|
|
seafarer @ Jabe
No, dobra być może pojechałem po bandzie z tym libertarianizmem gorszym od socjalizmu. Libertarianizm nigdzie nie został jeszcze wprowadzony w życie, więc tego nie wiadomo :) A na serio. Generalnie chodziło mi o skrajności. Komunizm to skrajność (oprócz tego, że ideologia), socjalizm też skrajność (mniejsza niż komunizm). Libertarianizm też skrajność, większa (w skrajnościach) niż socjalizm, oczywiście skrajność w drugą stronę. W tym sensie chodziło mi, że gorsza od socjalizmu. I jeszcze o libertarianizmie. Ja też cenię sobie wolność. Ale człowiek jest istotą społeczną, żyje w rodzinie, w swojej wiosce, w swoim mieście, w swoim państwie. To narzuca ograniczenia indywidualnej wolności. Poza tym (o tym już wspominałem wcześniej) człowiek dorobił się człowieczeństwa w czasie rozwoju ewolucyjnego (otrzymał je w chwili stworzenia) i to człowieczeństwo (humanitaryzm) wyraża się nie tylko w formie charytatywnej ale również formalnej (ubezpieczeń społecznych). Rodzina, gmina, miasto, państwo są człowiekowi potrzebne. A jak są potrzebne to i potrzebne są również podatki, składki i tak dalej. Oczywiście w takiej formie i wysokości aby nie dusiły działalności gospodarczej człowieka. Ale również w takiej wysokości i formie aby ludzie (mało zaradni, dotknięci nieszczęściem) nie umierali na ulicy z nędzy. I jeszcze o żegludze. Mówi pan o wycinkach z osobna i wyjątkach. Jeżeli popatrzeć na żeglugę z punktu widzenia światowego (europejskiego) to, to co proponujemy nie jest wyjątkiem. Wręcz odwrotnie przywróceniem normalności, z zachowaniem oczywiście standardów europejskich. I jeszcze o wycinkach. Że potrzebna jest kompleksowa naprawa. Przecież o tym pisałem w notce: "konieczna jest gruntowna reforma regulacji odnoszących się do żeglugi pod polską banderą. Nowelizacji wymagają przepisy dotyczące podatków i ubezpieczeń społecznych marynarzy. Zmian wymagają również regulacje dotyczące hipoteki morskiej, izby morskiej, rejestru statków morskich, kompetencji urzędów państwowych w sprawie inspekcji prowadzonych na statkach". I co? Mamy tego nie robić bo 'Polska potrzebuje kompleksowego podejścia'? To jest właśnie 'ideologia', która mnie odrzuca. Dążenie do budowania nowego świata. Ja nie chcę budować nowego świata. Podoba mi się świat w którym żyję. Chcę jedynie poprawić to co funkcjonuje źle. Ale o tym już pisałem poprzednio. |
|
|
Jabe Słyszałem, że w dawnych czasach, gdy ktoś próbował się odwoływać do zasad, uciszano go zarzutem, że jest idealistą. Teraz tę rolę pełni najwyraźniej ideologia.
Trzeba poprawiać to, co funkcjonuje źle, ale nie koniecznie każdy wycinek z osobna, mnożąc przepisy, wyjątki, ulgi, dopłaty i inne przywileje. Przeciwnie, akurat Polska dziś potrzebuje kompleksowego podejścia.
Przymiotnik socjalny zastąpił socjalistyczny dlatego, że się źle kojarzy. Typowy manewr. Tę samą rolę pełni jeszcze solidarny. Czym się te słowa różnią? W praktyce, nie hasłach.
A skoro mowa o pojęciach, proszę mi wyjaśnić, co znaczy słowo libertarianizm, dla Pana. Gdy się Pan już z tym upora. Proszę zechcieć wyjaśnić, w czym jest gorszy od socjalizmu.
(Wyznam, że uważam libertarianizm za cenny ruch, gdyż jest w ostrej kontrze wobec pełzającego kolektywizmu, jednak sam uważam się raczej za konserwatystę, tylko że o nieco większym zasięgu niż te kilka dekad, które dzielą nas od złotych czasów, gdy polska bandera dumnie powiewała na morzach i oceanach.)
Nie miałem zamiaru Pana obrażać, ani stosować protekcjalnego tonu. Pan, tuszę, również nie miał zamiaru uciszać mnie, uciekając zarazem od tematu. Jednak pozwala Pan sobie wobec mnie na nie mniej, niż ja wobec Pana. |
|
|
seafarer @ Jabe - 'Byłby Pan łaskaw zaprzestać stosowania emocjonalnych etykietek'
Byłby Pan łaskaw zaprzestać stosowania protekcjonalnego tonu? Nie mówiąc o tym, że jak mantrę powtarza pan jakieś ideologiczne blubry, które nijak mają się do rzeczywistości. Pozdrawiam i dziękuje za rozmowę. Ale nie ma jej sensu dalej kontynuować. Po prostu odrzuca mnie myślenie ideologiczne. W życiu społecznym i gospodarczym trzeba poprawiać to co funkcjonuje źle, a nie budować nowego świata na modłę jakichś wymyślonych teorii, Komunizm i socjalizm pokazał do czego to prowadzi. Robi pan wycieczki osobiste w moją stronę wytykając mi rzekomy socjalizm (co jest idiotyzmem, bo myli pan słowo 'socjalny' z 'socjalizmem', które to pojęcia mają znaczą zupełnie co innego, mimo, że podobnie brzmią) a to co prezentuje libertarianizm to jeszcze gorsze niż socjalizm. |
|
|
Jabe Byłby Pan łaskaw zaprzestać stosowania emocjonalnych etykietek w rodzaju pasożytnictwa i napychania kabzy, ale też nazywania socjalizmu cywilizowanym, niezależnie, czy uważa Pan go cywilizowany, czy nie? Idę o zakład, że całe dorosłe życie napychał sobie Pan kabzę, pasożytując na innych pracownikach, których bezceremonialnie wygryzł Pan z rynku pracy. To się nazywa konkurencja, ważny element cywilizacji europejskiej, który przyniósł jej dobrobyt. To nie jest kwestia poglądu.
Podsumujmy: Owe wygodne bandery są konkurencyjne. Ich konkurencyjność bierze się z tego, że nie windują kosztów pracy. Tym kosztem jest ubezpieczenie społeczne. Gdyby je znieść, bandery „niewygodne” mogłyby konkurować. Rzecz w tym, że (1) nie wiadomo, czemu właściwie reszta społeczeństwa nie miałaby z tego rozwiązania korzystać. Międzynarodowa konkurencyjność działa bowiem też w innych działach gospodarki, nie jest tylko tak bezpośrednia i oczywista. Czemu na przykład przemysł koronkarski nie może mieć niższych kosztów, by móc konkurować z „wygodnymi” państwami? (2) Jeśli w ramach „umowy społecznej” wszyscy inni są zobowiązani płacić i za to otrzymują świadczenia, czy to sprawiedliwe, że marynarzom świadczenia fundowałoby państwo (czyli pozostali obywatele)? (3) Pozostaje jeszcze wspomniane ustalanie zasad specyficznie dla każdej grupy z osobna (marynarze, aptekarze, nauczyciele, geje). Czy chciałby Pan żyć w państwie, w którym prawa i obowiązki zależą od przynależności do określonego kolektywu? |
|
|
seafarer @ Jabe
No nie, ja już dalej tak nie mogę :) Trzeci dzień już tłuczemy, podatki, składki, podstawy wymiaru, gdzie się płaci, gdzie się nie płaci, co kształtuje wolny rynek, co wynika z regulacji państwa bandery, gdzie jest cywilizacja i przedsiębiorczość, gdzie pasożytnicze napychanie kabzy ... A pan znowu od początku.
Ale niech tam, powtórzę. Armator żyje z frachtów (opłaty za przewóz ładunków), które kształtuje rynek. Na rynku tym znaczącą pozycję mają 'wygodne bandery' (piszę skrótowo), gdzie ubezpieczeń społecznych nie ma. Armator pod polską banderą (przy obecnych polskich regulacjach państwa bandery) nie jest w stanie obniżyć frachtu do poziomu jaki jest na rynku. Jeżeli nowe przepisy wejdą w życie, pozapłacowe koszty pracy pod polską banderą będą takie same jak pod wygodną banderą. Wtedy armator będzie chciał zapłacić podatek (zwany składką) bo mu wystarczy pieniędzy z frachtu jaki otrzymuje za przewóz ładunku. A który to fracht kształtuje, wolny światowy rynek żeglugowy. I dzięki temu, że polskie pozapłacowe koszty pracy będą niskie polscy armatorzy pod polską banderą będą znowu znaczącym graczem na rynku żeglugowym. z korzyścią dla siebie, marynarzy i państwa polskiego czyli całego naszego społeczeństwa. No i chyba już na tym zakończymy te 'warsztaty' o wygodnych banderach. Pozdrawiam. |
|
|
Jabe Skoro to takie dochodowe, czemu armatorzy nie chcą zapłacić tej odrobiny podatku (zwanego składką)? |
|
|
seafarer @ Marek1taki
Moment, kto się wije? O czym pan gada? Zapytał pan "Dla kogo jest oplacalna eksploatacja statków i dlaczego?" Ja w odpowiedzi napisałem (m.in.) że 'na żegludze morskiej zbudowali swój dobrobyt Hiszpanie, Anglicy, Holendrzy, Belgowie'. Czego pan jeszcze nie rozumie?
Jeżeli ta odpowiedź jest niezrozumiała, to odpowiem wprost (łopatologicznie). Żegluga jest opłacalna dla całego społeczeństwa. A dlaczego? Bo w żegludze jest ogromny potencjał zarabiania pieniędzy. A wynika on z tego, że nie ma innego sposobu przewiezienia towarów n.p. z Europy do Ameryki inaczej jak statkiem. |
|
|
Anonymous To jaki jest skład własnościowy firm żeglugowych (domyślam się, że państwa i instytucje finansowe)?
I dlaczego żeglarze nie wybijają się na właścicieli statków.
Wije się Pan jak piskorz ale nie odpuszczam. |
|
|
seafarer @ Marek1taki
Morza i oceany zajmują blisko 71% powierzchni globu ziemskiego. Nie ma innej możliwości przewiezienia (dużej ilości towaru) inaczej niż transportem morskim. Toteż ok. 75% towarów handlu światowego przewożone jest drogą morską, ok. 90% towarów handlu UE z resztą świata przewożone jest drogą morską, ok. 40% towarów handlu wewnętrznego UE przewożone jest drogą morską. Dochód żeglugi norweskiej wynosi ponad 16,7 mld euro. Udział żeglugi niemieckiej w PKB Niemiec wynosi ponad 30 mld euro (więcej o tym w komentarzu @ Jabe). Btw na żegludze morskiej zbudowali swój dobrobyt Hiszpanie, Anglicy, Holendrzy, Belgowie i tak dalej ... Proszę więc sobie odpowiedzieć dla kogo jest opłacalna eksploatacja statków. |
|
|
seafarer @ Jabe
Odnośnie umowy społecznej - dajmy sobie spokój z wyjaśnianiem co to jest umowa społeczna. Pan uważa, że jej nie zawarł, ja uważam, że ją zawarłem. Jesteśmy 1 : 1. Jak uważa reszta społeczeństwa nie wiemy. Trzeba by zapytać IBRIS, czy by nie zrobił sondażu na reprezentatywnej próbie obywateli. Problem w tym, ktow wyłoży kasę na to badanie :) Ja nie wyłożę. Więc zostawmy tę sprawę. Pan uważa tak, a ja inaczej.
Natomiast w sprawie pytania po co nam flota handlowa. To jest istotne pytanie. Więc odpowiem, choć trochę nie wprost. Norwegia, kraj który liczy niespełna 6 mln ludzi posiada flotę ponad 1.9 tys. statków (wszystkie pod norweską banderą). Dochód z żeglugi w 2017r. wyniósł w Norwegi ponad 16.5 mld Euro! W Niemczech udział żeglugi morskiej (pod banderą niemiecką i wygodnymi) w PKB Niemiec wynosi ponad 30 mld Euro! U nas wpływy z podatku tonażowego w 2017r. wyniosły 300 zł. Tak, nie pomyliłem się - 300 zł. Myślę, że odpowiedziałem panu po co nam jest flota handlowa. A co do tych słów prof. W. Modzelewskiego 'inni też umieją dopłacać' to myślę, że był to skrót myślowy. Profesorowi chodziło o to, że inni wiedzą, że aby coś zarobić to trzeba coś zainwestować. Niestety, przy nagrywaniu wywiadu, mieliśmy możliwość tylko jednego nagrania i nie było możliwości korekty. |
|
|
Jabe - Umowa społeczna to taka umowa, która obowiązuje, choć się jej nie zawarło. Pytanie: Jak inaczej nazywamy umowę społeczną? To jest właśnie nienazywanie rzeczy po imieniu. Typowo lewicowe gadanie.
- Kto miałby się nie godzić? Komu przypisujemy człowieczeństwo, człowiekowi czy państwu? Skoro podnosi Pan argument moralny, należy spytać, czy instytucja może być moralna jak człowiek i czy pójdzie do nieba.
- W tym kontekście przywoływanie faktu, że urzędnicy kradną, jest demagogią. To tak jakby nie chciał Pan oddać pieniędzy sąsiadowi, bo jego syn go okrada i ćpa.
——————————————————————————
Oglądnąłem film. Nasuwa się pytanie, po co właściwie nam jest flota handlowa. Opowieść jest głównie o tym, że inni mają, a my nie. No i powinniśmy mieć banderę na miarę naszych możliwości, jak dawniej. Czyli granie na narodowych ambicjach. Ekonomista etatysta pan Modzelewski opowiada o stratach (tzn.: braku zysku) i pewnie ma rację. Wszystko będzie się opłacać, jeśli się odpowiednio dużo będzie do tego dopłacać („Bo inni też umieją do tego dokładać”, „My byśmy chcieli przywrócić status quo ante, czyli stan sprzed ponad 30 lat”).
Nie powiedziano, czemu cała gospodarka nie może mieć takich preferencji. |
|
|
Anonymous Dla kogo jest oplacalna eksploatacja statkow i dlaczego? Poza korzysciami z dotacji. |
|
|
seafarer @ Jabe
- 'przymuszani[e]ludzi do płacenia składek' - składki na ubezpieczenie społeczne to jest umowa społeczna a nie przymuszanie.
- 'Z jakiego powodu nie jest dobrym rozwiązaniem? [umieranie z nędzy na ulicy] - z powodu człowieczeństwa, które otrzymał człowiek w chwili stworzenia lub dorobił się w wyniku rozwoju ewolucyjnego (to drugie w przypadku jeżeli ktoś jest nie wierzy w Boga),
- 'pieniądze są rozkradane przez urzędników, to już czysta demagogia' - to nie demagogia, to fakt, btw, zachodzę w głowę jak może pan (ze swoimi poglądami) stawać w obronie urzędników.
|
|
|
seafarer @ Marek1taki
Od samodzielności to oduczył PRL a nie III RP, która jest wolnym krajem (choć swoje za uszami ma, ale nie w tym sensie co pan sugeruje). Natomiast co do 'pływania na swoim'. Niemieccy armatorzy, posiadający nie więcej niż cztery statki, stanowią 15% całej niemieckiej floty. Ci armatorzy to są ci, którzy 'pływają na swoim'. Wspomniał pan poprzednio o filmie "Przywrócić polską banderę'. No więc przypomnę - 'W Niemczech armatorzy otrzymują bezpośrednie subsydia mające obniżyć koszt zatrudnienia marynarzy". Nowelizacja obowiązujących przepisów dotyczących żeglugi pod polską banderą ma na celu stymulować również rozwój polskiego 'pływania na swoim'. Którego dzisiaj praktycznie nie ma, bo dzisiaj eksploatacja statków pod polską banderą jest nieopłacalna. |
|
|
Jan1797 Przyznam, nie wiedziałem, z tym większym szacunkiem przypominam sobie o Pańskim
udziale w innej ważnej inicjatywie.
Pozdrawiam serdecznie, Jan. |
|
|
Jabe Czyli z przyczyn humanitarnych jest Pan zwolennikiem przymuszania ludzi do płacenia składek. Inaczej Pan, ponoć chrześcijanin, miałby wyrzuty sumienia, że bliźniego w potrzebie zostawił. Wielokrotnie od polityków SLD słyszałem, że lewicowa wrażliwość realizuje chrześcijańską miłość bliźniego (bądź jest jej bliska). Nie powiedzieli tylko, że pod przymusem. Czasy, w których lewica ma monopol na upaństwowioną miłość bliźniego, nie miną nigdy. Nie zmienią tego żadne farbowane prawice. Przeinaczanie pojęć jest domeną lewicy.
Myślę, że zgodzi się pan ze mną, że pozwolić aby umierali w nędzy na ulicy (mimo, ze w sumie sami są sobie winni, bo nie odkładali na starość) nie jest dobrym rozwiązaniem. – Z jakiego powodu nie jest dobrym rozwiązaniem? Oczekuję poważnej odpowiedzi.
Pieniądze za wywieszenie bandery nie są haraczem. Może Pan wybrać to, co oni proponują, lub nie. Traci Pan, bo ma dodatkowy wybór? No i na czym polega ów przekręt? Chyba na tym, że jest Pan do tego procederu negatywnie nastawiony. A argumentowanie, że pieniądze są rozkradane przez urzędników, to już czysta demagogia. „Składki na bezpieczenia społeczne też są złe, bo tu urzędnicy też kradną”, nie?
Na film zerknę. |
|
|
Anonymous Apteka dla aptekarza nie wyszla. Kiedys wyszla weterynaria dla weterynarza. Wsrod lekarzy o szpitalach nikt nie mysli. IIIRP oduczyla samodzielnosci i potrzeby wlasnosci. A jak wsrod marynarzy? Nie plywacie na swoim? Zamiast ZUS nie lepsza dywidenda z wlasnego statku pod tania bandera?
|
|
|
seafarer @ Jabe - "Pozwolił sobie Pan na wycieczkę pod moim adresem, zarzucając mi ideologię, to i ja Panu powiem: jest Pan przeżarty lewicowym sposobem myślenia"
:))) No, to jesteśmy kwita :)
A wracając do sedna. Pewnie już to mówiłem (w naszych portalowych rozmowach), ale powtórzę. Czas, gdy lewica miała monopol na humanitarne podejście do ludzi słabszych, mniej zaradnych, dotkniętych nieszczęśliwym losem, to dawno i nieprawda. Toteż to, co mi pan zarzuca, że jestem przeżarty :) lewicowym sposobem myślenia, to owszem jest prawdą ale w kwestii przeżarcia HUMANITARNYM a nie lewicowym sposobem myślenia. Otóż uważam, że ubezpieczenia społeczne (na racjonalnym poziomie składek) są konieczne i korzystne. Konieczne, bo zabezpieczają ludzi, których na przykład dotknęło nieszczęście. A korzystne bo zabezpieczają przed wysokim poziomem zasiłków, które trzeba by było wypłacać tym, którzy nie byli zapobiegliwi i nie odkładali na starość. Myślę, że zgodzi się pan ze mną, że pozwolić aby umierali w nędzy na ulicy (mimo, ze w sumie sami są sobie winni, bo nie odkładali na starość) nie jest dobrym rozwiązaniem. A co do konkurencji ze strony państw wygodnych bander. Wie pan dlaczego nazwałem 'haraczem' to co oni biorą za podnoszenie na rufie ich bandery? Dlatego, że te pieniądze (a są to ogromne pieniądze) nie są zarobione pracą, ale międzynarodowym 'przekrętem'. A poza tym idą do kieszeni kasty wysokich urzędników tamtejszej administracji. A tamte społeczeństwa nic z tego nie mają. Jak były kiedyś biedne tak są nadal biedne. Słyszał pan o liberyjskich odkryciach, wynalazkach, produkcji nowoczesnych samochodów? Czy słyszał pan labo czytał, żeby Liberia wyróżniła się czymkolwiek mając tak ogromne pieniądze z wygodnej bandery. Nie !!! Nic o tym nie słychać, bo te pieniądze są przejadane przez kastę liberyjskich urzędasów. A pan mówi, że to konkurencja! W czym ta konkurencja? Konkurencja jest w Stanach, gdzie pucybut może zostać milionerem, jak ma głowę na karku i ciężko pracuje. W Liberii jak się urodził w rodzinie pucybuta to do końca życia zostanie pucybutem.
Ps.: Czy oglądał pan może film 'Przywrócić polska banderę': youtube.com . Jestem ciekaw pańskiej opinii (jestem współautorem tego filmu).
|
|
|
Jabe Kompletne pomieszanie pojęć. Po pierwsze, oni nie żerują, tylko konkurują. Oferują dogodniejsze warunki i dlatego kwitną. Wkład pracy nic do tego nie ma. Po drugie, to nie haracz, tylko opłata za korzystanie z tego, co jest ich – ich bandery. Pozwolił sobie Pan na wycieczkę pod moim adresem, zarzucając mi ideologię, to i ja Panu powiem: jest Pan przeżarty lewicowym sposobem myślenia. Komuna zrobiła swoje. Pomieszanie pojęć to totalna broń lewicy.
Ubezpieczenia społeczne można retorycznie nazwać haraczem, bo faktycznie ten, którego się przymusza do płacenia, nic za to nie ma zagwarantowane. Czyli to mistyfikacja. W istocie jest to podatek, tylko nazwany inaczej dla zaciemnienia obrazu.
Skoro z ubezpieczeń coś wraca do marynarzy, to znaczy, że mają pozapłacowe źródło dochodu (korzyść). Mogą więc zrezygnować z części płacy i zgodzić się zarabiać nieco mniej, niż na statkach wygodnych bander. Dzięki temu europejskie floty znowu staną się konkurencyjne, tym bardziej, że tamci biorą „haracz”, a ci nie, i problem rozwiązany. Jeśli ta kalkulacja nie działa, to to „coś”, które „wraca”, jest zaniedbywalnie małe – mydlenie oczu. |
|
|
Pani Anna Marek1taki jak zwykle bełkocze pan tak, że nie można zrozumieć żadnej myśli przewodniej, oprócz tego, że wszystko jest źle. A szparagów nie lubię, dodatkowo budzi we mnie obrzydzenie myśl o tym, w jaki sposób są zbierane. Swoja drogą ciekawe, czy pan wcina to, co tam pan wcina wyłącznie za swoje, bez mieszania w sprawy swojego wcinania państwa. |
|
|
seafarer @ Marek1taki
O jakie 'statki dla marynarza' chodzi? Zbyt duży skrót myślowy - nie chwytam o co pan pyta. |
|
|
Anonymous A co z tymi "statkami dla marynarza"? Prywatna żegluga gorsza od państwowej? W czym problem? |
|
|
Anonymous Film obejrzałem z przyjemnością po raz trzeci. Zrozumiałe są te wszystkie aspekty. Znane są też mechanizmy rozwiązań gospodarczych państw unijnych - ulgi, dotacje, kruczki. Doraźne działania nie muszą wykluczać zmian opodatkowania pracy we wszystkich dziedzinach z ubezpieczeniami społecznymi na czele. Przerzucenie ich kosztów z jednej grupy na pozostałe będzie niezauważalne póki nie będzie podwyżki,a będzie - już zapowiedziano. Poza tym pobudzenie koniunktury jest dobre nie tylko dla marynarzy. Skoro firmy się przenoszą do Czech czy Estonii a pracownicy nie tylko wirtualnie, to nie jest to problem tylko marynarzy. I nie tylko grup wiekowych do 26 lat - oni dostali ulgę PIT bo najszybciej przebierają nogami. To wszystko jest łataniem doraźnych problemów. Po wygranych wyborach PiS nie podejmie strategicznych reform - zrównania praw podatkowych i zniesienia barier gospodarczych, bo skoro jest tak dobrze, to po co miałby coś reformować? |
|
|
seafarer @ Marek1taki - 'Dlaczego nie zmienic prawa unijnego na korzystne dla polskiej gospodarki, dla zeglugi i z korzyscia dla innych panstw UE'
Wytyczne Wspólnoty z 2003r, mówią o tym jak można (i należy) zmieniać regulacje państwa bandery dot. żeglugi.
Proszę obejrzeć film "Przywrócić polską banderę": youtube.com . O tym jak morskie państwa UE zmieniają prawo jest w filmie od 8"05" do 10'05" (btw jestem współautorem tego filmu a przypomniał mi o tym filmie bloger Jan1797 w komentarzu 01-07-2019 [21:16]).
|
|
|
Anonymous Cisza. A pytanie proste: kto komu ile jak i skad bedzie wyplacal. I kolejne sie narzuca: jak to jest, ze oficerowie marynarki nie plywaja na wlasnych statkach? Co stoi na przeszkodzie poza ZUSem? Tak jak z aptekarzami? Kupic sobie moga tylko od dawna obrot jest pod kontrola? Dlaczego nie zmienic prawa unijnego na korzystne dla polskiej gospodarki, dla zeglugi i z korzyscia dla innych panstw UE. Jedyny pomysl jaki jest, to dotowanie na wyscigi wszystkiego. |