Otrzymane komantarze

Do wpisu: „Dobra” zmiana”: kim są „wszyscy Polacy” Pana Prezydenta?
Data Autor
xena2012
Ziobrze codzi o ,,naprawę'' w ramach kasty metodami kasty. A nie o likwidacje kasty''.......Jeżeli naprawa skończyła sie taką porazką( Ziobro do odstrzału,reformy nie do przyjecia,protesty,wycie opozycji) to jak mialąby wyglądać i czy byłaby mozliwa likwidacja kasty?
damascen
Trudno odmówić Panu racji. To w ogóle jest tak, że np. (pisałem o tym) służbą zdrowia zarządzają (jako ministrowie) lekarze, a innymi resortami - odpowiedni specjaliści: co oni mogą wnieść nowego w tych klapkach na oczach? Oczywiście prawnicy mogą (obecna konstytucja) zepsuć państwo jako całość. Platon nie pisał o "państwie filozofów" tylko o mądrym przywództwie - ta mądrość nie ma jednak "papierów" i trudno ją oznaczyć; liczy się efekt. Musimy przyznać, że efekt był: Duda nie wygrał jedynie "poparciem PiS", ale swoją młodością, elokwencją - był "obiecujący". Ten cud się skończył i potrzeba trudu: ja się "trudzę" nie dla własnej satysfakcji, tylko by inni się dołączyli: kropla drąży skałę... 
smieciu
Wiadomo że Zimmermann sobie tutaj swobodnie fantazjuje. Parę rzeczy jednak wyjaśnia. A konkretnie wyjaśnia z jakiego środowiska generalnie wywodzi się Duda, jacy mogą być jego znajomi jakimi poglądami nasiąkał w istotnym momencie życia. Gdy się czyta ten wywiad człowiek zastanawia się też jakim sposobem taki sympatyczny człowiek od Zimmermana zrobił taką karierę. Podobno wyciągnął go Ziobro. A skąd go znał Ziobro? Nie wiem ale można się ogólnie domyślać że znał go na gruncie środowiska prawniczego. I jak dla mnie tu tkwi całe sedno sprawy. Rzecz polega na tym że tak naprawdę polskie struktury państwowe ciągle opierają się na tym środowisku. Ok. Jedni patrzą na niektóre rzeczy jak dawniej. Niektórzy nieco inaczej. Ale tak naprawdę są to detale. Ziobro przecież nie zamierza dokonać rewolucji tak czy owak. To co się liczy to wymiana kadr itp. A nie likwidacja nadzwyczajnej kasty wywyższonych ludzi do których Ziobro sam się zalicza. Także on jest jej beneficjentem a metody, którymi się posługuje są typowo prawnicze. Ciągle zgodne z jego szkolnym wykształceniem. Ziobrze chodzi o „naprawę” w ramach kasty. Metodami kasty. A nie o likwidację kasty. To dotyczy każdej osoby, która wywodzi się z tego środowiska. Nawet nie muszą być agentami. Kluczem jest ich myślenie, to czym nasiąknęli w szkole. To co ich otaczało przez życiową karierę. Przy czym trzeba ciągle pamiętać czym jest tak naprawdę to środowisko, skąd się wzięło, kto tam rozdaje karty. Skąd się wziął sam Zimmerman. Ci ludzie nie myślą jak „my". Oni myślą swoimi kastowymi kategoriami. I takie też są ich sprzeczki: kastowe potyczki prawnicze. W takim układzie możemy być pewni że rząd nigdy nie przeprowadzi istotnych zmian gdyż są to jedynie rozgrywki w ramach elity. Rząd zawsze będzie wyznawać zasadę: my wam powiemy jak ma być. Nigdy: wysłuchamy czego oczekujecie. Po prostu oni wszyscy tam ciągle mają tak naprawdę tą samą lub podobną prawniczą mentalność oraz ciągle tkwią w tym środowisku. A jedyne czego pragną ci „dobrzy” to usunięcie błędów i wypaczeń. Nigdy tam nikomu nie powstanie myśl w głowie że sama idea istnienia prawniczej kasty świadczy o parodii demokracji itp. Ostatecznie więc nie możemy oczekiwać niczego innego ponad to co się dzieje: szoł z TK, potem z wetami czy ostatnio z asesorami. My wam wbijemy szpilę tak a my wam tak. Taka typowo rabiniczna wojenka. Choć oczywiście i tak czuwają nad tym siły wyższe uosobiające się w Polsce jako WSI itp. Kiedy trzeba wkraczają do akcji. Zwykle jednak nie ma takiej potrzeby. Wystarczy się przyglądać.
Do wpisu: Fatalne wrażenie: TKJ?
Data Autor
xena2012
W zachowaniu prezydenta widzę nerwowość . Myślę ,że źle rozegrał sprawę sądownictwa i on sam też to wie.Czy to się uda naprawić na tyle aby nie robic prezentów opozycji cieszacej się z peknięć na prawicy? Pierwsze co powinien zrobić prezydent do wysłac z Pałacu ,,doradców''. To oni spowodowali,że prezydent z ulubionego polityka nagle stał się osobą tak atakowaną.
Dark Regis
Faktycznie. Trzeba teraz podpowiedzieć, żeby do hipotetycznej (w tych warunkach to dobre słowo) nowej konstytucji włączyć warunki i procedurę impeachmentu. Ciekawe jak zareaguje na TO "3/5"?
Do wpisu: Silne państwo: co począć z uzurpatorami?
Data Autor
damascen
Pan określiłeś się jako - cytuję - "programista" , więc puściłbym zaczepkę mimo uszu (Pan masz "poglądy" w tej materii, a nie wiedzę); jednakowoż nick Swisspola każe domniemać, skąd Pan się zaangażowałeś, więc jest okazja, żeby przytoczyć Czytelnikom konstytucję szwajcarską: Artykuł 138  Inicjatywa ludowa w sprawie całkowitej zmiany Konstytucji Federalnej  1. 100 000 uprawnionych do głosowania może zaproponować całkowitą zmianę Konstytucji Federalnej. 2. Żądanie to jest przedstawiane narodowi pod głosowanie. Przy okazji: o prawodawstwie i sądach mamy tam dwa... zdania (art. 122 i bliźniaczy 123); uwaga nie dotyczy Sądu Federalnego opisanego krótko w art. 188-191; sędziów SF wybiera parlament (Zgromadzenie Federalne); SF pełni zarazem rolę Trybunału Konstytucyjnego. Szwajcaria jest Państwem Poważnym, więc jest dla Pana nadzieja, że się Pan podciągniesz.  
Swisspola
Po tym wpisie, to bym ze wstydu na pańskim miejscu opuścił tę przyłbicę!
damascen
właśnie! Przypowieść o Dobrym Pasterzu (Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości) za nic ma złodziejskie prawa, gdyż liczy się pomyślność stada... Tymczasem cackanie się z jakąś "literą" powoduje uszczerbki w tej pomyślności (chociaż, jak właśnie wskazał Janecki: wpolityce.pl - nawet dysponując stosowną "literą" pasterz się waha? - i to jest prawdziwa zagadka!) i nie wiem, na co się jeszcze czeka... Kudy tam komu do Piłsudskiego, kudy...
smieciu
W sumie to dość śmieszne że ktoś pisze jakieś prawa a ten cały Naród jak jakieś stado zagonione zagrody może jedynie coś tam wybeczeć, co zostanie zinterpretowane jako zgoda na ten świstek papieru. Dodatkowo owo beczenie owiec, do strzyżenia i ewentualnie baraninki ma mieć konsekwencje także dla innych, młodszych owiec, którym nie dane było i będzie zabeczeć po swojemu. Bo i po co? Pętla na szyi czy stempel na uchu. To jest prawo. Reszta to tylko detale. Czy to aż takie ważne jak luźna będzie ta pętla albo czy stemplowanie bezbolesne? To szczegóły wobec prawa tworzącego system znakowania, posiadania i pilnowania własności. Dlatego nowe pokolenie owiec nie musi już głosować. Bo przecież o tym decyduje posiadacz. Owce mogłyby ewentualnie próbować wyrwać się z zagrody, obalić prawo. Ale to jest poza zasięgiem ich pomyślunku. Dlatego są owcami.
damascen
"im bardziej karykaturalne są protesty niezadowolonych  – tym państwo ma się lepiej" To i o tobie napisałem (jak się okazuje)?  No popatrz: a miałeś szansę zachować anonimowość...
Jabe
Czyli rozważania o ustroju tylko odwracają uwagę od istoty sprawy, jaką jest zdobycie władzy. Gdy rządzący mają całą władzę dla siebie, wtedy państwo rządem stoi. Otóż nie, państwo nierządem stojące, to takie, w którym, ani prawa ważą, ani sprawiedliwość ma miejsce, jeno wszystko złotem kupić trzeba. A to nie tylko jest możliwe w systemie, który Pan nazywa rządnym, ale wręcz nieuchronne. Po to te checks and balances wymyślono, żeby nierządu uniknąć. Ameryka dlatego istnieje 200 lat, że o to właśnie zadbano. Żądzy władzy nie można nazywać propaństwowością, bo tworzy samowolę – samowolę rządzących. Na koniec przypominam, że Hitler został demokratycznie wybrany, a państwo miało się lepiej, bo obywatele się cieszyli. Żenująca argumentacja.
Do wpisu: Umowa Miedwiediew-Tusk a badanie „katastrofy smoleńskiej"
Data Autor
damascen
Ten "profesjonalizm" polegał jedynie na zawłaszczeniu mediów - teraz to się powoli odwraca, ale dziennikarze są leniwi i nie chce im się szukać w dostępnych przecież źródłach... Ciekawie zapowiada się rozpoczęty właśnie proces cywilny Sikorski vs. Kaczyński: Sikorski twierdzi w pozwie, że niczego nie zakazywał, więc dokleiłem do notki ostatni cytat: akurat! Będą kłamać, łżeć, iść w zaparte z nadzieją, że ktoś im jeszcze wierzy (ze zwykłych ludzi). Sprzedawczyki.
Wg mnie wszystko staje się jasne jeśli założymy (a były do tego naoczne dowody- walki z Prezydentem i całym PiS), że z POwskiej strony był nacisk i wielka nadzieja, że pozbędą się znienawidzonych Kaczyńskich (obaj mieli być w samolocie) rękami ruskich, a sposób niech będzie wybrany przez tych dużo bardziej doświadczonych. Nie chcą o niczym wiedzieć i zobowiązują się do przeszkadzania w jakichkolwiek próbach wyjaśnienia. Dlatego nie wolno mówić o jakichkolwiek błędach, czy zaniedbaniach ówczesnego rządu, czym stara się nas karmić, ale trzeba docenić profesjonalizm w tuszowaniu sprawy. No niestety, Jarosław przeżył, i ten cholerny Macierewicz...
Do wpisu: Prezes kontra minister: o co teraz chodzi z tym Aneksem?
Data Autor
damascen
Odpowiedzi na Pańskie pytania reguluje ustawa: Art. 70c. 1. Przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej niezwłocznie przekazuje Raport Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, Prezesowi Rady Ministrów i wiceprezesom Rady Ministrów. 2. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej przekazuje Raport Marszałkowi Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i Marszałkowi Senatu Rzeczypospolitej Polskiej. 3. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, po zasięgnięciu opinii Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i Marszałka Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, podaje Raport do publicznej wiadomości w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski”. 4. Postanowienie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o podaniu Raportu do publicznej wiadomości jest równoznaczne ze zniesieniem klauzuli tajności (...) - jak Pan widzi, Ustawa nie zawiera terminu wykonawczego.
slawomir
Ostatecznie.Jest obowiązek publikacji Aneksu, czy też nie ? Jeśli tak ,to kto  ma to zrobić ? 
Do wpisu: Aneks WSI: wszyscy kłamią! Co Pan na to, Panie Prezydencie?
Data Autor
damascen
nadeszła odpowiedź co do tego urywka mojego komentarza: każe domniemywać, że władza nie ma zamiaru Aneksu publikować i sympatyzujący z nią mogą się jedynie domyślać, że czas publikacji jeszcze nie nastąpił "podczas spotkania poruszono też temat aneksu do raportu z weryfikacji WSI. - I pan prezydent Andrzej Duda, i pan prezes stoją na stanowisku, że nie ma potrzeby ujawniania tego aneksu; że w tej chwili nie ma takiej konieczności - oświadczył Łapiński."
damascen
Zmusza mnie Pan do objaśniania tekstu artykułu: tak, wyroki TK podlegają publikacji w Dz.U.; Pan premier Olszewski przyjął nominację na Przew. Komisji Weryfikacyjnej (po A.M.) i jako taki - wobec uchwalenie poprawki z grudnia 2006 - musiał (w myśl art. 70c) przygotować kopie Aneksu, ale wobec wyroku TK - nie mógł ich wręczyć, zatem musiał je zniszczyć (zgodnie z niezaskarżoną, a więc do dziś obowiązującą, Ustawą "Przepisy wprowadzające", w której tych adresatów nie było); Prezydent nie może opublikować Aneksu, co zabetonował TK: jednak tak sejm (i poseł A.M.), jaki Prezydent mogą doprowadzić do zmiany zaskarżonej i odrzuconej przez TK Ustawy "Przepisy wprowadzające" w wersji poprawionej w grudniu 2006 - przez uchwalenie/podpisanie nowej Ustawy "Przepisy wprowadzające" !!! Od dwóch lat strony władne to uczynić przerzucają się jednak tym gorącym kartoflem (?) co każe domniemywać, że te wzajemne uszczypliwości mają zastąpić pytania o Aneks. A, jako że materia prawnicza jest tu zagmatwana i niełatwa dla zwykłego odbiorcy, każe domniemywać dodatkowo, że władza nie ma zamiaru Aneksu publikować i sympatyzujący z nią mogą się jedynie domyślać, że czas publikacji jeszcze nie nastąpił, bo WSI jest nadal groźne - a przeciwnicy, że za wiele tam nazwisk stycznych z tą władzą (chociaż wolą tego nie mówić, bo straciliby dużo więcej). Artykuł ma na celu tropienie kłamstw w dyskursie publicznym. Aneks jest tylko jednym z przykładów. Pozdrawiam
Podał Pan link do strony TK, czy to zostało opublikowane w Dz U ? Premier Olszewski w niedawnym wywiadzie powiedział, że były kopie Aneksu dla Premiera, i marszałków Sejmu i Senatu, które zostały zniszczone pod jego nadzorem. Publikacja Aneksu będzie ostatecznym sprawdzianem woli PAD, tj. woli chronić WSI czy zostać wybrany na II kadencję. Przynajmniej dla mnie. 
Do wpisu: Kilka pytań do Ministra Zdrowia... i Pani Premier
Data Autor
Jabe
Górnicy to jakaś kolejna specjalna kasta.
damascen
Dobrze, żeś się z tym wychylił: ta twoja K... kazała do nich strzelać.
Jabe
Czy gdy za czasów premier Kopacz górnicy robili burdy, bo chcieli pieniędzy, pytał tu ktoś, czy im wolno? Wiadomo, że wolno, bo to górnicy, bo to przeciw PO. Jak to się dzieje, że gdy zmienił się rząd i gdy sprawa nie dotyczy młotkowych, nagle święte socjalistyczne prawo do strajku jest kwestionowane? Obłuda
Do wpisu: „Kadry decydują o wszystkim”
Data Autor
Dokładniej to hasło brzmiało "Kadry i elektryfikacja" dopóki jest  CBA kierowane przez Pana Kamińskiego to dobra zmiana dla kolesi nie będzie istnieć i tu mamy dowód.
Jabe
Dopóki będą państwowe „spółki”, dopóty będą kadry niecierpliwe czekające, aż przyjdzie dla nich „dobra zmiana”.
Do wpisu: Niewyjaśniona Tajemnica
Data Autor
Art
No tak,na mój gust to zebrało się zbyt dużo dziwnych przypadków w jednym czasie.Może jednak nie powinien Pan w Polsce używać nie polskiego języka?Przed kilku laty zaparkowałem nieprawidłowo w Olsztynie.Gdy wyszedłem po 5 min mundurowy już opisywał mój samochód.Podszedłem i zapytałem grzecznie czy to o moim samochodzie on pisze książkę?Zażądał prawo jazdy.Podałem mu,ale nie polskie.Obrócił egzemplarz parę razy w ręku i ...oddał,mówiąc aby tu nie parkować.Policja na całym świecie jest "prawie" taka sama.Ani mądrzejsi ani głupsi niż reszta społeczeństwa.Oni mają jednak swój świat i swoje szkolenia.Ja jednak widzę różnicę w ich zachowaniu od czasów Sienkiewicza.Oczywiście są to ci sami ludzie,ale jednak smycz mają krótszą.Głowa do góry,życzę dobrego zakończenia "incydentu"-wygranej i szczęśliwego powrotu.Pozdrawiam z NJ.
wielkopolskizdzichu
",nazwali "pird...m pedalem"" Doprawdy? Znaczy się, że to byli Policjanci Polscy, tacy Prawdziwi Polacy. nienawidzący homosi i zagraniczniaków szpanujących obcą gadką.