Otrzymane komantarze

Do wpisu: Kto mieczem wojuje... - Coryllus i Ebenezer Rojt
Data Autor
Pan nie odpowiedział na pytanie, czy wydanie książki o 20 kartkach jest tak samo trudne, jak wydanie książki 10 razy grubszej o nowatorskiej naukowej treści i pełnej wykresów i tabel. Pan pisze o technologii, a przecież Pana książka ukazała się z licznymi błędami. Proszę sobie wyobrazić, że gdyby były takie błędy w obliczeniach i wykresach Kopernika, to jego teoria zapewne przepadłaby z kretesem. O mapie Wapowskiego Pan sam pisze, że to był drzeworyt. Dlaczego wydanie drzeworytu, techniki na długo przed drukiem czcionkami rozwiniętej przez artystów (to akurat wiem sama z historii sztuki), uważa Pan za trudniejsze od wydania trudnej naukowej księgi?
"Jasne, suknem w Toruniu." Pan temu przeczy? Czy odpowiedzią na moje pytania w sprawie dat jest zdanie "Może pani nie brać do ręki tych książek, przymusu nie ma."? "A Fugger, według książek polskich historyków, to facet, który zajmował się obsługą i transportem posagów księżniczek domu habsburskiego." Naprawdę? Przecież nawet Wikipedia pisze o jego wielkim przedsiębiorstwie i handlu miedzią. Czy może Pan podać te książki polskich historyków, o których Pan pisze?
Muszę powtórzyć to, co już napisałam. Istnieje wiele krytycznych książek o "Kodzie" Dana Browna, niektóre pisane przez historyków i biblistów. Chyba nawet wypowiadał się w sprawie ej książki Watykan. Czy z tego wynika, że jest w niej "coś nowego i ważnego". Bardzo proszę o jasną odpowiedź, bo zauważyłam, że w tej dyskusji o pamu Coryllusie i jego książce wiele osób łącznie z autorem unika jasnych odpowiedzi.
Jego stosunek do Jagiellonow czy innych ani mnie ziebi ani grzeje. Pisze basnie zgodnie znanym na zachodzie genre, po prostu daleko idac brednie. Te brednie maja charakter antypolski. Prosze czytac jego wypowiedzi ze zrozumieniem na blogach.
elig
  Gdy pisałam, że zaczął Pan mówić głupstwa, chodziło mi o to, iż autor, obrażający się na recenzenta, pragnący go ścigać i grożący zemstą, jest postacią komiczną i wychodzi zwykle na durnia.  Wolę być naiwna niż cyniczna.
elig
  Coryllus nie jest antypolski.  On nie lubi Jagiellonów /dynastia litewska !!!/, a zwłaszcza Zygmunta Starego i Zygmunta Augusta, uważając ich za durniów nie wiedzących, co się wokół nich dzieje.  Nie zgadzam się z nim co do Zygmunta Augusta, Unia Lubelska była jednak coś warta - przetrwała ponad 200 lat, a poza tym wprowadzał on reformy.  Polecam wykład prof. Opalińskiego "Zygmunt August - król reformator'" /TUTAJ/.
elig
  Dokładnie tak  :)))
NASZ_HENRY
Warto jednak zauważyć, że napisanie przez ROJTa tak długiej recenzji i tak wielka jego zaciekłość wskazuje na to, że książka @Coryllusa zawiera istotnie coś nowego i ważnego ;-)
Coryllus
Pozostaje mi tylko życzyć pani satysfakcji przy lekturze tekstów Ebenezera Rojta. Pozostaję z szacunkiem. Gabriel Maciejewski A Rojt, póki nie znamy jego nazwiska jest niestety gnojkiem. 
Coryllus
Łaskawa Pani moje nazwisko jest znane, a nazwisko Rojta nie. Jak krytykuję miesięcznik prof. Żaryna i książki oraz postawę Rafała Ziemkiewicza pod własnym nazwiskiem, a Rojt krytykuje tegoż Ziemkiewicza i Waldemara Łysiaka pod pseudonimem. To mu odbiera skuteczność i zdolność honorową. Pozdrawiam. Powtórzę: nie mam zamiaru robić temu facetowi reklamy. To tchórz. 
Coryllus
Jeszcze raz: Ojciec Kopernika nie zajmował się wyłącznie handlem suknem i nie siedział bez przerwy w Toruniu. Takie projekcje może mieć tylko Rojt, który uważa, że książki nie można wydrukować, bo jest tam za dużo wykresów. Pozdrawiam serdecznie. Niech pani nie liczy, że będę polemizował z Rojtem. Nie mam zamiaru robić mu reklamy. 
Coryllus
Czy pani rozumie znaczenie słowa: technologia? Mapa Wapowskiego była jeszcze trudniejszym wyzwaniem zecerskim i co? Jakoś się udało?
Coryllus
Jasne, suknem w Toruniu. A Fugger, według książek polskich historyków, to facet, który zajmował się obsługą i transportem posagów księżniczek domu habsburskiego. Baśniopisarz nie ujawnia źródeł swoich informacji. Może pani nie brać do ręki tych książek, przymusu nie ma.
Pan jest znany pod pseudonimem Coryllus. To znaczy, że Pan kiedyś też ukrywał swoją prawdziwą tożsamość. Czy był Pan wtedy człowiekiem chorym albo wynajętym?
Nie rozumiem o co Panu chodzi. Przecież to Pański przykład, że w Krakowie bez trudu wydano książkę Kopernika. Ale nie dodał Pan, że ta książka to jakaś mała broszurka. Rojt tylko zauważył, że "De Revolutionibus" to książka 10 razy grubsza, więc Pana przykład jest do niczego. Czy Pan dalej uważa, że wydawanie broszurek o 20 kartach wymaga takich samych umiejętności drukarza jak wydawania nowego naukowego dzieła 10 razy grubszego. Nie widziałam nigdy "De Revolutionibus", ale czy Pan przeczy temu, że tam są wykresy i tabele? Pan cały czas unika jednoznacznych odpowiedzi i ucieka w jakieś wycieczki osobiste, w których próbuje Pan obrazić osoby nie zgadzające się z Panem. Dlaczego Pan to robi?
czytaj niepodległościowe zarówno w dzisiejszej Polsce, jak i u protoplastów. " *** To jest wlasnie ta antypolska psychoza coryla. To jest znacznie gorszego nie polakfobia. Nastepny stopien. przeciez to, co coryl wypisuje czasami jest wrecz irracjonalnym antypolskim belkotem.
"Interesy miedziowe Fuggera nie zaczęły się od powołania spółki z Turzonem." Właśnie o to chodzi. A ta spółka powstała w roku 1493 albo później. Jeśli Pana ma inne źródła informacji, które przeczą Wikipedii, to proszę je ujawnić pl.wikipedia.org Ojciec Mikołaja Kopernika umarł w roku 1483, a od 1458 roku handlował suknem w Toruniu. Jakub Fugger urodził się w roku 1459. pl.wikipedia.org
Usmialem sie. Moze rzuca okiem na blog coryla? Jest nie mniej swietny. Przy tym jest mi calkowicie obojetne, co pisze. Po prostu basnie, znaczy zmyslone historyjki umieszczane przy pomocy konkretnych wydarzen w czasie i swiecie. To jest niezwykle popularna forma powiesci na zachodzie. Nikomu nie przepuszcza, nawet Jezusowi.. a taki gross nie wacha sie uzyc bestialsko przez Niemcow zamordowanych Zydow (ktorzy w Jedwabnym Polakow do tego zmusili). Wlasnie grossa coryl nasladuje natomiast polakfobie przynosi wlasna, corylowa. Nie jest mi natomiast obojetne oslabianie tozsamosci narodowej i postaw patriotycznych, szerzenie paskudnej antypolskiego paszkwilu, bo dokladnie tym sa te basnie coryla; grosizmem w malym formacie. Nie watpie, ze grossizm coryla bedzie sie blyskawicznie poprawiac, natezenie idiotyzmow i bredni zaleje nieprzygotowanych nieczystosciami rynsztokowymi.
Gdzie Pan napisał? W takim razie zacytuję Panu z mojego egzemplarza "Baśni", który mam przed sobą. Na stronie 254 u dołu "Póki na Węgrzech nie pojawił się Jakub Fugger i nie zawiązał wraz z Janem Turzo spółki "Ungarischer Handel" na węgierskiej miedzi bogacili się różni ludzie. Tacy na przykład jak Mikołaj Kopernik, ojciec astronoma. Kiedy jednak powstała spółka, a król Zygmunt i jego następca przekazali sprawy transportu i handlu miedzią w królestwie rodzinie Turzo, sprawy się skomplikowały. Wszyscy to znamy - monopol dusi konkurencję i usuwa z rynku słabszych graczy. Rodzina Mikołaja Kopernika nie dała sobie rady w starciu z ludźmi Jakuba i jej przedsiębiorstwo upadło. " Spółka "Ungarischer Handel" powstała w roku 1493 albo i później. Ojciec Mikołaja Kopernika umarł w roku 1483. Poza tym jak podaje Rojt ojciec Kopernika przeniósł się do Torunia i był tam pełnoprawnym obywatelem zajmująym się handlem suknem już w roku 1458. Jakub Fugger urodził się w roku 1459. Czy Pan kwestionuje którąś z tych dat?
Chyba czytamy inne teksty. Gdzie Pan tam widzi nienawiść? Ja widzę humor i kpinę. Natomiast ogrom nienawiści czuję w Pana słowach "ależ ten gnojek bredzi". Zgodnie z Pańską logiką powinnam chyba zapytać, kto Pana wynajął, by Pan napisał te słowa. Bo przecież to chyba niemożliwe, by Pan je napisał za darmo.
Coryllus
Czy to jest naprawdę wszystko, co ma Pan do powiedzenia na temat recenzji pana Rojta? Bo szukam i szukam jakichś Pana merytorycznych odniesień i nie znajduję. Na jakiej podstawie Pan pisze, że Rojt "To jest człowiek chory albo wynajęty"? Na podstawie tego, że ukrywa swoją prawdziwą tożsamość. 
Coryllus
Interesy miedziowe Fuggera nie zaczęły się od powołania spółki z Turzonem. Niech pani ochłonie. A może w 1483 Fugger też nie żył?
Piszę, że Rojt może być reprezentantem jakiejś sieci lub wydawnictwa, a pani uważa, że to brednie. Jeśli ten gość nie bierze pieniędzy za redakcję moich tekstów to znaczy, że ma poważne powikłania. Czy to jest naprawdę wszystko, co ma Pan do powiedzenia na temat recenzji pana Rojta? Bo szukam i szukam jakichś Pana merytorycznych odniesień i nie znajduję. Na jakiej podstawie Pan pisze, że Rojt "To jest człowiek chory albo wynajęty"? Proszę odpowiedzieć rzeczowo.
Coryllus
Rojt żyje nienawiścią do autorów. Boże, ależ ten gnojek bredzi. Jestem pewien, że ktoś mu to zlecił. Niech pani nie będzie naiwna. 
Coryllus
A gdzie ja napisałem, że Fugger prześladował ojca Kopernika? Chyba będę musiał pozwać tego durnia za kłamstwa. To jest niepojęte. Pani w ogóle potrafi czytać? Tam jest napisane, że Kopernik zbankrutował, bo handel miedzią został zmonopolizowany przez ludzi Fuggera, a nie, że Fugger prześladował Kopernika. To jest skandal. Rojt się doigra.