|
|
Dark Regis No tak, ale ta władza stała się podwykonawcą pewnych sił zewnętrznych jeszcze w czasie, kiedy my nie wiedzieliśmy, czy będziemy zależni i w jaki sposób od tych finalnych sił zewnętrznych. Chodzi mi np. o lata 90-te, przed wstąpieniem do UE. Trochę to skomplikowanie zabrzmiało, ale jest to problem kluczowy dla zrozumienia naszego obecnego położenia. Czyli kto zachował komunistyczną kastę bez uszczerbku i wspierał oligarchię oraz w jaki sposób ta cała struktura została wylizingowana Niemcom, dominującym małymi kroczkami UE. |
|
|
Ryszard Surmacz Proszę podać jakiś link do tego co Pan pisze. Chętnie przeczytam |
|
|
mjk1 @ Ryszard Surmacz. Mija się Pan z prawdą Panie Ryszardzie. Ja doskonale wiem co należy zrobić i kilkakrotnie tu o tym pisałem. Mogę powtórzyć jeżeli jest Pan zainteresowany. Ja pytam o Wasze propozycje, bo jak na razie, nie macie żadnego pomysłu, oprócz pobożnych życzeń a zabicie wymienionych ancymonków nie jest chyba poważną propozycją. Pozdrawiam.
|
|
|
Ryszard Surmacz @mjk1
Chodzi Pan jak po kolędzie z pytaniem "co robić". "co robić"??? Ja Panu odpowiem. A więc proszę się mocno trzymać: trzeba cofnąć się w czasie i zabić Marksa, Engelsa, Lenina, Stalina i Hitlera. Wówczas świat potoczy się zupełnie innym torem i nie będzie musiał szukać Pan odpowiedzi na swoje pytanie. |
|
|
Ptr Gdyby władza sądownicza działała nie możnaby manipulować rzeczywistością np w sprawie inscenizacji urodzin. A tak jest to władza podwykonawcza sił politycznych i to zewnętrznych. |
|
|
mjk1 Powodzenia wiec życzę w naiwnym i bezkrytycznym popieraniu, tym razem, Ruchu Narodowego. Rozczarowanie przyjdzie jak zawsze i szybciej niż Pan myśli. Przypomnę na pewno i mimo wszystko pozdrawiam. |
|
|
Zygmunt Korus Powołując się na zdrajców Polski i PKWN nie mam ochoty brać Pańskich wywodów na poważnie. Poważnie! |
|
|
Jabe To mentalność polskiego urzędnika skarbowego, który stara się jak najwięcej wycisnąć z poddanych. Trawę strzyże się więc równo przy ziemi, żeby nic nie zagłuszyło krzaczków wyrosłych w czasie transformacji i pieczołowicie podlewanych drzew sprowadzonych z zagranicy. Rzekomo polskie państwo nie pozwoliło samoistnie wyrosnąć klasie średniej. Dobra zmiana zmieniła tylko tyle, że teraz jest więcej tego samego.
|
|
|
Ryszard Surmacz Tak, ale jest kolejny problem - mentalność polskiego biznesmena, która przenosi się na całe społeczeństwo. Streszcza się w haśle: "liczy się tylko kasiorka". Pieniądze muszą być, ale niezwykle ważne jest ich pochodzenie. I oczywiście cel - czy skupiamy swoje siły dla szmalu, czy chcemy zbudować Polskę. A jak chcemy, to jaką?
Tak grupa Bąkiewicza zrobiła na mnie dobre wrażenie. Ale to młode i jeszcze dziewicze chłopaki. Moim zdaniem RN musi się przemodelować, odrzucić fobie i stworzyć myśl, ale taką, która buduje i dopuszcza racjonalny dialog. Piłsudczycy nie stworzyli nic, może zrobią to narodowcy? Gdy państwo się wali czas na naród. Ale naród musi mieć swoje państwo. |
|
|
Dark Regis No tak, ale my się znów skupiamy na Winnickim i Bosaku, a zapominamy o celu do zrealizowania. Nie chodzi o to, żeby wszystko na prawo upchnąć w RN, bo taki konstrukt jest zbyt łatwo obrzydzić (obżydzić?) metodami medialnymi z pomocą eurokratów. Chodzi o to, żeby stworzyć chociaż pozory różnorodności, które zaktywizują różne elektoraty na prawo od PIS, także takie, które mają pewne obiekcje co do narodowców. Właśnie dlatego trzeba stawiać na konfederację, a nie jedną partię i na jakiś rodzaj Rady Regencyjnej, zamiast samych liderów RN. Trzeba także obudzić w ludziach poczucie znaczenia w polityce i brania odpowiedzialności za własne sprawy i za kraj. Inaczej nic z tego nie wyjdzie. Czy widzieli Panowie film z młodymi działaczami Stowarzyszenia Marsz Niepodległości (to ci od Bąkiewicza)? No właśnie. Dlatego trzeba patrzeć dziś szerzej niż telewizor. Na mój gust, gdyby Jakubiak wcale nie flirtował z wojskówką, to nie miałby dziś browarów. Ale to szczegół, bowiem są jeszcze gorsze zagrożenia niż szeregowe trepy - żkomunistyczna oligarchia mająca w kieszeni media, sądy i polityków. |
|
|
Ryszard Surmacz Tak, ale tę walkę, jak na razie przegraliśmy. Z sądownictwem jest gorzej, niż przed zmianami. Teraz Bruksela będzie miała bezpośrednie przełożenie. Juz wcześniej dochodziły stamtąd głosy, że prawnicy sa prawnikami nie polskimi, lecz europejskimi. I tu w Polsce już chyba niewiele możemy zrobić. Jak zwykle, zmiany fundamentalne najpierw muszą się dokonać poza Polską. Potem to idzie dalej.
Ale ogólnie jestem ciekawy, na ile musieliśmy ustąpić, a na ile spapraliśmy. Bo przygotowani do takich rozgrywek, ani rząd, ani społeczeństwo nie jest. Orban Węgrom powiedział wprost o co chodzi, u nas nadal naród uważany jest za masę baranów, którym trzeba pokazywać kolorowe balony. |
|
|
mjk1 Panie Zygmuncie a cóż ja mogę poradzić na to, że nie zna Pan historii własnego kraju tego okresu. Jeżeli w TVN-e nie było, Wyborcza nie napisała i w odnowionej patriotycznej i naszej już telewizji nie ma, nie znaczy wcale, że tego okresu nie było. Okresu kiedy Polska rozwijała się najszybciej w Europie. Oczywiście komuchy miały od początku nad tym pełną kontrolę, jednak na ten rozwój pozwoliły. Nie mieli wyjścia. Jak już społeczeństwo postawiło gospodarkę „na nogi” przejęli wszystko w dość szybkim tempie a ludzi okradli z wypracowanego kapitału w jeden dzień, dokładnie w jedną noc. Powinno Pana zastanowić dlaczego nawet komuchy się tym okresem nie chwalą.
Generalnie jednak nie o to chodzi, choć wszystko łączy się w jedna całość. Akurat pod pańskim ostatnim tekstem napisałem od czego należy zacząć. Chodzi o to, że doprowadziliśmy do sytuacji, że własne pieniądze musimy kupować. Jeżeli tego nie zmienimy, będziemy tylko i wyłącznie pogrążać się aż do tragicznego końca. Jeżeli jednak nie zgadza się Pan z tym, proszę napisać co pan proponuje. Proszę odpowiedzieć na konkretne pytanie, bo wyzywać od stalinowców, komuchów, ruskich troli czy porąbańców, każdy głupi potrafi. Pozdrawiam.
|
|
|
Zygmunt Korus @ Ryszard Surmacz oraz Imć Waszeć
A propos: youtube.com
W dyskusji o Federacji dla Rzeczypospolitej najlepiej "zanęcał" Jakubiak, twórca tej idei. Jeśli nie jest, jako były trep, kolejną emanacją wojskówki (jak wróble ćwierkają), a przy tym (tym bardziej) będzie trzymany za uzdę przez Narodowców, to może coś z tego być... W sensie potrzebnej partii politycznej innej niż PiS. Dającej nowe nadzieje na lepszą Polskę. Na mnie jednak najlepsze wrażenie podczas tego panelu zrobił Bosak. Gadał fachowo i mądrze, lapidarnie i konkretnie, z niekwestionowaną wiedzą i praktycznym rozeznaniem w temacie, świetny polityk, już dojrzały w stu procentach. Obserwowałem go od dawna, jak się krystalizował. To samo działo się z Winnickim. Kopiuję komentarz w ich obronie, bo wciąż traktuje się ich jak chłoptasiów, pod wpisem @ Gniewko:
Winnicki i Bosak to dziś najlepsi posłowie w POLSKIEJ części parlamentu. Najodważniejsi i najmądrzejsi. Trzeba umieć słuchać ze zrozumieniem co mówią, kogo reprezentują i jakiego są formatu. Pójdę na całość i walnę bez ogródek: pan Kaczyński ostatnio, zwłaszcza jeżdżąc po kraju i agitując na rzecz swoich z góry przegranych "wałachów" w terenie, ale także podczas innych konferencji czy wystąpień sejmowych, proszę wybaczyć, gdyby z nimi, młodymi narodowcami, stanął w szranki sam na sam w debacie publicznej, to by wypadł jak zaśniedziały ramol, co nie umie do pięciu zliczyć, zebrać myśli, ujawniając przy tym bezwiednie, że nie wie, gdzie się znajduje na ziemi i we współczesnym świecie. Bolesne to, ale wcześniejsze symptomy schyłku prezesa stały się smutną i gorzką prawdą, która jest już nie do podważenia, a rola naszego bohatera nie do obronienia. Król, pardon, Naczelnik okazał się nagi. Winnicki czy Bosak mogliby być lepszymi premierami i prezydentami, w miejsce tych, jakich mamy "dzięki" panu Kaczyńskiemu obecnie. Proszę więc sobie nie wycierać zajadów Winnickim (czy Bosakiem), tylko obiektywnie studiować co mówią i czym się zajmują, a także ku czemu zmierzają. Dajmy sobie już wreszcie spokój z rzekomym geniuszem taktycznym i strategicznym przywódcy PiS-u, którego realna wybitność sprowadza się do cichego, acz porywającego grania na fujarce - jako Szczurołapa (miano nadane przez Michalkiewicza), który ma nas wyprowadzić jak redyk w pole, jasno już określone i głośno wyartykułowane jako POLIN. Poprzez Unię, bez nacji właśnie, bo tylko wtedy enklawa jidisz będzie mogła znaleźć się bezproblemowo i funkcjonalnie w nowej, zmienionej strukturze ustrojowo-terytorialnej, powstałej w miejsce dotychczasowej, która jako spoiste, narodowe państwo polskie zniknie z mapy Europy. Finita la commedia! [ naszeblogi.pl... ] Kto tego nie widzi i tego zagrożenia nie "czyta" i nie przewiduje, ten jest już potencjalnym parobkiem u Niemca, Żyda i innych panów-oligarchów. |