Otrzymane komantarze

Do wpisu: Pieski, kotki, koniki – dzieci... śmieci.
Data Autor
Barszcz
'Poprawnośc polityczna' to kaganiec na intelekt i język, cenzura, którą ma każdy stosować wobec siebie i innych. Rezygnacja z potwora jakim jest 'poprawnośc polityczna' wygląda jak agresja dla człowieka wychowanego w tymże. Mam wrażenie, że 'płachta na byka' zasłoniła Pani oczy i nie dała Pani rady przeczytać tekstu w całości. A może przeczytała Pani całość, ale nie jest w stanie ogarnąć problemu, wbrew pozorom poważnego filozoficznego, przedstawionego w komentowanym tekście. Piana wściekłości niegdy nie pozwala na rozumne zastanowienie się. Pozdrawiam.
A co ma piernik do wiatraka? W jaki sposób pomoc zwierzętom może być zaprzeczeniem "bożego porządku "? Jakim cudem zaangażowanie w ekologię ( tę prawdziwą, a nie lewackie bojówki ) można uznać za walkę z Bogiem? Można pomagać zwierzętom i ludziom jednocześnie. Przez kilkanaście lat byłam przewodnikiem psa terapeuty. Pracowaliśmy z niepełnosprawnymi dziećmi. I w ośrodkach Caritas, i w szkołach integracyjnych i indywidualnie z dziećmi, które potrzebowały więcej zajęć. Bezpłatnie, bo nie godzi się brać pieniędzy od osób tak pokrzywdzonych przez los. A miłość i dobroć dla żywej istoty nigdy nie jest złem, bo być nie może. Nierozumne zwierzę, jak pan pisze, nie jest winne krzywdy, która spotyka go od człowieka. A ten, który je krzywdzi nie jest godzien by człowiekiem go nazwać.
Tego typu wpisy działają na mnie jak przysłowiowa płachta na byka. Bo o tym jakim kto jest człowiekiem świadczy jego stosunek do istot słabszych i potrzebujących pomocy. I zwierząt, i dzieci, i osób starszych i tych, którzy zwyczajnie sobie nie radzą. Nasz stosunek do zwierząt jest miarą naszego człowieczeństwa. Ktoś kto obojętnie przejdzie obok krzywdzonego zwierzęcia często minie również krzywdzone dziecko. Bo po prostu jest pozbawiony empatii. Pisząc w ten sposób obraża pan rzesze ludzi, którzy ratując skrzywdzone zwierzęta naprawiają krzywdy, które wyrządzili im bezrozumni zwyrodnialcy. Obraża pan również kobiety niezamężne, bo " stara panna" to pojęcie z minionych epok. I ta agresja. Ta niechęć. Ten język. Wstyd drogi panie. Po prostu wstyd!
Ryszard Sziler
Najogólniej i najprościej rzecz ujmując : w tym pozornym szaleństwie chodzi  o zaprzeczenie Bożemu porządkowi. Zacięta walka z Bogiem, której jesteśmy świadkami,  toczy się " na wielu płaszczyznach" w tym "na płaszczyźnie ekologicznej".  Co do zwierząt w ogóle, to uratowałem w swoim życiu od niechybnej śmierci wiele różnego rodzaju zwierząt, głównie ptaków, wiewiórek i jeży. Mam także dwa psy. Kundla -  sukę, wziętą z psiego "bidula", której  robiliśmy nie tak dawno skomplikowaną operację, oraz porzuconego, niepełnosprawnego biedaka potrąconego przez samochód,którym trzeba się opiekować... Więc nie o mój "brak  serca" tu chodzi, a o przesunięcie ważności, o to ( jak napisał mój przyjaciel w innym miejscu ),  że kocha się bardziej nierozumne zwierzę niż Człowieka...O ewidentne zło, pod pozorami dobra... Serdecznie pozdrawiam. Ryszard
psa , żeby było jasne .... i to wielki przyjaciel ...... więc myślę , że mogę spokojnie napisać , że ma Pan rację w stu procentach .... Nikt nie broni CZŁOWIEKA jako gatunku .... Może dlatego , że stworzył nas Bóg .... i nie pochodzimy od małpy .... bo w takim przypadku pewnie było by inaczej. Pozdrawiam
Ryszard Sziler
Wyznam, że bałem się tego tematu i ze względu na gromy, które przewidywałem, potraktowałem go ulgowo i raczej niepewnie. Cieszę się, że Pani myśli podobnie; że są w ogóle jeszcze Kobiety, myślące NORMALNIE, bo to co się dzieje chociażby w tzw. "ekologii" zaczyna, mówiąc całkiem poważnie : "wołać o pomstę do Nieba". Przyszłość widzę dość - niechętną dla człowieka. Już dziś zwierzątko - "umiera", a Człowieka się "aborcjonuje" i "eutanazuje"... :(... Przesyłam serdeczności. Ryszard
Wyjął mi Pan ten temat z serca.To,tak jak Pan pisze grozne,a nawet bardzo grozne przenicowanie wartości.Kiedyś,moja śp.Mama na stwierdzenie mojej Przyjaciółki,że jest starą panną,zapytała:a masz Kasiu "piesiunia"?Nie,nie mam.No to nie jesteś starą panną.Broń Boże nie mam nic do starych panien,tylko że niektórym -jak Pan pisze- odwrócił się porządek świata.Proszę przyjąć wyrazy ogromnego podziwu i szacunku dla tematów które Pan porusza i w jaki sposób to czyni (przecudny język,prawdziwa uczta dla intelektu).Dziękuję.
Do wpisu: Buczenie i pogarda
Data Autor
Ryszard Sziler
Jest mi ogromnie miło, że Państwo przyjęli tak ciepło tę moją dość truistyczną wakacyjną refleksję.To zastanawiające i - inspirujące ...:) Serdecznie Wszystkich pozdrawiam. 
językowe smaczności.Kapitalne potraktowanie tematu.W pewnej chwili miałam wrażenie,że czytam Kraszewskiego z Sienkiewiczem pospołu.Dziękuję za tę ucztę,tylko ... bardzo to smutne,bo na wskroś prawdziwe.
tez potrafia sie zdenerwowac; zachwyca mnie obezwladniajacy wdziek tych POlajanek ....
się uśmiać,gdyby nie bylo to prawdziwe i zarazem smutne.Ale miejmy nadzieję,że to niedlugo sie zmieni.Jestem prostym ,malowykształconym czytaczem - delektowalem sie tym tekstem i chyba go sobie zapiszę
100/100
Do wpisu: Kontraścik barwny , albo wyznanie młodego ekologa
Data Autor
Ryszard Sziler
Obwieszczam niniejszym, że robię sobie na pewien czas wakacje od internetu.  Wszystkim życzę również słonecznego wypoczynku :). 
Do wpisu: ROZLICZYĆ
Data Autor
Ryszard Sziler
:)) Ależ bardzo proszę :).
zacne , bo wlasne..
Dodatkową trudność w szeroko pojetym rozliczaniu stanowią również powiązania rodzinne. Przykładem z ostatnich miesięcy jest sędzia Igor Tuleya. Dlaczego miałby on orzekać przeciwnie do tego, co orzekłaby kiedys jego matka? Odpowiedzią na takie dylematy jest Ewangelia, wg której prawda (którą uosabia Chrystus) powinna stać wyżej niż relacje rodzinne ("jeśli kto przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści swojego ojca..."). Oczywiscie Ewangelia jest odpowiedzia wylacznie dla osob wierzacych w nia. Dla pozostalych jest niewygodna.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Warte spisania i zapamiętania. Nawet jeśli popierający pijar tracą pewność, tak jak członkowie PZPR (3.5 mln!) w czasie solidarnościowego przebudzenia w 1981-ym, to płytko i na chwilę, by zaraz zacząć racjonalizować swoje i swoich bliskich błędne wybory. Jak Michnik czy Komorowski.
Tak, ja również jestem za rozliczeniem. Problem polega na tym, że Polacy mają za dobre serca, czasem aż do absurdu. Akceptują rolę ofiary i jeszcze do tego racjonalizują to w różny sposób (a to miłością bliźniego, chrześcijańską postawą wybaczenia, rzekomym brakiem innej alternatywy itd.) Z drugiej strony, komunizm jest faktycznie jak zaraza, a ludzie, którzy jej ulegli nawet nie wiedzą, że są chorzy. Na przykład ci, którzy nazywają AK-owcow faszystami albo zarzucają kościołowi nadmierne bogactwo czy zepsucie moralne. To są przecież sztandarowe hasła propagandy komunistycznej. A o skutkach braku rozliczenia mógł się ostatnio na własnej skórze przekonać Jan Maria Rokita, który za czasów Nocnej Zmiany wypowiadał się przeciwko ujawnieniu nazwisk agentów przez Maciarewicza, a teraz cierpi na zemstę PRL-owskiego prokuratora.
Stasiak
Ziewne Przyklasne i zasne
Do wpisu: Tajemnica / 3 /
Data Autor
Ryszard Sziler
Dziękuję, to bardzo miłe. Przesyłam serdeczności. Ryszard
Dotknal pan mojej duszy.Bowiem w tych "zrodelkach" gasilem pragnienie .. Mialy i maja mistyczna moc.Babcia uczyla ,ze bedac dobrym i pracowitym synem , mozna w nich zobaczyc "Jezuska z Janiolami" Zainspirowal mnie pana wpis. Dziekuje serdecznie za to,ze te Prawdziwe Tajemnice zyja w Panu.Jest pan Skarbcem..
Do wpisu: Bajka ?
Data Autor
świat staje na głowie.Ale gdzieś jest ściana i trzeba zawrocić. Prawdziwe i trwałe piękno i szczęście tkwi w prostocie. Reszta to ułuda - na kształt mydlanej bańki. Pięknie wyrażone. Do refleksji.
Do wpisu: Kiedyś może
Data Autor
Zaścianek poetycki, to ryzykowny motyw, ale przecież liczne zacne osobistości mogłoby w nim zamieszkać; pan Rymkiewicz chyba by się zgodził, Kelus, no i Sziler,nieprawdaż? Nie potrzeba bronić sensu ani idei zaścianka, bo jest jedną z wielu postaci Raju, nasz polski Raj...W "zaścianku poetów" uprawiamy polszczyznę z naleciałościami (włoszczyzną) i badylami zasianymi przez wiatry z czterech stron świata... Taki zaścianek już tu istnieje, nawet ładnie to brzmi: Zaścianek poetycki w Naszych Blogach.... No więc w tych Naszych Blogach na ulicy ktoś powypisywał wiersze na płotach, ścianach, słupach...Czytam wiersz "Kiedyś może"...Biała kartka zadrukowana tekstem, a odręcznie zieloną kredką dopisana korekta: MOŻEMY - KIEDYŚ POLSKA BĘDZIE POLSKĄ...ZMOŻEMY KIEDYŚ POLAK ZNOWU BĘDZIE POLAKIEM...KIEDYŚ MOŻEŁ ORŁA NIE POKONA...Jest też przylepiona kartka z wierszem "Gender"; na tej dopisała zieloną kredką: tego smoka co pożera młodych karmić karmić karmić prawdą, żeby pękł!
Ryszard Sziler
Także mam taką właśnie nadzieję, że nieubłaganie nadchodzi rzeczywista wolność.
Zostawcie to Polakom. Dla nich nie ma nic niemozliwego. /Napoleon Bonaparte/ za:Radiownet.pl Kategoria: Slawni o Polakach