Otrzymane komantarze

Do wpisu: Powrót Piotra Wierzbickiego
Data Autor
Józef Darski
Znałem Komoruskiego lepiej niż Wierzbicki i wystarczyło, gdy poszedł do UW, żebym wyciągnął wnioski. Inni wyciągać wniosków nie chcieli. Na co liczyli? że im coś kapnie za bielmo na oczach i pogorszenie się gwałtowne słuchu i węchu?
a co to oznacza-w internie byłem z nim-"to byl zapalczywy mlodzieniec" ". Z przyjemnoscią zauwazylem ,że B.K.przypomial sie kim był kiedyś".Od czasu wybuchu rewolucji na Ukrainie zmienil zachowanie i język w polityce.A co do tego czasu robil?-szkoda przypominac te łajdackie wypowiedzi, te pośmiechujki na lotnisku ,gdy oczekiwano na trumny z Smolenska, te wypowiedzi na tamat przyczyn katastrofy TU-1o4 .Ale pan Wierzbicki zauważyl ,że B.K.mienil zachowanie, co to Panie wierzbicki, Prezydent to chorągiewka??? Tu widać jedną z tych "rąk"
Józef Darski
Kiedyś zachwycał się Bolkiem teraz Komoruskim - to mają być dowody przenikliwości. Przesłuchanie Komoruskiego przypomniało mu, że jest śmieciem w rękach bezpieki. Wojskówka mu pokazała, że może go w 5 minut załatwić, więc ma skakać na 4 łapkach, aportować i machać ogonkiem na sam widok kaprala z WSI, a co ma robić na samą myśl o Generale - trudno sobie wyobrazić. Tarzanie się w g. to minimum. Jeszcze raz gratuluję przenikliwości Wierzbickiemu i jego chwalcom.
elig
  Nie wiem, czy Wierzbicki jest jedną z tych "rąk".
elig
  Tak, to prawda.  Niektórym czas zatrzymał się 30 lat temu.
elig
  Zgadzam się , ale mówienie, że "nie zostanie kamień na kamieniu" to jednak przesada.
Jeżeli to zrobili, nie pod grozbą utraty pracy ,czy jakimiś represjami,tylko pod "presją tzw.teroru poprawnosci politycznej",to kij im na drogę,to zwykłe, wykszałcone śmiecie
Mądra kampania Andrzeja Dudy przewróci ten układ
Krzysztof Pasierbiewicz
"Poprawność polityczna bierze odwet.  Nie zostanie kamień na kamieniu..." ------------------------ Nic nowego. Już w styczniu 2011 w notce pt. "Nabrani przez redaktora" pisałem, cytuję: " Innym zagadnieniem jest zjawisko, które zwykłem nazywać „terrorem poprawności politycznej”. Ludzie znów zaczynają się bać głośnego artykułowania myśli, które mogłyby zostać uznane za „niepoprawne politycznie”. Podam tylko jeden przykład. W czasie ostatnich wyborów parlamentarnych, kiedy wychodziłem z uczelni portier mnie zagadnął, na kogo będę głosował. Kiedy odpowiedziałem, że na PIS wyraźnie ucieszony przyciągnął mnie do siebie i powiedział szeptem, cytuję: „już pięciu profesorów mi mówiło, że będą głosować na PIS, ale prosili o dyskrecję”. Myślę, że komentarz jest tutaj zbyteczny. Najsmutniejsze jest jednak to, że ci profesorowie zrobili to ze strachu. I to nie przed utratą pracy, czy jakimiś drastycznymi represjami. Oni to zrobili pod presją „terroru poprawności politycznej”, w obawie, że mogą zostać usunięci poza nawias tak zwanego „dobrego towarzystwa...", koniec cytatu. Całość tej obszernej notki, po której przeczytaniu pan J. Kaczyński skierował do mnie trzy listy - czytaj: salonowcy.salon24.pl Gratulując Pani znakomitych notek jakie do tej pory miałem przyjemność przeczytać pozdrawiam Panią serdecznie i wszystkiego, co najlepsze na Nowy Rok życzę, Krzysztof Pasierbiewicz  
NASZ_HENRY
Nowowiara zamiast nowomowy ;-)
zbliżają się wybory -wiecej ukaże się "wierzbickich" Komorowski czuje się zagrożony i jego oboz także.Wszystkie ręce na poklad, to obecnie ich podstawowe zadanie
Mikołaj Kwibuzda
W niebie radość z nawróconego grzesznika. Trzeba się cieszyć, bo umysł przenikliwy, pióro cięte, a duch niepokorny i nie będzie kadził żadnym świątkom. Oby wiek nie zgasił zbyt prędko tej świecy. A co do oceny Prezydenckiego Majestatu - kluczem są słowa "Dobrze go znałem". To właśnie w ten sposób to hultajstwo nas oszukało, a wielu daje się oszukiwać do dziś, jak pan Wierzbicki. Myśmy ich przecież kiedyś dobrze znali, wypiliśmy razem niejedno piwo, i normalnemu człowiekowi nie chce się zmieścić w głowie, że można TAK zdradzić samego siebie. Dlatego wielu wciąż się łudzi. Że tu akurat panu Wierzbickiemu wiek nie pomógł w lepszej ocenie sytuacji, można się dziwić, ale wszak przykładów podobnie złudzonych jego rówieśników jest na pęczki.
Michnik oszczędza i przestał płacić Wierzbickiemu. Te przechrzty są najgorsze , ciągle zmieniają wiarę w zależności od umiejscowienia kasy.
Do wpisu: Opat Suger kontra papież Franciszek
Data Autor
Bardzo trudno jest pogodzić to, co chcielibyśmy, z tym, co mamy. Ja też lubię jak jest kolorowo i dużo światła (jak mi się zdaje Suger pisał nie tylko o drogocennych materiałach, ale także o świetle i być może o światło tam głównie chodziło, ale czytałam to lata temu). Ale z drugiej strony są doniesienia o 5 letnich dzieciach pracujących po 13 godzin i w aspekcie takiego dramatu naprawdę trudno myśleć o tym, że oprawa uroczystości była zbyt ascetyczna. Od czasów Sugera (wczesne średniowiecze) technologia sporo poszła do przodu i cała masa tych drogich minerałów została dawno zastąpiona tanimi substytutami. Więc "bogatsza" oprawa wcale nie musiałaby dużo kosztować. Chrześcijanie tworzą odkąd istnieją. Myślę, że odzwierciedlają piękno swojego Boga i swojej wiary. Początkowo te malowidła czy płaskorzeźby wykorzystywały wzorce formalne kultury antycznej (bo takie znali) oraz np. kultury egipskiej (widziałam przerobionego na Chrystusa ukrzyżowanego boga egipskiego). Dopóki chrześcijanie nie wykształcili własnych wzorców wykorzystywali inne, bo ważna była treść, a nie forma. Inaczej odbiera dzieło sztuki czy bardziej ogólnie przedstawienie umysł prosty i niepiśmienny i dla takich w średniowieczu była Biblia Pauperum czy wcześniejsze apokryfy - przekaz prosty oparty na codzienności. Inaczej przekaz odbiera umysł bardzo wykształcony, który w jednym symbolu odnajduje skomplikowany przekaz teologiczny. Umiemy czytać i pisać i Biblia Pauperum nie spełnia już swojego zadania (poza tym, że jest piękna). Być może obecnie chodzi bardziej o treść, a mniej o formę, bo jesteśmy na tym etapie rozwoju, kiedy widzimy złoconą ramkę obrazka, a Bóg i drugi człowiek stają się mało istotne.
Droga Elig, Dotknęła Pani arcyważnego problemu, przed jakim stanęli twórcy kontrreformacji. Chodziło o to, żeby ludzie wrócili do Kościoła. Jezuici chcieli, żeby w ich świątyniach było tak jak w niebie. Potrzebny był nowy typ budynku; żadnego umiaru, ma być jak w niebie! Do wykonania tego zadania wybrano dwóch superarchitektów: Giacomo della Portę i Jacopo Barozzi da Vignolę. Trzeba przyznać, że panowie mieli jaja; od pierwszego podejścia stworzyli nowy styl w sztuce, dzisiaj nazywany barokiem. Był jednak pewien problem. Wyglądało, że będzie jak w niebie, ale kościół był bez krzyża ( w planie). Jezuici na to poszli. Papież Franciszek niewątpliwie zna historię kontrreformacji. Jeżeli widzi krzyż w planach Kościoła, to nie pójdzie drogą szesnastowiecznych Jezuitów. Pozdrawiam, JJRobert
Boje sie, ze spor istnieje tylko w Pani glowie.
Andrzej Wolak
Dla Pani to bez różnicy. Ważne, że bzdury klepał. Jeden i drugi. Pa.
elig
  Kto to jest Ghangi?
elig
Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie.
...z tym "barwnym strojem szwajcarskiego gwardzisty" proszę uważać, bo nam jeszcze i ten element decorum i tradycji zniknie...
Andrzej Wolak
Proponuje wyznawać jakiegoś Ghangiego, albo jakiegoś Coryllusa .
Do wpisu: Upadek Solidarnej Polski
Data Autor
Solidarna Polska powstanie wtedy gdy Wespół-Zespół wsadzimy rudego żula tam gdzie już dawno powinien być,czyli na stryczek!
Do wpisu: Stanisław Barańczak
Data Autor
elig
  Tak, oni żerowali /dopóki mogli/ na nim i jego chorobie, a potem porzucili.
NASZ_HENRY
Dla GW umarł już 10 lat temu kiedy przestał być użyteczny w walce przeciwko wolnej Polsce ;-)
Dzięki, Pani Elig. Non so piu: youtube.com