Otrzymane komantarze

Do wpisu: III RP - blaga totalna!
Data Autor
"Nawiązując do 70 rocznicy zwycięstwa polskich żołnierzy pod Monte Cassino ksiądz Małkowski, przypomniał, że Polska nie odzyskała wolności po II Wojnie Światowej do dnia dzisiejszego, a wydarzenia z przełomu lat 80 i 90 były jedynie pozornym wyzwoleniem spod komunistycznego reżimu, a faktycznie zapewnieniem komunistom bezpieczeństwa i zabezpieczeniem ich materialnie. Niektórym niestety jest to trudno dostrzec, ponieważ mylą oni wolność z dowolnością."- tak czy nie? Zatem o czym dyskutujemy- to ci sami, tylko przebrani ! I metody te same i układy, układziki. Albo dokończymy pierwszą Solidarność, albo będziemy udawadniać, że z mizernego pachołka- choćby "artysta" ocierający się genitaliami o Krucyfiks- mimo wszystko da się zrobić pierwszorzędnego Pana. Wobrażacie sobie Państwo co by było, gdyby miejsce Krucyfuksu zajął Symbol religii Żydów czy Muzułmanów. A my w ponad (?) 90 % katolicy i co? O kim dysputy toczymy, oni się z tego śmieją. Te wszyskie ketmany, ciągle od 25 lat tak samo "dogorywujące" Kiszczaki, plujące na Polskę Michniki i ich wyznawcy! mamy niesamowity wysyp następnych zwycięskich; Senyszyn, Kazie Szczuki, Madzia Środa- nawet w profesory poszły i prawdziwe profesory milczą, jak grób. NIC się NIE stało? Stało się przerażająco dużo i źle. A ONI to już od dawna osły! I dawno temu się zaparły. Mylą się im odznaki z doktoratami honoris causa- takie róże mamy ! I co mamy byc grzeczni wobec nich, bo co_ Wszechobecne chamstwo, które zniewala. Pani, Szanowny Autorze, która wydawała przyjęcia dla salonu w turach zasługuje tylko na wzgardę ! Do tego tzw. salonu to pasuje, jak ulał. Ale przyzwoitość w moim rozumieniu +przepraszam+ wymaga, aby ta pani w swoim salonie ostala sie jeno sama. A jaki wzglad nakazuje, aby takie salony w majestatyczym i szlachetnym Krakowie funkcjonowaly. Wyplenic z korzeniami ! Ot tyle.....
Krzysztof Pasierbiewicz
W ramach odpowiedzi na Pański komentarz zapraszam serdecznie do lektury mojej notki pt. "Salon III RP" - patrz: salonowcy.salon24.pl Serdecznie Pozdrawiam.
Krzysztof Pasierbiewicz
"Czy ten artysta, który znieważył w tak podły i nikczemny sposób Krzyż w imię jakiejś wyłuzdanej "sztuki" i ten niby sędzia, co wydał tak haniebny wyrok o niby sztuce, a tak naprawdę uniewinnił podłość i chamstwo to też elita ?..." ---------------------- Nie. To nie jest elita. To jest "elita" III RP. "Zresztą elity są wymysłem III RP, dawniej były sfery i warstwy..." ----------------------- O tym właśnie traktuje moja notka. Pozdrawiam Panią jak zawsze ciepło i serdecznie.
Krzysztof Pasierbiewicz
"Po okresie równania do góry, przychodzi okres, tak, jak sobie to socjaliści i komuniści wymarzyli, równania w dół..." ----------------------- Wiem i paradoksalnie właśnie dlatego napisałem tę o wiele za długą notkę. Ale zrobiłem to świadomie, gdyż od czasu do czasu piszę poważne notki-eseje. Na początku wchodzi mało osób, ale z czasem ich ilość się zwiększa. Prawdopodobnie ludzie się powiadamiają, że jest notka warta przeczytania. Notka "III RP-blaga totalna" to nieco uaktualniona kopia notki pt. "Nabrani przez redaktora" - patrz: salonowcy.salon24.pl na którą na początku też weszło mało osób, ale z czasem ilość wejść przekroczyła 7 tysięcy i widziałem jej liczne przedruki w Internecie. Tak więc nie jest to robota całkiem stracona. Poza tym, po przeczytaniu tej notki skierował do mnie trzy listy J. Kaczyński, który zaproponował mi wtedy kandydowanie do Sejmu z krakowskiej listy PIS jako znanego blogera Salonu24. Jednakże po rozmowie z jednym z zastępców pana prezesa podziękowałem, gdyż wolał bym drzewo rąbać, niż z takimi jegomościami współpracować. Tak więc to co robię, robię bezinteresownie i pro publico bono. Muszę jednak bardzo uważać, gdyż jako jeden z nielicznych blogerów podpisuję się pod notkami imieniem i nazwiskiem. Jak pan może wie przed rokiem miałem proces za blogowanie. Zakończyło się ugodą, ale musiałem się zobowiązać, że nie będę komentował na blogu orzeczenia sądu. Tak więc muszę być nadzwyczajnie czujny. Serdecznie pozdrawiam.
Krzysztof Pasierbiewicz
Cieszę się, że Pani, co niestety nie jest regułą, zrozumiała doskonale przekaz mojej notki. Dziękuję za komentarz i serdecznie pozdrawiam.
Krzysztof Pasierbiewicz
Nareszcie napisał Pan merytoryczny, a nie złośliwy komentarz, za który bardzo dziękuję. "Panie drrr tutaj trudno się z panem nie zgodzić co do diagnozy..." ----------------------- I już samą tę zgodę poczytuję sobie za blogerski sukces. "pana propozycja coby edukować dziennikarzy uważam za chybioną..." ----------------------- Zgadzam się z panem, ale nie do końca. Oczywiście  gros obecnych polskich dziennikarzy to niedouczone i serwilistyczne chłystki. Ale są od tej reguły wyjątki i to do nich właśnie zaadresowałem niniejszą notkę. Notka "III RP-blaga totalna" to nieco uaktualniona kopia notki pt. "Nabrani przez redaktora" - patrz: salonowcy.salon24.pl na którą na początku też weszło mało osób, ale z czasem ilość wejść przekroczyła 7 tysięcy i doczekała się licznych przedruków w internecie. Jest więc nadzieja, że moja robota nie jest do końca chybiona. "moim zdaniem tylko wywalenie na śmietnik wielu tych ludzi, uzdrowi sytuację..." -------------------- Ma Pan pełną zgodę z mojej strony. Ale musimy pamiętać o zasadzie "nie drażnij osła, bo się zaprze". Pozdrawiam Pana.
Czy ten artysta, który znieważył w tak podły i nikczemny sposób Krzyż w imię jakiejś wyłuzdanej "sztuki" i ten niby sędzia, co wydał tak haniebny wyrok o niby sztuce, a tak naprawdę uniewinnił podłość i chamstwo to też elita ? jeśli tak- to ja nie mam pytań! Zresztą elity są wymysłem III RP, dawniej były sfery i warstwy.
Zgadzam się z opinią co do formowania przez komunistów nowych elit. To było tak, jak Pan pisze. Zresztą ten mechanizm został już wielokrotnie opisany. Również fragment dotyczący ostracyzmu,wykluczenia czy jak by to inaczej zwać jest mi bliski - sam tego doświadczyłem i doświadczam w gronie znajomych, przyjaciół i rodziny. Mam jednak wątpliwości w stosunku do dwóch elementów. Po pierwsze nie wydaje się, by członkowie nowych elit byli gotowi przyjąć jakiekolwiek próby uzmysłowienia im faktycznej pozycji jaką w społeczeństwie zajmują. Oni za żadną cenę nie przyjmą do wiadomości faktu, że ukończenie studiów, dobra praca, eleganckie ubiory i wizyty w teatrze nie wystarczają, by uznać ich za przedstawicieli autentycznej elity (w takim sensie, w jakim zapewne obaj rozumiemy znaczenie słowa "elita"). Oni przecież, według swoich wyobrażeń, są elitą, sól z soli. Pomimo wystającej już w trzecim pokoleniu przysłowiowej słomy z butów. Co chce Pan im uzmysławiać? - zapytają. Jakim prawem? Ale rozumiem także, że jednym z warunków rozwoju społeczeństwa jest kooptacja zdolnych, wybitnych przedstawicieli niższych klas społecznych do elit. Pochodzenie nie powinno nikogo z góry wykluczać. Po wtóre nie jestem przekonany, że dziennikarze mogą coś w tej sprawie zrobić. W dużej mierze środowisko dziennikarzy to właśnie ta Pańska nowa elita. Jak więc mają kogokolwiek przekonać? Musieliby najpierw przekonać samych siebie, a to mało prawdopodobne. Kowalski nie obnaży Nowaka gdyż za chwilę Nowak odpłaci mu się pięknym za nadobne. Co nam zostaje? Ano - nie poddawać się. Trwać przy swoim nawet za cenę ostracyzmu. Contra spem spero.
Zofia
Panie Krzysztofie,nie będę pisać o salonach, bo na nich nie bywam,ale podzielę się z Panem moim rodzinnym przykładem. Otóż mój zięć - warszawski dziennikarz , kiedy zobaczył u mnie "Gazetę Polską" i "Nasz Dziennik"to przestał do nas przyjeżdżać.Te tytuły działały na niego jak płachta na byka. Bo On jest człowiek światły,tolerancyjny i taki europejski, nie to co my zaściankowi i nie dający się wyzuć ze swojej polskiej tradycji. Pozdrawiam Pana i życzę aby Pan nie ustawał w pisaniu.
Szanowny Panie Krzysztofie. Z Pana notką się zgadzam. Ale jestem całkowicie załamany.To co piszę to nie bajka, to rzeczywistość sprzed dwóch dni. W pewnym mieście w Liceum postanowiono przeprowadzić głosowanie wśród młodzieży. Pocieszająca była frekwencja , która wynosiła aż 45% !! Z głosowania widać, że i młodzież (w którą i Pan i ja pokładamy nadzieję) ma mózgi wyprane. Oddano 160 ważnych głosów; spośród nich aż 46 poparło Nową Prawicę Janusza Korwin-Mikke. Na Platformę Obywatelską - 40 głosów, Na Europę Plus Twój Ruch - 26 głosów. Prawo i Sprawiedliwość 15 głosów, SLD-UP 9 głosów, Polska Razem Jarosława Gowina 8 głosów, PSL 7 głosów, Ruch Narodowy 6 głosów Solidarna Polska Zbigniewa Ziobro 3 głosy. Mam nadzieję, że w nadzieję będzie inaczej. Serdecznie pozdrawiam, bolesław
gorylisko
Panie drrr tutaj trudno się z panem nie zgodzić co do diagnozy, czy samej idei komnobilitacjirzeczywiście, cała masa ludzi którzy po prostu mają potrzebę, urojona czy nie, wmówiona czy samoistną przynaleznosci do elyt, tzn. jak znam zycie potrzeba bycia poklepanym po pleckach przez dajmy na to dziadunia bartoszewskiego czy innego owsiaka... poza tym sam fakt, że tvn studio wygląda tak światowo pewnikiem świadczy, ze mówia prawdę, samą prawdę  i gw*** prawdę ;-) toż jak można wątpić w ich prawdomównośći intencje, szczere jak cholera... wszak oni chcą tylko nieba każdemu przychylić... pana propozycja coby edukować dziennikarzy uważam za chybioną, uważam, ze niejeden z nich wręcz uwierzył w to co reprezentuje i jego wiara, jak to wiara, jest fundamentem jego duszy, trzeba mieć świadomość faktu iz salon bazuje na wyrzuceniu uczciwości na śmietnik, ergo, odrzuceniu dekalogu, odrzucając dekalog, odrzuca się Boga... a wtedy, wtedy natychmiast zjawia się diabeł ze swoją tolerancją i uśmiechem i obietnicą dobrej zabawy... moim zdaniem tylko wywalenie na śmietnik wielu tych ludzi, uzdrowi sytuację, inna rzecz wielu z nich w chwili gdy koło fortuny obróci się, natychmiastzmieni barwy klubowe...tych trzeba potraktować jak kiedyś śp. Zbigniew Herbert, który zapytał o pokutę i natychmiast dodał "ja bym tak zrobił..." ale to był Herbert, człowiek o stalowym karku...człowiek który powinien być stawiany za wzór młodzieży  co do pana rozważań, warto zacytować proroczą wizję salonu we fragmencie jednego z wierszy wieszcza pt. "Kwestia smaku" Zaiste ich retoryka była aż nazbyt parciana  (Marek Tulliusz obracał się w grobie)  łańcuchy tautologii parę pojęć jak cepy  dialektyka oprawców żadnej dystynkcji w rozumowaniu  składnia pozbawiona urody koniunktiwu  
jazgdyni
Witam Panie Krzysztofie Borykam się z podobnymi problemami i mam podobne obserwacje. Wiele pisałem o zniszczeniu elit i tworzeniu się nowych pseudo - elit. Rozmyślałem - może to normalna kolej rzeczy? Po okresie równania do góry, przychodzi okres, tak, jak sobie to socjaliści i komunisci wymarzyli, równania w dół. Większość salonów współczesnych to salony fałszywe. Zazwyczaj tępe, niedouczone i bezrefleksyjne. Posługujące się wyłącznie kodami i kanonami. Próbowałem w blogosferze taki otwarty salonik stworzyć. Niestety, szybko okazało się, że połowa pretendujących to tępogłowi dogmatycy. I tak, niestety jest wszędzie. To przykry obraz sytuacji. Pozdrawiam
Do wpisu: Słów kilka o gwiazdorze przebojowego spotu Platformy
Data Autor
"W związku z tym , nie wiem czy podołam !" Odpowiedź prof bez kropki z 2014-05-20 [19:29] (i inne jego utwory) wystarczająco zaświadcza, że jednak nie podoła.
Sz.Panie prof. Woleński! Niezmiernie Panu dziękuję że zechciał Pan wymienić ze mną tych kilka zdań. Uważam ze to mnie osobiście nobilituje, choć przewiduję trudności. A to ze względu na to ze zauważyłem u Pana coś co zwykle nazywamy: Przerost formy nad treścią . W związku z tym , nie wiem czy podołam ! Szczególnie ze nie wiem jak, w tych okolicznościach, ustosunkować się do Pańskiego terminu "sparwy" ?! Co do tego ze lubię się pośmiać z samego siebie, to zgoda! Wszak autoironia to intelektualny dar natury, dla człowieka myślącego . Co pięknie podkreślił Pan dr Krzysztof Pasierbiewicz, przytaczając sentencję:ERRARE HUMANUM EST ! A ja dodam od siebie.Broń nas Boże przed Formalistami ! Wszak forma w swei istocie została utworzona po to, by ograniczać treści! Pozdrawiam.... Prof bez kropki/"kropka" w tym wypadku, nie jest znakiem graficznym!/
Sz. Panie Woleński za niewłaściwe wpisanie Pańskiego nazwiska / niecelowe /oczywiście przepraszam . * Sz. Panie prof bez kropki (lub z kropką, do wyboru do koloru)nie ma sparwy. Żałuję jednak ze nie podjął Pan konwencji żartu , jaką przyjął Pan nazywając / bo przecież nie mianując / pana Bartoszewskiego , profesorem . * Ależ bezsprzecznie (jak mawia nieoceniony dr inż. Krzysztof Wojciech Pasiebiewicz) cały czas żartuję z Prof bez kropki (lub kropką, do wyboru do koloru), bo inna konwencja nie jest właściwa w tym wypadku. Prof bez kropki , jest określeniem żartobliwym i nie określa funkcji . * Bezsprzecznie (jak (jak mawia nieoceniony dr inż. Krzysztof Wojciech Pasiebiewicz)nie tylko Prof bez kropki jest określeniem zartobliwym, ale to to, co określa czyli Prof bez kropki (lub z kropką, do wyboru do koloru) jest żartem). Oczywistym jest że termin profesor określa funkcję a termin dr. stopnień naukowy. * Ba nawet jest to oczywista oczywistość, jak mawiał jeden klasyk lub bezprzeczna bezprzeczność, jakby powiedział inny klasyk. Może warto jeno zauważyć, że profesor to stanowisko a nie funkcja, termin "profesor" nie określa, ale oznacza, "dr" (nie "dr.") jest skrótem terminu "doktor", ale poza tym wszystko jest bezsprzecznie w największym porzadku. By zaś podkreślić groteskowość sytuacji w stosowanym przez Pana nazewnictwie , przytoczone wyrażenie " tyt. Naukowy " napisałem naprzemiennie z małej i dużej litery ! * I bardzo słusznie! Pozdrawiam.......Prof..... a niech będzie . Z kropką.....! * Dokładnie mówiąc z pięcioma kropkami, ale to Prof bez kropki (lub kropką, do wyboru do koloru) napisał to dla żartu. Bezsprzecznie (jak mawia nieocenuiony dr inż. Krzysztof Wojciech Pasierbiewicz) z samego siebie.
Uśmiałam się dzisiaj, bo przeczytałam jak ktoś w sposób prześmiewczy udowadniał skąd się wziął tytuł profesor przed nazwiskiem p. Bartoszewskiego. * Jeśli pani Zofia uśmiała się sama z siebie, miała arcję (patrze niżej). A mianowicie z tego, że przeprowadził kontrolę jakiejś uczelni w Niemczech i nawet miał jakiś tam wykład. * Pani Zofia raczyła pomylić wizytatora i wizytującego profesora. Pozdrawiam Pana i życzę aby był Pan twórczy i spostrzegawczy jak do tej pory. * Po względem twórczości i spostrzegawczości, pani Zofia warta dr inż. Krzysztofa Wojciecha Pasierbiewicza i na odwrót, jak dotąd i chyba nic nie zmieni się w tym względzie.
Do wpisu: Errare humanum est
Data Autor
Emilian Iwanicki
Jakże celnie!I tak przyjemnie zjadliwe!Brawo!Ja również pozdrawiam serdecznie.
Krzysztof Pasierbiewicz
Tak między nami Polakami, gromada osłów niezwykłych to grono dętych kabotynów zmutowane z popłuczyn komuszej wierchuszki w okresie gruntownej przepierki polskich mózgów nazwanym patetyczne Trzecią Rzeczypospolitą.   Ów z pozoru spolegliwy gatunek na  pierwszy rzut oka zdaje się być nad wyraz przyjazny naturze. Lecz, jak nie daj Boże usłyszy nazwisko Jarosław Kaczyński wybałusza gały, beczy, prycha, warczy, szczerzy kły i tocząc pianę kąsa, co i gdzie popadnie.      Rzucająca się w oczy cofka umysłowa tego egzotycznego gatunku stoi w ewidentnej sprzeczności z teorią rozwoju osobniczego gatunków Karola Darwina, która zakładała, że ewolucja postępuje do dzisiaj w trendzie rozwojowym, a  nie znane dotąd nauce odwrócenie tego trendu wynika w tym przypadku z ślepej uległości wobec generowanego przez Michnika ciśnienia mutacyjnego tak zwanej „poprawności politycznej”. W efekcie, bezkrytyczna wiara w złote myśli redaktora z Czerskiej pozbawiła na amen to pocieszne bractwo zdolności trzeźwego myślenia.      Osioł niezwykły odnalazł nad Wisłą nader mu przyjazne środowisko powszechnego omamienia wizją wiecznie zielonej wyspy. W tej ekologicznej niszy masowego zidiocenia osioł niezwykły poczuł się na tyle swojsko, iż zaczął z niepojętym dla nauki powodzeniem ewoluować do tyłu, mówiąc jaśniej od form mózgu resztkowego do bliskiej debilnego absolutu postaci całkowicie odmóżdżonej.   A niezbite dowody na odkorowanie salonowych „elit” to kłapanie na okrągło, że jest cudnie, dziecięca ufność w zapewnienia Jacka Rostowskiego, że Polskę ominie kryzys, a także infantylna wiara w cuda, jakie obiecywał Premier. Przysłowiową „kropkę nad i” postawiła ufność w dobrą wolę Rosji w sprawie wyjaśnienia śledztwa smoleńskiego. Serdecznie pozdrawiam.
Emilian Iwanicki
O proszę Szanownego Pana ale to nie jest osioł zwykły.To osioł wielokrotnie krzyżowany! I to z jak najgorszym "materiałem"!Jako że Pan dba o wysokie standardy na pańskim blogu więc nie będę grzebał w "czerwonych latarniach" i okolicy.
Krzysztof Pasierbiewicz
"Jeżeli to ma być nasza inteligencja, to ja z tego grona się wypisuję..." --------------------- Przecież napisałem, że wykształcona w pierwszym pokoleniu. Więc prawdziwi inteligenci i tak będą wiedzieć, o co chodzi. Fakt, że trochę przeholowałem, ale jest zasada by nie drażnić osła bo się zaprze na amen. Serdecznie pozdrawiam.
Krzysztof Pasierbiewicz
Szanowny Panie Bolesławie, Też mam taką nadzieję. Jeśli choć kilku przekonam poczytam to sobie za sukces. Pozdrawiam jak zawsze serdecznie. Krzysztof.
marsie
"W tym miejscu - co bardzo ważne! - pragnę stanowczo zaznaczyć, że tych ludzi nie wolno, broń Boże, społecznie dyskryminować. Jest to grupa niekwestionowanej inteligencji". Panie Krzysztofie, lubię Pana i cenię, ale ta definicja to i nieprawda, i bzdura. Jeżeli po 7 latach rządów Platformy uważa Pan ich apologetów za "niekwestionowaną inteligencję", to tu zgody być nie może. Jeżeli to ma być nasza inteligencja, to ja z tego grona się wypisuję, niezależnie od tego, czy są oni z miasta czy ze wsi. Inteligent wszak nie może i nie powinien być idiotą! Ale na piwo na krakowskim Rynku nadal się piszę!
Szanowny Panie Krzysztofie. Pisze Pan: "Na wstępie chciałbym podkreślić, że moja notka jest kierowana do szeregowych członków i sympatyków Platformy ". Choć nie jest notka kierowana do mnie to przeczytałem.Mam nadzieję, że członkowie Platformy też. Mam też nadzieję, że zrozumieją. A nowe logo jest przedniej marki.Super! Pozdrawiam serdecznie, bolesław
Do wpisu: Zaszczute „wilczęta” i niewdzięczne „wilki”
Data Autor
Najsmutniejsze że ci co tak prześladowali żołnierzy Armii Krajowej i ich rodziny mają się dobrze i nigdy nie ponieśli kary za swe czyny.Tak samo prześladowali Szare Szeregi i Narodowe Siły Zbrojne.Skład narodościowy prześladowców był różnorodny i niestety dużo tam było rodaków z dziada pradziada.Do tych służb werbowano z AL (GL).
Krzysztof Pasierbiewicz
"To jest historia i kto wie, a nie mówi to po mojemu ... no, ma grzech..." -------------------------------- Po mojemu również. Dlatego właśnie napisałem tę notkę. "Moze wlasnie dlatego, ze wszysto nie zostalo do konca powiedziane, cos "antysemitskiego" wisi w powietrzu..." --------------------- Nie lubię tego słowa, ale powiem: "dokładnie!". Powiem więcej, są wciąż tacy, którym na tym zależy. Serdecznie pozdrawiam.