Otrzymane komantarze

Do wpisu: Zanim wyciszy nas algorytm
Data Autor
Jan1797
Tak mi to przebiegło przez głowę; wcale nam nie potrzeba internetowej chwały, na to trzeba mieć czas. Wystarczy zrozumienie wśród naszych. To zadowalająca próba na czas, który oby nie nastąpił. Cieszymy się z tego, że reszta ma proste zadania na dziś, jak siebie wytłumaczyć. Wszystkiego dobrego.
EsaurGappa
Smutne to i prawdziwe,ale nietrudno było się domyśleć że tak wcześniej radio i telewizja tak dziś internet wciska nam po prostu rozrywkę,w każdej postaci,tu wszystko jest niczyje czyli wspólne.Czy mógłbym żyć bez internetu? Oczywiście że tak.To jest jednak wybór pomiędzy być albo nie być czlowiekiem współczesnym.Kiedyś nie mogłem żyć bez prasy i telewizji, dziś to samo uzależnienie karmi się siecią.Kim są  więc ludzie którzy tworzą owy internet?Ja jestem jednym z nich,ale nikogo to nie obchodzi i dziękuję ci Boże że jestem prostaczkiem nie godnym internetowej chwały,o którą tak bardzo zabiegałem tyle lat,chcę stąd uciec jak najszybciej,w głowie mądrości i wiary wcale mi nie przybywa od patrzenia w Oko wielkiego świata.
Jan1797
Fakt, ma.Zabierz dziecku komórkę-zaobserwuj reakcję.Później to samo zrób z dorosłym. Oczywiście w gronie bliskich. Dziecko z przyzwoitości wrodzonej wysłucha, dorosły nie sądze. Włączyłem dziś funkcję rugowania z treści tego co jest AI - Ciekawe co zrobi, gdy włączy wiekszość😉 
NASZ_HENRY
Ta nowa wieża Babel ma profilaktycznie własnego tłumacza 😉 .............................................................................................. Głównie dzieci trzeba odciąć od algorytmu, tfu androida dakowski.pl
Jan1797
Po pierwsze, dziękuję. Jak zawsze w punkt. To dla mnie wsparcie:)Poszedłem trochę na skróty, przyznam celowo. Pamiętam swego czasu spędzilismy przy ognisku całą prawie beczkę, dyskutując o spokoju, pokoju i zachodnim tego rozumieniu:) 
Jan1797
Pięknie trafione w punkt. Dobra nuta jak sie mawiało:) A tak na marginesie, mało kto wie, że; Określenie „bilety Narodowego Banku Polskiego” to tradycyjna nazwa banknotów, która dawniej widniała bezpośrednio na polskich papierowych pieniądzach (przed denominacją w 1995 roku).Mnie to nie przeszkadzało Panie Lechu. Dziękuję i pozdrawiam.
Jan1797
O to właśnie chodzi. Relacje międzyludzkie powinny być przedmiotem troski nas wszystkich.. Dziękuję.
Zbyszek
To nie jest tylko proces o podłożu technologicznym, choć odgrywa ono dużą rolę. Zagrożeniem dla status quo są relacje między ludźmi, dlatego właśnie te relacje są przedmiotem inżynieryjno-społecznej troski władzy. Rozpadają się relacje: człowiek-człowiek. Zastępuję je relacje: człowiek-partia, człowiek-idea, człowiek-przywódca. W tych "współwyznaniach" ludzie się odnajdują. 
Lech Makowiecki
POŻEGNANIE Z WOLNOŚCIĄyoutube.com
u2
W latach 90. i na przełomie wieków Budka Suflera z Krzysztofem Cugowskim na wokalu rzeczywiście nagrała utwór, który był bezpośrednim, ironicznym ostrzeżeniem przed pułapkami rodzącej się ery cyfrowej, internetu oraz wirtualnej rzeczywistości. [1]Piosenka ta nosi tytuł „Cybermania” i pochodzi z wydanego w 2000 roku albumu Bal wszystkich świętych. [1, 2]Tekst piosenki, napisany przez Andrzeja Mogielnickiego, w profetyczny i metaforyczny sposób opisuje zjawisko uzależnienia od sieci, ucieczki od realnego świata i informacyjnego przeciążenia: [1]„Rozum wysiada, w uszach ciągły brum.Wciąż mnie dopada informacji szum.Nie wiem już, w jaki dołek, w jaki las.Wciąga mnie z Internetem ciągły trans.” [1]„Już tylko z okien jest mój cały dom,Aż do wyroku: koniec kropka com.” [1]Słowa te idealnie korespondują z socjologicznym pojęciem „technopolu” (ukutym przez słynnego krytyka technologii Neila Postmana w książce z 1992 roku pt. „Technopol. Triumf techniki nad kulturą”), oznaczającym stan społeczeństwa, w którym technologia przejmuje całkowitą kontrolę nad kulturą, wartościami i ludzkim życiem. [3]Choć w samym tekście nie padają bezpośrednio słowa „technopol” ani „klęska pokoju”, to cały utwór jest doskonałym, rockowym manifestem ostrzegającym przed tym, jak technologia może zniewolić człowieka. Utwór ten można legalnie odsłuchać m.in. na platformie Spotify. [1] [1] https://open.spotify.com[2] https://forum.lp3.pl[3] https://www.ceeol.com share.google 
Jan1797
Ależ oczywiście:) Nie muszę potwierdzać, jak cenie sobie to środowisko. Drogi Silentium, to opinia zewnętrzna. Zauważam wynikową samotność w sieci. Ponadto żyjemy w czasach, w których algorytmy, sztuczna inteligencja i ekrany smartfonów polaryzują społeczeństwo. Dziękuję, a takie przebłyski rozumienia, daj mi Panie:)
Silentium Universi
Przykładamy ręce do tej budowy. Czasem jednak mamy jakieś przebłyski rozumienia sytuacji
Do wpisu: Zapach kawy i konspiracji.
Data Autor
Jan1797
Nie ma w tym słowa przesady, ale za rozładunek wagonów dobrze płacili i wtedy był Pasaż:) i polewka z Jaszczurów na płasko.
Tomaszek
Tylko po cholerę mi ta racja . Bo w życiu to strach nawet się bać .
Jan1797
Żebyś wiedział.
Tomaszek
"Bezczelne są te kurwy i zuchwałe". I tak im do dzis zostało .
Tomaszek
Otóż to . Ale z tą Kryniczanką to chyba przesada , chyba że to hasło . Bo coś do Kryniczanki bywało . a jak nie to trudno . Było mineło . "Gdzie są chłopcy z tamtych lat ..."
Jan1797
Wzajemnie z wielką radością;-) 
Jan1797
@Tomaszek,Nie do końca tak było, ulotki nie były dostępne. W opisanym czasie zostało nas kilkoro. Pracowaliśmy np. przy rozładunku gipsu na bocznicach Płaszowa. Tak, tych samych bocznicach. Ale masz sporo racji, kolegów w końcu sam wybierasz. Potrafilismy równie dobrze siedzieć w sześcioro przy jednej butelce Kryniczanki.
Jan1797
Równie piękne, pięknie dziękuję:) 
Jan1797
Fakt to oczywisty w niektórych kręgach, ale nie dopuszczaliśmy łachmyt i był spokój z takimi.Jest jednak spora ich grupa wśród aktywistów za Odrą i tych, którzy uciekli do Kanady. Jedno się jednak udało, dzisiaj można mieć ich dossier na poczekaniu:))Rozumiem ból.
Es
Jak to było: milicja śpi, ormo czuwa, czy odwrotnie jakoś tak. To tej nocy pewnie się zamienili..=:). W każdym razie autor roztacza jedną z kolejnych wersji romantycznej martyrologii kawiarnianych konspiratorów.No uhahać się można. Po tylu latach i tych nawet częściowo tylko otwartych archiwów nadal żyją legendami i nadal je wciskają. To tak jak z tym zbowid-em im dalej było od wojny tym więcej się robiło kombatantów
Tomaszek
Kolega naprawiał samochód milicjantowi . Na odbiór chciał sie umówić na "jutro rano" , ten mu odpowiedział że nie będzie bo w nocy będzie miał włamanie do monopolowego i rano bedzie "bardzo zajęty". Milicjanic nie spali . A zbiórki konfidentów były wu kierownika BWA . A swoją drogą to kurwa kto wymyślił te ulotki wszędzie .. Tego tyle nie było po prostu . To najwięcej była wiedza mówiona i wcale niekoniecznie przy kawie , bo normalni ludzie ani kawy nie mieli ani kasy na kawiarnie , chyba że im bezpieka zasponsorowała  . Ale przecież dziś  w CV muszą być ulotki . Jak by powiedzieć językiem naszych "liderów' "- "Ulotken muss sein "
Edeldreda z Ely
@Jan1797Moje wydanie ilustrował Marek Szal - wcale nieźle chyba ;) Niech Pan tylko popatrzy:  zapodaj.net
Es
O słodka naiwności.A po paru latach okazało się że na 5 "konspiratorów" czterech to współpracownicy lub osobowe źródła informacji.Ale milicjanci... spali.