Otrzymane komantarze

Do wpisu: Polska flota pod polską banderą - początek drogi
Data Autor
seafarer
@ Marek1taki Moment, kto się wije? O czym pan gada? Zapytał pan "Dla kogo jest oplacalna eksploatacja statków i dlaczego?" Ja w odpowiedzi napisałem (m.in.) że 'na żegludze morskiej zbudowali swój dobrobyt Hiszpanie, Anglicy, Holendrzy, Belgowie'. Czego pan jeszcze nie rozumie? Jeżeli ta odpowiedź jest niezrozumiała, to odpowiem wprost (łopatologicznie). Żegluga jest opłacalna dla całego społeczeństwa. A dlaczego? Bo w żegludze jest ogromny potencjał zarabiania pieniędzy. A wynika on z tego, że nie ma innego sposobu przewiezienia towarów n.p. z Europy do Ameryki inaczej jak statkiem.
Anonymous
To jaki jest skład własnościowy firm żeglugowych (domyślam się, że państwa i instytucje finansowe)? I dlaczego żeglarze nie wybijają się na właścicieli statków. Wije się Pan jak piskorz ale nie odpuszczam.
seafarer
@ Marek1taki Morza i oceany zajmują blisko 71% powierzchni globu ziemskiego. Nie ma innej możliwości przewiezienia (dużej ilości towaru) inaczej niż transportem morskim. Toteż ok. 75% towarów handlu światowego przewożone jest drogą morską, ok. 90% towarów handlu UE z resztą świata przewożone jest drogą morską, ok. 40% towarów handlu wewnętrznego UE przewożone jest drogą morską. Dochód żeglugi norweskiej wynosi ponad 16,7 mld euro. Udział żeglugi niemieckiej w PKB Niemiec wynosi ponad 30 mld euro (więcej o tym w komentarzu @ Jabe). Btw na żegludze morskiej zbudowali swój dobrobyt Hiszpanie, Anglicy, Holendrzy, Belgowie i tak dalej ... Proszę więc sobie odpowiedzieć dla kogo jest opłacalna eksploatacja statków.
seafarer
@ Jabe Odnośnie umowy społecznej - dajmy sobie spokój z wyjaśnianiem co to jest umowa społeczna. Pan uważa, że jej nie zawarł, ja uważam, że ją zawarłem. Jesteśmy 1 : 1. Jak uważa reszta społeczeństwa nie wiemy. Trzeba by zapytać IBRIS, czy by nie zrobił sondażu na reprezentatywnej próbie obywateli. Problem w tym, ktow wyłoży kasę na to badanie :) Ja nie wyłożę. Więc zostawmy tę sprawę. Pan uważa tak, a ja inaczej. Natomiast w sprawie pytania po co nam flota handlowa. To jest istotne pytanie. Więc odpowiem, choć trochę nie wprost. Norwegia, kraj który liczy niespełna 6 mln ludzi posiada flotę ponad 1.9 tys. statków (wszystkie pod norweską banderą). Dochód z żeglugi w 2017r. wyniósł w Norwegi ponad 16.5 mld Euro! W Niemczech udział żeglugi morskiej (pod banderą niemiecką i wygodnymi) w PKB Niemiec wynosi ponad 30 mld Euro! U nas wpływy z podatku tonażowego w 2017r. wyniosły 300 zł. Tak, nie pomyliłem się - 300 zł. Myślę, że odpowiedziałem panu po co nam  jest flota handlowa. A co do tych słów prof. W. Modzelewskiego 'inni też umieją dopłacać' to myślę, że był to skrót myślowy. Profesorowi chodziło o to, że inni wiedzą, że aby coś zarobić to trzeba coś zainwestować. Niestety, przy nagrywaniu wywiadu, mieliśmy możliwość tylko jednego nagrania i nie było możliwości korekty.
Jabe
- Umowa społeczna to taka umowa, która obowiązuje, choć się jej nie zawarło. Pytanie: Jak inaczej nazywamy umowę społeczną? To jest właśnie nienazywanie rzeczy po imieniu. Typowo lewicowe gadanie. - Kto miałby się nie godzić? Komu przypisujemy człowieczeństwo, człowiekowi czy państwu? Skoro podnosi Pan argument moralny, należy spytać, czy instytucja może być moralna jak człowiek i czy pójdzie do nieba. - W tym kontekście przywoływanie faktu, że urzędnicy kradną, jest demagogią. To tak jakby nie chciał Pan oddać pieniędzy sąsiadowi, bo jego syn go okrada i ćpa. —————————————————————————— Oglądnąłem film. Nasuwa się pytanie, po co właściwie nam jest flota handlowa. Opowieść jest głównie o tym, że inni mają, a my nie. No i powinniśmy mieć banderę na miarę naszych możliwości, jak dawniej. Czyli granie na narodowych ambicjach. Ekonomista etatysta pan Modzelewski opowiada o stratach (tzn.: braku zysku) i pewnie ma rację. Wszystko będzie się opłacać, jeśli się odpowiednio dużo będzie do tego dopłacać („Bo inni też umieją do tego dokładać”, „My byśmy chcieli przywrócić status quo ante, czyli stan sprzed ponad 30 lat”). Nie powiedziano, czemu cała gospodarka nie może mieć takich preferencji.
Anonymous
Dla kogo jest oplacalna eksploatacja statkow i dlaczego? Poza korzysciami z dotacji. 
seafarer
@ Jabe - 'przymuszani[e]ludzi do płacenia składek' - składki na ubezpieczenie społeczne to jest umowa społeczna a nie przymuszanie. - 'Z jakiego powodu nie jest dobrym rozwiązaniem? [umieranie z nędzy na ulicy] - z powodu człowieczeństwa, które otrzymał człowiek w chwili stworzenia lub dorobił się w wyniku rozwoju ewolucyjnego (to drugie w przypadku jeżeli ktoś jest nie wierzy w Boga), - 'pieniądze są rozkradane przez urzędników, to już czysta demagogia' - to nie demagogia, to fakt, btw, zachodzę w głowę jak może pan (ze swoimi poglądami) stawać w obronie urzędników.  
seafarer
@ Marek1taki Od samodzielności to oduczył PRL a nie III RP, która jest wolnym krajem (choć swoje za uszami ma, ale nie w tym sensie co pan sugeruje). Natomiast co do 'pływania na swoim'. Niemieccy armatorzy, posiadający nie więcej niż cztery statki, stanowią 15% całej niemieckiej floty. Ci armatorzy to są ci, którzy 'pływają na swoim'. Wspomniał pan poprzednio o filmie "Przywrócić polską banderę'. No więc przypomnę - 'W Niemczech armatorzy otrzymują bezpośrednie subsydia mające obniżyć koszt zatrudnienia marynarzy". Nowelizacja obowiązujących przepisów dotyczących żeglugi pod polską banderą ma na celu stymulować również rozwój polskiego 'pływania na swoim'. Którego dzisiaj praktycznie nie ma, bo dzisiaj eksploatacja statków pod polską banderą jest nieopłacalna.
Jan1797
Przyznam, nie wiedziałem, z tym większym szacunkiem przypominam sobie o Pańskim udziale w innej ważnej inicjatywie. Pozdrawiam serdecznie, Jan.
Jabe
Czyli z przyczyn humanitarnych jest Pan zwolennikiem przymuszania ludzi do płacenia składek. Inaczej Pan, ponoć chrześcijanin, miałby wyrzuty sumienia, że bliźniego w potrzebie zostawił. Wielokrotnie od polityków SLD słyszałem, że lewicowa wrażliwość realizuje chrześcijańską miłość bliźniego (bądź jest jej bliska). Nie powiedzieli tylko, że pod przymusem. Czasy, w których lewica ma monopol na upaństwowioną miłość bliźniego, nie miną nigdy. Nie zmienią tego żadne farbowane prawice. Przeinaczanie pojęć jest domeną lewicy. Myślę, że zgodzi się pan ze mną, że pozwolić aby umierali w nędzy na ulicy (mimo, ze w sumie sami są sobie winni, bo nie odkładali na starość) nie jest dobrym rozwiązaniem. – Z jakiego powodu nie jest dobrym rozwiązaniem? Oczekuję poważnej odpowiedzi. Pieniądze za wywieszenie bandery nie są haraczem. Może Pan wybrać to, co oni proponują, lub nie. Traci Pan, bo ma dodatkowy wybór? No i na czym polega ów przekręt? Chyba na tym, że jest Pan do tego procederu negatywnie nastawiony. A argumentowanie, że pieniądze są rozkradane przez urzędników, to już czysta demagogia. „Składki na bezpieczenia społeczne też są złe, bo tu urzędnicy też kradną”, nie? Na film zerknę.
Anonymous
Apteka dla aptekarza nie wyszla. Kiedys wyszla weterynaria dla weterynarza. Wsrod lekarzy o szpitalach nikt nie mysli. IIIRP oduczyla samodzielnosci i potrzeby wlasnosci. A jak wsrod marynarzy? Nie plywacie na swoim? Zamiast ZUS nie lepsza dywidenda z wlasnego statku pod tania bandera?  
seafarer
@ Jabe - "Pozwolił sobie Pan na wycieczkę pod moim adresem, zarzucając mi ideologię, to i ja Panu powiem: jest Pan przeżarty lewicowym sposobem myślenia" :))) No, to jesteśmy kwita :) A wracając do sedna. Pewnie już to mówiłem (w naszych portalowych rozmowach), ale powtórzę. Czas, gdy lewica miała monopol na humanitarne podejście do ludzi słabszych, mniej zaradnych, dotkniętych nieszczęśliwym losem, to dawno i nieprawda. Toteż to, co mi pan zarzuca, że jestem przeżarty :)  lewicowym sposobem myślenia, to owszem jest prawdą ale w kwestii przeżarcia HUMANITARNYM a nie lewicowym sposobem myślenia. Otóż uważam, że ubezpieczenia społeczne (na racjonalnym poziomie składek) są konieczne i korzystne. Konieczne, bo zabezpieczają ludzi, których na przykład dotknęło nieszczęście. A korzystne bo zabezpieczają przed wysokim poziomem zasiłków, które trzeba by było wypłacać tym, którzy nie byli zapobiegliwi i nie odkładali na starość. Myślę, że zgodzi się pan ze mną, że pozwolić aby umierali w nędzy  na ulicy (mimo, ze w sumie sami są sobie winni, bo nie odkładali na starość) nie jest dobrym rozwiązaniem. A co do konkurencji ze strony państw wygodnych bander. Wie pan dlaczego nazwałem 'haraczem' to co oni biorą za podnoszenie na rufie ich bandery? Dlatego, że te pieniądze (a są to ogromne pieniądze) nie są zarobione pracą, ale międzynarodowym 'przekrętem'. A poza tym idą do kieszeni kasty wysokich urzędników tamtejszej administracji. A tamte społeczeństwa nic z tego nie mają. Jak były kiedyś biedne tak są nadal biedne. Słyszał pan o liberyjskich odkryciach, wynalazkach, produkcji nowoczesnych samochodów? Czy słyszał pan labo czytał, żeby Liberia wyróżniła się czymkolwiek mając tak ogromne pieniądze z wygodnej bandery. Nie !!! Nic o tym nie słychać, bo te pieniądze są przejadane przez kastę liberyjskich urzędasów. A pan mówi, że to konkurencja! W czym ta konkurencja? Konkurencja jest w Stanach, gdzie pucybut może zostać milionerem, jak ma głowę na karku i ciężko pracuje. W Liberii jak się urodził w rodzinie pucybuta to do końca życia zostanie pucybutem. Ps.: Czy oglądał pan może film 'Przywrócić polska banderę': youtube.com . Jestem ciekaw pańskiej opinii (jestem współautorem tego filmu).  
Jabe
Kompletne pomieszanie pojęć. Po pierwsze, oni nie żerują, tylko konkurują. Oferują dogodniejsze warunki i dlatego kwitną. Wkład pracy nic do tego nie ma. Po drugie, to nie haracz, tylko opłata za korzystanie z tego, co jest ich – ich bandery. Pozwolił sobie Pan na wycieczkę pod moim adresem, zarzucając mi ideologię, to i ja Panu powiem: jest Pan przeżarty lewicowym sposobem myślenia. Komuna zrobiła swoje. Pomieszanie pojęć to totalna broń lewicy. Ubezpieczenia społeczne można retorycznie nazwać haraczem, bo faktycznie ten, którego się przymusza do płacenia, nic za to nie ma zagwarantowane. Czyli to mistyfikacja. W istocie jest to podatek, tylko nazwany inaczej dla zaciemnienia obrazu. Skoro z ubezpieczeń coś wraca do marynarzy, to znaczy, że mają pozapłacowe źródło dochodu (korzyść). Mogą więc zrezygnować z części płacy i zgodzić się zarabiać nieco mniej, niż na statkach wygodnych bander. Dzięki temu europejskie floty znowu staną się konkurencyjne, tym bardziej, że tamci biorą „haracz”, a ci nie, i problem rozwiązany. Jeśli ta kalkulacja nie działa, to to „coś”, które „wraca”, jest zaniedbywalnie małe – mydlenie oczu.
Pani Anna
Marek1taki jak zwykle bełkocze pan tak, że nie można zrozumieć żadnej myśli przewodniej, oprócz tego, że wszystko jest źle. A szparagów nie lubię, dodatkowo budzi we mnie obrzydzenie myśl o tym, w jaki sposób są zbierane. Swoja drogą ciekawe, czy pan wcina to, co tam pan wcina wyłącznie za swoje, bez mieszania w sprawy swojego wcinania państwa. 
seafarer
@ Marek1taki O jakie 'statki dla marynarza' chodzi? Zbyt duży skrót myślowy - nie chwytam o co pan pyta.
Anonymous
A co z tymi "statkami dla marynarza"? Prywatna żegluga gorsza od państwowej? W czym problem?
Anonymous
Film obejrzałem z przyjemnością po raz trzeci. Zrozumiałe są te wszystkie aspekty. Znane są też mechanizmy rozwiązań gospodarczych państw unijnych - ulgi, dotacje, kruczki. Doraźne działania nie muszą wykluczać zmian opodatkowania pracy we wszystkich dziedzinach z ubezpieczeniami społecznymi na czele. Przerzucenie ich kosztów z jednej grupy na pozostałe będzie niezauważalne póki nie będzie podwyżki,a będzie - już zapowiedziano. Poza tym pobudzenie koniunktury jest dobre nie tylko  dla marynarzy. Skoro firmy się przenoszą do Czech czy Estonii a pracownicy nie tylko wirtualnie, to nie jest to problem tylko marynarzy. I nie tylko grup wiekowych do 26 lat - oni dostali ulgę PIT bo najszybciej przebierają nogami. To wszystko jest łataniem doraźnych problemów. Po wygranych wyborach PiS nie podejmie strategicznych reform - zrównania praw podatkowych i zniesienia barier gospodarczych, bo skoro jest tak dobrze, to po co miałby coś reformować?
seafarer
@ Marek1taki - 'Dlaczego nie zmienic prawa unijnego na korzystne dla polskiej gospodarki, dla zeglugi i z korzyscia dla innych panstw UE' Wytyczne Wspólnoty z 2003r, mówią o tym jak można (i należy) zmieniać regulacje państwa bandery dot. żeglugi. Proszę obejrzeć film "Przywrócić polską banderę": youtube.com . O tym jak morskie państwa UE zmieniają prawo jest w filmie od 8"05" do 10'05" (btw jestem współautorem tego filmu a przypomniał mi o tym filmie bloger Jan1797 w komentarzu 01-07-2019 [21:16]).  
Anonymous
Cisza. A pytanie proste: kto komu ile jak i skad bedzie wyplacal.  I kolejne sie narzuca: jak to jest, ze oficerowie marynarki nie plywaja na wlasnych statkach? Co stoi na przeszkodzie poza ZUSem? Tak jak z aptekarzami? Kupic sobie moga tylko od dawna obrot jest pod kontrola? Dlaczego nie zmienic prawa unijnego na korzystne dla polskiej gospodarki, dla zeglugi i z korzyscia dla innych panstw UE. Jedyny pomysl jaki jest, to dotowanie na wyscigi wszystkiego.
seafarer
@ Jan1797 Nieskromnie powiem, że miałem swój udział w tym, że ten film powstał :)
seafarer
@ Jabe Flota liberyjska, największa na świecie nie jest liberyjska. To tylko szyld. Tam nie ma żadnej własności liberyjskiej, żadnego wkładu pracy Liberyjczyków. Oni żerują na tym, że w Europie są ubezpieczenia społeczne a u nich nie ma (mówię o marynarzach) i oferują swój 'szyld' bez ubezpieczeń. Oczywiście nie za darmo. Choć trzeba przyznać, że haracz' jaki pobierają jest niższy niż to co armatorzy muszą płacić w Europie na ubezpieczenia. Ale ludzie (marynarze innych narodowości), którzy pracują na statkach pod wygodnymi banderami nic z tego haraczu nie mają. Z ubezpieczeń społecznych (które pan pewnie nazwie też haraczem), które są obowiązkowe w Europie, ludzie przynajmniej coś mają. Na starość, coś z tych pieniędzy do nich wraca w postaci emerytury. A z tych opłat, które płacą armatorzy, administracji państw wygodnych bander do marynarzy nie wraca nic. Do społeczeństwa Liberyjskiego (Panamskiego, Bahamskiego) też nie trafia nic. Wszystko idzie do administracyjnej 'kasty'. Nawet szkół morskich nie potrafili tam stworzyć. W żegludze nie funkcjonują marynarze Liberyjscy, Panamscy, Co mam jeszcze powiedzieć jaśniej?
Anonymous
@ Xena @ Anna Panie to z tymi szparagami jak Filip z konopi kula w plot. Beda Panie bojkotowac szparagi czy wcinac z apetytem dla pobudzenia koniunktury? Jesli w obu wypadkach za swoje to popieram  za to, ze bez mieszania panstwa w te strategiczna uprawe.
Jan1797
Cóż tu dyskutować, 40 tysięcy marynarzy to jest kapitał ; youtube.com Dla liberałów od 8"05" do 10'05", tyle.  
Jabe
O, to ciekawe. Proszę jaśniej.
seafarer
@ Jabe Proszę pana, oni nie są tańsi. Bo ich tam nie ma. Na statkach pod wygodnymi banderami pracują Polacy, Ukraińcy, Rosjanie, Filipińczycy i ktokolwiek inny. Nie uprawiają oni też żadnej żeglugi (żeglugę uprawiają kompanie europejskie). Wygodne bandery to fasada. Za tą fasadą nic nie ma (żadnej pracy). A dzięki lukom prawnym w prawie międzynarodowym, ciągnie ona tylko korzyści. Jednym słowem zwykły pasożyt. Pasożyt, który żyje z pracy innych ludzi i przedsiębiorstw żeglugowych z innych państw. A pan pisze, że są tańsi.