Nasze elity mają określoną wiedzę, ale nie mają kindersztuby. Nasz język jest rozklekotany, pojęcia mamy rozkojarzone i spłaszczoną wyobraźnię. Za plecami wciąż mamy komunę. To wszystko przekłada się na widzenie prawdy, poziom naszych kontaktów, wzajemnego zrozumienia i projekcji przyszłościowej. Ogólnie zła szkoła, media robione zza biurka, brak w nich reportażu, a więc kontaktu ze społeczeństwem. |
|
|
Ryszard Surmacz Nie wie Pan co to jest etos dziennikarza, lekarza itd, do którego trzeba wrócić, bo o honorze trudno dziś mówić. A ponadto na ten temat już rozmawialiśmy. |
|
|
Jabe Mamy partyjną telewizję państwową, a Pan się domaga gazety państwowej, która stałaby się ośrodkiem koncentracji myśli trwałej (pisanej) oraz kuźnią nowej polskiej inteligencji. Kto miałby zadbać, żeby owa gazeta miała te przymioty, których się Pan domaga? Mają to zrobić dzikie plemiona polityczne, którym myślenie propaństwowe – jak to się kiedyś nazywało – jest obce?
Żąda Pan od władzy, by gazeta państwowa zastąpiła opozycję, a więc rzeczowo i skutecznie krytykowała rządzących? To może prościej zaproponować im, żeby się od razu sami powywieszali?
No i poroniony jest sam pomysł, żeby za pomocą państwa nieistniejące elity mówiły ludowi, co ma myśleć. |
|
|
mmisiek Bardzo słuszne spostrzeżenia.
A wszystko jest konsekwencją już pierwszego - słabości intelektualnej naszych kulawych elit. Oni chyba nawet nie zdają sobie z tego sprawy.
|