|
|
To dzięki przemysłowi z Ziem Zachodnich i rolnictwa wschód Polski zrobił skok w cywilizację .cywilizacje techniczna bo sądząc po autorze jego wizja Polski tkwi głęboko w lepiankach pod strzechą gdzie bida z nędzą jeść nie dawała ale srać pędziła .
To tam od wojny nic nie dawano a jedynie utrzymywano czy naprawiano jak musiano ,tam w każdej wiekszej wsi był mniejszy czy średni zakład produkcyjny o miastach nie wspomnę,tam praca czekała i nikt nie szedł do kopalni aby sobie poprawić a twoje strony to było zagłębie dla kadrowców z kopalń.
Po 98 roku wycieto wszystko co sie dało w pień co cokolwiek produkowało,jeszcze niedawno widać było kominy fabryczne ale i te rozebrano aby zatrzeć ślady.
To co Korus pisze to łagodna wersja ,całe Podgórze Sudeckie to wyglada jak po bombardowaniu bronia neutronową,śladu zycia nie tylko ludzi ale krowy ,kury,kaczki tam nie zobaczysz
a w nocy gdzieniegdzie widać zapalone w domach światło to ci tam mieszkaja co już do wyjazdu sie nie nadaawali albo romantycy co wrócili i chcą coś tam robić.
Na terenach bardziej płaskich to wielkie ziemskie latyfundia po kilkadziesiat tysiecy hektarów i jak spjrzec to tylko pszenica albo rzepak .
Tego nie widac z autostrad czy głównych dróg bo pozostawiono pasy nieuzytków aby w oczy nie kłuć tym co zrobiono .
To nie Holendrzy czy Niemcy sa właścicielami ale nasi co porejestrowali fundacje w Holandii i jesli szukac kasy z ukradzionego VAT to tam.
Rolnik nie miał szans aby dokupic ziemi dlatego ich tam nie ma a kupcy mając gorące pieniadze w lapie płacili ile kto chciał.
Z sowietyzowani niby jesteśmy durniu a niby kto tam mieszka jak nie ci co przed komunizmem uciekali durna pało! |
|
|
Pana Miejsce stałego pobytu poproszę dla porównania ... |
|
|
St. M. Krzyśków-Marcinowski Ja to w czerepach? Piszę o tym, co widzę. Wrocław jest wyjątkowo dogodnym środowiskiem dla żuli. Nie zastanawiam się czy to dobrze, czy źle, ani z czego to się bierze. |
|
|
St. M. Krzyśków-Marcinowski Znam tamte rejony. Tej wiosny mam być w Gryfowie i w Zawalowie. O innych dziurach już nie wspomnę. Mieszkam na wschodzie Polski, który też oglądam i poznaję z różnych stron. Zapoznałem się już z wcześniejszą Pańską reakcją na to, co zobaczył Pan na zachodnim pograniczu. Generalnie się z nią nie zgodziłem, choć przecież nie zamierzam podważać faktów i Pańskich szczerych opinii. Sprawa jest skomplikowana. Nie przedstawię tutaj swojego spojrzenia - samo wyłuszczenie podstaw mojego spojrzenia to materiał na pracę magisterską. podsumowując to pół żartem, powiem: Polska jest dużym krajem.
Byłem w tym roku w Nowej Rudzie ( Kłodzko nie wywarło na mnie miłego wrażenia, Krasnystaw jest bardziej sympatyczny. W tej Nowej Rudzie główny z trenerów Coervera, pierwszorzędnej i wymagającej, ogólnopolskiej firmy, szkolącej młodych piłkarzy, podkreślał, że nigdzie nie spotkali się, jako organizatorzy serii obozów sportowych, z tak dobrymi warunkami socjalnymi i z taką baza sportową.
Dolny Śląsk ma trzy drużyny w piłkarskiej ekstraklasie. Wschód biedniutki w tym, sporo mówiącym zakresie.
Jednocześnie częste jest to, co Pana słusznie razi, niesłychane dziadostwo i opuszczenie.
Ogólnie rzecz traktując, zachód Polski jest bardziej zsowietyzowany, niż jej wschód.
|
|
|
Po bolesnych do,swiadczniach w sąsiedniej wsi gdy miejscowy przystojniak pod sukienką wymacał cos czego się nie spodziewał .
Mniej nadzieję w kalinowskim z zsl ,że to zmieni albo jego ciemnogród potraktuje jak ciebie ! |
|
|
Gdzie to Szanowna Pani swoje gniazdko uwiła...!? |
|
|
Panie drogi ,mogę panu poradzic jedno ,trzymaj sie pan od Wrocławia z daleka bo jeszcze kilka wizyt i moczenie nocne na bank po tych okropnościach i trudah jakie pan przeżywasz bywając tam a tego nie mieli nawet ci od kina moralnego niepokoju..
W Poznaniu zawsze b ędziesz pan obcy a jak widać to i Wrocław odrzuca i nie bez przyczyny.
Skoro ten Wrocław doprowadzic ma co powyżej napisałem to lepiej go nie nachodzić a miejscowym dać spokój -skoro Lublin i Lubartowska a może Lubartów obrać sobie na miejsce do życia bez lęków nocnych,Kazimierz w Krakowie tyż spasuje.
Ngdy już chyba nie przestanie mnie zadziwiać co tez w czerepach sie lęgnie i jeszcze tym się dzielą !? |
|
|
Zygmunt Korus Ma Pan szczęście, że nie powędrował sobie łukiem przez przedgraniczną dolnośląską prowincję po stronie zachodniej pomiędzy Wrocławiem a Poznaniem. Takiego bardaku, syfu, biedy i dziadostwa dawno nie widziałem! Ta niby Polska B, czyli ściana wschodnia kraju, to obecnie rajska kraina w stosunku do owego skrawka Ziem Zachodnich, w sensie schludności i zaradności gospodarzy. Ten przykład z Poznania, to już na ongiś zaniedbanej Kielecczyźnie jest mnogi. A na wschód za Wisłą zwyczajnie na co dzień spotykany. Zamojszczyzna jest teraz jak raj wobec tego, co zobaczyłem na dolnośląskiej trasie, o której na początku akapitu. Pomiędzy Gryfowem a Odolanami otwierałem oczy, rozdziawiałem gębę i łapałem się za głowę ze zdumienia. Kresowiacy w poniemieckich obejściach - dziś z tego po-bytu widzi się tylko ruinę. Obiekty państwowe i komunalne także zdewastowane. Ku czemu to zmierza?
Fakt, pisze Pan od serca i do serca - i dobrze. Przyjemnie poczytać. |
|
|
Anonymous c.d. Przede wszystkim to zdarzenie ma znamiona prowokacji.
Mamy zbieżność czasową z użyciem LBGT jako antypolskiej i antycywilizacyjnej i antyludzkiej dywersji w Warszawie.
Mamy spontaniczną spontaniczność przypadkowych pasażerów. Samorodną aktywność świadomych obywateli - oburzonych zapewne.
Przez przypadek udało się nie dopuścić do spotkania z pisarzem - dotąd stosowano prostą taktykę zastraszania wynajmujących lokale na spotkania autorskie albo jawnego bojkotu, np. tysol.pl
Jeżeli pietnowany jest przekaz
"Lisiak miał powiedzieć, że „cały ten system emerytalny to jest powielanie systemu Bismarcka, czyli solidarności pokoleń”.
– Powiedziałem, że mnie wkurza, że moje wnuki będą musiały płacić na tych wszystkich libertynów, którzy nie mają dzieci, którzy są w związkach homoseksualnych – powiedziałem „pedalskich” – opowiada Lisiak."
to oznacza, że tumani i tresuje się ludzi i równocześnie obezwładnia reakcję państwa. Te słowa są prawdziwe. Pokazują piramidę finansową, która zadłuża kolejne pokolenia u następnych, która przerzuca koszty na tradycyjne rodziny w większym stopniu niż na ludzi bezdzietnych, a bezdzietność jest rzeczywiście w dzisiejszych czasach częściej wyborem związanym z postawą ideologiczną niż złym losem. Ktoś kto ma wnuki ma prawo się wkurzać z tego powodu. Państwo i jego urzędnicy nie przyznają się za nic do wspólsprawstwa w tym przekręcie stąd idealny chwyt obezwładniający ich reakcję w tej sprawie.
Kolejna pieczeń to przy okazji słynna nowomowa, czyli tzw. mowa nienawiści. Nakazuje penalizację użycia słowa "pedał" nie w odniesieniu do konkretnej osoby a w ogóle. Równie dobrze można karać za używanie słowa kurwa.
To wygląda na nie zwykłą zbójecką zasadzkę. |
|
|
Anonymous Jeżeli koleje mają oficjalnie pełnić funkcję cenzury politycznej poprawności droga wolna. W przeciwnym razie niech lecą głowy na tory i inne członki. |
|
|
St. M. Krzyśków-Marcinowski Jestem bardzo zżyty z Wrocławiem, znamy się dobrze nawzajem. Zawsze wyczuwałem w tym mieście coś trudnego, okropnego. Wyraz temu dałem opisując obraz Heisiga:
naszeblogi.pl
ZOO odwiedzałem kilka razy w roku. A teraz to już jest całkiem bomba! Polecam pawilonik z makakami. Podchodzą blisko i można sobie z nimi zrobić selfie tak, że wcale nie widać na nim, że znajdują się za szybą.
|
|
|
xena2012 Sprawa nie jest niebywała tylko wynika z nadmiernej tolerancji wobec niektórych zachowań.Przecież nie tak dawno jakiś osobnik w sukience i peruce wytoczywszy sie z baru zastraszał,wyzywał najgorszymi słowami ,oblewał trzymanym w reku napojem i kazał sie przepraszać 14-letniej przerazonej dziewczynce.Jak była reakcja w mediach? Ano żadna,a postępowcy stwierdzili że to dziewczynka winna.Nie oczekujmy więc,że teraz będzie inaczej i raczej pogódźmy się z tym,że przywileje bedą tylko dla ,,postepowców''.Moze w pociagach wyznaczyć teczowe i naturalnie komfortowo wyposażone wagony ,żeby nie musieli stykac sie z heteroplebsem . |
|
|
St. M. Krzyśków-Marcinowski Raczej nie jestem HSP, tym bardziej miło mi, że podoba się Pani takie moje pisanie. Miałem już w głowie inne tematy, ale Pani uwaga sprawia, że poruszę coś istotnie nostalgicznego. Chyba dla przeciwwagi wobec mojego ujawnionego już sceptycyzmu, dane mi było we Wrocławiu przeżyć, jeszcze tego samego dnia, spotkanie z pewnym wspaniałym człowiekiem, najstarszym czynnym trenerem piłki nożnej w Polsce. |