|
|
Jan1797 Nie ma w tym słowa przesady, ale za rozładunek wagonów dobrze płacili i wtedy był Pasaż:) i polewka z Jaszczurów na płasko. |
|
|
Tomaszek Tylko po cholerę mi ta racja . Bo w życiu to strach nawet się bać . |
|
|
Jan1797 Żebyś wiedział. |
|
|
Tomaszek "Bezczelne są te kurwy i zuchwałe". I tak im do dzis zostało . |
|
|
Tomaszek Otóż to . Ale z tą Kryniczanką to chyba przesada , chyba że to hasło . Bo coś do Kryniczanki bywało . a jak nie to trudno . Było mineło . "Gdzie są chłopcy z tamtych lat ..." |
|
|
Jan1797 Wzajemnie z wielką radością;-) |
|
|
Jan1797 @Tomaszek,Nie do końca tak było, ulotki nie były dostępne. W opisanym czasie zostało nas kilkoro. Pracowaliśmy np. przy rozładunku gipsu na bocznicach Płaszowa. Tak, tych samych bocznicach. Ale masz sporo racji, kolegów w końcu sam wybierasz. Potrafilismy równie dobrze siedzieć w sześcioro przy jednej butelce Kryniczanki. |
|
|
Jan1797 Równie piękne, pięknie dziękuję:) |
|
|
Jan1797 Fakt to oczywisty w niektórych kręgach, ale nie dopuszczaliśmy łachmyt i był spokój z takimi.Jest jednak spora ich grupa wśród aktywistów za Odrą i tych, którzy uciekli do Kanady. Jedno się jednak udało, dzisiaj można mieć ich dossier na poczekaniu:))Rozumiem ból. |
|
|
Es Jak to było: milicja śpi, ormo czuwa, czy odwrotnie jakoś tak. To tej nocy pewnie się zamienili..=:). W każdym razie autor roztacza jedną z kolejnych wersji romantycznej martyrologii kawiarnianych konspiratorów.No uhahać się można. Po tylu latach i tych nawet częściowo tylko otwartych archiwów nadal żyją legendami i nadal je wciskają. To tak jak z tym zbowid-em im dalej było od wojny tym więcej się robiło kombatantów |
|
|
Tomaszek Kolega naprawiał samochód milicjantowi . Na odbiór chciał sie umówić na "jutro rano" , ten mu odpowiedział że nie będzie bo w nocy będzie miał włamanie do monopolowego i rano bedzie "bardzo zajęty". Milicjanic nie spali . A zbiórki konfidentów były wu kierownika BWA . A swoją drogą to kurwa kto wymyślił te ulotki wszędzie .. Tego tyle nie było po prostu . To najwięcej była wiedza mówiona i wcale niekoniecznie przy kawie , bo normalni ludzie ani kawy nie mieli ani kasy na kawiarnie , chyba że im bezpieka zasponsorowała . Ale przecież dziś w CV muszą być ulotki . Jak by powiedzieć językiem naszych "liderów' "- "Ulotken muss sein " |
|
|
Edeldreda z Ely @Jan1797Moje wydanie ilustrował Marek Szal - wcale nieźle chyba ;) Niech Pan tylko popatrzy: zapodaj.net |
|
|
Es O słodka naiwności.A po paru latach okazało się że na 5 "konspiratorów" czterech to współpracownicy lub osobowe źródła informacji.Ale milicjanci... spali. |
|
|
NASZ_HENRY Jak osioł stado prowadzi to nie ma na co czekać 😉😡
..............................................................................................
substackcdn.com
Kawka też się należy;-)
wszystkoconajwazniejsze.pl |
|
|
Jan1797 To jest ten cudowny szczególny rodzaj szczęścia:) Czy trafiła Pani na Wydanie „Pinokia” z ilustracjami Jana Marcina Szancera? Moim zdaniem to wydanie doskonale wpisuje się w fenomen, w którym kultura potrafiła przemycać „kiełki wolności”. Szancer, otworzył krainę baśni Collodiego, dał dzieciom i rodzicom coś zupełnie innego w tamtych mrocznych czasach: Świat poezji, koloru i nieskrępowanej wyobraźni. Z przyrzeczeniem poprawy pozdrawiam serdecznie:) |
|
|
Edeldreda z Ely I przed chwilą skończyliśmy lekturę.. A syn jako dobry chłopiec robi mi właśnie ice-tea swojej receptury :) |
|
|
Edeldreda z Ely Właśnie czytamy rodzinnie, wakacyjnie Pinokia... :) |