|
|
Wystąpienia marszałka były na żywo. Nie wiadomo o jakich dziennikarzach "chcących zmian" mówił marszałek, bo na tym spotkaniu z dziennikarzami zorganizowanym przez marszałka nikt nie był za zmianami. |
|
|
A gdzie dokładnie (na jakim programie TV lub internecie) zmontowano takie oświadczenie Karczewskiego? I jacy to dziennikarze z mediów "narodowych" chcieli takich zmian,zamiast powrotu do starych zasad? |
|
|
A bo to pierwszy raz nie dotrzymała władza danego słowa?! |
|
|
I jeśli można jeszcze jedna uwaga. Dziennikarze mieli wrócić do pracy na starych zasadach. Wczoraj okazało się, że zostały jednak wprowadzone pewne ograniczenia. Przykre, że PiS nie potrafiło dotrzymać słowa. |
|
|
Gdyby nie protesty opozycji nie byłoby dziennikarzy na galerii sejmowej/ w budynku Sejmu. Odsyłam Pana blogera do konferencji marszałka Karczewskiego na której przekonywał on, że dziennikarze chcą zmian i że będą zadowoleni z pomieszczeń socjalnych. |
|
|
Kolejny dowód na to,że zaczadzeni PiS-em nie potrafią inaczej polemizować, jak za pomocą inwektyw i obelg. No, cóż -przykład idzie z góry. |
|
|
Kolejny dowód na to,że zaczadzeni PiS-em nie potrafią inaczej polemizować, jak za pomocą inwektyw i obelg. No, cóż -przykład idzie z góry. |
|
|
Widać, że autor komentarza na chwilę oczu nie oderwał od czerwonego paska w swojej ulubionej telewizji.
Z chamstwem - a chamstwem nazywam trąbienie do uszu, obrzucanie obelgami, popychanie i blokowanie przejazdu - nie rozmawia się na argumenty, rozmawia się za pomocą środków prawnych.
Policja publikując wizerunki osób poszukiwanych w związku z łamaniem prawa 16 grudnia (jak śmiesz użyć w tym kontekście zwrotu 'wydarzenia grudniowe'?!) robi dokładnie to, co robi w przypadku innych łamiących prawo, choćby złodziei złapanych w kamerach przemysłowych. Nagle to, co było normą, staje się metodami stalinowskimi?
Diagnoza: za dużo GW i TVNu. Gdyby były jakieś szanse na powrót rozumu, zaleciłabym wyrzucić odbiornik przez okno, wyjść na spacer i więcej informacji czerpać u źródła. Na przykład taki Nitras sam sobie wystawia świadectwo, nagrań z burd pod Sejmem też nie brak na yt. Ale mam wrażenie, że to kolejny beznadziejny przypadek. |
|
|
@Domasuł
A skąd się biorą tacy nawiedzeńcy jak Domasuł, którzy uważają, że dyskusja na blogu ma polegać na wzajemnym sobie przytakiwaniu i stosowaniu wszelkich zasad TWA? Czy słyszeli oni o czymś takim jak rzeczowa, merytoryczna argumentacja nie zastępowana inwektywami i propozycjami opuszczenia blogu? |
|
|
Ci, którzy nie na Antypodach znają najlepiej polską rzeczywistość, ale w Kraju ojczystym nad Wisłą żyją, przyznają się lub nie do oglądania kolejnych odcinków "Ucha prezesa". Przyznał się do tego nawet sam prezes - główny bohater tego satyrycznego serialu. A jak mu się podobało, jak się cieszył z tej ciętej niezwykle satyry! Pokazuje bowiem ona nad wyraz blisko rzeczywistości, że prezes otoczony jest zgrają niedouczonych, przygłupiastych lizusów i wazeliniarzy, którzy drżą o swoje stołki. A są to przeważnie politycy zajmujący najpoważniejsze stanowiska w Państwie Polskim, zwłaszcza szefowie najważniejszych resortów. W krzywym (chociaż nie za bardzo) zwierciadle satyrycznym oglądamy obraz dzisiejszej Polski w rejonach wielkiej (często jakże małostkowej) polityki: wszechwładny prezes manipulujący, żeby nie rzec: poniewierający swoimi akolitami osiąga wszystkie cele, jakie sobie stawia. I jak tu prezes ma się nie cieszyć z tak przedstawianej areny politycznej? Czekamy na dalsze odcinki - i oby nam się one czkawką nie odbiły... |