Otrzymane komantarze

Do wpisu: Krym wzięty? To już było!
Data Autor
Pierwszym drednotem wyposażonym w działa 16 calowe (410 mm) - był japoński Nagato - wodowanie 19.11.1919, wejście do służby 15.11,1920. Siostrzany Mutsu wszedł do służby niecały rok później. Jako ciekawostkę można podać fakt, że Nagato - jako jedyny japoński pancernik - przetrwał II wojnę światową (pozostałe Amerykanie odesłali do "centralnego magazynu"). Został następnie wykorzystany w operacji Crossroads (testy atomowe w rejonie atolu Bikini). W wyniku I wybuchu ("Able" - 1.07.1946, napowietrzny) okręt ten, odległy od epicentrum o 1500 m - doznał tylko lekkich uszkodzeń. Po drugim, podwodnym wybuchu (25 lipca, test "Baker", odl. od. epicentrum 870 m) - zewnętrznie również nie stwierdzono wielkich uszkodzeń. Bliższe oględziny były wykluczone z powodu wysokiej radiacji. Widoczny był jednak 2 stopniowy przechyl na sterburtę, który, sukcesywnie pogłębiając się - po 5 dniach doprowadził do wywrócenia się i zatonięcia okrętu...
NASZ_HENRY
Anglicy mieli pojedyńcze działa, moździerze nawet większego kalibru, były to takie działa kolejowe umieszczane na okrętach (nawet na jednym lotniskowcu potrafili taką jedną armatę umieścić). Ale pancerniki (liniowce) a raczej monitory (okręty artyleryjskie) z takimi działami HMS "Victoria" i HMS "Benbow" nie doczekały jednak I WŚ. Angielska Wiki faktycznie lepsza i ma 3x więcej haseł ;-)
tsole
Chyba jednak Aksionow wie co pisze. Anglicy dysponowali 16-calowymi działami na okrętach już w XIX w (dokładnie weszło do użytku w 1888 r.) navweaps.com 18-calowe pojawiło się w 1917 r. navweaps.com a 15-calowe w 1915 r. navweaps.com
NASZ_HENRY
Machnął się o dwa cale ;-)
tsole
Skoro tak twierdzisz, to znaczy że zmyśla a nie pamięta. Ja na tyle historii militariów nie znam by się wypowiadać. :)
NASZ_HENRY
Jednak fantasy! Amerykańskie pancerniki z działami 16 calowymi North Carolina i South Dakota weszły do służby w 1937/39 a angielskie HMS "Nelson" i "Rodney" w 1927 roku. To były jedyne takie pancerniki dopuszczone w traktacje waszyngtońskim z 1922r. Polska Wiki nie wszystko pamięta ;-)
tsole
Chyba jednak rzeczywistość, zobacz tutaj: Wkrótce przed I wojną światową zaczęto wprowadzać cięższe działa pancerników, kalibrów 343 mm (13,5 cala), 356 mm (14 cali), 381 mm (15 cali), aż do 406 mm (16 cali) w nowo budowanych pod koniec wojny konstrukcjach. Umożliwiały one strzelanie na odległość powyżej 20 km. Możliwości nowej artylerii można było w pełni wykorzystać po wprowadzeniu centralnych stanowisk kierowania ogniem połączonych z przyrządami optycznymi (pierwszy raz na pancerniku HMS "Neptune" z 1911). Nowością było wprowadzenie na okrętach artylerii przeciwlotniczej, związanej z pojawieniem się nowego zagrożenia ze strony lotnictwa. Początkowo były to nieliczne działa średniego kalibru (ok. 76 mm).
NASZ_HENRY
16 calowe pociski na okręcie w tamtym czasie to fantasy ;-)
Do wpisu: Droga Krzyżowa - stacja I (vilanella)
Data Autor
tsole
Dziekuję! Jestem niemal pewien, że to pierwsza w świecie "vilanellowa" droga krzyżowa. W Polsce na pewno. Więc także zapraszam!
NASZ_HENRY
Wyśmienity pomysł ;-)
Dziękuję za zaproszenie.To będą moje indywidualne rekolekcje.
tsole
Dziękuję i zapraszam na kolejne stacje - będziemy tak wędrować do Wielkiej Soboty :) Pozdrawiam!
Tsole.Pięknie i niezwykle wzruszająco.Takie,po mojemu,do czytania sercem. Pozdrawiam i dziękuję za to poranne wzruszenie.
Do wpisu: Na trakcie Słowa: Nie umrzesz
Data Autor
tsole
Święta prawda! Pozdrawiam!
tsole
Marta była pragmatycznie nastawiona do życia, stąd też takie słowa. Maria by tak nie powiedziała. A przecież to ona "lepszą cząstkę wybrała" :) Pozdrawiam wzajemnie!
Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. (J 11,21) Te słowa Marty są -w danej sytuacji- rozsądne i racjonalne,bo w konfrontacji z trudnościami,jakie niesie życie,bywa,że tracimy nadzieję i wydaje nam się,że pewnych spraw nie da się już rozwiązać.Ale też w tym wydarzeniu -wskrzeszenia Łazarza- Jezus pokazuje,że dla Boga nie ma żadnych fizycznych i racjonalnych granic.Jeśli człowiek uwierzy i zaufa Bogu,On może dokonać rzeczy przerastających ludzki sposób myślenia.I właśnie na takim zaufaniu opiera się prawdziwa wiara. Pozdrowienia.
Pokładajmy ufność w Panu. On wie, kiedy i jak powoła nas do Siebie!
Do wpisu: Tak mówił do nas
Data Autor
Przyziemne problemy.. Sa one w moiej opini jedna z przyczyn dlaczego taki stan rzeczy trwa w Polsce i wsrod Polakow. Warunkiem ujarzmienia jakiejś spoleczności, warunkiem zasadniczym, jest zepchnięcie jej na niski poziom egzystencji. Dlatego obniżenie tego poziomu (tj.ogólna degradacja życia, spadek jego jakości, zmniejszenie wygody, a zwiększenie zagrożenia) nie jest czymś niepojętym lub absurdalnym, nie wynika z błędow lub tzw.woluntaryzmu, lecz jest następstwem polityki tych, którzy chcą umocnić swoje panowanie. Wiedzą oni, że czlowiek osłabiony, człowiek wyczerpany walką z tysiącem przeciwieństw, żyjący w świecie nigdy-nie-zaspokojonych-potrzeb i nigdy-nie-spełnionych-pragnień jest łatwym obiektem manipulacji i podporządkowania. Bowiem walka o przetrwanie to przede wszystkim zajęcie szalenie czasochłonne, absorbujące, wyczerpujące. Stwarzajac ludziom takie anty-warunki, zapewniaja sobie władze na sto lat."- tak oto działa Władza... Taka jest nasza wspolczesna Polska Rzeczywistosc. Nie watpie ,ze znany ci jest prawdziwy obraz Polskiego Katolicyzmu i poziom Wiary wsrod wspolbraci.. Chrzescijanstwo i tresci ,ktore za soba niesie dla wiekszosci (a szczegolnie dla najmlodszego pokolenia) jest bardziej zjawiskiem kulturowym osadzonym w tradycji historycznej lub lokalnym folklorem niz przezywaniem codziennej obecnosci Boga wsrod nas i w nas.. Stad juz pozostaje jeden krok do relatywizowania wszyskiego.I to jest wlasnie proces ktory obserwuje.. Bog i jego Objawienie jest w mentalnosci wielu tylko konceptem filozoficznym. Nie jemu ,Jego Prawdzie oddaje sie nalezne choldy. "Bogiem" (Demiurgiem) ktoremu choldy oddaje najnowsze pokolenie (i nie tylko) jest wlasny egoizm,oportunizm.
"A dziś? Co się z nami dzieje?" Oto tu jesteś mój Boże.Szukasz mnie?Czego chcesz?Nie mam Ci nic do dania. Po naszym ostatnim spotkaniu,nic nie odłożyłam dla Ciebie. Nic... Ani jednego dobrego uczynku.Byłam zbyt zmęczona. Nic... Ani jednego dobrego słowa.Byłam zbyt smutna. Obrzydzenie życiem,nuda,bezużyteczność. - OFIARUJ! Zniecierpliwienie,gdy każdego dnia widzisz dzień kończący się bezużytecznie.Pragnienie,by odpoczywać wolna od obowiązku i zobowiązań,obojętność nad dobro,które należy uczynić,zmęczenie Tobą,mój Boże! - OFIARUJ! Ospałość duszy,wyrzuty sumienia za moją apatię silniejszą od wyrzutu... Potrzeba bycia szczęśliwą,czułość,która wyczerpuje,ból,że jestem taka jaka jestem,niestety... - OFIARUJ! Niepokoje,lęki,wątpliwości. Panie,niczym szmaciarz wędrujesz,zbierając... odpadki i śmieci.Co chcesz z nich zrobić,Panie? - KRÓLESTWO NIEBIESKIE. Tsole,ta "modlitwa" Marie Noel często mi towarzyszy.Też po to,żeby zachować godność. Pozdrawiam.
tsole
Owszem, lecz nawet nie wszystko rozumiejąc, aprobowaliśmy Go i to, co głosił. Zauważ, że On widział, skąd płynie zagrożenie. Pielgrzymując za komuny, podnosił nasze serca, dodawał otuchy. Za III RP dramatycznie apelował i przestrzegał. Tak właśnie zachowuje się prawdziwy ojciec. Dziś dajemy się zwodzić na manowce tym, którzy chcą zrobić z Niego Cepelię.
tsole
Obejrzałem wczoraj "Pielgrzyma" Trzosa Rastawieckiego - tam podają te słowa pod koniec - i pomyślałem, że to już inny kraj. Kraj spustoszony przez dziwnych najeźdźców, których harcownicy pojawili się w Krakowie na Franciszkańskiej po 10 kwietnia 2010 r. Skąd wzięła się ta horda? Czego chce? Jednak gdyby nie znalazła tu oparcia sczezłaby szybko. I to jest dopiero smutne. To jest sednem mojego pytania "co się z nami dzieje?" Pozdrawiam wzajemnie.
Bo myśmy klaskaniem zagłuszali jego słowa.
Czesto wracam do tej Homili... Zadaje sobie to samo pytanie.. Nie mam wgladu w dusze kazdego z nas aby odpowiedziec jakie sa przyczyny ,ze wiekszosc Narodu Polskiego a szczegolnie nowe pokolenie nie chce pamietac kim sa..kim jest i powinna byc dla nich Matka Ojczyzna,Chrystus.. Dali sie uwiesc "calemu zlotu tego swiata" ,temu zlotu ,ktore odrzucil Brat nasz Jezus Chrystus podczas kuszenia na pustyni..Nieszczesni nie rozumia,ze cena za ten podarek jest utrata wolnosci,utrata statusu Dzieci Bozych..Duszy wlasnej Zbawienie. Nasze "moherow" pokolenie odchodzi...Razem z nim tradycyjne wartosci. Krolewstwo Szatana czeka za rogiem..Jego sludzy to zniewolone marnosciami tego swiata nasze dzieci.. Czy ten kraj zwany Polska zasluguje na jakakolwiek przyszlosc majac za obywateli takich obywateli ? W mojej opini nie.Niech zniknie z powierzchni ziemi.A wraz z nim obywatele Krolewstwa Zla.. My zajmijmy sie zbawieniem wlasnych dusz.. Serdecznie pozdrawiam Bracie Polaku.
Do wpisu: Na trakcie Słowa: Mówi Nazwisko
Data Autor
"Potrzeba sluchania".. A czyz ta potrzeba nie wyplywa automatycznie z Chrztu Swietego ? :-)) moglo by byc moja odpowiedzia..:-)) Zyjemy...obserwujemy..Swiat jest pelen Jego obecnosci..Coraz mniejsza u mnie potrzeba mowienia...:-)) Bracia w Wierze maja obowiazek poszukiwania i odnajdowania Jego obecnosci..To jeden z najwazniejszych kanonow naszej w Niego Wiary.. Daremne wiec moga byc nasze ludzkie proby wzbudzenia w nich tej "potrzeby sluchania" jezeli nie ma w nich tej woli.. Niemniej ciebie slucham z przyjemnoscia i jest we mnie ta "potrzeba sluchania " o ktorej piszesz..:-))
tsole
"ten kto wie nie ma potrzeby mowienia" Piekne i sluszne słowa góralu. Lecz "ten kto nie wie winien mieć potrzebę słuchania" nieprawdaż? A takich "niewiedzących" nie brak. I tu jest problem: kogo słuchają? Pozdrawiam wiosennie!