Otrzymane komantarze

Do wpisu: Kraków Gate, czyli Mackie Majcher, jam kurna Majchrowski!
Data Autor
gorylisko
panie drrrr...dzięki...prawdziwa perełka elokwencji elyty grodu Kraka... czasem myślałem, że jakiś dziwoląg jestem... potrafię gadać godzinami i ani razu nie używam słówka na k... czy ch... etc. można by tylko powiedzieć, że ten świat jest całkiem po....y... pokręcony gdyby kto pytał ;-)
Krzysztof Pasierbiewicz
W porzo!!! Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie. PS. Niedawno w piękny dzień słoneczny szedłem przez krakowski rynek. Z dala zoczyłem dwie śliczne dzierlatki. Inteligentne buzie, schludna aparycja, białe bluzeczki zapięte pod szyję, granatowe spódniczki i czarne lakierki. W ręku futerały od skrzypiec. Rozszczebiotane i radośnie uśmiechnięte. Europa! Ma klasę ta dzisiejsza młodzież pomyślałem sobie. Azaliż, gdy się zbliżyły na odległość głosu z niewinnych usteczek jednej ze skrzypaczek mięciuchno, jak puszek dmuchawca na wietrze sfrunęły do mych uszu słowa, sic! cytuję dosłownie: „No, co ty! Nie pierdol! Chyba cię pojebało” Świętym nigdy nie byłem, z niejednego pieca chleb jadłem, lecz lecz tym razem wymiękłem jak dętka przebita na gwoździu nowych bezstresowych "przemian pokoleniowych". Lecz cóż, jacy profesorowie takie i studentki.
Trzeba mu podrzucić - ŻABĘ ! ***** W czasach siermiężnego socjalizmu - kiedy jeszcze nie było płaskich telewizorów tylko ciężkie kineskopowe, pewien fachowiec naprawiał takie odbiorniki ( bardzo trudne do transportu ) bezpośrednio u klientów w domu. Ale gdy mu coś nie wychodziło miał zwyczaj sobie po szewsku ulżyć wspomaganiem - .... a to q....a ! .... Gdy klientka - nauczycielka zwróciła mu uwagę żeby tak nie mówił - że tak nie ładnie, nie kulturalnie - rzucił pytanie: A to jak mam mówić ? No na przykład lepiej już będzie ...... ŻABA! U następnej klientki coś mu nie wychodzi i krzyczy: A TO ŻABA ! ... - na co klientka odpowiada: A jak ona q..... a tam weszła ? P S - A może ten "kurna" na studia dorabiał u szewca ?
Krzysztof Pasierbiewicz
Szanowny Panie Bolesławie, Dobrze, że Pan rozesłał, bo na Salonie24 mi tę notkę ukryli. Pozdrawiam serdecznie. Krzysztof
Szanowny Panie Krzysztofie! Melduję posłusznie, że zlecenie wykonałem! Kurwa! Gdzie się dało Majchra wypowiedź wysłałem! Pozdrawiam, bolesław
Do wpisu: Dąsy na bok! Kaczyński i Mikke muszą się ułożyć!
Data Autor
A to dobre ! Jesli pamiec zawodzi, prosze laskawie rzucic okiem na pierwszy wpis skierowany do mnie 3 lipca o 21.15 I bedziemy w domu. Tak poza tym przechodzenie na ty jest tutaj, gdzie zyje dziesiatki lat b. naturalne - tyle powinien pan wiedziec:) Przepraszam jednak jesli bezwiednie urazilem panskie wybujale ego .Zauwazylem tez, (jako umysl scisly hehe) ,ze naduzywa pan slowa "marny" - czyzby to taki nawyk belferski :) .Bede konczyl poniewaz raczej nie buduje sie dyskusja z panem . Panskie personalne I brzydkie wycieczki w stosunku do gospodarza strony oraz fakt,ze znam panska przeszlosc (od niej sie niestety nie ucieknie ) wystarczaja mi w zupelnosci w ocenie panskiej osoby . Koncze wymiane zdan , ktora nie prowadzi do niczego .
Panie Kazmirz, Nie przypominam sobie, abyśmy byli per ty, więc proszę mi nie czynić tego wątpliwego zaszczytu. A to, że Pan dawno wyjechał z Polski i nie jest humanistą, to oczywiste. Usprawiedliwienie wprawdzie marne, ale żadna zlosliweosc. Jan Woleński
"Jak to jezyk polski" (male zlosliweosci I malostkowosc jak na porzadnego psora przystalo haha) ... Jakies usprawiedliwienie sie jednak znajdzie . Bardzo dawno wyjechalem z Polski,poza tym nie jestem takim humanista jak ty - "ponial" :).
Szanowny Panie peacemaker, Nie wchodzę w Pańskie powody szanowania pana Pasierbiewicza i całkowicie rozumiem konsekwencje nawyków nabytych w "ogólniaku" (sam nie użyłbym cudzysłowu). Zauważyłem tylko, że pan Pasierbiewicz nie jest profesorem w sensie akademickim (nie był i prawdopodobnie nie będzie), co jest prawdą i uznałem Pański pomysł Społecznego Komitetu itd. za znakomity, o ile zostanie ograniczony do Pana i pana Pasierbiewicza. I tyle. Jan Woleński
Panie Kazmirz, Rzeczywiście znaszli ta postać, pewnie podobnie, jak to język polski. JW
"W coś jednak chyba trafiłem". Owszem, kulą w płot, a dokładniej, daleko od niego.
Panie Krzysztofie ,szkoda czasu na JW , znam ta postac (od mlodosci mam alergie na czerwonych hehe) , ale dziekuje za link. .Bedzie bruzdzil ten profesor,podobnie Bartoszewski ( taki "special" profesor hehe)) , ich demokratyczne prawo . Mam tylko nadzieje , ze niewielu mlodym te "autorytety" zawroca w glowach, chociaz szkod narobia sporo . Pozdrawiam serdecznie.
Wow... przyznam ,ze nie spodziewalem sie tak szybkiej reakcji. W cos chyba jednak trafilem hehe (smiejmy sie razem - szczery smiech to zdrowie) . Nie badz tez taki malostkowy I kramarski z tymi tytulami przed nazwiskiem. To juz staje sie troche nudne ,pomijajac ,ze nic nie znaczy o kalibrze czlowieka, nieprawdaz ? :) . Kazmirz (nie Kazmierz )
Peacemaker
Praca programisty ma gigantyczną zaletę - zmusza do ciągłego myślenia. Ponieważ jest to zdolność w dzisiejszych czasach zanikająca, więc zawód ten daje jeszcze jedną korzyść - przyzwoite zarobki. Skoro nie zrozumiał Pan tego, co napisałem wprost i dosłownie, to muszę Panu wybaczyć i wytłumaczyć to, co napisałem w skrócie.  1. Naiwnością i szczytem pychy byłoby myślenie, że zaproponowane przeze mnie ciało doradcze składałoby się wyłącznie z dwóch blogerów. Chodzi o ideę zaangażowania pewnej grupy ludzi, którzy może nie chcą działać w polityce "na etat", ale od dawna nie stoją biernie z boku, tylko robią coś dla sprawy (niekiedy angażując się bardziej od "zawodowców"). Każde dzieło musi mieć jakiś początek.  2. Na wypadek, gdyby przybył Pan z innej planety, pragnę poinformować, że miał miejsce szereg zdarzeń, które przetrzebiły szeregi PiS-u. Przykładowo Ś.P. Grażyna Gęsicka lepiej radziła sobie z wytykaniem finansowych kłamstw Rostowskiego niż Beata Szydło. Ale Ją zabrał Smoleńsk. Ś.P. Zbigniewa Religę zabrał nowotwór. Osoby odpowiedzialne za kolejne kampanie wyborcze (Joanna Kluzik - Rostkowska i Michał Kamiński) sprzedały się do obozu wroga. W samym roku 2013 dwukrotnie mieliśmy sytuację żywcem ściągniętą z afery Watergate: jeden podsłuch założony u Wilka, Drugi u Pupy (kandydaci PiS w wyborach uzupełniających). Jak prowadzić kampanię wyborczą, gdy przeciwnik zna z wyprzedzeniem każdy twój ruch? W USA taka afera wysadziła ze stołka samego prezydenta, a tutaj wszyscy rzucili się na podsłuchanego w sztabie wyborczym Hofmana (który najwyraźniej za dużo się naoglądał filmów typu "Testosteron"). Dopiero jak ktoś nagrał ludzi władzy - o, to dopiero jest afera, zamach stanu, atak Rosjan i diabli wiedzą co jeszcze. Dlatego myślę, że pomysł pełnego zaangażowania wszystkich sił - od soft blogera po ex premiera - w celu pokonania totalitarnej władzy, jest całkiem uzasadniony. 
Peacemaker
Szanowny Panie Hertrich (z dowolnie wysokim tytułem)  Szanuję Pana Pasierbiewicza nie dlatego, że jest nauczycielem akademickim - aktywnym lub emerytowanym, mniejsza o to, lub dlatego, że ma tytuł doktora (zwracanie się per "profesorze" do ludzi nawet z mgr to zwyczaj z "ogólniaka"), lecz dlatego, że ma ciekawe spostrzeżenia i pisze dobre artykuły. Gdyby miał tytuł profesora nie szanowałbym go bardziej, a gdyby był magistrem lub nawet wykładał płytki ceramiczne, to nie szanowałbym go mniej. Dokładnie ten sam szacunek mam do ś.p. Tomasza Mierzwińskiego "Seawolfa", "Kataryny" i innych blogerów, których cenię za to, co publikują, a nie za to, co mają przed nazwiskiem.  Gdyby posiadł Pan sztukę czytania ze zrozumieniem, pewnie by do Pana dotarło przesłanie mojej wypowiedzi: niezależnie czy się jest inteligentem z dziada, pradzaiada (to było odniesienie do treści artykułu o zakompleksionych inteligentach z tzw. awansu społecznego, gdyby Pan nie zrozumiał) czy też ogranicza się do uważnego obserwowania sceny politycznej (bez wstępnych uprzedzeń umysłu silnie okaleczonego propagandą), to pewne wnioski i skojarzenia muszą nasunąć się same. Jakie? Proszę jeszcze raz przeczytać artykuł i mój komentarz, to je Pan znajdzie.  "Jeśli istnieje jakaś nadzieja, to jest ona w prolach" - to zdanie niestety trafnie oddaje stan mentalności naszego społeczeństwa. Klasa zwana "inteligencją" jest w tym kraju niereformowalna. Są zbyt pyszni by powiedzieć "jaki ja byłem głupi", więc chwytają każdy bajer propagandy Tuska, na który nawet prosty robotnik się nie nabierze. Dlatego ludzi takich, jak Pan Pasierbiewicz trzeba tym bardziej doceniać.
Krzysztof Pasierbiewicz
Znalezione w necie: syjonizm | archiwa IPN | Strona 2. - WordPress.com Jan Woleński /właśc. ...... komunista, polakożerca, fanatycznie i zajadle nienawidził polskości, .. Więcej patrz: archiwaipn.wordpress.com
Krzysztof Pasierbiewicz
"P.S.2 Jednak przeczytałem przed zapisaniem, jeden akapit. Gdyby Pan się zapoznał z parwdziwą histrią przyczyn Drugiej Wojny Światowej, nie napisał by Pan że Europa była zszokowana. Zszokowani byli zwykli ludzie. Politycy tej miary co Chuchil, Beck i inni (było ich wielu) wiedizeli kto kiedy jak i dlaczego. Wszystko ucierało siędużo wcześniej. Nie wiedzieli tylko zwykli ludzie. Nie było internetu. A nawet wtedy kto chciał ten wiedział. Nie była znan jedynie data i tzw. pretekst (urojony zreztą)..." -------------------- Tak. Ma Pan rację. Powinienem dodać, że zszokowani byli "zwykli ludzie". Pozdrawiam Pana serdecznie.
Do wpisu: Ja bym taką jedną z drugą na pal nabił!
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
Szanowny Panie Bolesławie, Na Pańskie ręce składam przeprosiny dla wszystkich gości mojego blogu za to, że w tej notce złamałem żelazną zasadę szarmanckości i nazwałem takie mamusie kretynkami. Jeden z komentatorów na Salonie24 napisał taki komentarz: "Nie wolno. Powtarzam: NIE WOLNO takich debili wypuszczać z więzienia. Przy okazji - powinni w tych więzieniach przygotowywać izolatki na środku spacerniaka - takie całe przeszklone - do wykorzystania w upalne dni. Codzienne, 3-godzinne sesje, żeby nie zabić od razu..." Serdecznie Pana pozdrawiam, Krzysztof
Krzysztof Pasierbiewicz
"Tysiące lat mijają - barany POzostają baranami..." -------------------------- Ja bym jednak powiedział, że w tym przypadku mamy do czynienia z inwolucją od barana do jamochłona. Serdeczności.
Krzysztof Pasierbiewicz
Ja bym takim matkom odbierał dożywotnio prawo jazdy, a samochód licytował przeznaczając dochód na nagłaśnianie sprawy w mediach. Pozdrawiam serdecznie.
Krzysztof Pasierbiewicz
Co roku w Jastarni obserwuję, jak zachowują się na plaży matki z dziećmi. Jedne nie spuszczają oka ze swoich pociech bawiących się w wodzie, a inne całymi godzinami się opalają i nawet nie zerkną w stronę ich dzieci pływających przy brzegu na materacach. Ponieważ wyjątkowo złamałem w tej notce manierę szarmanckości, pierwsze nazwę troskliwymi matkami, a drugie wynaturzonymi kretynkami. Niestety z roku na rok widzę, jak ubywa troskliwych matek w stosunku do mnożących się kretynek. Ale czy media coś robią by temu zaradzić? Czy przed sezonem letnim ktoś informuje, że Bałtyk charakteryzuje się występowaniem prądów rozrywających płynących od brzegu w stronę otwartego morza z prędkością górskiego potoku, które w ciągu kilku sekund mogą wynieść na głęboką wodę dziecko pływające na materacu??? Ja w każdym razie nigdy takich ostrzeżeń nie słyszałem. A więc nie tylko na plaży można znaleźć rzesze kretynów i kretynek. Pozdrawiam serdecznie.
Szanowny Panie Krzysztofie. Pełna ZGODA. Ale przed wbiciem na pal trochę bym na ogniu podsmażył. Pozdrawiam, bolesław
Pieniądz jest wspaniałym narzędziem do dyscyplinowania baranów wokół jakiejś idei, ale nie może być ideą, bo wszystko w GWno się obraca. Tysiące lat mijają - barany POzostają baranami.
Mam pewne zrozumienie jeśli chodzi o krzywdzenie dzieci przez degeneratów, alkoholików itd. Ale ktoś kto posiada samochód, potrafi ocenić sytuację na drodze, przewidywać skutki kierowania pojazdem, jednak czymś się powinien różnić od pospolitych wyżej wymienionych. A jednak... A jednak są wśród nas ludzie, którzy z jakiegoś powodu tracą wszelki rozum i zwykłe myślenie przyczynowo skutkowe. Jakby wraz z wyłączeniem silnika samochodu, wyłączali też własny rozum. Niezbadane jest ludzka głupota. Karay za takie, no nie przerstępstwa, bo to trudno w takiej kategorii umieścić, ale zwyrodnienie i lekceważenie czyjegoś życia, własnego dziecka, powinny być drakońskie i dokonywać się niemal natychmiast. W uproszczonej procedurze.
ironiczny anglosas
Szanowny Panie. Wbijanie na pal dla takiej idiotki zbyt dużą przyjemnością dla niej by było. Spalić taką k.... niech poczuje ciepło...