|
|
tricolour @LMTak, mamy wolność. Ona zaczyna sie tym, że za jedno miesięczne wynagrodzenie może Pan wsiąść do samolotu i polecieć dokąd chce na resztę miesiąca mając co jeśc i dach nad głową. To jest podstawa wolności - brak fizycznego i materialnego przymusu. Reszta jest pochodną tej wolności, z której większość nie potrafi korzystać w wyważonym sensie.A jeżeli uznaje Pan zachowanie dzisiejszej młodzieży za wynik kindersztuby i domu rodzinnego to oznacza, że dom rodzinny nie spełnił swej roli, co nie jest winą młodzieży tylko ich rodziców. I to jest kwestia, ktora Panu umyka - że nóż w rękach dzieciaka świedczy o ojcu, nie o dziecku ponieważ syn uczy się od ojca poprzez naśladowanie, a nie wygłaszanie tych samych teorii. |
|
|
Alina@Warszawa Zgadzam się ze wszystkim co Pan napisał, szczególnie z 4 czynnikami, które mogą tworzyć "nożowników". Nie uwzględnił Pan tylko jednego, 5-tego czynnika. Kiedy już zadziałały pierwsze 4 czynniki - doprowadziły do zbydlęcenia części młodzieży, szczególnie tej z rodzin bez zasad, patologicznych, dysfunkcyjnych - to obce agentury mają pole do popisu. Nie ma nic łatwiejszego niż zmanipulowanie takiego 15-, 17-latka, namówienie go do zła, zbrodni za pieniądze, za obietnicę kariery w jakichś organizacjach, które zapewnią mu byt. Znaczącą rolę mogą tu grać np. narkotyki. Podejrzewam, że mamy z taką akcją do czynienia. Dlatego nasze służby bezpieczeństwa powinny zbadać wszelkie kontakty tych młodych ludzi, szczególnie internetowe. Natychmiast powinny być w szkołach lekcje na ten temat, ostrzegające na konkretnych przykładach z ostatnich dni, co czeka młodego człowieka, który da się zmanipulować złu - kara dożywotniego więzienia, koniec dotychczasowego beztroskiego życia, wielkie kłopoty rodziny, szczególnie finansowe, jeśli sąd nakaże pokrycie strat i zapłatę odszkodowania ofiarom i rodzinom ofiar. To powinno być we wszystkich mediach! |
|
|
foros Proszę Pana moim zdaniem recepty które pan przepisuje sa kompletnie oderwane od rzeczywistości. a. i PIS i PO mogły wprowadzić obowiązkową religię/etykę. Nie było ku temu żadnych przeszkód, prócz woli politycznej. Już od 20 lat tej woli nie ma i wątpię by to się zmieniło, a jeśli nawet, to kadra nauczycielska jest dziś mocno zgorzkniała wieloletnim traktowaniem jej przez państwo. Nauczyciele są albo biedni albo przepracowani i trudno w takich warunkach o przekazywanie młodzieży radosnej miłości do ojczyzny.b. zajęcia pozalekcyjne - na prowincji najcześciej nie ma na nie funduszy. W dużych miastach są ale najcześciej nie ma chętnych i wśród nauczycieli do prowadzenia i wśród uczniów od uczestnictwa. Znacznie atrakcyjniejsze dla młodzieży są gry sieciowe, prowadzenie własnych profili w mediach, zbiorowe dyskusje, akcje, ogólnie życie w atrakcyjnym świecie wirtualnym, gdzie oni rządzą.c. sport. Przeprowadzono badania i 90% młodych Polaków nie potrafi wykonać prostego ćwiczenia: odbić piłeczki tenisowej o ścianę i złapać ją jedną ręką. Inny znaczący procent nie umie zrobić przewrotu w przód i w tył (tzw fikołków) Dziewczyny na wf chodzić nie chcą bo sie spocą i będą śmierdzieć. Trudno przypuszczać, by sport, którego oni nie znają, i nie lubią bo są w nim słabi przyciągnął ich zainteresowanie. Nie jest łatwo zrobić tak by realne życie bylo dla młodzieży bardziej atrakcyjne niż to w wirtualu gdzie mają praktycznie nieograniczone moce i narzędzia.A jaka byłaby moja recepta?W sprawie tych ataków jako kluczowe wskazałbym 2 sfery. a. dlaczego młody człowiek to robi?b. dlaczego w szkole?Dlaczego człowiek to robi? Bo jest sam, nie potrafi odnaleźć się w życiu, nie wychodzi mu to i tamto, nie ma prawdziwych przyjaciół, rodziny, bliskich a więc ściąga na siebie uwagę w ten sposób, dążąc do osiągnięcia fejmu, podziwu. Dlaczego w szkole? Bo uczeń wie że szkoła jest słaba, że nie jest w stanie egzekwować żadnej realnej odpowiedzialności i tak na prawdę nic mu nie grozi za brewerie wyprawiane w szkole, bo nie ma za nie kary. Zna procedury które we wszystkich sytuacjach trudnych nakazują przede wszystkim ucieczkę a nie mierzenie się z niebezpieczeństwem (przypomnę procedurę 4U wg której mają działać szkoły: Uciekaj, Ukryj się, Ufortyfikuj i wezwij służby, jak nie masz innego wyjścia Usiłuj stawić opór). Atakuje tam gdzie jest najłatwiej. (przy okazji pojawia się poważne pytanie, czy dyrektor szkoły, który obezwładnił ucznia-terrorystę dostanie za to dyscyplinarkę czy nie? Bo nauczyciel nie może fizycznie atakować ucznia, w tym drastycznym przypadku może się obroni, ale pisałem kiedyś o nauczycielu z bodaj Nekli, który odepchnął gwałtownie ucznia agresora, stanął za to przed sądem dyscyplinarnym i został ukarany bodaj naganą. Podobne zarzuty może dostać nauczycielka ze szczecińskiego która gwałtownie zabrała uczniowi ostrze 10-centymetrowego scyzoryka - czego zrobić nie miała prawa - i sprowokowała tym samym 8-latka do ataku agresji)Problem samotności, odrzucenia nastolatków jest moim zdaniem bardzo trudny do rozwiązania a wszystkie ścieżki niepewne. Ale problem tego by szkoła była silna, by egzekwowała obwiązki i by to uczniowie byli odpowiedzialni za siebie i za swoje czyny (a nie nauczyciele za wszystko co uczniowie robią) jest stosunkowo łatwy do wdrożenia, bo kiedyś taka szkoła była. I moim zdaniem w tym kierunku powinny iść pierwsze działania bo to jest realne do osiągnięcia. |
|
|
sake2020 Czyli nie jesteśmy już brzydką panną na wydaniu? Nawet zaczynają się już kręcić kawalerowe.Żełeński w perspektywie widzi już więcej niż tylko te głupiej 5% z SAFE, koścista,paskudna paniusia z Brukseli dołoży nam imigrantów,a Merz odetchnie bo na głazie się skończy płacenie reparacji a Tusk będzie zbierał pochwały za polską zaradność. |
|
|
r102 Ten tego - ale o co chodzi ???Człowiek jest z swej natury agresywną bestią - tacy jesteśmy i dlatego opanowaliśmy Świat.Co było dobre w czasie opanowywania - ale jak się już opanowało to trochę przeszkadza w normalnym życiu - dlatego czy to wychowanie jeszcze nie tak dawno, religie i teraz ten "dekalog" np czy tam co - próbowały ludziom szczególnie dzieciom wpoić że jednak należy tak się trochę ograniczać i nie zabijać kogo popadnie tak na wstępie i zabrać mu jego zabawki. Np ja pamiętam mój pierwszy dzień w szkole - jakiś chuligan z starszej klasy się dostawił do "pierwszaka" i musiałem w ramach samoobrony usiłować go wyrzucić przez zamknięte okno - no nie udało się bo to były takie okna z małymi kwadratowymi "kwaterami" i się zaczepił, potem mnie od niego nauczycielka odciągnęła. No i jakoś zapamiętałem że nie należy tak od razu rozstrzygać sporów radykalnie - najbardziej mi pomogło jak musiałem z Mamą nieść skrzydło okna do szklarza żeby wstawił szybę. Wtedy jeszcze były co kawałek w mieście "zakłady szklarskie".Teraz tak jakby nastąpiło odwrócenie pod hasłem róbta co chceta no i mamy co mamy... |
|
|
Romuald Chodziłem do przeciętnych szkół - moje liceum to było praktycznie dno dna, dekalogiem mało kto się przejmował, z narkotyków to głównie koledzy wąchali klej, w większości to były dobre chłopaki z starych kamienic, z zajęć dodatkowych mieli słuchanie muzyki, robienie grafiti ew. tanie wino pite w parku, ale żadnej przemocy w szkole nie było choć środowisko potencjalnie temu sprzyjało, zapewne ich kindersztuba miała swoje ograniczenia. Najmniej zdolny kolega został jak Pan pisze wykończeniowcem samoukiem - jego projekty są kapitalne.Subiektywnie z perspektywy czasu, to nie tyle nuda i brak zajęć - choć one są ważne dla kształtowania właściwych postaw i osobowości - a najpewniej nadmierny dobrobyt bez dyscypliny, wartościowanie wszystkiego przez pryzmat pieniędzy, i równoczesny brak uwagi rodziców, rodziców którzy też mogli nie doświadczyć właśnie tej uwagi. Do tego brak autorytetu, nauczyciela ale i rodzica - rzadko jeżdżę komunikacją miejską choć jak mi się zdarza i słyszę ojca rozmawiającego z 6/7 latkiem jak z kumplem na piwie pitym na ławce w parku to czego chcieć od takiego dziecka - ono nawet nie będzie wiedziało że robi coś nie tak za jakiś czas.Temat rzeka i raczej będzie tak, że rozwarstwienie społeczeństwa i w tej dziedzinie będzie postępować. Jak w wielu innych. |
|
|
Lech Makowiecki @Jan1797Najgorsi są ludzie wykształceni ponad swoją inteligencję...Płatne studia wyrządziły wielu młodym Polakom ogromną krzywdę.Uwierzyli, że coś umieją...A mieli tylko na to papier... |
|
|
Lech Makowiecki @Sake 2020Dobry wojak Szwejk mawiał: wiele rzeczy nie wolno, ale można... :)Zastanawiałem się, dlaczego pozwalają prezesowi Glapińskiemu skupować kolejne tony złota...I nagle zdałem sobie sprawę z tego, że po przyjęciu przez Polskę Euro 700 ton złota powędruje prosto do Banku we Frankfurcie nad Menem... Jednak w 1939r udało się nam wywieźć polskie złoto do Francji, a potem do Anglii... |
|
|
Jan1797 Edukacja włączająca. Hmm. Budzi ogromne kontrowersje, spotyka się z krytyką – tyle wiem. Rzeczywistość weryfikuje zarzuty i problemy podnoszone przez nauczycieli, rodziców i ekspertów, czyli najmniej ważnych w tej sprawie.Zapewnienie bezpieczeństwa w klasie masowej, do której trafiają uczniowie z głębokimi zaburzeniami zachowania, silnym niedostosowaniem społecznym, dzieci ze spektrum autyzmu, zdecydowanie uzdolnione, z niepełnosprawnością intelektualną czy zaburzeniami zachowania – to jedno z największych i najtrudniejszych wyzwań współczesnej edukacji. Nauczyciele przedmiotowi często nie mają specjalistycznego przygotowania do pracy z dziećmi o bardzo zróżnicowanych potrzebach, co prowadzi do szybkiego wypalenia zawodowego. Wielu rodziców, ekspertów i praktyków stoi na stanowisku, że edukacja włączająca ma swoje nieprzekraczalne granice. Czy słyszał Pan, żeby ktoś pytał dzieci o zasadność takiej edukacji?Można powiedzieć: Nas nikt nie pytał o opinię. Moja odpowiedź: Nas nikt nie uśredniał.Dobrze napisane Panie Lechu.Pozdrawiam |
|
|
Tomaszek I dalej ciągłe wmawianie tęsknoty za jakąś komuną czy innym Gierkiem i gadki o trzymaniu za mordy . Gówno prawda . A może te czasy byly po prostu bardziej ludzkie bo bieda jednoczyła , bo było inne pojęcie wspólnoty po wojnie , bo wirtualny świat był abstrakcją i wzorce byłyinne , bo istniały jakieś reguły nawet niedomniemane ale za każdym razem inne bo wynikały z życia . Młodzież lała się po mordach bez narzędzi i przedłużaczy , to był obciach po prostu . Ate wszystkie noże czy durna agresja to jakieś bezradne i nieudolne odreagowanie tego że ktoś nie chce w ramkach żyć . Nawet w przebojowym ostatnio MMA lanie leżącego gościa do nieprzytomności po głowie przyprawia tłum o ekstazę . Jeżeli słyszę że mentorem premiera i wielu panów i pań z tytułami jest frajer co go ze wszystkich siłowni wyganiają . Karany za bicie zwykłych ludzi na ulicy To o jakich autorytetach mowa i jakiej wolności . Takie róbta co chceta ale w naszych ramkach . A przemycić jakieś głupoty pod hasłem challengeu będzie można zawsze , nawet w necie pod kontrolą . Nawet łatwiej podsterować cos w określonym celu . Odrzucenie domu , wspólnoty i dekalogu to robi . Internet , grupa na portalu czy gdzies tam to gówno nie wspólnota . To motłoch do sterowania . Nawet jeżeli kodeks karny , mimo ze oparty na dekalogu nie karze już za czynienie zła . On karze za "złamanie prawa". i takie pieprzenie na okrągło słyszymy . To samo obojetnie czy ktoś przejdzie na czerwonym czy pochlasta kogś nożem . to wszystko jest gdzies podsterowane i służy jednemu . Wzięciu wszystkich pod kontrolę , w ryzy i zniewoleniu . Taka fajna AI i oplatanie kontrolą elektroniczną . Likwidacja gotówki też . |
|
|
sake2020 Jeśli w imię spełniania zachcianek Tuska mozna kłamać,okradać i zdradzać to co z naszą własnością którą ciułaną w banku którą można grabić,oddawać UE na niemieckie życzenie? |
|
|
Lech Makowiecki Nasz_Henry,Dla nich mam stosowny wierszyk:ODA DO SPRZEDAJNYCH ŻURNALISTÓWO, dziennikarskie hieny! Wy sprzedajne dziewki!Znam ja was jak zły szeląg. Znam te wasze śpiewki.To wy, z licem przymilnym, lub z pianą na pyskuZacnych ludzi niszczycie. Dla sławy. Dla zysku.Mnożycie się, plugawcy niczym karakanyBez honoru, sumienia – słudzy swoich panów. Cóż, że czasem skamlecie do przyjaciół, w domu:„Wiesz... Kredytów nabrałem... Córce muszę pomóc...”...Albo - w pijanym widzie – gdy was strach zadręcza – Wypłakujecie grzechy, by ich nie pamiętać.Tacyście mądrzy zawsze... Tacy wykształceni...O! Gdybyście zechcieli, świat by można zmienić!Lecz wyście już wybrali... Wiem ja, co to znaczy:Ja przez swój wybór tracę. Wam ktoś zań zapłaci!Po was – chociażby potop! Czas rzezi baranów.Kraj nasz w biedę popadnie. Wy – pod nowych panów...Jesteście ZŁYMI LUDŹMI! Dziećmi swoich maci!Brzydzę się wami, podlcy – demokracji kaci!Wiem, że próżna ma mowa, daremne me żale.Śmiejecie się z naiwnych, drwicie z dawnych zalet.Iluż ludzi zgubicie? Ilu przez was błądzi?Naród kiedyś to przejrzy, a Bóg was osądzi... |
|
|
sake2020 @Tricolour.....Tak już w życiu jest ,że młodość wspomina się mile.Nawet sowiecki zamordyzm był do zniesienia a teraz go się wspomina z rozrzewnieniem po latach małżeństwa. |
|
|
NASZ_HENRY ... Uprasza się, nie karmić kolorowych trolli 😉
.................................................
Takiej upierdliwej blogowej zarazy ;-)
dziennikzarazy.pl |
|
|
Lech Makowiecki @Nasz_Henry??? |
|
|
Lech Makowiecki @ZofiaKtoś powiedział: "Wolność twojego machania pięściami kończy się przed moim nosem..." :)))Wbrew pozorom składający się z samych zakazów i nakazów DEKALOG zapewnia ludziom najwięcej wolności.Poniżej fragment mojego felietonu sprzed wielu lat:DEKALOG A WOLNOŚĆ...Wg skrótowej definicji zawartej w Wikipedii WOLNOŚĆ jest brakiem przymusu, możliwością działania zgodnie z własną wolą. Z kolei DEKALOG (inaczej Dziesięć Przykazań) – to zbiór podstawowych nakazów moralnych, obowiązujących pierwotnie wyznawców judaizmu, a następnie przyjętych przez chrześcijan. Na pierwszy rzut oka są to określenia przeciwstawne i wzajemnie się wykluczające. Pierwsze z nich oznacza prawo człowieka do wszelkich należnych mu swobód (vide: lewackie „Zabrania się zabraniać!” czy „Róbta co chceta!”). Drugie kojarzy się z serią opresyjnych zakazów obejmujących większość dziedzin naszego życia... Czy stosowanie się na co dzień do zasad Dekalogu ogranicza/wyklucza naszą Wolność? A może jest odwrotnie? Może to właśnie tych dziesięć uniwersalnych zasad regulujących od tysięcy lat stosunki międzyludzkie jest idealnym kompromisem gwarantującym każdemu maksimum wolności? Czym jest wolność bez moralności? Jeśli w imię spełniania naszych osobistych zachcianek można już kraść, kłamać i zdradzać – czynić to będziemy depcząc osobistą wolność ludzi okradanych, okłamywanych i zdradzanych… Jeśli zaburzy się podstawowe relacje między dziećmi a rodzicami – rodzi to dramatyczne konsekwencje dla wszystkich bez wyjątku! Gdy dopuszcza się zabijanie dzieci (aborcja na życzenie), usprawiedliwiona niejako staje się też „selekcja” dorosłych (eutanazja)… Nie przypadkiem w swej dekalogowej homilii poświęconej Czwartemu Przykazaniu (adresowanemu do młodego pokolenia) Ojciec św. JP II upominał również rodzica: „Pamiętaj, abyś prawdziwie zasługiwał na tę cześć”... |
|
|
Zofia @Lech...- Napisał pan plan naprawy społeczeństwa. Podpisuję się pod nim dwiema rękami. Rządzący mają gotowca. Ale im nie chodzi o naprawę młodzieży a jedynie o przystosowanie ich do prawideł europejskich i dlatego będą pozorować działania. A poza tym zarówno parlamentarzyści jak i rządzący dają im przyzwolenie na odczłowieczenie, wmawiając im, że dostają wolność. Człowiek ( w dobrym znaczeniu) nigdy nie jest wolny. Rodzi się i jest uzależniony od Rodziców, idzie do szkoły jest podporządkowany wymogom szkoły. Idzie do pracy jest zależny od przełożonego. Żeni się i traci wolność na rzecz Rodziny. A niemoralność, niegodziwość czy " mój brzuch moja sprawa" nie ma nic wspólnego z" wolnością ". To jest odczłowieczenie. I na to jest Kodeks Prawny. Nawet nie wolno nam przechodzić na czerwonym świetle czy jeździć po spożyciu. Bo i na to jest kara. |
|
|
Lech Makowiecki @tricolour.Fakt, byłem wtedy młody. I to jest pewna wartość. Ale nie wspominam tych czasów z rozrzewnieniem i zazdrością, z tęsknoty za "porządkiem" czasów sowieckiego zamordyzmu. Młodzież o której piszę nie była grzeczna dlatego, że pałowano ją za noszenie opornika w klapie. Ona tę kindersztubę wyniosła z domu rodzinnego. I z Dekalogu. Jako wychowawca klasy wyciągałem z tego powodu swego ucznia z aresztu milicyjnego. Był zamiejscowy, mieszkał w internacie - więc czekanie na przyjazd rodziców trochę by trwało... "Usunięto, upowszechniono..." Czyżby to było takie trudne - wywnioskować sens z kontekstu? Nie miałem na myśli prawicy... Teraz OK?Czy dziś mamy wolność? Na pewno dla koncernów farmaceutycznych. :)Resztę można wziąć pod but na różne sposoby...Polecam:POŻEGNANIE Z WOLNOŚCIĄyoutube.com |
|
|
tricolour Te wspaniałe, dawne czasy, które wspomina Pan z prawdziwym rozrzewnieniem i zazdrością za porządkiem, to czasy sowieckiego zamordyzmu. To nie wspaniała młodzież chodziła po sznurku, ale wszyscy chodzili równo po celi.A dziś jest wolność i ta wolność ma cenę. Tego Pan nie zauważa.Bezosobowych form "usunięto, upowszechniono..." użył Pan w jakim celu? Samo się zrobiło? |
|
|
NASZ_HENRY ... |