Otrzymane komantarze

Do wpisu: Polska flota pod polską banderą - początek drogi
Data Autor
seafarer
@ Jan1797 Nieskromnie powiem, że miałem swój udział w tym, że ten film powstał :)
seafarer
@ Jabe Flota liberyjska, największa na świecie nie jest liberyjska. To tylko szyld. Tam nie ma żadnej własności liberyjskiej, żadnego wkładu pracy Liberyjczyków. Oni żerują na tym, że w Europie są ubezpieczenia społeczne a u nich nie ma (mówię o marynarzach) i oferują swój 'szyld' bez ubezpieczeń. Oczywiście nie za darmo. Choć trzeba przyznać, że haracz' jaki pobierają jest niższy niż to co armatorzy muszą płacić w Europie na ubezpieczenia. Ale ludzie (marynarze innych narodowości), którzy pracują na statkach pod wygodnymi banderami nic z tego haraczu nie mają. Z ubezpieczeń społecznych (które pan pewnie nazwie też haraczem), które są obowiązkowe w Europie, ludzie przynajmniej coś mają. Na starość, coś z tych pieniędzy do nich wraca w postaci emerytury. A z tych opłat, które płacą armatorzy, administracji państw wygodnych bander do marynarzy nie wraca nic. Do społeczeństwa Liberyjskiego (Panamskiego, Bahamskiego) też nie trafia nic. Wszystko idzie do administracyjnej 'kasty'. Nawet szkół morskich nie potrafili tam stworzyć. W żegludze nie funkcjonują marynarze Liberyjscy, Panamscy, Co mam jeszcze powiedzieć jaśniej?
Anonymous
@ Xena @ Anna Panie to z tymi szparagami jak Filip z konopi kula w plot. Beda Panie bojkotowac szparagi czy wcinac z apetytem dla pobudzenia koniunktury? Jesli w obu wypadkach za swoje to popieram  za to, ze bez mieszania panstwa w te strategiczna uprawe.
Jan1797
Cóż tu dyskutować, 40 tysięcy marynarzy to jest kapitał ; youtube.com Dla liberałów od 8"05" do 10'05", tyle.  
Jabe
O, to ciekawe. Proszę jaśniej.
seafarer
@ Jabe Proszę pana, oni nie są tańsi. Bo ich tam nie ma. Na statkach pod wygodnymi banderami pracują Polacy, Ukraińcy, Rosjanie, Filipińczycy i ktokolwiek inny. Nie uprawiają oni też żadnej żeglugi (żeglugę uprawiają kompanie europejskie). Wygodne bandery to fasada. Za tą fasadą nic nie ma (żadnej pracy). A dzięki lukom prawnym w prawie międzynarodowym, ciągnie ona tylko korzyści. Jednym słowem zwykły pasożyt. Pasożyt, który żyje z pracy innych ludzi i przedsiębiorstw żeglugowych z innych państw. A pan pisze, że są tańsi.
Jabe
Czemu akurat to zrównoważać? Bo na ich przykładzie „niewygodność” państwa jest lepiej widoczna, czy też koszula bliższa ciału? Podobnie było z aptekarzami – oni też okazali się być wyjątkowi. Takie myślenie powoli wprowadza specjalne traktowanie dla każdej branży, z osobnymi regulacjami i przywilejami. Do czego to prowadzi? Niczym karta nauczyciela jest schedą po komunie – tym razem mentalną.
Jabe
Nie gorsi, a tańsi.
Anonymous
W kwestii potrzeby naprawiania żeglugi jesteśmy zgodni. W kwestii czyim kosztem i dlaczego niepotrzebnie czyimś kosztem to już nie. Konserwatyzm dość powierzchowny, pragmatyczny, pozorny, bo pod nim korzenie marksizmu. -izmu, który próbuje przypisać innym. Nie wystarczy brak poczucia obowiązku ratowania całego świata. Przywdzianie maski własnych wyobrażeń o sobie też nie pomoże. A konkretnie jakie te ulgi dla żeglugi i dla marynarzy, bo akurat to Pan pominął.
Oskarżasz rządy PIS o lewactwo ale gdyby tak było to byłaby nowa ustawa o świadczeniu obowiążku pracy jak za jaruzela a gdybyś odmówił pasożycie i nierobie to na 6 miechów bez zawiasów tyrałbyś w kamieniołomach. Jesteś śmierdzącym leniwym ,pasożytującym trollem ,bo aby żyć bez pracy musisz na kimś pasożytować i najpewniej na rodzicach emerytach.Do pracy to nigdy nie pójdziesz jak sam deklarujesz ale bredzić ciągle to samo to potrafisz.Paszoł won !
Pani Anna
Xena2012 racja, z tym, że zbieranie szparagów powinno odbywać się "na czarno", gdyż biedni bauerzy bankrutują musząc zatrudnić takiego Polaka za obowiązującą obecnie w Niemczech stawkę minimalną 9,19E za godzinę. W du..ach się Polakom po prostu poprzewracało, zamiast zap...ć 12 godzin dziennie za 5E/h to im się zachciało jakąś mierzeję przekopywać. O czym dzielnie i wytrwale starają się tu wszystkich przekonać panowie jabe i Marek1taki.
seafarer
@ xena2012 Dzięki za wsparcie :) Serdecznie pozdrawiam.
xena2012
Dobre,opłacalne i korzystne dla Polski wg naszych malkontentów zapewne bedzie zbieranie szparagów w Niemczech.Nieopłacalna polska miedź,polska geotermia,statki pod polską banderą,polski wegiel, przekop MIerzei Wislanej,w zasadzie wszystko co polskie jest złe i niepotrzebne.Najlepiej oddać Polskę w obce ręce i cieszyć się marszami równości i tęczowymi paradami.
seafarer
@ Marek1taki Z przekonania jestem konserwatystą. Toteż odrzuca mnie każda ideologia. Libertariańska również. Konserwatyści nie kierują się ideologią. Konserwatyści nie chcą 'naprawiać' świata na wymyśloną, przez jakichkolwiek ideologów, modłę. Konserwatyści poprawiają jedynie to co funkcjonuje źle. W przypadku, który poruszyłem w notce, chodzi o polską żegluga pod polską banderą. Obecnie obowiązujące polskie regulacje państwa bandery są nieadekwatne do warunków uprawiania międzynarodowej żeglugi morskiej. To trzeba zmienić. I o tym pisałem w notce. Nie poczuwam się do obowiązku naprawiania całego świata :)
seafarer
@ wielkopolski zdzichu Trywializuje pan. Nie chodzi o konkurowanie w taniości. Chodzi o wyrównanie warunków konkurencji. Na to, jakie regulacje obowiązują na Bahamach, w Panamie i Liberii nie mamy wpływu. Mamy natomiast wpływ jakie regulacje (dotyczące żeglugi) obowiązują u nas. A poza tym 'taniość' wygodnych bander rozumiana jako niskie standardy bezpieczeństwa i pracy to już dawno i nieprawda.
wielkopolskizdzichu
Próba zmian takich by polska bandera w taniości dorównywała panamskiej to kiepski pomysł. 
Anonymous
Podatki sa efektywne lub nie  i sprawiedliwe lub nie. Jedno to kategoria ekonomiczna a drugie moralna. Lewicy udaje sie rozmijac z obu kategoriami. O tym wlasnie napisalem powyzej.
Anonymous
Pana smiech pusty ogarnia a to znaczy, ze nie uznaje albo nie rozumie naszej argumentacji. My Panska podzielamy, ze zegluga jest oplacalna komunikacja i niezbedna. Pan unika wniosku, ze jest ona modelowym przykladem strat ponoszonych przez gospodarke w innych dziedzinach z powodu ucieczki pod "tanie bendery" i tam gdzie tej ucieczki nie ma wiec jest niedorozwoj. To zastanawiajace, ze nawigator widzi optymalna droge dla jednego statku a dla innych uwaza: niech plyna okrezna droga. Jest zrozumiale, ze bedac na dorobku panstwo zaciska pasa i inwestuje w zegluge tak jak inne fundamenty: drogi czy obronnosc. Nie widac sladu refleksji jak powinno panstwo i gospodarka wygladac docelowo. Z przekonania o wyzszosci systemu nakazowo-rozdzielczego wynika, ze docelowo Polska ma byc folwarkiem finansjery. Na tym polega socjalizm.   Jak udowadnia zmierzch dyskusji na blogach nikt nikogo nie przekonal i spory sa na tyle jalowe, ze mozna pewne opinie ponumerowac i bedzie jak w dowcipie o opowiadaniu dowcipow przez podawanie ich numerow. Wniosek z tego, ze ludzie sie roznia pogladami niepodwazalnymi argumentacja. Stad zwolennicy przerzucania kosztow na innych i konsumowania zyskow jednocza POdobny elektorat przeciw zyjacym za swoje i dajacym ze swojego. Lewica nie nadaje sie do nawigowania w skali panstwa. I nie tylko, bo zawsze szuka jelenia.
Było realne zagrożenie ,że mniejsi wierzyciele będą zajmować statki ,sprawa tanich bander czy dziadowskich armatorów co nie płaca swoim załoga to przeszłość bo w każdym porcie świata cywilizowanego gdy załoga poskarży się związkom zawodowym w porcie ,ze nie otrzymują wynagrodzenia ,warunki pracy to barachło to następuje zajęcie statku do czasu uregulowania należności a gdy właściciel nie chce się wywiązać to statek jest licytowany i z tego spłaca się załogę ,w naszych portach też zajmowano....! Co do tanich bander też wiele się zmieniło i nie jest już tak jak pan sobie wyobraża czerpiąc wiedzę z przeszłości.
seafarer
@ Jabe To czy jest złe czy dobre nie ma nic do rzeczy. Chodzi o efektywność, czyli o to aby zapewnić polskim armatorom tzw. ‘zrównoważone pole gry’. Podatki nie są kategorią moralną.  
Jabe
Ale opodatkowanie marynarzy jest faktycznie złe, prawda?
seafarer
@ Jabe & Marek1taki Panowie jak czytam wasze komentarze to mnie pusty śmiech zbiera. Państwo jest złe, socjal jest zły, podatki są złe, interwencjonizm jest zły ... , jednym słowem według waszej ideologii wszystko jest złe. Problem jest w tym, że to czy coś jest dobre czy złe nie wynika z libertariańskiej ideologii, ale z tego czy jest dobre dla ludzi czy też nie. I wracając do statków. Eksploatacja statków pod polską banderą (według obecnie obowiązujących regulacji) jest ekonomicznie nieopłacalna. Rząd podejmuje działania aby stała się opłacalna. Nie, rząd jest zły! A przyszło panom do głowy, że przy obecnym układzie z naszej Polaków krwawicy, korzystają Panamczycy, Liberyjczycy, Cypryjczycy, Maltańczycy i inni ... Rząd wprowadza zmiany po to abyśmy to my mieli korzyści z naszej pracy. A wy obydwaj krzyczycie to jest złe. Jak mały Jasiu co na złość babci odmroził sobie uszy, bo nie dała mu cukierka.
seafarer
@ zbieracz śmieci To o komornikach to był jedynie pretekst a co do służb to tak prawdę mówiąc, przez długi czas ich nie było. To znaczy były ale takie jak to określił pewien minister co miał sławnego dziadka.
Jabe
Może gdyby wyglądnął Pan poza swoje podwórko, zainteresowałyby się Pan państwem jako całością. W żegludze skutki niekonkurencyjności są bardziej widoczne, bo, jak Pan słusznie zauważył, fabryki nie odpłyną tak po prostu, więc nie konkurują równie bezpośrednio. Cenę płacą autochtoni. To nie znaczy, że problem nie dotyka nas wszystkich. Bądźmy wygodnym państwem (dla pracy i przedsiębiorczości) zamiast próbować być wygodną banderą (na specjalnych warunkach dla wybranych). Nie ma sensu w koło dyskutować o tym samym (choć wraca Pan do tematu regularnie), dlatego powtórzę tylko, że korzystnych przedsięwzięć nie trzeba wspierać. Skoro pojawiła się taka potrzeba, problem jest o wiele szerszy (bądź po prostu żegluga dziś już się nie opłaca, oczywiście).
Anonymous
Przerabialismy te dyskusje. Opodatkowanie pracy jest zlem. Socjal jest zlem. Interwencjonizm dotyczacy wszystkich przejawow zycia jest zlem. PiS idzie w socjalizm w zaparte. Tworzenie kruczkow dzieki ktorym ktos sie moze poczuc uprzywilejowany kodztem drugiego nie jest skutecznym budowaniem wspolnoty tylko kolchozu. Doraznie i pod wybory tak. Na dluzsza mete musi byc kryzys albo wojna albo jedno i drugie.