|
|
Suriw Po co komu te swary ? Przecież wiadomo,że najważniejszą sprawą dla Polski i Polaków są wybory mające na celu utrzymanie dotychczasowej władzy i jej sekretarza, niż jakieś wirusy i dziwnie ustawiane statystyki zakażeń i zgonów. A konstytucja? Wolne żarty: ona działa czasami, gdy trzeba argumentować o terminach wyborów,ale tylko wtedy, bo już o korzystaniu z rozwiązań konstytucyjnych w czasie zaistnienia faktycznych stanów nadzwyczajnych w państwie nie mówi się,bo i po co? |
|
|
AŁTORYDET Nie o opinie ruskich idzie, ale o INTERES! Prosty przykład, może cię przekona: ruscy ignorując arbitraż (na który sami przystali), nadal przysyłają nam faktury za gaz po zawyżonych cenach. Obecny rząd płaci zgodnie z arbitrażową korektą. Uważasz, że rząd Po-SLD-PSL-Konfederacji, postąpiłby tak samo? Jeśli tak sądzisz, to idź do tego psychiatry, do którego mnie wysłałeś. |
|
|
megalampus Yeah..opinia Ruskich w tym temacie najbardziej zobowiazaujaca..:-)) W powolywaniu sie na nia powinna towarzyszyc decyzji o zmianie psychiatry.. |
|
|
megalampus Nie nie wypalaja ..wszyscy wiedza kim sa..ale ten argument jest retoryczny.. |
|
|
Jabe Jakich przykładowo argumentów nie przyjmuję? |
|
|
AŁTORYDET Żabe, tu chodzi o to, by prezydentem p.o., był ktoś od totalniaków, najlepiej Gowin. Mają być zablokowane wybory prezydemckie, a p wygaśnięciu kadencji, wsadzą marszałka sejmu (opierając się na jętkowej większości) na tę funkcję. Szwaby i ruscy już zacierają ręce, na myśl do jakiego rozgardiaszu to prowadzi. "Prezydent" bez demokratycznej legitymizacji, mniejszościowy rząd rządzący dekretami i brak większości do rozwiązania sejmu. Saski nierząd kontra przewrót majowy. Taką masz alternatywę. BTW: sądząc po tym, jak uparcie nie przyjmujesz żadnych argumentów, wnoszę, że masz płeć niewieścią. |
|
|
seafarer @ Jabe
A inne to wszystkie przywary u swoich ogniem wypalają ... |
|
|
Jabe Zwolennicy rządzących o całe zło na tej ziemi oskarżają opozycję.
Przypomnijmy, że gdy się wydawało, że partia rządząca zgarnie samorządy, wydłużyła im kadencję. Obyczaj się nie liczył. Podobnie jest z pomysłem wyborów korespondencyjnych.
Tak już jest, że gdy pisowiec u swoich jakąś przywarę dostrzeże, natychmiast ją innym zarzuci. |