Otrzymane komantarze

Do wpisu: Tajny lobbing Komisji Europejskiej
Data Autor
u2
Zapytałem się Groka3: Kto zarobi na ETS2, a kto straci?  x.com Pomijam odpowiedź kto zyska, bo to dosyć oczywiste, zyskają producenci pomp z ChRL i ich niemieccy pośrednicy. Kto straci na ETS2? Gospodarstwa domowe, szczególnie uboższe: Wyższe koszty ogrzewania i paliw: ETS2 obciąży dostawców paliw (np. gazu, oleju opałowego, benzyny), którzy prawdopodobnie przeniosą koszty na konsumentów. W Polsce, gdzie wiele gospodarstw korzysta z gazu lub węgla do ogrzewania, rachunki za energię mogą wzrosnąć. Szacuje się, że ceny paliw mogą wzrosnąć o kilka procent (np. 10–20 groszy na litrze benzyny). Uboższe rodziny: Gospodarstwa o niższych dochodach, szczególnie w regionach wiejskich, gdzie dostęp do alternatywnych źródeł energii (np. pomp ciepła) jest ograniczony, mogą zostać najbardziej dotknięte. Fundusz Społeczno-Klimatyczny ma łagodzić te skutki, ale jego skuteczność w Polsce nie jest jeszcze pewna. Małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP): Firmy transportowe, logistyczne i budowlane, które opierają się na paliwach kopalnych (np. floty ciężarówek, maszyny budowlane), poniosą wyższe koszty paliw, co może obniżyć ich konkurencyjność. Małe firmy, które nie mają kapitału na inwestycje w niskoemisyjne technologie, mogą mieć trudności z dostosowaniem się do nowych regulacji. Sektor transportowy: Firmy transportowe (np. przewoźnicy drogowi) w Polsce, będące ważną częścią gospodarki, staną przed wyzwanymi związanymi z wyższymi kosztami paliw. Polska, jako lider transportu drogowego w UE, może stracić przewagę konkurencyjną wobec krajów spoza UE, które nie podlegają ETS2. Konsumenci mogą odczuć wzrost cen usług transportowych, co wpłynie na koszty towarów i usług. Kraje zależne od paliw kopalnych, w tym Polska: Polska, z wciąż dużym udziałem węgla i gazu w ogrzewaniu oraz transportem opartym na paliwach kopalnych, poniesie wyższe koszty dostosowania do ETS2 niż kraje z bardziej zaawansowaną transformacją energetyczną. Regiony górnicze i przemysłowe (np. Śląsk) mogą odczuć dodatkowe obciążenia, jeśli nie otrzymają wystarczającego wsparcia z Funduszu Społeczno-Klimatycznego. Konsumenci w ogólności: Wzrost cen paliw i energii przełoży się na wyższe koszty życia, w tym ceny towarów i usług (np. żywności, transportu). Może to szczególnie dotknąć mieszkańców krajów o niższych dochodach, takich jak Polska, gdzie inflacja już wcześniej była problemem.  
sake2020
W 2025 roku zachodnie media donosiły, że KE zerwie z dotychczasową polityką klimatyczną a Zielony Ład zostanie mocno zmieniony.Projekt  KE zakładał wstrzymanie ograniczeń a nawet powrót do złożeń polityki klimatycznej z 2019 roku i wycofanie się KE z mocno krytykowanych projektów. Zmiany miały objąc deregulacje, uproszczenie i przemodelowanie obowiązujacych przepisów i otwarcie się na inne technologie bezmisyjne-np.atom i przełożenie w czasie parapodatków CBAM i ETS2.Chyba jednak nic się nie zmieniło jeśli nawet mówimy o aferze.
Do wpisu: O niemieckiej agenturze w 3RP
Data Autor
u2
***Ale nie pytałeś Groga o Andrija Kucana?*** Właśnie się zapytałem. Wygląda na niezbyt znaczącą figurę we wspólczesnej polityce historycznej: x.com Kto to jest lub był Andrij Kucan? Andrij Kucan to postać, która pojawia się w kontekście historycznym związanym z ukraińskim nacjonalistą Stepanem Banderą. Z dostępnych informacji wynika, że Andrij Kucan był zięciem Stepana Bandery i mieszkał w Monachium. Wypowiadał się na temat znaczenia grobu Bandery na cmentarzu Waldfriedhof w Monachium, który jest miejscem pamięci dla ukraińskiej diaspory oraz turystów z Ukrainy. Kucan wspominał, że grób Bandery odwiedza wiele grup, zarówno w rocznice, jak i bez szczególnego powodu, aby uczcić jego pamięć. Nie znalazłem szczegółowych informacji na temat życia Andrija Kucana, jego działalności czy dalszych losów, co sugeruje, że nie był on szeroko znaną postacią publiczną. Jeśli pytanie dotyczy innej osoby o podobnym nazwisku lub kontekście, proszę o doprecyzowanie. 15 web pages PS. Dużo ciekawszą jest postać prof, Bohdana Osadczuka, który ukończył uniwerek Humboldta w Berlinie w roku 1944, ale po 2 WŚ działał na polu zbliżenia Polski i Ukrainy. Widziałem go przypadkowo na rynku w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą kiedy piłem piwo z miodem w karczmie U Radka, ale na zewnątrz. Nagle pojawili sie po przeciwnej stronie borowiki w kolumnie limuzyn dyplomatycznych. Nie widziałem kto tam wysiadał i wchodził do restauracji naprzeciwko. ale potem zauważyłem starszego mężczyznę wychodzącego z restauracji przechadzającego się po rynku i skojarzyłem, że to profesor Osadczuk. Przechadzał się samotnie. A w restauracji spotkał sie Ole Ole Olek z prezydentem Ukrainy, bodajże to był Leonid Kuczma :-) Dopiero potem wydało sie że Ole Ole Olek miał lewy domek w tym Kazimierzu :-) x.com Kim był Bohdan Osadczuk? Bohdan Osadczuk (ur. 1 sierpnia 1920 w Kołomyi, zm. 19 października 2011 w Czechówce k. Myślenic) był ukraińskim historykiem, publicystą, dziennikarzem, sowietologiem i badaczem historii Europy Środkowo-Wschodniej. Uznawany za orędownika polsko-ukraińskiego pojednania, współpracował z paryską „Kulturą” Jerzego Giedroycia, publikując pod pseudonimami, m.in. „Berlińczyk” i „Alexander Korab”. [...]
Dark Regis
Ale nie pytałeś Groga o Andrija Kucana? ;) Tak więc mamy ujawniony kluczowy element niemieckiej polityki wschodniej od czasów Bismarcka co najmniej. Zresztą słowo "jurgielt" nie spadło z Księżyca i musi mieć jakieś konotacje historyczne. pl.wikipedia.org  
u2
***temat uniwersytetu ukraińskiego*** Zapytałem się Groka, czy Ukraina miała obiecaną autonomię po 1WŚ lub jakiś uniwersytet ewentualnie katedrę języka ukraińskiego np. we Lwowie. Okazuje się, że nie. Więc naturalne jest, że Ukraińcy szukali sojusznika w postaci Niemców. Niemcy sprytnie tworzyli 5 kolumny, które wykorzystali w ataku na 2RP w 1939. https Czy traktaty po 1WŚ obiecywały uniwersytet dla Ukraińców np. we Lwowie? Traktaty międzynarodowe po I wojnie światowej, takie jak traktat wersalski (1919), traktat z Saint-Germain (1919), traktat z Neuilly (1919), traktat z Trianon (1920) czy traktat z Sèvres (1920), nie zawierały bezpośrednich postanowień dotyczących tworzenia uniwersytetu dla Ukraińców, w tym we Lwowie. Nie ma w nich zapisów obiecujących konkretne instytucje edukacyjne dla mniejszości ukraińskiej. Po I wojnie światowej Lwów znalazł się w granicach Polski na mocy traktatu ryskiego (1921), który zakończył wojnę polsko-bolszewicką i podzielił tereny Ukrainy między Polskę a Rosję sowiecką. Traktaty dotyczące mniejszości narodowych, wynikające z systemu Ligi Narodów (np. traktat o ochronie mniejszości z 1919 podpisany przez Polskę), zobowiązywały państwa do zapewnienia mniejszościom praw kulturalnych i edukacyjnych, ale nie precyzowały tworzenia uniwersytetów dla Ukraińców. W praktyce polityka polska w okresie międzywojennym ograniczała dostęp Ukraińców do szkolnictwa wyższego, a we Lwowie działał Uniwersytet Jana Kazimierza, który był zdominowany przez polskojęzyczną społeczność akademicką. Nie znalazłem dowodów, by jakikolwiek traktat międzynarodowy po I wojnie światowej bezpośrednio obiecywał uniwersytet dla Ukraińców we Lwowie lub gdziekolwiek indziej. Kwestie edukacji ukraińskiej były raczej przedmiotem wewnętrznej polityki państw, w których mieszkali Ukraińcy, niż międzynarodowych ustaleń.
Dark Regis
Widzę, że jesteś tak samo cienki w wyszukiwaniu i analizowaniu informacji jak ten twój Grog. ;) Najpierw taki obrazek: youtube.com To jest bardzo znana gra Civilization, w której od bodaj wersji 3 istnieje tajemnicza mechanika zdobywania obcych ziem bez wojny. Polega ona na wytworzeniu "ciśnienia" cywilizacyjnego i kulturowego na miasto zaniedbane i często burzące się z powodu niedostatku. W efekcie miasto może przyłączyć się w końcu do nas co staje się casus belli: pl.wikipedia.org Ciekawe skąd oni wytrzasnęli taką mechanikę? Co w przypadku Viadriny: euroregion-viadrina.pl Jeśli nie umiesz jeszcze sobie poprawnie skojarzyć faktów, to spróbuj założyć w Suwałkach uniwersytet, którego celem będzie umacnianie współpracy transgranicznej z Królewcem i z Białorusią w ramach przyszłego wspólnego Euroregionu z siedzibą po stronie polskiej bla bla bla. Albo w Krośnie Uniwersytet Galicji wschodniej, którego celem jest budowanie mostów i współpraca transgraniczna w ramach euroregionu lwowskiego. Czy już rozumiesz podstęp, czy może ruskie geny są odporne na elementarną logikę? :D O to to: deutschland.de Oto "najwybitniejsi historycy" w obronie Machcewicza (wygoogluj se): oko.press W tym 4 Niemców z Viadriny. Dalej temat uniwersytetu ukraińskiego: pl.wikipedia.org deutschland.de Czyścili, czyścili, ale kur... wszystkiego się nie udało wyczyścić. Trzeba poszukać po nazwiskach no i wiedzieć jakich (bo czyszczą i Niemce i Bandery;): Andrij Kucan, który "się zbliżył z córką Bandery Natalką" dlatego określany mianem "zięcia Bandery". Wspomnienia Kucana: los.org.pl Tu jest to napisane otwartym tekstem: bibliotekanauki.pl Kucan był jednym z ... jak to nazwać... założycieli, mecenasów, nadzorców tego monachijskiego uniwersytetu. Tak więc twój Grog to zwykły śmieć, który nic nie umie znaleźć w sieci ani wykombinować. Narzędzie "ruskiej" dezinformacji. Łyso ci? :]
u2
***Piskorski jakby kłamał, byłby narażony na poważne konsekwencje prawne*** Grok sprytnie to ominął twierdząc, że poszkodowani najpierw musieliby w postępowaniu cywilnym wykazać, że ponieśli realną szkodę na wizerunku. Wtedy Piskorski musiałby pokazać dowody w postaci dokumentów czy świadków. Drążyłem ten temat w mojej długiej rozmowie z Grokiem :-)  
u2
***A pytałeś Groka po co Niemcy utworzyli Ukraińcom Uniwersytet Bandery w Monachium i uniwersytet Polakom we Frankfurcie nad Odrą (Viadrina)?*** Właśnie się spytałem. Odpowiedź poniżej: x.com Nie ma dowodów na to, że Niemcy utworzyli „Uniwersytet Bandery” w Monachium dla Ukraińców. Stepan Bandera, kontrowersyjny ukraiński nacjonalista, mieszkał w Monachium po II wojnie światowej aż do swojej śmierci w 1959 roku, ale nie istnieje żadna instytucja akademicka nazwana jego imieniem w tym mieście. Prawdopodobnie jest to nieporozumienie lub błędna informacja. Jeśli chodzi o badania nad Ukrainą, w Niemczech istnieją ośrodki akademickie, takie jak katedry ukrainoznawstwa (np. na Uniwersytecie Ludwika Maksymiliana w Monachium), ale nie są one powiązane z Banderą ani jego ideologią. Natomiast Uniwersytet Europejski Viadrina we Frankfurcie nad Odrą został założony w 1991 roku, aby wspierać współpracę transgraniczną, szczególnie między Niemcami a Polską, w kontekście integracji europejskiej po upadku żelaznej kurtyny. Viadrina miała być pomostem między Wschodem a Zachodem, promując dialog międzykulturowy, badania nad Europą Środkowo-Wschodnią i współpracę akademicką, zwłaszcza z Polską. Współpracuje m.in. z Collegium Polonicum w Słubicach, wspólną jednostką Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Około 10% studentów Viadriny to Polacy, a uczelnia oferuje programy w językach polskim, niemieckim i angielskim, wspierając integrację i wymianę kulturalną w regionie przygranicznym. Motywacją Niemiec w przypadku Viadriny było wzmocnienie dobrosąsiedzkich relacji z Polską i innymi krajami Europy Wschodniej po zjednoczeniu Niemiec, a nie stworzenie uniwersytetu wyłącznie „dla Polaków”. Nie ma też żadnych wskazówek, by jakakolwiek uczelnia w Monachium była tworzona z myślą o Ukraińcach w kontekście Bandery. Jeśli masz na myśli konkretne źródło lub wydarzenie, mogę dokładniej zbadać temat! 15 web pages PS. Niemcy mogą sobie zakładać u siebie to co im się żywnie podoba. Nie są mi znani absolwenci z Monachium czy z Frankfurtu, którzy by się liczyli w Polsce. Ale już z uczelni Sorosa w Budapeszcie jest niejaki Bondar i robi rozwałkę polskiego wymiaru "sprawiedliwości" :-)
Dark Regis
No właśnie tak to trzeba zrobić. Podać mu na początku fakty, potem naprowadzić na kurs i kazać wytłumaczyć dlaczego to tak dziwnie wygląda. Ona sama powinna wpaść na to, że to podejrzanie wygląda. Skoro ja to widzę, to analityk widzący sto lub tysiąc razy szerzej też to powinien zobaczyć. A pytałeś Groka po co Niemcy utworzyli Ukraińcom Uniwersytet Bandery w Monachium i uniwersytet Polakom we Frankfurcie nad Odrą (Viadrina)? Czy to byłoby OK, gdyby np. Chińczycy utworzyli w USA uczelnię, na której badaliby wirusy typu SARScov i technologie "gain of function"? Bo to mniej więcej to samo, tylko tu jest technologia broni biologicznej, a u nas technologia broni (dez)informacyjnej.
Dark Regis
Nie, nie i na koniec w zasadzie tak. Trzeba naprowadzać AI na odpowiedni korpus dokumentów, bo ona szuka nie tylko w pamięci ale i w sieci. Jeśli przykładowo podam na początku prompt "Rozwiąż równanie w(X)=0, gdzie w jest wielomianem", to on na początek zacznie od wykładania wiedzy ze szkoły średniej. W drugim prompcie mogę go naprostować "Ale chciałbym rozwiązać to w przypadku ogólnym". Wtedy on sięgnie po "złote" myśli i zacznie znów naginać na szkołę średnią. Kiedy mu wrzucę, że chciałbym to rozwiązać w liczbach całkowitych", to zacznie coś tam bełkotać o równaniach diofantycznych i znów nagnie do szkoły średniej. I tak będzie do końca rozmowy. Dlaczego on się tak uczepił tej szkoły średniej? Bo mu na to pozwalamy, bo taki ma program i źle projektujemy rozmowę. Drugie "nie" dotyczy szukanie potwierdzenia tezy. To jest analogiczna sytuacja jak w przeglądarce internetowej. Jeśli szukam "przepisu na torciki z truskawkami", to nie będą mnie interesowały "sprzęgła", ani "rośliny inwazyjne". Być może to są ważne i aktualne tematy, ale ja ich obecnie nie mam chęci oglądać. Co zatem chcę osiągnąć? Zgodność kontekstu, który buduję w rozmowie, z tekstami, które "widziało" AI. Ono ma dopasowywać teksty do tekstów i wyrzucać swoje skojarzenia i nowe fakty. Zresztą nie bardzo rozumiem co by w tym kontekście miało znaczyć "potwierdzenie". Zastępujemy to pojęcie terminem "najlepiej dopasowane na podstawie korpusu dokumentów z Internetu z wyłączeniem tych, o których wiem, że łżą jak psy". Co najwyżej AI stwierdzi w podsumowaniu, że "Nie ma żadnych dowodów na to, że jest inaczej niż łżą psy". Nie sądzę, że AI poprzestanie na tym co już wiemy, ale jeżeli coś więcej wiemy, to szybciej możemy zweryfikować fakty i wiedzieć kiedy już halucynuje. Ad "tak". Warunkowość wiąże się z tym, że tak naprawdę w solidniej rozmowie AI podaje więcej faktów niż toczny wykład na UW. Nie sądzę, że osobnicy, którzy kiedyś trzęśli się jak osiki przed byle sesją i restaurowali ściągawki, byliby w stanie utrzymać przez dziesiątki lat w głowie dostateczną ilość wiedzy, żeby wiedzieć "za dużo". Na to się nie zanosi m.in. z powodu ograniczenia części operacyjnej pamięci ludzkiej do kilkuset tysięcy (być może przesadziłem o rząd wielkości w wielu przypadkach) faktów. Ale to mówił Petros Psylos. Swoją drogą to jest właśnie dobre pytanie do przyszłego asystenta AI: "Rok lub dwa lata temu był w YT panel dyskusyjny z serią rozmów i rozmawiali tam o sztucznej inteligencji Duch, Dragan, Przegalińska i ten czwarty. Kto to był i na jakim kanale?" Aktualnie nie mam adresu tego filmu i nie znam tytułu. Co do sztuki, to nie ma zmartwienia. To znaczy prawdziwi artyści się nie martwią, tylko pracownicy wykonujący zawód artysty na podstawie glejtu. Oto co myśli Przegalińska: youtube.com Na deser możliwości AI: youtube.com Artyści, którzy sobie radzą: youtube.com youtube.com
spike
AI nie potrafi "poznać po owocach". Co do Campusu, swego czasu była publiczna informacja jakie niemieckie firmy ją sponsorują, ciekawe że tego AI nie wiedział. Co do sensacji Piskorskiego o finansowaniu KLD, właśnie opublikowanie tego procederu, a brak reakcji, nie jest "teorią spiskową", a poważną poszlaką, Piskorski jakby kłamał, byłby narażony na poważne konsekwencje prawne, a pewnie też finansowe, a sam proces byłby "pralnią" nie tylko tego tematu, ale i innych spraw, które by mogły zniszczyć karierę Tuska, dlatego ten temat jest podejmowany, a nie można tego prawnie zakazać.  
u2
***przez dziesięciolecia Niemcy zajmowały się wykupywaniem mediów w Polsce. Dlatego te "wiarygodne źródła" typu TVN, GW,*** Akurat TVNazi i GieWu to mośkowe merdia zbudowane na trupie PRL. TVNazi powstało ze środków z Panamy. A na Panamie prano środki ukradzione z FOZZ. Chyba dużo uczciwiej założył Adaśko GieWu. Dlatego jeszcze żyje a panowie Wu i Wu umarli, choć mogli jeszcze pożyć. Ja potrafię połączyć linią kropki w Panamie. AI aka SI nie, bo nie ma dowodów w postaci dokumentów. No pewnie że nie ma ich w internecie. :-) :-) :-) PS Zauważ, że w mojej rozmowie wypłynął Detlef Ruser, agent STASI, który uzyskał od Tuska dane wywiadowcze. Drążyłem temat. Podobnie wypłynęła fundacja Adenauera,  tzw. KAS, której Grok na początku nie wzmiankował. KAS sponsoruje Campus Polska. PS2 Nie naprowadzałem Groka na z góry postawioną tezę, tylko uściślałem jego wiedzę. Trochę mi się udało. Nie uruchamiałem Deep Searcha, choć wyniki byłyby ciekawsze, ale to zajmuje mnóstwo czasu :-) PS3 Zapytałbym się jeszcze o sponsorowanie 37 NGO-sów w Bolanda, ale to może innym razem. Podobnie z etatami w konsulacie we Wrocku. Dlaczego jest ich aż 800? :-) No i zapytałbym się o transport na Odrze, o terminal w Świnoujściu, takie typowe gospodarcze sprawy. Dlaczego Niemcy ingerują w nasz rozwój, hamując go :-)
tricolour
@imc Czyli naprowadzając trzeba mu (AI) pokazać, co ma powiedzieć. Czyli gdy się nie wie, co pokazać, to się nie uzyska odpowiedzi, która ma wynikać z naprowadzania. Tak? Mamy tezę i "szukamy" sposobem jej potwierdzenia? Albo inaczej: skoro nie można uzyskać wiedzy bez naprowadzania (i trzeba naprowadzać porządnie czyli mieć rzetelną wiedzę czym i jak naprowadzać) to wynika, że przepływ informacji jest w odwrotną stronę. Nie my się dowiadujemy tylko dowiadują się od nas, co już wiemy. A gdy naprowadzając pokażemy, że wiemy za dużo, to co?
MFW
To co robią Niemcy i inni zachodni "sojusznicy" w Polsce i wobec Polski to klasyczna agentura wpływu, czy ludzie usytuowani w mediach, różnych instytucjach, w tym w politycznych instytucjach i działających na rzecz swoich mocodawców, ze szkodą dla Polski i Polaków.
Dark Regis
Zrobiłeś sporo błędów w tej rozmowie, bowiem niewłaściwie zbudowałeś kontekst rozmowy. Dokładnie to nie zbudowałeś go wcale tylko przeszedłeś do "meritum" już w pierwszym pytaniu. Dlatego w tych odpowiedziach nie ma również informacji m.in. o tym, że przez dziesięciolecia Niemcy zajmowały się wykupywaniem mediów w Polsce. Dlatego te "wiarygodne źródła" typu TVN, GW, itp. i ich "potwierdzenia" (a tą drogą poprzez związki osób także czołowe media lewicowo liberalne na świecie: Applebaum, Le Mondy, Reutersy) to zwyczajny bull shit. Nie zająknąłeś się również o opanowywaniu ośrodków akademickich (Viadrina, Wrocław, Poznań, Szczecin) w Polsce przez "germanofilów" i wnikanie ich do różnych gremiów kształtujących opinię publiczną w Polsce i opinię o Polsce na świecie. Jeżeli nie namalujesz odpowiedniego kontekstu, to Groki nie znajdą związku pomiędzy różnymi Oskarami i zaniechaniami budów CPK-ów, bo taki obraz (narracja) jest właśnie wysmarowany przez te "wiarygodne źródła". Zrób to jeszcze raz, powoli i porządnie ;)
AŁTORYDET
Kto to jest Grok3???? Moim zdaniem, to całkowicie niewiarygodny dzban.  Dla mnie, najważniejszym pytaniem jest: czy nadal w polskim prawie, nie ścigamy i karzemy osób, podejmujących działalność agenturalną na trenie RP, pochodzących z państw sojuszniczych (NATO)? Parę lat temu, pisał o tym Piotr Nisztor w Gazecie Polskiej. Ten, kto wprowadził tą regulację, zasługuje na kulę w łeb.   
Do wpisu: Deficyt budżetowy Polski i jego konsekwencje
Data Autor
u2
Zapytałem się Mr Google`a: jak wzrastał dług publiczny w latach 2019-2025? Niestety Mr Google chyba jest słabszy od Groka i nie przedstawia danych od 2019 do 2025. Szykuje się jednak katastrofa budżetowa powyżej 60% PKB.: AI Overview Dług publiczny Polski znacząco wzrastał w latach 2019-2025. W 2024 roku osiągnął 55,3% PKB, a prognozuje się, że w 2025 roku wyniesie około 58% PKB. W 2026 roku, z dużym prawdopodobieństwem, przekroczy 60% PKB i może pozostać powyżej tego poziomu nawet do końca kolejnej dekady. Wzrost długu publicznego jest spowodowany przede wszystkim przez nadmierne wydatki bieżące budżetu, transfery socjalne, oraz wzrost kosztów obsługi długu.  Wzrost długu publicznego w latach 2019-2025 (w relacji do PKB): 2019: Nie ma danych konkretnych wartości w analizowanym raporcie. 2024: 55,3% PKB 2025: Prognozowany 58% PKB 2026: Prognozowany powyżej 60% PKB Dużo dokładniejsza analiza Groka3: x.com  
Jan1797
businessinsider.com.pl Rozumiem;) To taki "drobiazg", który ma zachęcić czytelnika do refleksji nad tym, jak w trudnych czasach wybory samorządowe wpływają na nasze życie. Od 8'-15' youtube.com
u2
***deficyt w roku 2025 wyniesie 700 milionów złotych*** Tutaj więcej na ten temat: bankier.pl W dniu 18.12.2024r. Rada Miasta Krakowa uchwaliła budżet Miasta Krakowa na rok 2025 (uchwała nr XVII/391/24) Dochody ogółem: - 9 071 135 458 zł Wydatki ogółem: - 9 798 872 316 zł Wynik budżetu (deficy) - 727 736 858 zł Deficyt budżetu Miasta Krakowa zostanie sfinansowany przychodami pochodzącymi emisji z obligacji w kwocie 672 736 858 zł oraz pożyczki w kwocie 55 000 000 zł. Dla porównania deficyt Warszawy na 2025 rok: bankier.pl Skarbnik miasta Marzena Krajewska przekazała, że wraz z autopoprawkami dochody miasta w 2025 roku wyniosą 26 mld 280 mln zł, wydatki 29 mld 466 mln zł. Deficyt wyniesie 3 mld 186 mln zł. "Jeszcze również w 2025 roku będziemy generować deficyt operacyjny w kwocie 511 mln zł. Zaplanowaliśmy również zaciągnięcie nowego długu w kwocie 2 mld 070 mln zł. W takich warunkach stan zadłużenia miejskiej kasy wyniesie na koniec 2025 roku 8 mld 19 mln zł. Planowane na 2025 r. wydatki bieżące wynoszą 26 mld 355 mln zł. Najwięcej pieniędzy pójdzie na edukację, transport i komunikację oraz na zdrowie i politykę społeczną. Wydatki majątkowe zaplanowano na 2025 r. w kwocie 3 mld 110 mln zł. Najwięcej przeznaczono, na projekt i budowę II linii metra (299 mln zł), modernizację Sali Kongresowej w Pałacu Kultury i Nauki (130,2 mln zł), I etap modernizacji zabytkowych obiektów oraz budowę sali koncertowej Sinfonia Varsovia (100,4 mln zł), dofinansowanie Tramwajów Warszawskich (55 mln zł) i budowę Muzeum Sztuki Nowoczesnej (51 mln zł). [...] Jak widać za Trzaska dług Warszawy urósł do astronomicznych 8 mld. Najbogatsze miasto w Polsce nie radzi sobie, to co można powiedzieć o pozostałych miastach, które są nieco mniejsze i biedniejsze?  
Jan1797
Przyczyny deficytu -Spadek dochodów: Dochody budżetowe spadły o około 28 mld zł w porównaniu do I kwartału 2024 roku głównie z powodu reformy zwiększającej udziały samorządów w podatkach PIT i CIT. -Reformy finansów samorządów (dodatkowe 24,8 mld zł). ---------------------- Wybrałem dwie przyczyny, najbardziej mnie interesujące poza obronnością. Rosnący deficyt w wielkich miastach w ruinie. -Zawsze sądziłem, że Jaśkowcy są z Jasła, ale tak dzielne miasto...? Tymczasem radny, po tym, jak stracił stanowisko przewodniczącego, puściły mu nerwy, przybył do Warszawy i przytył w sejmie. Że poseł? Czy jest to powód do odwołania Miszalskiego -nie wyrokuję, ale w ruinach coś jest? "Wydatki miasta ogółem w 2024 roku zaplanowano na poziomie 8 548 310 025 zł. W roku 2023 była to kwota 8 mld 022 mln zł. Daje to deficyt w wysokości 524 796 574 zł a na jego pokrycie miasto zaciągnie dodatkowe zobowiązania finansowe." Mimo niewielkiej liczby inwestycji deficyt w roku 2025 wyniesie 700 milionów złotych. Palce na uchwytach taczek, to jest obowiązek tubylców. Jestem ciekawy opinii szanownych; youtube.com;
Do wpisu: Wizje przyszłości
Data Autor
Jan1797
Oby temat pozostał jako stały.
jazgdyni
@U2 Brawo! Cieszy mnie, że ze zdrowym rozsądkiem i ciekawością świata też sięgasz po AI. Powiedz, dobry jest ten Grog? Próbowałeś porównać z najłatwiej dostępnym googlowskim ChatGPT?
Kazimierz Koziorowski
PISMO mowi "Czuwajcie, bo nie znacie dnia ani godziny..."  Objawienia prywatne i prorocze wizje pomagaja tym ktorym sa do zbawienia pomocne. Jezeli potrafisz odroznic wizjonera od szarlatana to jego wizji nie powinnienes lekcewazyc.  Ale puszczaj mimo uszu interpretacje podawane ludowi przez objasniaczy "co autor mial na mysli" bo najczestsze herezje to wlasnie rewelacje ktore rzekomo z tych fenomenow wynikaja. Od wczoraj w ineternetach huczy ze 31 maja ma byc armagedon. Nawet sw. Ojca Pio "ozywili" programami graficznymi na pajaca i zarabiaja na klikbajtach.
spike
Co ty wiesz o Nostradamusie.
spike
Czyli jednak religia rzymskokatolicka nie upadła albo w nowej formie? Aby oszukać kobietę, potrzebny był wąż, ale aby oszukać mężczyznę, wystarczyła kobieta. Św. Ambroży więc wąż wysłał kobietony feminazistki, lewaczki itp. do walki z katolicyzmem, by utorować drogę do aborcji i dewiacji, które będą głosować za tym co im to publicznie obiecał.