|
|
Pani Anna Levak, no nie wiem. To już chyba jakiś psychiatra musiałby się wypowiedzieć, po co dałeś akurat takie cuś. Ale tłumacz sie, tłumacz. |
|
|
hr.Levak-Levatzky Pani Anno, proszę wybaczyć, ale czy to jest typowy dla Pani styl prowadzenia polemiki i w ogóle wyrażania się? Trochę trudno mi w to uwierzyć.
Mój awatar dałem tu po to, żeby tutejsi fizjonomiści(-istki) mieli się na czym wyżywać w miejsce rzeczowej argumentacji.
Kłaniam się piękne! |
|
|
Pani Anna Ty levak, juz myślałam, że zaspałeś. To oblicze na obrazku jest twoje, jak w dowodzie? Czuć siarkowodorem nawet przez klawiaturę.
A tuskowe oblicze, naszego cysorza najjaśniejszego jest mi bardzo bliskie. |
|
|
hr.Levak-Levatzky Czy Szanowna Pani Anna mogłaby ujawnić swoje oblicze, ale to prawdziwe,jak w dowodzie osobistym? Pani tak się ekscytuje fizjonomią ludzi Pani niezbyt bliskich i po tym właśnie ocenia ich cechy charakteru,więc proszę dokonać tym razem próby na sobie, a kto inny będzie Panią oceniał. |
|
|
hr.Levak-Levatzky Szanowny Panie Doktorze!
Odbiera mi Pan resztki złudzeń co do Pańskiego rozeznania sytuacji w jakże dla Pana odległej i obcej już Polsce, właściwie znienawidzonej i to od wielu lat, a także dla Pańskiej postawy przede wszystkim jako chrześcijanina, a także mającego (chyba) polskie korzenie poety. Nie dość, że uparcie powtarza Pan duby smolone o rzekomo zorganizowanym „zamachu smoleńskim”, to jeszcze nawiązując od tego zdarzenia wprost do tragedii gdańskiej o Zmarłym wyraża się Pan w sposób po prostu podły jako o przestępcy, na co oczywiście żadnych dowodów nie ma. W ten sposób manipulacje Pańskie stają się pożywką dla innych nikczemnych kalumnii o Zmarłym, których autorami (autorkami) są także osoby mieniące się być chrześcijanami lub przynajmniej wyznawać chrześcijańskie wartości. Więc skoro Pan pyta co to takiego ta mowa nienawiści to odpowiadam: to Pański tutaj wpis (ale także i wcześniejsze) i niektóre pod nim komentarze. I takich treści jest w naszej polskiej przestrzeni publicznej wiele, o czym Pan zapewne z dostępnych Mu mediów nie wie. I jak Pan myśli: czy ich autorami są przeciwnicy obecnej władzy? Czy to oni pisali setki tego rodzaju e-mails, SMS-ów, listów do zamordowanego prezydenta Gdańska, paszkwili we wrogich mu mediach?
|
|
|
paparazzi Ciekawe czy wdowa zapłaciła za samolot, przelot z Londynu? |
|
|
Pani Anna "A kto miał tam udawać żałobę?" No, tak jak napisałam, chociaż żona i córka... Tak jak każdy chyba widziałam w życiu kilka osób po stracie bliskiej osoby, ale to jest coś niebywałego.
To już Tusk ze swoją gębą socjopaty wyglądał tam na największego żałobnika. |
|
|
xena2012 A kto miał tam udawać żałobę? Wałęsa z wielkim brzuchem rozparty w pierwszym rzędzie,o.Wiśniewski świdrujacym okiem i językiem nienawiści rozprawiający o nienawiści,dziennikarze przybyli w poszukiwaniu awantury i sensacji, Lubnauer strojącą żałobne miny choć niedawno tak krytykowała prezydenta Adamowicza,politycy opozycji rozradowani,że premiera i prezydenta złośliwie usadzono w piątym rzedzie? |
|
|
Pani Anna Niesamowite jest to, że tam nikt nawet nie udaje żałoby, bo albo nie wiedzą nawet co to jest, albo nie potrafią. Łacznie z wystrojoną jak na wesele wdową i roześmianą w czasie mszy żałobnej córcią (zdjęcia można sobie obejrzeć w internecie, naprawdę serce się kraje).
Chyba nikt tak na prawdę nie lubił tego "Pawliczka", ani po nim specjalnie nie rozpacza. |
|
|
angela A swoja drogą, sam Pan prezydent Adamowicz nie widział, że ochrony nie miał praktycznie żadnej.
Przecież to nie dziecko, wojna kto komu i dlaczego, a sam poszkodowany nie zarządzał od organizatora Owsiaka podstawowych warunków ochrony.
A gdzie AMBULANS???? 10 minut i w szpitalu.
Po pół godzinie???? cała krew zeszła z człowieka. Przy takiej imprezie, kiedy przyjść mógł każdy, przecież poszkodowanym mógł być tez każdy.
Nie było karetki, nie było najmniejszego punktu sanitarnego. A organizator czysty??? Tylko kasa się liczy. Szok.
Wszyscy winni, tylko nie oni.
Czy ludzie nie widzą, jak ich traktuje.
Tych dwóch panów, to myliłam.
Karnowski i Adamowicz, bo swojego czasu o tamtym było głośno, i też z wybrzeża. Dopiero po zabójstwie dotarło do mnie, że to jakiś drugi nie żyje.
Dopiero jak się odezwał, miał dużo krótszą fryzurę. |