|
|
Ryszard Surmacz Dzięki. No tak, jesteśmy, jak w końcowym okresie zaborów, na etapie formułowania narodu, skrzykiwania się, liczenia, zbierania w kupki, tłumaczenia co to jest naród, co to jest państwo, co to jest budżet itd. I co ciekawe, tej przypadłości, nie zauważamy. Doją nas, jak dzikie krowy, a my ryczymy, że jeszcze za mało doją. Jak wydoją, to zarżną...
Już od jakiegoś czasu obserwuje to, co robi Rola i muszę przyznać, że to wielka rzecz. Zaprasza ważne osoby, i tu jest ta jego wielka rola, natomiast on sam jest, jakby z innego świata. Pawłowski swoją wypowiedź potraktował jako wykład. I to jest jego słaby punkt. Ale ważne, że chciał. |
|
|
Dark Regis W kwestii państwa i narodu polecam serię wykładów tego człowieka: youtube.com |
|
|
Ryszard Surmacz Nie było żadnej grubej rury, dostosowałem się tylko do poziomu wpisu. A tak ogólnie, to ja decyduje z kim jestem na "ty". Jak się nie poprawisz lektorku, to nie będziemy gadać. |
|
|
Ryszard Surmacz Ja też go widziałem, ale nie on jeden.
Dzięki za podesłanie mi tego kawałka. Początek jest bardzo interesujący. Kiedyś takiej słuchałem. Nazbierałem trochę na płytkach i był moment, że diabli je wzięli. Ale muzyka kosmosu ma w sobie kod początków życia. To coś niesamowitego. I tu będę się upierał, rytm przeszkadza - jest ingerencją człowieka w kosmos i zakłóca jakąś prawdę, jakąś jego ciszę. Ta muzyka (bez rytmów) pobudza mózg. Rytm jest symbolem zła i walki, który burzy naturalny proces.
Być może potrzeba takiej muzyki jest jakimś procesem obronnym przed wariactwem tego świata; jakimiś akordami dezorientacji i poszukiwania. A być może to jakieś echo nieśmiertelnej duszy... W każdym bądź razie coś takiego. Pozdrawiam |
|
|
Widzisz Rysiu, napisałem ci kilka słów prawdy, a ty od razu z grubej rury. No skąd ty chłopie wiesz, że ja chodzę bez majtek i ćpię ?!
Jeśli chodzi o poziom czy styl panie Rysiu to: Jak mnie coś wkurwia, to piszę, że mnie coś wkurwia, a nie że mój duch na rozżarzone węgle gołą dupą usiadł ! Akurat ta twoja notka jest do dupy !
|
|
|
Dark Regis Widziałem żenującą scenę, jak wielogwiazdkowy generał o twarzy beksy latał od stacji do stacji, od studia do studia i narzekał na to, że nie umie obronić Polski, a armia jest w tragicznym stanie. Twierdził przynajmniej, że armia osłabła dopiero po zrobieniu ministrem Macierewicza, bo - cytuję z pamięci - "WOT zabrały karabiny armii, a poza tym nigdy żaden WOT nie zwiększył siły obronnej państwa". Ja nie wiem co ci ludzie tam piją, ale powinni to ograniczyć, za to wiem, że sojusznik robi z nas jaja, utwierdzając takich kolesi w ich poronionych racjach.
PS: Są różne oblicza muzyki: youtube.com |
|
|
Ryszard Surmacz Cha cha cha... Wpis jak wpis, jeden lepszy, drugi gorszy. Gdybym chciał Ci odpowiedzieć w Twoim stylu zaproponowałbym: Ci założyć majtki i przestać ćpać. Ale ogólnie, jak Pan chce komentować, to proszą zachować jakiś poziom. Tyle. |