|
|
seafarer @ Jabe
Sorry, ale pytanie nie do mnie. |
|
|
seafarer @ Jabe - 'Uważa Pan, że system przymusowych ubezpieczeń ...'
Przekręca pan to co napisałem albo nieuważnie pan czyta. Marynarze (wg projektu) nie mają wyboru, jak to pan sugeruje. Marynarze będą objęci obowiązkiem ubezpieczeń społecznych. Różnica (w projekcie) pomiędzy marynarzami a pozostałymi grupami zawodowymi polega jedynie na wysokości stawki. Takie różnice już istnieją w polskim systemie ubezpieczeń społecznych. Samozatrudnieni płacą składkę w minimalnym wymiarze. I przy wprowadzaniu tego rozwiązania nie chodziło o uprzywilejowanie czy też czyjeś dobro (samozatrudnionych) ale o stymulowanie rozwoju gospodarczego. Już to mówiłem wielokrotnie w naszych dyskusjach. Nie czuję się uprawniony do naprawiania świata ubezpieczeń społecznych w Polsce. Natomiast wiem co trzeba zmienić, aby rozwijała się flota handlowa pod polską banderą (pod polską banderą oznacza z korzyścią dla polskiego budżetu). Otóż składki na ubezpieczenia społeczne (liczone od wynagrodzenia brutto) zmusiły polskich armatorów do ucieczki pod wygodne bandery, gdzie można zatrudnić marynarza za gołą pensję. Ale każdy kij ma dwa końce. Po tej ucieczce (przymusowej), korzyści z polskich statków polskich armatorów, czerpią budżety państw wygodnych bander. Od maja ub.r. po ogłoszeniu wyroku TSUE, sytuacja się skomplikowała dodatkowo. Jeżeli nie zmieni się sposobu liczenia składek na ubezpieczenia społeczne marynarzy, obecnie obowiązujące wysokie składki doprowadzą do likwidacji zawodu marynarza w Polsce. Jeżeli nic się nie zmieni w najbliższych latach, ponad 30 tys. ludzi w Polsce straci dobrze płatną pracę. A pan w kółko Macieju z likwidacją ZUS-u i ideologicznymi docinkami. Ja podchodzę praktycznie do problemu. Staram się zmienić to co jest konieczne ... i możliwe do zmiany. Ponieważ było możliwe objęcie samozatrudnionych minimalną składką, to możliwe jest również objęcie taką składką marynarzy. Cel jest taki sam jak przy samozatrudnionych. Stymulowanie rozwoju przedsiębiorstw żeglugowych w Polsce. A w tym przypadku jeszcze drugi dodatkowy - ratowanie miejsc pracy dla marynarzy. A w dalszej perspektywie, utrzymanie w Polsce zawodu marynarza. |
|
|
Jabe Czemu nie stymulujemy w ten sposób całej gospodarki? |
|
|
Jabe Uważa Pan, że system przymusowych ubezpieczeń należy pozostawić dla dobra ogółu. Możliwość wyboru stawki ma dotyczyć wyłącznie marynarzy. Czyli ich dobro nie leży Panu na sercu. Zaleźli za skórę? |
|
|
seafarer @ Jabe
Widzę, że znowu popada pan w trollowanie ... |
|
|
Jabe Nie interesuje Pana los niezaopiekowanych marynarzy. |
|
|
seafarer @ Jabe
A muszę? A poza tym, tu nie chodzi o dbanie czy nie dbanie. Moja propozycja reformy ubezpieczeń społecznych w żegludze morskiej ma na celu stworzenie warunków do tego aby marynarze mieli szansę zadbać o siebie. Jedna z dużych agencji crewingowych przeprowadziła analizę sytuacji polskich marynarzy po wyroku TSUE. Od maja ub.r. (gdy to ogłoszono ten wyrok) zapotrzebowanie na marynarzy z Polski spadło o 10%. Jeżeli nic się nie zmieni (tzn. nie zostaną znowelizowane przepisy dotyczące ubezpieczeń społecznych marynarzy) to polscy marynarze zostaną wyeliminowani z światowego rynku żeglugowego i w ciągu, góra 10 lat, zawód marynarza w Polsce przestanie istnieć. A jak w Polsce 'wyginą' marynarze to i szkolnictwo morskie popadnie w tarapaty. Bo kto przyjdzie do szkół morskich jak po ich skończeniu nie będzie można znaleźć pracy? |
|
|
Jabe Pan nie dba o marynarzy. |
|
|
tricolour @TH
Dlatego się zgadam z projektem, choć tylko mam intuicyjne możliwości oceny tematu.
Życzę sukcesu... w sumie to przecież sobie go życzę :) |
|
|
seafarer @ tricolour - 'czyimś kosztem zabierając mu fracht ...'
Nie o fracht chodzi. Ale idąc tym skrótem myślowym, po prostu odbierzemy swoje. Teraz oni nam zabierają ... nie swoje.
|
|
|
seafarer @ Marek1taki
Obowiązek ubezpieczeń społecznych jest potrzebny. Nie wszyscy ludzie są przezorni i zapobiegliwi. Są również tacy, którzy wydają na bieżąco, wszystko co zarobią. I w przypadku braku ubezpieczenia społecznego, w ich przypadku konieczne są zasiłki socjalne (na starość, gdy już nie są w stanie pracować). A zasiłki socjalne są bardziej kosztowne niż ubezpieczenia społeczne, bo w przypadku zasiłków cały koszt ponosi państwo. |
|
|
Anonymous @ Hatalski To samo można osiągnąć wprowadzając zwolnienie z przymusu ubezpieczeń społecznych. Można było na to wydać pieniądze zamiast chachmęcić z tarczami. To jednak wymagałoby działania rządu, parlamentu i prezydenta w dobrej wierze. |
|
|
tricolour @TH
W Polsce stratnych nie będzie, to jasne. Będą za granicą, bo jesli my zyskamy, to czyimś kosztem zabierając mu fracht. No taki jest przecież cel.
Warto moze mieć to na uwadze... |
|
|
seafarer @ tricolour
Dziękuję. Straty nie ma, wszyscy zyskają. A Polska stanie się państwem morskim a nie leżącym nad morzem, jak to jest teraz. |
|
|
tricolour @TH
Życzę Państwu sukcesów w tej sprawie. Nie jestem specjalistą, ale intuicja (bo niczym innym tutaj nie dysponuję) podpowiada mi, że macie rację.
Jednakże doświadczenie życiowe w wymiarze połowy wieku nastawione jest sceptycznie. Proszę zauważyć, ze syndrom psa ogrodnika jest nawet tu, na forum. Co się będzie działo gdy do kogoś dotrze, że to, co możemy zyskać na skutek proponowanych regulacji, wiąże się z czyjąś stratą. |