Otrzymane komantarze

Do wpisu: TSUE i marynarze, czyli o tym jak Unia zjada własny ogon
Data Autor
seafarer
@ Marek1taki Wie pan co? Napisałem tekst, w którym przedstawiłem pewną sprawę (konkretnie ubezpieczeń społecznych marynarzy na statkach wygodnych bander). Ma pan prawo, nie zgadzać się z tym co napisałem. Ma pan prawo krytykować to co napisałem. To jest OK. Natomiast pan, w swoich komentarzach nie odnosi się do tego co ja napisałem. Praktycznie wszystkie pańskie komentarze odnoszą się nie do tekstu, ale do mnie, do mojej osoby. Takie prowadzenie dyskusji świadczy o braku kultury. I tak to nazwałem. 
seafarer
@ Jabe Co w tym mętnego? Przepisy powinny uwalniać działalność gospodarczą a nie ją krępować. I taki jest cel Wytycznych Wspólnoty z 2004r. Dać armatorom możliwość obniżenia pozapłacowych kosztów pracy poprzez możliwość zastosowania minimalnej składki na ubezpieczenia społeczne dla marynarzy. Taką (minimalną) składkę płacą w Polsce samozatrudnieni. To też jest forma pomocy publicznej (w postaci przepisów stymulujących działalność gospodarczą).  I co? Dopłaca pan do interesu samozatrudnionych?
seafarer
@ Jabe Nie, ja tak nie uważam! To było pytanie do pana. Przecież mnie pan zarzucił intencje: żeby mieć.
Jan1797
Poparcie odbudowy floty, jak i reszty infrastruktury państwa to sine qua non. Katarina Barley nie odpuszcza tym razem Węgrom. Oskarża Orbana o korupcję i ma to znamiona wymuszenia. To w sieczce praw UE przy fakcie, że Izba Reprezentantów Kongresu USA poparła inicjatywę Trójmorza, czyli niezależnie od rozstrzygnięć wyborczych w USA inicjatywa będzie wspierana przez to mocarstwo, w żaden sposób nie tłumaczy zachowania Barley. Zresztą mam kłopot bez urazy, podobnie przemawia do mnie nowomowa typu, pojazd złamał prawo drogowe. Mogłem też źle zrozumieć.
Jabe
Mętne tłumaczenie.
Jabe
Skoro Pan tak uważa...
seafarer
@ Jabe Ta nazwa 'pomoc publiczna' nie jest adekwatna do tego, co w Wytycznych Wspólnoty jest zawarte. Chodzi o przepisy unijne, a nie o dopłacanie do interesu. Aby je dopasować do warunków konkurencji w światowej żegludze. Większość morskich państw UE już to zrobiła, Polska jeszcze nie.
seafarer
@ Jabe Znaczy się, lepiej być gołym i wesołym, czyli nic nie mieć ... :)
Jabe
Zwracam uwagę na intencje.
Jabe
Pomoc publiczna polega na tym, że reszta społeczeństwa dopłaca do czyjegoś interesu.
seafarer
@ Jabe - 'No właśnie – żeby mieć' Do czego pan to odnosi?
seafarer
@ Jabe Jeżeli pan nie jest to, sorry. Ale w takim razie skąd ta pańska krytyka, tego że chcę aby zostały wprowadzone takie przepisy, które spowodują, że będzie się opłacało eksploatować statki pod polską banderą? Czyli z korzyścią również dla polskiego państwa!
Anonymous
@ Tadeusz Hatalski I w ten sposób doszedł Pan do kresu swoich możliwości erystycznych w roli lobbysty cudzych interesów.
Jabe
No właśnie – żeby mieć.
seafarer
@ Marek1taki - 'nie czuje się Pan w demokracji w roli suwerena' Nie pański interes kim ja się czuję. Pańskie chamstwo przekracza już granice mojej tolerancji.  
Anonymous
Nie mam potrzeby udawać. Popieram odbudowę floty jak każdej infrastruktury państwa. Nie każdą metodą. Na pewno za metodę szkodliwą uważam destrukcję systemu wartości zarówno prawa jak i relacji cenowych. Jeśli chce się dokonywać interwencji państwa trzeba mieć punkty odniesienia realne. Do tego potrzebne są normalne relacje społeczne a wśród nich są wolnorynkowe. Homo economicus to fakt z biologii człowieka. Tymczasem mamy sieczkę praw i regulacji a doszły głupoty ideologiczne i zwykłe bandyckie wymuszenia.
Jan1797
Dokładnie odwrotnie Panie Tadeuszu, spiąć się i ile sił wykorzystać szansę. Marek udaje, że nie rozumie, lecz myśli jak my.
Jabe
Skąd pomysł, że jestem przeciwnikiem państwa jako takiego?
seafarer
@ Jabe - 'Po komunie została żądza posiadania' Wiem do czego pan pije. Że niby ja chcę polskiej floty pod polską banderą dla samego jej posiadania. Otóż bardzo pan się myli. Gdyby na braku polskiej floty pod polską banderą, obywatele (i państwo również) mogli się dorabiać, to obydwiema rękami podpisałbym się za tym, aby polską flotę zlikwidować. Ale, niestety a właściwie na szczęście jest odwrotnie. Dzięki flocie pod narodową banderą można po prostu się dorabiać. Pokazują to Norwegowie. Ich flota handlowa pod narodową banderą liczy ponad 1.9 tys. statków. A roczny dochód z żeglugi, w 2016 r. wyniósł 16.5 mlrd Euro. Czy to tak ciężko zrozumieć? I druga sprawa. Dlaczego nie ma floty handlowej pod polską banderą? Bo się nie opłaca. A dlaczego się nie opłaca? Bo są złe przepisy! Norwegowie to zrozumieli. I wprowadzili takie, przepisy, że norweskim armatorom opłaca się eksploatować statki pod norweską banderą. I wszyscy na tym zarabiają, norwescy armatorzy, marynarze i norweskie państwo. A kto zarabia na statkach pod wygodną banderą? Państwo wygodnej bandery zarabia! Ok, pan jest przeciwnikiem państwa jako takiego. Więc nie przeszkadza panu, że państwo polskie nie zarabia na polskiej flocie (bo jej nie ma). A wręcz odwrotnie, przeszkadza panu, że państwo w ogóle zarabia. Ale państwa wygodnych bander, na flocie handlowej pod swoimi 'wygodnymi' banderami, przecież zarabiają. Dlaczego to panu nie przeszkadza?
seafarer
@ Jan1797 Tak było, jak w tym cytacie, który pan przytoczył, rozgrabili. Ale czy to znaczy, że nic nie należy robić aby polską flotę odbudować? .
seafarer
@ wielkopolskizdzichu - 'tego wymaga od rządów polityka przetrwania przy korycie' Niby w Chinach nie ma koryta.
Anonymous
Chcesz coś powiedzieć Janie? Podejrzewasz, że kapitan za wziatok daje komuś szanse cudzym kosztem jak przy "prywatyzacji" floty? Oj, nieładnie.
Anonymous
Jeżeli mówię nieprawdę to proszę wskazać prawdę, jeśli prawdę to proszę się zgodzić. Problem jest taki, że prawda bywa przykra. Wygląda na to, że nie czuje się Pan w demokracji w roli suwerena. Część chce sprzedać wolność i własność za doraźne korzyści. Wolna wola, proszę tego nie narzucać innym.
seafarer
@ Marek1taki - 'co do moich komentarzy to są wynikiem obowiązku jaki nakłada demokracja' Swoje poglądy może pan głosić, proszę bardzo. To jest prawo wolnych ludzi w demokracji. Ale demokracja nie nakłada obowiązku ubliżania ludziom. A pan to robi w swoich komentarzach.
Jan1797
Ustawa wchodzi w życie i polscy armatorzy, eksploatujący statki pod polską banderą (są jeszcze tacy Mohikanie, choć niewielu ich zostało) są szczęśliwi. Mogą już, jako tako konkurować z tymi, co pod wygodnymi banderami składek nie płacą wcale. Szanowny Autorze, Czytam tu o szansach. Nie mam ani wiedzy ni doświadczenia morskiego części blogerów i komentatorów NB, lecz trudno nie zgodzić się z opinią; portalmorski.pl;   umowa czarterowa byla tak skonstruowana ze predzej czy pozniej statek byl zadluzony a PLO wystawialo go na aukcje gdzie ten sam czarterujacy lub ktos podstawiony kupowal go za bezcen w dogodnym dla siebie porcie jak Douala. Oczywiscie dyrektorzy kasowali walute i wiali do innej firmy robic to samo. Do tej pory maja sie swietnie w Trojmiescie a czesc dostanio zyje na emeryturze.  Stąd układ rozdziału stanowisk za wzjatok przy okazji likwidacja firm przez nominatów, powinien być prześwietlony a słyszalny kwik i pajacowanie „pożytecznych” po próżnicy.