Otrzymane komantarze

Do wpisu: Pracują i wydają w Polsce pieniądze
Data Autor
Kazimierz Jarząbek
1. Chwalę Autora za napisanie rozsądnego artykułu dotyczącego m.in. zdrowych relacji z naszymi sąsiadami: Ukraińcami i Białorusinami. 2. Do Szanownych Kolegów Blogerów krytykujących tę publikację: powściągnijcie wodze krytykanctwa, bądźcie bardziej sprawiedliwi, przestańcie praktykować filozofię Kalego.  Pozdrawiam  serdecznie Wszystkich, Kazimierz Jarząbek  
Gniewko
Te miliardy wydane w Polsce to te same, które zostały zabrane Polakom, którzy nie mogą znaleźć pracy, bo wszystkie miejsca zajmują obcy wypychający Polaków z rynku pracy.
trawa
Ale to nie są pieniądze "rozdane", a tym bardziej nie rozdane przez państwo,  tylko otrzymane od przedsiębiorców jako zapłata za wykonaną pracę. Powstałe przy wykonywaniu tej pracy towary lub usługi są sprzedawane, a ich producent zarabia (można to też szumnie nazywać zwiększaniem PKB, ale to już rzeczywiście trzeba chyba być ekonomistą...). I płaci podatki. "Ale po co Ukrainiec ma kupować polskie lodówki, skoro są 4 razy droższe?" Większość towarów  jest droższych, ale akurat sprzęt AGD jest tańszy w Polsce. stacjabalkany.pl
Dark Regis
Przepraszam, że zapytam: Pan jest ekonomistą? Zdanie: "To także miliardy zostawiane w Polsce przy dokonywaniu przez nich zakupów" jest chyba jakieś dziwne. ;)) Skąd niby te miliardy? Chyba to są właśnie te miliardy, które nie przepłynęły przez polskie rodziny? Jeśli to jest metoda na dochód państwa, to dlaczego rząd nie rozda po prostu wszystkich pieniędzy z budżetu Polakom, niech sobie kupują co chcą, potem pieniądze wrócą i znów niech rozda i tak ad libitum. Prawda jakie to śmiesznie proste? Szkoda, że Goldman z Sachsem na to nie wpadł. Poprawię zatem ten tekst: "w ub.r. wszyscy cudzoziemcy, którzy u nas przebywali, zostawili resztkę z tego co zarobili, która była w wysokości aż 41,5 mld zł, stymulując przy tym najtańsze usługi i głównie zachodnie sklepy spożywcze wielkopowierzchniowe". Inna sprawa, gdyby zostawili pieniądze, a z Polski wywieźli towary, jako pewną formę eksportu. Ale po co Ukrainiec ma kupować polskie lodówki, skoro są 4 razy droższe? Oni też potrafią liczyć. Wywożenie pieniędzy z Polski ma chyba ujemny wpływ na PKB?
Do wpisu: Analiza z politycznym stemplem
Data Autor
Monopoli
Powtórzę się po raz kolejny. Kieruję się słowa do polityków opozycji. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Im łatwo oceniać, ale niech przypomną sobie, kiedy to oni rządzili Polską i co przedstawiała telewizja polska. Zapomniał wół jak cielęciem był.
ŁukaszP
To prawda "każda analiza powinna mieć jakiś punkt odniesienia" i rzucanie oskarżeń czy ocen bez udowodnienia ich racji, jest po prostu nie fair. Niestety w natłoku propagandowych treści to najczęściej ( widz, czytelnik ) musi oddzielić ziarno od plew, by dostrzec prawdę.
Mateusz Ratajczak
Każdy ma prawo oceniać, komentować bieżące sprawy wyrażajmy swoje opinie, ale róbmy to z głową i nie używajmy do tego języka nienawiści.
Marcin
Ot i cała obiektywność dziennikarska mediów prywatnych została idealnie opisana w tym artykule. Nazwanie tych ludzi dziennikarzami obraża tych, którzy wybrali ten zawód z powołania, a nie dla pieniędzy i bicia propagandowej piany. Każdy rozsądny człowiek wie, jakie środowiska wspierają ludzie pracujący w prywatnych mediach, czy to Agora, czy Axel Springer i wie, czego można się po nich spodziewać. Teraz ci sami "specjaliści" z branży stworzyli kółko wzajemnej adoracji, zwanym Towarzystwem Dziennikarskim, i myślą, że będą wzorem dla reszty. Tym samym jeszcze bardziej siebie ośmieszając. 
Korek
No cóż obawiam się że porównanie Wiadomości z 2016r. a obecnych to bajka. Czy opozycja jest krzywdzona? Trudno powiedzieć. Bardziej ich wpadki niszczą im poparcie. 
Natalia Wybicka
Zgadzam się z autorem, że "każdy może oceniać i upubliczniać swoje opinie", ale dodałabym do tego, że trzeba to robić z szacunkiem do drugiego człowieka. A w dzisiejszej rzeczywistości politycznej, to niestety rzadko spotykany standard.
Andrzej Radomski
Powinniśmy pamiętać  że  wszyscy  mogą wypowiadać  się  i oceniać  swoje  myśli  ,  opinie bez  względu  na  partie . Nikt  nie  może  podchodzić  do tego  poważnie ,  o tym  powinni  pamiętać  dziennikarze  . 
Jabe
Nie trzeba żadnego raportu, żeby zauważyć, że państwowa telewizja jest stronnicza. Autor zresztą od tego ucieka, tradycyjnie przekierowując temat na to, jacy tamci są źli. No są. Przyganiał kocioł garnkowi.
Do wpisu: Skończyć z monopolem – i co dalej?
Data Autor
haczyk
Już dawno przyszedł czas by ukręcić łeb monopolowi Nielsena. 
Alicja P.
Nielsen i domy mediowe zaniżając wiek badanych do 49 roku życia ograniczają wpływy z reklam dla TV publicznej. Takie badania nie oddają rzeczywistej oglądalności poszczególnych programów tematycznych. Osobiście lubię oglądać TVP Historia i zapewne nikt nie bierze tego pod uwagę w statystykach. Również wprowadzenie kanału TVP Sport do TV naziemnej okazało się dużym sukcesem TV publicznej. Dlatego zmiana badań telemetrycznych jest dosyć istotna dla rzeczywistej oglądalności, a bez konkurencyjnych instytucji badawczych Nielsen nic nie zmieni bo nie jest to jak widać w ich interesie i stacji prywatnych.
Do wpisu: Stempel PRL nadal obowiązuje
Data Autor
Alicja P.
Jak widać każdemu rządzącemu od czasów obalenia komuny staje kością w gardle słowo reprywatyzacja. Nawet jak ma w nazwie prawo i sprawiedliwość to sytuacji spadkobierców to nie zmienia. 
lanserote
Za długo kocioł z reprywatyzacjami się ciągnie, a końca nie widać.
Kacper Głowacki
Niby to takie proste.... wprowadzić w życie ustawę którą Kwaśniewski miał przed nosem i będzie chyba najsprawiedliwiej. i najtaniej unikając wielu spraw sądowych. Problem należy szybko rozwiązać gdyż to nie chodzi tylko o Warszawę. W kraju jest od groma dworków które niszczeją bo właściciele nie mogą go prawnie odzyskać. 
Monopoli
XXI wiek, a stempel PRL nadal obowiązuje i nie zapowiada się aby miało to się zmienić. Jeszcze przed kandydowaniem, a nawet planami, aby Jaki miał kandydować na prezydenta Warszawy, zapowiedział duża ustawę reprywatyzacyjną, a wygranymi mieli być ludzie, dla których projekt miał być jak wygrana na loterii. Chodzi o osoby, którym zabrano nieruchomości na podstawie dekretu Bieruta. Kiedy jednak zdecydowano, że min. Jaki będzie kandydował na stanowisko  prezydenta Warszawy, czar prysł, a on zupełnie zmienił język - mówiąc, że być może duża ustawa reprywatyzacyjna by pomogła, ale nie rozwiązałaby wszystkich problemów, a jeżeli zostanie prezydentem, to już nie będzie wydawał mieszkań z lokatorami. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.   
Mateusz Ratajczak
Nie powinno być tak, że dawni właściciele utraconych nieruchomości czekają latami na ustawę reprywatyzacyjną ta sprawa powinna być jak najszybciej rozwiązana.
ŁukaszP
Ustawa reprywatyzacyjna jest bezwzględnie potrzebna. Cytując Adama Hofmana obawiam się, że jeśli powstanie to "będzie działać na zasadzie prosa i kury, Kura wydziobie proso, a później wejdzie lis i zje kurę".
Marcin
Nasz państwo nie oderwało się i długo jeszcze nie oderwie się całkowicie od pokłosia komuny. Niby prawie 30 lat minęło od teoretycznego jej upadku, jednak jeszcze możemy doświadczyć jej działań. Idealnie widać to na przykładzie ustawy reprywatyzacyjnej. Każdy racjonalnie myślący człowiek wie, że skoro komuś komunistyczne władze coś zabrały, to tym osobom należy się zwrot w naturze, bądź rekompensata finansowa. Każdy poza komunistami i ich potomkami. 
Andrzej Radomski
Dlaczego nie dojrzeliśmy do tego aby sprawiedliwość była na pierwszym planie . Tylko wszystko dla siebie nie  patrząc  na innych  którym  się należy . 
Natalia Wybicka
Kiedy wreszcie sprawiedliwość stanie się oczywistością? Jak na razie ciągle trzeba o nią walczyć i niestety często z marnym skutkiem.
Jabe
Obecnie hasłem przewodnim jest „repolonizacja”, a nie reprywatyzacja, a to są przeciwieństwa. Rządzący socjaliści starają się zresztą reprywatyzację możliwie zohydzić, nazywając tak szwindle warszawskie.
Do wpisu: 84 helikoptery z polskim wkładem dla armii amerykańskiej
Data Autor
Alicja P.
Dobra wiadomość dla Polski, że nie tylko nam się sprzedaje sprzęt z USA, ale że i my będziemy mieli udział w sprzedaży na rynek Amerykański.