|
|
terenia Radzi Pan co niektórym,by mocno stuknąć się w czółko,zatem proponuję by zaczął Pan od siebie(zanim zacznie Pan
okładać na ślepo chamskimi przymiotnikami.Najwidoczniej bywanie częste w Piwnicy pod Baranami,tudzież w Klubie
Pod Gruszką wyraźnie obniżyły pańskie możliwości intelektualne.
"Uderz w stół a nożyce się odezwą"
Tak Pan odbiera komentarz Pani Teresy Bochwic,jako jednoznaczne oskarżenie o sprzyjanie Tuskowi?
Dziwne! a tak na marginesie "tylko winni się tłumaczą"
Proszę nie dobierać mi przyjaciół (np.w osobie Pana Woleńskiego)
Jak ja zareagowałabym,będąc na pańskim miejscu ?Napisałabym na priv do Pani Teresy prośbę o usunięcie komentarza,którym poczuł się Pan dotknięty.W sytuacji nie spełnienia prośby uzasadnione byłoby odniesienie się
do komentarza w ulubionym przez Pana "eleganckim" stylu.
A tak zachował się Pan jak chłopiec z piaskownicy,któremu zabrano zabawkę.
Smutne i żałosne. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Właśnie przyszedł Paniom w sukurs profesor Jan Woleński. Gratuluję nowej koalicji!!!
A oto, co znalazłem w necie:
yelita.pl |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Ostatnie zdanie komentarza Pani Bochwic brzmi: "A jednak". Jest to jednoznaczne oskarżenie blogera o sprzyjanie Tuskowi i jego Platformie i krecią robotę dla PIS i Jarosława Kaczyńskiego.
Proszę się zastanowić, jakby Pani zareagowała, gdyby pani Bochwic rzuciła takie oskarżenia na Panią? A teraz radzę się mocno stuknąć w czółko.
Pozdrawiam.
PS. Właśnie przyszedł Pani w sukurs profesor Jan Woleński. Gratuluję przyjaciela!!! |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Zawadiaka
Nie ma sensu Panu odpowiadać na ten komentarz, gdyż Pan jest tak samo oszołomiony podejrzliwością do wszystkich i wszystkiego, jak pani Teresa Bochwic. Koniec. Kropka.
W wolnej chwili zapraszam do lektury - salonowcy.salon24.pl
Pozdrawiam.
PS. Właśnie przyszedł Panu w sukurs profesor Jan Woleński. Gratuluję!!! |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @hertrich
Trollom już dziękujemy.
Znalezione w necie:
yelita.pl |
|
|
Otto von Bismarck był (po 1871 r.) kanclerzem Rzeszy Niemieckiej a nie Cesarstwa Niemieckiego. Autor zna się na historii równie znakomicie jak na większości innych spraw.
Jan Woleński |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @gorylisko
Ostatnie zdanie komentarza Pani Bochwic brzmi: "A jednak". Jest to jednoznaczne oskarżenie blogera o sprzyjanie Tuskowi i jego Platformie i krecią robotę dla PIS i Jarosława Kaczyńskiego.
Proszę się zastanowić, jakby Pan zareagował, gdyby pani Bochwic rzuciła takie oskarżenia na Pana? A teraz radzę się mocno stuknąć w czółko.
Pozdrawiam.
PS. A jak Pan ochłonie polecam lekturę mojej notki pt. "Niezniszczalny" - patrz: salonowcy.salon24.pl |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Sor Winston
Wiem, ale wciąż się łudzę, iż tak jeszcze do końca nie jest. Że się ludzie w końcu zbudzą.
Pozdrawiam serdecznie. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Czarna Limuzyna
Przekorny ten Pański komentarz. Ale właśnie takie komentarze lubię.
Pozdrawiam. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Janko Walski
Bardzo Panu dziękuję za ten mądry komentarz.
Serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz No właśnie.
Dziękuję za komentarz i serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Jak dla mnie to znalazłem tu tylko potwierdzenie swoich przypuszczeń. Chodzi o ilość a nie o jakość. Szkoda. Bo po nauczycielu akademickim powinienem się spodziewać czegoś innego i tegoż oczekiwać. Tymczasem...
Ani tu kultury akademickiej ani też publicystyka nie aż tak lotna jakby na to autor pozował. Cóż, nie zawsze alkohol idzie w parze ze stukaniem w klawiaturę. Bo niby jak usprawiedliwić takie wybryki szanownego anuczyciela? O ile wogóle o jakimkolwiek usprawiedliwianiu może być mowa. Ot taka kultura, raczej.
Co do samgo meritum, czyli tytułu notki. Jak mniemam wie Pan, w końcu nauczyciel, że ten akurat portal jest przeznaczony głównie dla osób podzielających poglądy raczej patriotyczne, pro PiSowskie, anty systemowe i wogóle jest to miejsce spotkań blogerów i komentatorów o zdecydowanie pro polskim nastawieniu. Tymczasem umieszcza Pan tu, jak sam Pan przyznaje, prowokacyjny tytuł notki, w obszarze zarezerwowanym dla treści które, my (chyba mogę tak się wyrazić) uznajemy za oazę wolną od języka i zwyczajów panujących na takich tam salonach, dajmy na to. Nam tutaj nie są potrzebne podchody organizowane dla zdobycia poklasku. My tu jesteśmy głównie po to by tak znaczyło tak, nie znaczyło nie. Bez niedomówień, aluzji i podtekstów. Prosto w oczy prawdą, całą prawdą. Ale skoro rajcuje Pana ilość wejść na Pana blog i na tym tak bardzo Panu zależy... Można i tak, tylko co z tego dla nas, tutaj wynika? Chyba tylko to, że oto mamy tu między nami kogoś kto jest skory do flekowania. Szkoda tylko że robi to nauczyciel akademicki. Nawet, albo zwłaszcza, jeśli jest emerytowany. I tenisista, co to powinien znać zasady fair play. |
|
|
gorylisko panie drrrr...pomysł przedni, bo zajrzałem tutaj zainteresowany czym tu się prezes Kaczyński naraził drrrrrowi P.
a tu niespodziewanka...
ale inwektywami wobec pani Teresy Bochwic zbliżył się pan do poziomu tasiemców (wszelkie prawa zastrzeżone)
szkoda... bo zacząłem zmieniać po trosze zdanie o panu... ale jak widzę, słoma ma tę zaletę, ze zawsze jakoś z butów wyglądnie... |
|
|
terenia Szanowna Pani Tereso
Pan Pasierbiewicz usiłuje dokonywać dziwacznych ewolucji erystycznych (nie jest to ani zręczne ani grzeczne)
Taki odnoszę wrażenie po przeczytaniu PS do powyższej notki.
Najlepszym wyjściem wg mnie byłoby nie komentowanie wpisów tego pożal się Boże blogera.
Epatowanie czytających ilością napisanych notek,ilością komentarzy do nich,ilością odwiedzających bloga jest
de facto nie troską o los Polski,lecz wyrazem wybujałego ego.
Dobrze,że na tym blogu autor nie może banować wpisów nie pasujących Jego wyobrażeniom.
pozdrawiam Panią bardzo serdecznie
Jako krakowianka przepraszam Panią za niewybredne epitety pod Pani adresem napisane przez nauczyciela akademickiego.
"toksyczna,ortodoksyjna pisówka" terenia |
|
|
terenia Szanowny Panie
Pańskie ps dotyczące komentarza pani T.Bochwic..."chorej głowie","dziennikarskiej tępocie","ortodoksyjni toksyczni
pisowcy","przygłupie komentatorki","bezdenna głupota"...świadczą raczej o pańskim zacietrzewieniu i doprawdy
stanowią wyraz elegancji i szacunku dla kobiet.Tylko pogratulować.
Kapitalny tytuł otrzymał Pan S24 "socjotechnik medialny"
Ktokolwiek wyrazi swoje zdanie w komentarzu,które Panu nie odpowiada zaraz przypina pan łatkę "ortodoksyjny pisowiec".Nie myli się komentator z S24 ....narcyz z przerośniętym naukowym ego.
Być może pisał Pan to ps po drugiej wizycie w całonocnym sklepie i stąd ten nieposkromiony język,wszakże to
nie jest usprawiedliwieniem.
Proszę ochłonąć i zastanowić się,czy takie dopiski przystoją dżentelmenowi za jakiego pan się uważa.
Wstydzę się za pana jako krakowianka. |
|
|
mada Myślę, że Stan43 chciał napisać, iż jest INACZEJ, bo Jest stokroć gorzej. |
|
|
xena2012 faktycznie powiało grozą w programie pani Olejnik.Ale gospodynię programu zgorszył jedynie fakt sporządzenia przez naszego Jamesa Bonda Jego Premierowskiej Mości listy homoseksualistów biznesmenów przeznaczonych do szantażu. Gdyby chodzilo o zwykłych heteroseksualnych biznesmenów botoks w policzkach pani Moniki Olejnik nie trząsłby się w tak świętym oburzeniu. Czas więc i na święte zdziwienie widząc dostojne fizjonomie członków Instytutu Myśli Państwowej ,bo o jakimkolwiek dorobku tej instytucji chyba nikt nigdy nie słyszał,nikt też by nie uwierzył ,że w tych głowach moze się wykluć jakakolwiek myśl zwłaszcza państwowa.Nasz agent szaleje,działa na dwa fronty,rozwala partie i rządy tylko patrzeć jak takiego asa zwerbuje CIA.Oby w pakiecie dać im jeszcze tych panów z Instytutu. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski "będę musiał przyznać rację Jego Ekscelencji Kanclerzowi Cesarstwa Niemieckiego Otto von Bismarckowi, który mówił o Polakach to, co mówił"
To spokojnie już może Pan przyznać, tyle tylko, że rozumowanie jest błędne.
Reakcja Tuska et consortes na kolejny skandal nie jest żadną arogancją i pokazywaniem buty tylko wynikiem badań testowych na kilka możliwych reakcji na małych próbkach i przyjęcie najkorzystniejszej. Do tych badań pijarowcom Tuska potrzebny był tydzień. Tak dzieje się przy każdej większej z 2200 afer PO. Poprawność tego rozwiązania łatwo może Pan zweryfikować w swoim środowisku. Wystarczy porozmawiać z nienawidzącymi PiSu zwolennikami PO którzy, jak przypuszczam również na UJocie dominują.
To nie Polaków en bloc obciąża ten kuriozalny brak reakcji tylko zsowietyzowane elity, które zastąpiły prawdziwe elity mordowane przez Baumanów. Sądzę, że na uniwersytetach widać to jak na dłoni.
Prości ludzi, z którymi stykam się u mnie na wsi po sąsiedzku pukają się w czoło słysząc Żakowskiego. Otumanieni są tylko posiadacze nowych domów i tojot.
Dlaczego tak jest? Drążę ten temat od dawna. Jeszcze w czasach "s" zwróciłem uwagę na jednomyślność po stronie "S". Nie przeszkadzało mi to specjalnie, bo to co zdominowało opinię zgadzało się z grubsza z moim widzeniem. Nie mniej jednak możliwych było wiele wariantów. Zastanawiałem się co decydowało o przyjęciu jednego, gdzie był ten trust mózgów. Odpowiedź: nigdzie! Albo wszędzie. Po prostu nowe elity zachowywały się stadnie. Pozostawienie mediów po 1989 roku w rękach wytrawnych speców od manipulacji dobranych przez ludzi pokroju Urbana utrwaliło ten stan.
Czas przyjąć do wiadomości, że bez komunikacji społecznej jesteśmy stadem baranów. Każdy naród jest stadem baranów, o czym świadczy masowe uwielbienie przez Rosjan Stalina czy przez Niemców Hitlera.
Węgrzy także długo nie reagowali. Nawet lecenie odkrytką węgierskich odpowiedników Komorowskiego, Tuska, Kwaśniewskiego i podobnych nie wywołało reakcji...
Ta diagnoza powinna ukierunkować działania wszystkich, którzy nie godzą się na to co mamy. |
|
|
CzarnaLimuzyna "Co się stało z tą naszą świeżo wywalczoną demokracją???"
Nigdy nie walczyłem i nie mam zamiaru walczyć o demokrację
chodzi o wolność gdzie jedyną granicą dla niej, jest prawo oparte na etyce
Degeneraci, których Szanowny Pan był łaskaw malowniczo opisać
wzięli się z demokracji - dwóch z nich swego czasu było rekomendowanych
przez prezesa PiS. W tym sensie tytuł "Wtopa prezesa" da się jakoś uratować ;-)) |
|
|
Teresa Bochwic Zręcznie i grzecznie. |
|
|
Sir Winston Panie Krzysztofie! "rozważyć koniec naszej państwowości"?
Ona od 25 lat jest czysto fasadowa. Proszę rzucić okiem tutaj.
Pozdrawiam
|
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz ;-)))
Pozdrawiam serdecznie. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Nie. Jest po stokroć gorzej.
PS. Czasem trzeba czytać między wierszami. Niestety nie wszyscy to potrafią, więc nie mam żalu, że Pan nie pokumał, o co chodzi.
Pozdrawiam. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz No to czekam niecierpliwie na Pańską jutrzejszą norkę.
Serdeczności. |