Otrzymane komantarze

Do wpisu: Zza leśnego wzgórza - koduję „ogórek” - nacierają czołgi!
Data Autor
Zofia
Panie Krzysztofie dołączam się do wszystkich przyjaznych życzeń : Wszystkiego najlepszego,wielu przyjaciół i żeby nie opuszczała Pana wena "pisarska" czego życzę Panu i sobie,ponieważ zawsze czytam pańskie wpisy. Uśmiałam się czytając opis żołnierskiego wyglądu. Pamiętam, jak przyjechał mój starszy Brat na pierwszą przepustkę po przysiędze i Mama skracała mu całą noc płaszcz,który plątał Mu się między nogami.A kalesony żołnierskie (była zima) miały jedną nogawkę do kolan a drugą 20 cm poza stopę.Ale trzeba przyznać, że przycięte włosy miał perfekcyjnie.
Wszystkiego dobrego w dniu imienin!...:)
NASZ_HENRY
Pułkownik Lasek też haubicy od armaty nie odróżnia ;-)
...no nieee... ależ to zgrywus z pana, Kloss! warto tu jednak zaglądać dla uciechy...zdrówko wznoszę poranną kawką z mleczkiem.:)
jazgdyni
Obiecuję Panie Krzysztofie, że w sobotę, u przyjaciela Krzysia na imieninach, wychylę również toast za Pańskie zdrowie i pomyślność. Serdeczne życzenia. Ps. U mnie na Studium królował płk. Rodzik, tak - słynny Rodzik, Smrodzik, Samochodzik
O ile do szalu doprowadzaja mnie Panskie fantazyje czyli propozycje polityczne to przyznam ze uwielbiam te Wasci wspomnienia i opisy "tamtych lat".
Do wpisu: UCZYŁA MNIE MAMA
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
A mnie moja kochana Mama wpoiła tego wirusa opowieściami o tym, jak już w "wyzwolonej" Polsce mojego ukochanego Tatę wykańczali polscy ubecy wysługujący się oprawcom moskiewskim - bandziory w znakomitej większości pochodzenia żydowskiego żeby było "śmieszniej". Miałem siedem lat jak Ojca zabrakło, więc nie zdążył mi opowiedzieć jak było. Ale Mama wykonała patriotyczne zadanie z nawiązką. Pozdrawiam serdecznie.
jazgdyni
Mądre mieliśmy Mamy! Moja kochana Mama wpoiła mi anty-ruskiego wirusa opowieściami, jak to tydzień przesiedziała zamknięta przez dziadka na strychu, po wkroczeniu do Polski ruskiej, "wyzwolicielskiej" dziczy. Ojciec milczał, bo przeżył znacznie większą tragedię (Grodzieńszczyzna 20 września 1939). Pozdrawam
Czy zaprosił Pan Janusza Korwina-Mikke, aby Panu towarzyszył? W pełni zasługuje z powodu jego oceny Putina. Jan Woleński (namolny troll, wedle Pana).
Do wpisu: Virgin bitch
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
"Czy Szanowny Pan już "mocno" po nocnym?..." ------------------------------ Nie dość, że nie ma Pan poczucia humoru, to jeszcze do tego ma Pan jakąś obsesję posądzania ludzi o nadmierne spożywanie, jak większość "ortodoksyjnych pisowców". Fatalnie Pan trafił, bo przeziębiłem gardło i muszę brać antybiotyk. Trochę mniej jadowitej podejrzliwości na przyszłość życzę. PS. A notka, jak widzę dla Pana za trudna. Proszę do mnie napisać na pocztę wewnętrzną, to Panu wytłumaczę, o co chodzi.
Emilian Iwanicki
Czy Szanowny Pan już "mocno" po nocnym?Nie widzi Pan szerszej perspektywy?Zarówno zaborcy jak i obecna banda zdewastowała NARÓD i to okropnie więc Marszałek "wyboru" nie miał bo i poglądy jego wartość inną miały.
Krzysztof Pasierbiewicz
"Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy!" (Józef Piłsudski) Serdecznie Pana pozdrawiam, Panie Bolesławie.
Krzysztof Pasierbiewicz
"Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy!" (Józef Piłsudski) Serdeczności.
Krzysztof Pasierbiewicz
"Na pokonanie tego "rządu" wulgaryzmami, niech Pan nie liczy. Oni są w tym mistrzami...." ------------------- "Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy!" (Józef Piłsudski) Pozdrawiam.
Szanowny Panie Krzysztofie. Ma tu zastosowanie: „Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”. Uważam, że stanowisko, czy pozycja w jakiej się znajdujemy nie jest bez znaczenia dla poglądów, lub decyzji. Ludzie zachowujący się dwulicowo uznawani są przez większość społeczeństwa za istny margines społeczny, który potocznie trzeba „tępić”. Z pewnością nie zasługują oni na odrobinę wiarygodności, w przeciwności do osób obiektywnych i prawdomównych. Serdecznie pozdrawiam, bolesław
xena2012
jak to z dziewicami bywa -oczekuje się od nich dowodu miłości.No i Palikot też oczekuje od wprawdzie przechodzonej dziewicy czyli PO dowodu w postaci głowy Macierewicza,a stawką jest być może powrót w jej szeregi.Przecież staruszek Niesiolowski juz nie wyrabia z pluciem i to jeszcze w takim upale.
Na pokonanie tego "rządu" wulgaryzmami, niech Pan nie liczy. Oni są w tym mistrzami.
Do wpisu: "Przeminęło z wiatrem"
Data Autor
Czytam to co wyżej napisane i własnym oczom nie wierzę! Takiego steku obiegowych bzdur, infantylizmów i wyświechtanych banałów dawno nie spotkałem. Może dlatego, że nie czytam Gazety Wyborczej. Ale żeby coś takiego na Niezależnej? Te wszystkie złote myśli rozanielonego "naukowca" o starym i nowoczesnym, idącym z duchem czasu myśleniu, o zawrotnym tempie rozwoju cywilizacji, frazy o "myśleniu kompatybilnym z tempem i specyfiką dokonujących się zmian w Europie i na Świecie" wywołują śmiech i zażenowanie na przemian. Panie szanowny, daj Pan spokój z tym diagnozowaniem rzeczywistości. Być może na polu swojej technicznej specjalności, jak Pan o sobie śmiało napisał -"naukowej" ma Pan, mimo skromnego tytułu doktora, jakieś ważkie osiągnięcia. Może Pan wymyślił nawet jakieś nowe koło albo nowoczesny, ma się rozumieć, otwieracz do butelek. Ale w dziedzinie, w której Pan tu z upodobaniem zabiera głos jest Pan, niestety, mieszkańcem masowej, bardzo niewyszukanej wyobraźni. A jeśli już Pan koniecznie musi pisać, to niech Pan może pisze o Krakowie?
O to chodzi ,że wywalasz Pan tych co 50plus jako zbyt starych do czegokolwiek natomiast raczy Pan wszystkich swoimi radami i chęci zdaje się Pan ma nadal do fotela czy w sejmie czy senacie a przecież nikomu nic nie wymawiając Pan już jest po 70 lat strzeliło jak z bata tak samo jak i korwina.Z tymi młodymi to już u Pana chyba jakaś obsesja.
JacBiel
co notka ma wspólnego? Agtujac za Korwinem, agituje Pan za caloscia jego pogladow, gdyż broni Pan nawet jego skandalicznych wypowiedzi rusofilskich, które są tlem do innych jego, być może slusznych poglądów. Jeśli optuje Pan za mlodymi, proszę argumentować merytorycznie, a nie do wątpliwego autorytetu.
Krzysztof Pasierbiewicz
Czy można prosić o precyzyjne określenie, o co Panu chodzi? Pozdrawiam serdecznie.
Krzysztof Pasierbiewicz
Nic Pan nie zrozumiał z mojej notki, co nota bene dość często się Panu zdarza. Więc Panu pomogę odczytać przekaz tej notki. Otóż proszę Pana ta notka nie jest pochwałą Korwina Mikke, co Szanowny Pan usiłuje imputować, lecz apelem, że w trosce o losy naszej Ojczyzny los Polski należy powierzyć w ręce ludzi zdolnych i młodych, bo tylko oni mogą sprawić, by tak zmieniono polską Konstytucje, byśmy mogli głosować na mądrych ludzi, a nie na osobników, których nam proponują partie polityczne. Pozdrawiam
Krzysztof Pasierbiewicz
Skoro Pani i tak wie, co ja Pani odpiszę nie widzę potrzeby odpowiadania na Pani komentarz. Pozdrawiam jak zawsze serdecznie.
Krzysztof Pasierbiewicz
"Tylko że on to głosi od bardzo wielu lat. I co? Nic..." ----------------------- Proszę jeszcze raz przeczytać uważnie moją notkę, a przekona się Pan, że nie o Korwina Mikke w niej chodzi, ale o konieczność powierzenia losów Polski w ręce młodych, uzdolnionych ludzi. Pozdrawiam serdecznie.
Krzysztof Pasierbiewicz
Szanowny Panie, Z całym szacunkiem, ale co ma piernik do wiatraka, a dokładniej, co moja notka ma wspólnego z katastrofą malezyjskiego samolotu. Ze zdjęcia widzę, że jest Pan młodym człowiekiem, więc przypominam, że umiar, powtarzam umiar zdobi młodzieńca. Pozdrawiam Państwa serdecznie.