Otrzymane komantarze

Do wpisu: Ekspres Poznań - Wrocław
Data Autor
wielkopolskizdzichu
Na proboszczowskich potańcówkach nie bywam.
Anonymous
Pisze  tym również Bibuła bibula.com Sprawa jest niebywała, precedensowa i jeżeli PKP nie zostanie zmuszone do pokajania się to ogólnopolska katastrofa kolejowa. Niech kolejarze nie robią łaski tylko przepraszają.
Pani Anna
Wiem, wiem, też to czytałam i nawet miałam takie skojarzenie... Nie bez powodu nigdy nie byłam w tamtych  stronach ?
xena2012
A widział mnie Pan tam chociaż i nawet wie że spódniczki noszę za kolana? Jak się ma nogi ekstra długość spódniczki nie ma znaczenia.
xena2012
do Pani Anny.....Ciekawostka z dzisiejszego dnia :Pisarz Ireneusz.Lisiak jadacy na spotkanie autorskie do Poznania musiał opuścić express PKP Intercity po oskarżeniu o homofobię.W trakcie dyskusji ze współpasażerami w przedziale nazwał związki homoseksualne ,,pedalskimi''.Po interwencji kierownika pociągu i jednej z jadących pań został wyproszony z pociągu we Wrocławiu.Zadziwiajace jak szybko zadziałały służby kolejowe które zazwyczaj nie interweniują w przypadku awantur w pociagach,wulgaryzmów zaczepiania pasażerów.Jak wiec widać rodzi się nam nowa kasta. 
wielkopolskizdzichu
Potańcówki na parafialnym parkiecie pod czujnym okiem proboszcza, w spódniczkach za kolana do imprez się nie zaliczają.
xena2012
Na imprezy też znajdowałam czas,proszę wiec sobie darować współczucie.
Pani Anna
No proszę, nie mówiłam, że nasz Zdzichu jest prawdziwym "znafcom" kobiet, a nawet dziewcząt?
wielkopolskizdzichu
Biedna xena. Normalne dziewczęta w wolnych chwilach chodzą z facetami na imprezy, do teatru, na koncerty, wycieczki do lasu,  Xena znajdowała wytchnienie i inspiracje do nauki pomiędzy zwierzętami w klatkach. Nie dziwię się, że głosuje na PiS., 
xena2012
Czy Wrocław odpychający? Tu studiowałam i zrobiłam dyplom a w wolnych chwilach chodziłam do ZOO.
Pani Anna
Nigdy nie byłam w Poznaniu, we Wrocławiu tylko przejazdem, natomiast podobne odczucia do tych pańskich z Wrocławia zawsze miałam w Warszawie. Ile razy moja noga stanęła w tym mieście, czułam się niemal fizycznie chora. Ja jestem HSP, co trochę tłumaczy, ale dopiero teraz, po wyniku wyborów samorządowychw w tzw. "wielkich miastach" znalazłam właściwe wytłumaczenie.  Bardzo do mnie trafiają te pana nostalgiczne wpisy, mam nadzieję, że nie pogniewa się Pan za to określenie...  
Do wpisu: Niemiecka krew
Data Autor
St. M. Krzyśków-Marcinowski
Bardzo trafna charakterystyka. Mordowanie (rewolucja) obce jest polskiej naturze. Potwierdzają ja fakty natury historycznej. Przez wieki Żydzi byli przez nas akceptowani tak, jak nigdzie indziej. Wrogowie, sami zdolni do takich czynów, próbują nam dorobić gębę nacji urządzającej pogromy. Jesziwę Mędrców, szkołę dla rabinów, wybudowano w Lublinie, w  wolnej Polsce, w roku 1930. Nie w Kijowie, czy Berlinie. "W 1655 roku Lublin najechały wojska moskiewsko-kozackie, które doszczętnie spustoszyły miasto żydowskie. Zniszczeniu uległ kompleks synagogalny przy ul. Jatecznej, wraz z bożnicą Maharszala, domem studiów, mykwą oraz szkołą talmudyczną. W gruzach legła większość domów mieszkalnych, a wojska najeźdźcze wymordowały ponad 2000 Żydów. Dzieła zniszczenia dopełnił o rok późniejszy najazd wojsk szwedzkich." Przewodniczący Rady Ministrów III Rzeszy Niemieckiej H. Himmler nakazał w lipcu 1941 wybudowanie obozu koncentracyjnego w Lublinie. W pewnym sensie było to dzieło rewolucyjne.
Valdi
Volkswagen od pewnego czasu bardzo stracił na popularności
Valdi
Bo my jesteśmy Słowianie ... tacy trochę rozmarzeni, na wstępie akceptujemy każdego nowo poznanego. Jeśli jednak zajdzie nam za skórę długo żywimy urazę. To postawa generalnie obca dla Niemców preferujących bardziej analityczny stosunek do obcego. Z drugiej strony różnimy się od naszych wschodnich braci niechęcią do skrajności - rewolucja u nas ma małe szanse powodzenia.
St. M. Krzyśków-Marcinowski
  W tym, co piszę nie roszczę sobie pretensji do uczoności. Opowiedziałem anegdotę z sobą w roli głównej. Wszakże zdarzenie niezmyślone w pewien sposób domaga się często wyjaśnienia, odpowiedzi na pytanie: dlaczego? Kombinuję więc z lepszym lub gorszym skutkiem. Samo życie stawia mnie uparcie na gorących liniach polsko-niemieckich i polsko-żydowskich. Pan Bóg nad tym wszystkim, co nie stoi w sprzeczności z tym, by rzymski katolik szukał. rozwiązań racjonalnych. Nie zgadzam się z Pańską opinią, że cech jednostki nie  można wiązać z charakterem narodu, do którego ona należy. Trudno mi na ten temat dyskutować z braku przygotowania, ale tyle co wiem, pozwala mi tak sądzić. Poza tym podzielam Pańskie  zdanie.   Samookreślenie jest decydujące w kwestii narodowości. Widma Übermenscha i Untermenscha wciąż kryją się za kulisami różnych incydentalnych i ogólnych, politycznych działań. Moje pisanie miało pokazać absurdalność  powszechnego podziału. Był on i będzie, choć to koniec końców tragiczna, ludzka głupota. O mnie samym mówiono całkiem poważnie, że jestem Niemcem, gdyż pochodzę z przygranicznych Żar, że jestem Ukraińcem, bo ojciec mój pochodzi z Podola. W USA byłbym patriotą amerykańskim i nie bardzo miałbym wybór. Dobrze to znać na własnej skórze, choć dla mnie były to humorystyczne drobiazgi, ale dla innych, których przykłady Pan podał, te dylematy i oskarżenia okazywały się ostatecznym, krańcowo bolesnym dramatem.  
Kazimierz Koziorowski
cechy osobowosci jednostki to cos zupelnie innego niz cechy charakteryzujace narody en masse. coz maja geny do rzeczy, kiedy samookreslenie sie jako Polaka lub Niemca zawsze( tzn. do niedawna) rozstrzygalo o przynaleznosci do narodu. chociaz ostatnimi czasy mamy spektakularne przypadki, kiedy etniczny Polak pluje na swoj kraj w nadziei ze go Niemcy za to docenia, choc w rzeczywistosci w Niemczech i tak jest i bedzie uwazany za untermenscha. a jak nazwac syna etnicznie niemieckich rodzicow, ktory zginal w sztuthofie pojmany jako polski zolnierz wrzesnia? (tacy byli traktowani jako najgorsza kategoria bandytow przeciw III rzeszy). jego wnukowie podzielili sie na tych ktorzy wola, za dziadkiem, byc Polakami(kilkoro), i tzw. volkswagen-deutschow(kilkanascioro)
St. M. Krzyśków-Marcinowski
W jakim momencie?
RinoCeronte
Boże Mój! Rasizm przez Panów przemawia... 
St. M. Krzyśków-Marcinowski
Historia Ozorkowa była dla mnie zaskoczeniem bardzo pozytywnym. Nie jest to miasto starożytne, ale ze swoimi szansami wykorzystanymi i straconymi, daje wiele do myślenia i romantykom i pozytywistom.  Ptaki zauważają drobną różnicę w upierzeniu i dwa ich podgatunki rozdzielają się z czasem coraz bardziej. Myślę, że człowiek wyposażony jest w nie mniejszą zdolność spostrzegania i wyławiania z tłumu „swojego”. Pewnie z poziomu biologicznego da się przejść z tym na poziom kultury i narodowości z nią związanej, ewentualnie powiązać to można razem. Dla mnie było czymś fascynującym, jak czyjeś wprawne oko potrafiło wyłowić Polaków z międzynarodowego tłumu. Pozornie niczym się nie wyróżniali, ale jakieś niuanse w ich zachowaniu, może też budowa ciała, pozwalały na właściwe wytypowanie narodowości. Nie inaczej jest z tym niemieckim spojrzeniem.     Pozdrawiam.
"Skonstatowałem teraz, że wcale nie rzadko proszono mnie w neutralnych sytuacjach, żebym „tak nie patrzył” i to wtedy, gdy starałem się mieć minę jak najbardziej przyjazną." Witam Autora! Jaki ten świat mały! Moje korzenie również tkwią w Ozorkowie i również "wyciągnęły" trochę niemieckiej krwi. I przez całe życie tak mam, jak w cytacie powyżej. Nigdy nie spojrzałem na ten fakt pod takim kątem. Może to jest wytłumaczenie... Pozdrawiam
Do wpisu: Polityk środka polskiej sceny politycznej
Data Autor
xena2012
Sz Panie hrabio........Dziękuję bardzo,dziękuję za pamięć i przemiłe słowa w Dniu Kobiet. Wzruszyłam się.Jakże to pięknie świadczy o Panu.......
hr.Levak-Levatzky
Sz.Pani Xeno! Pani zaiste zasługuje na współczucie i dlatego żal mi Pani. Za brak samodzielnego myślenia, za bezmyślne powtarzanie prymitywnych haseł propagandowych, za zatruwającą Pani umysł nienawiścią, za brak empatii, sympatii i wielu innych ludzkich cech...
xena2012
Ofiara pedofilii czy potencjalna ofiara? Skad pan wie,że ów pan był istotnie ofiarą pedofila księdza?Teraz kiedy walczy sie o odszkodowania nagle po latach łatwo się oskarża i bez ryzyka pomówienia.To całowanie w rękę nieco infantylne,oby Wielgusowa nie oskarżyła papieża o molestowanie tego człowieka.
hr.Levak-Levatzky
SzPani Xeno! Pani tak na poważnie czy żartem, chociaż kiepskim? Posłanka Wielgus pokazała Pani swój wniosek o rozwiązanie  Kościoła Katolickiego w Polsce, a może i na całym świecie? A widziała Pani jak w stosunku do niej zachował się Papież ,a zwłaszcza w stosunku do ofiary księżowskiej pedofilii? Nie? To nawet Pani nie wie, że Papież pocałował w rękę tego mężczyznę, ofiarę pedofilii. No bo chyba tzw. narodowe media tego nie pokazywały, więc skąd by Pani mogła o tym wiedzieć - nieprawdaż? Może gdyby Pani czasem oglądnęła wiadomości w mediach całkowicie niezależnych, w każdym razie nie w TVPiS, to może jednak dostałaby Pani za to rozgrzeszenie od księdza? Żal mi  Pani, że chcąc tak często-gęsto popisywać się tutaj, robi to Pani przeważnie metodą "kulą w płot" Kłaniam się!  
St. M. Krzyśków-Marcinowski
Przecież nie teraz. 30 lat temu owszem,  spodziewałem się istnienia chrześcijan w Polsce. Nie doczekałem się nawet jednej katolickiej podstawówki.