Otrzymane komantarze

Do wpisu: Niezwykły pałac, niezwykła wystawa
Data Autor
haczyk
Byłem, widziałem i szczerze polecam. Byliśmy z przyjaciółmi w sumie przypadkiem, ale to co zobaczyliśmy zachwyciło nas. W końcu jakby nie patrzeć jesteśmy Polakami i trzeba znać historię.
Natalia Wybicka
Bardzo zachęcająco brzmi Pana opowieść o zamku w Nieborowie, ale nie każdy mieszka w Warszawie i nie każdy ma do niego zaledwie 90 km. Jednak bardzo chętnie zaczytam się w lekturze "Świat polskiej szlachty", bo z pewnością tak ciekawych historii, jak ta o zamku jest tam dużo więcej. Przede mną urlop, a "Świat polskiej szlachty" na pewno znajdzie miejsce w mojej walizce.
Mateusz Ratajczak
Trochę czytałem na temat tego pałacu, ale jakoś nigdy nie było po drodze by zobaczyć na własne oczy w całej okazałości ten niezwykły zabytek. Ciągle sobie obiecuję, ale któregoś dnia zabiorę swoją rodzinę i wybierzemy się do Nieborowa w końcu mury tego pałacu kryją w sobie spory kawał polskiej historii i warto pokazywać i mówić o tym naszym dzieciom.
Do wpisu: Więcej energetycznego bezpieczeństwa, więcej gazu z USA
Data Autor
leonardo74
Dobry kierunek uniezależnienie się od Rosji i pozyskiwać wiele źródeł dostaw .
ŁukaszP
Nareszcie, uniezależnienie się od monopolu Gazpromu może nam wyjść tylko na dobre.
Jabe
Zależy na jakich warunkach.
Natalia Wybicka
Być w jakiejkolwiek dziedzinie uzależnionym od Rosjan, to nie wróży zbyt dobrze. Nigdy nie wiadomo, co im przyjdzie do głowy, albo co i kiedy im się odwidzi. Współpraca z Amerykanami  z pewnością zwiększa stabilność surowcową Polski i wzmacnia jej bezpieczeństwo energetyczne. 
haczyk
Nie powinniśmy w żadnym razie się ograniczać. Jeśli jest możliwość współpracy z innymi jednostkami należy rozwijać kontakty i czerpać z tego jak najwięcej korzyści. 
Moni
I to jest bardo dobra wiadomość. Nie możemy być uzależnieni od Rosji, czyli tylko od jednego dostawcy. Poza tym cena też jest bardzo ważna i skoro ktoś oferuje nam taniej? To na pewno trzeba skorzystać. Dobrze, że powstał GazoPort w Świnoujściu, gdzie jesteśmy w stanie odebrać gaz od różnych dostawców. I może to na przyszłość zaprocentuje również dostawami z innych krajów. Póki co cieszmy się, że umowa z Rosją wygasa, a my mamy już kontrakty z innymi. 
Do wpisu: Małym i średnim będzie łatwiej
Data Autor
Jan Sobolewski
Że duży może więcej wiadomo od dawna, ale państwo jest od tego żeby chronić maluczkich. Dobrym pomysłem jest skrócenie terminów płatności dla przetargów i państwowych spółek. Powinniśmy dbać o naszych przedsiębiorców, wspomagać ich rozwój bo to powoduje wzrost zatrudnienia i inwestycji, to napędza zaś gospodarkę a nie samą konsumpcją gospodarka żyje. 
Tomaszek
A jeżeli chodzi o płatności i zwroty , to jest proste . Ustawowo ograniczyć terminy do np 60 dni i factoring państwowy . Nie płacisz masz zaległości w skarbie państwa . Dupa za każdym podejsciem  do czegokolwiek państwowego . Zakaz zwrotów w dużych sieciach handlowych i płacenia za półkę . Proste zasady nie masz kasy , w gumki lecisz , poszedł won . Proste ? Ex bankster MM to pewnie wie . Tylko co z tego ?
Tomaszek
Zaraz zaraz a to jakiś prima aprilis ? Gdybyś człowieku wiedział co wypisujesz  ? Wszystkie rodzaje działalności gospodarczej to totalna chryja i pułapka . Takiego ześwinienia człowieka przez jego rząd trudno sobie wyobrazić . Jedni zaczęli drudzy kontynuują .Coś wiem na ten temat bo walczyłem z tym syfem ponad ćwierć wieku . Wyjechałem na trochę pięć lat temu i już mi tak zostało . Łapanki na frajerów w postaci dotacji i zwolnień na rozpoczęcie , to zwykłe marnowanie kasy i też frajerstwo . Oni biorą kasę i zwijają się po czasie benefitów . Bo nie są takimi frajerami , jak ich rząd postrzega . Rzemiosło , handel , drobna wytwórczość to ekstremalne hobby a nie sposób na życie . I na koniec pytanie , czy lżej to jest stać w gównie po szyję czy po pachy ? Pocieszyłeś autorku  , co kur...a ?
ŁukaszP
Miejmy nadzieję, że nowe ustawy choć trochę ukrócą tę patologię niewypłacania na czas należneści. Dobrze by było aby jeszcze urzędnicy skarbowi przestali nas traktować jak poencjalnych oszustów i złodziei.
Natalia Wybicka
Czyli w przedsiębiorstwach jak w rodzeństwie, najmniejszy ma najgorzej i najtrudniej. I dlatego trzeba się o niego najbardziej troszczyć. To właśnie najmniejszym firmom państwo powinno wychodzić na przeciw, bo przecież utrzymanie się dziś na rynku to nie lada umiejętność.
haczyk
Państwo polskie za mało chroni małe przedsiębiorstwa. Na wsparcie liczyć również nie mogą, to jest czas żeby w końcu coś zrobić dla małych firm, które najczęściej upadają.
Mateusz Ratajczak
Niestety małe firmy padają jak muchy widać to jak na dłoni, nie są dość chronieni przez państwo a wręcz przeciwnie coraz bardziej rzuca im się kłody pod nogi. To trzeba koniecznie zmienić.
Darek
Duży może więcej. I tu tkwi pierwszy problem. Ostatnio wyszła sprawa Empiku, który ogłosił, że wstrzymuje kolportaż Gazety Polskiej z powodu nalepki. I co? I nikt mu nic nie zrobi, choć ma umowę na kolportaż, która go do tego zobowiązuje. Polskie małe sklepy upadają, handel przenosi się do sieci. To one dyktują warunki, ich półki mają określoną pojemność, a chętnych jest sporo. Dlatego albo się godzisz na nasze warunki, albo wypad. I się godzą. Jeszcze gorzej jest w zagranicznych sieciach handlowych. Gdzie ma swoje produkty sprzedać rolnik, jeśli pierwszeństwo we wszelakich Lidlach, Auchanach  mają rolnicy ich kraju pochodzenia. Na dodatek, jak Lidl I Kaufland wchodziły do Polski, to dostały, z tego, co pamiętam, 1 mld. euro bezzwrotnej pomocy na aktywizację handlu w Europie Wschodniej. Polski rząd musi pomóc polskiemu handlowi, polskim przedsiębiorcom. Druga sprawa, to, co Pan pisze płatności. Bardzo często na fakturze jest 60 dni, sieć płaci po 180 i jeszcze nakazuje zabrać towar, który się nie sprzedał lub został przez klientów zniszczony. To tragedia dla nawet średniej firmy. Całe ryzyko przerzucone na dostawcę. I ta kula u nogi, jaką jest ZUS. To jakaś tragedia, jeśli mały przedsiębiorca musi zapłacić 1500,00 co m-c. I jeszcze ta biurokracja, zmienność przepisów.
Moni
Z tego wynika, że duży może więcej, przez co małe i średnie firmy dużo tracą. O ile duże przedsiębiorstwo może sobie pozwolić na chociażby spłatę w odroczonym terminie, o tyle te najmniejsze tracą najwięcej. Nie ma zysku, więc nie może wypłacić pracownikom, a co za tym idzie małe przedsiębiorstwa upadają. Szkoda, bo tak jak w materiale to właśnie one napędzają największy rynek. Mam nadzieję, że ustawa ukróci ten proceder i mniejsze przedsiębiorstwa nie stracą na tym, a te duże w końcu zaczną spłacać w terminach i nie odkładać tego.  
A tymczasem małe firmy obawiają się podzielonej płatności i podwyżki składek ZUS.
Jabe
Raportowanie jest chyba najistotniejsze. Co by biurokracja robiła bez niego.
Do wpisu: Centra daleko od centrum
Data Autor
Natalia Wybicka
I pewnie jeszcze dużo czasu minie, nim inne miasta dogonią Warszawę. A co najgorsze, to ona pewnie nie zamierza czekać. Czy tą przepaść kiedyś uda się zasypać? Wątpię, ale próbować zawsze warto.
Moni
Na pewno byłoby to fajne rozwiązanie - ale, póki co nie możemy się porównywać do Niemiec czy Francji. Tam komunikacja jest mocno rozwinięta. Jesteśmy w stanie szybko i bez problemu dostać się do głównego miejsca. U nas często te duże ośrodki są oddalone o 150 km. Jak teraz osoba pracująca, czy też starsza miałaby się dostać. Dlatego uważam że najważniejsze urzędy, instytucje powinny mieć mimo wszystko oddziały w mniejszych miastach.
Monopoli
Owszem, to nie jest zły pomysł, aby w mniejszych miejscowościach powstały miejsca, gdzie będzie można załatwić urzędowe sprawy czy inne etc. Moim zdanie problem leży gdzie indziej. Mianowicie chodzi o biurokrację, to ona stwarza cały problem, a co się w tym wiąże czas. Mam znajomą, która pracuje w urzędzie i otwarcie powiedziała, że sprawy można załatwić bardzo szybko, ale burmistrz powiedział, że ktoś wyżej się skarży, że za bardzo odstajemy w statystykach i trzeba zwolnić. Sprawy, które można tak naprawdę załatwić od ręki, ( chodzi o grunty), mają być załatwiane maksymalnie 3 dni przed końcem ustalonego terminu. Czy to nie żart, kiepski żart?
Mateusz Ratajczak
Przykład Koszalina miasta ponad 100 tys. w którym niestety nie da się załatwić wszystkich spraw urzędowych z którymi trzeba zasuwać do oddalonego o 150 kom miasta wojewódzkiego czyli Szczecina pokazuje jak ważne jest umiejscowienie urzędów w mniejszych ośrodkach miejskich. Jest to bardzo uciążliwe szczególnie dla osób starszych i niepełnosprawnych dlatego należałoby to czym prędzej zmienić.
haczyk
Po jaką cholerę zmieniać, to co juz jest, dla kogo, to robić i po co?  Nie jesteśmy Niemcami, nie jesteśmy Francją dlatego siedźmy spokojnie na czterech literach i nie cudujmy.