Otrzymane komantarze

Do wpisu: Ot, taki sobie żarcik z podwawelskiego Krakówka
Data Autor
gorylisko
hmmmm... no cóż, dla mnie to nihil novi sub sole w temacie literatury... chętnie czytane są plotki o czasach nieodległych ale żeby poczytać coś ponadczasowego...to wymaga wysiłku... co do młynarskiego... dziwię sie panu, ze traktuje pan wystapienia tego osobnika serio... podobne zdanie mam o jego curuchnie...więc... szkoda nerwów... spokojna pana rozczochrana... zaraz zjawią się pana dyżurni chwalcy i skomentują... a jak się nie zjawia i nie skomentują...to zawsze możesz pan ich potraktować w/w wierszykiem w/w młynarskiego z powodów o których wspomniał...tyle, ze do pana osoby
chatar Leon
Dlaczego? Brak komentarzy nie dowodzi braku zainteresowania a tym bardziej braku humoru. (komentarz pojawia się najczęściej jako polemika; w tym wypadku po prostu nie ma polemizujących).
Krzysztof Pasierbiewicz
@All Minęły dwie godziny od czasu zamieszczenia notki i ani jednego komentarza. Wczoraj w "Szkle Kontaktowym" pan Wojciech Młynarski zaprezentował swój najnowszy wiersz o braku poczucia humoru i ciasnym myśleniu nad Wisłą, który mnie zirytował. Więc się zastanawiam, czy pan Wojciech nie miał jednak racji?
Do wpisu: Nie bój żaby!
Data Autor
A ten rechot można przetłumaczyć jako ZAPIS PRZEMOWY CHŁOPA DO KROWY Musisz wiedzieć krowo, kto tu rządzi - Spółka Okrągłego Koryta My solą w oku i nie należym do SOK-u Ale niegłupi jest chłop krowo Sposobem po drabinie na dach wejdzie Mleko pił, gdy w sklepach był tylko ocet ----------- Ignorantia iuris nocet O co krowo chodzi ? Wola Wójta nam obojgu szkodzi! A łaska jaśnie oświeconego Pana, na pstrym koniu jeździ od rana My bydło rogate krowo musiem płacić podatek Belki i .... żreć mirabelki. Więc módlmy się krowo. Pomóż ! O BOŻE ! Bo poseł szczawiem karmi, a Pleban pomóc nie może. ***
Ksiądz słysząc wokół skrótowy slang młodych też chciał być nowoczesny i do przechodzącej obok siostry zakonnej powiedział: ----------------------- Pochwa. Wzajemnie życzę miłych wrażeń i ..... Pozdro.
Krzysztof Pasierbiewicz
W porzo! Miłego dnia życzę!
"dzięki Bogu, jestem ateistką" wprost.pl
W czasach siermiężnego socjalizmu - kiedy jeszcze nie było płaskich telewizorów tylko ciężkie kineskopowe, pewien fachowiec naprawiał takie odbiorniki ( bardzo trudne do transportu ) bezpośrednio u klientów w domu. Ale gdy mu coś nie wychodziło miał zwyczaj sobie po szewsku ulżyć wspomaganiem - .... a to q....a ! .... Gdy klientka - nauczycielka zwróciła mu uwagę żeby tak nie mówił - że tak nie ładnie, nie kulturalnie - rzucił pytanie ? A to jak mam mówić ? No, na przykład lepiej już będzie ...... ŻABA! U następnej klientki coś mu nie wychodzi i krzyczy: A TO ŻABA ! ... - na co klientka odpowiada: A jak ona q..... a tam weszła ? ***
Krzysztof Pasierbiewicz
Dzięki za dobre słowo. Eksperci Platformy nazywają to mową ciała. Pozdrawiam Pana jak zawsze serdecznie i miłego dnia życzę, Krzysztof Pasierbiewicz
Szanowny Panie Krzysztofie. Genialne ! Super !! MISTRZOSTWO ŚWIATA !!!!!!!!!!!!!! Przyznaję Panu ZŁOTY MEDAL! Nie oglądałem Stefana N. ale z tej relacji wszystko zrozumiałem co poseł wybełkotał. Serdecznie pozdrawiam, bolesław
Do wpisu: Refleksyjny opus po przejażdżce rowerowej
Data Autor
jazgdyni
Panie Krzysztofie, miał Pan swoją niedzielną przyjemność z rowerem. A ja miałem z tego powodu przekleństwo! Zamiast jak przyzwoity Orłowiak, udać się w tą przecudną niedzielę Indian Summer na plażę i się rozkoszować, nieopatrznie postanowiłem posprawdzać swoje sekretne stanowiska grzybowe w kaszubskich pobliskich kniejach. I masz babo rowery!!! Już z domu wyjechać nie mogłem, bo drogę mi zagrodzili, jako, że odbywał się wyścig kolarski. Ubłagałem policjanta, żeby mi tylko pozwolił przeskoczyć przez skrzyżowanie. Pozwolił. Jako, że mam terenowca, to bezdrożami i polnymi ścieżkami oddaliłem się od Gdyni. Gdy już, pod wioską Kielno wyjechałem na drogę - stop! Szlaban. Wyścig tędy właśnie robi pętlę do Wejherowa. No to ja z powrotem. I tak ze trzy razy. No dobrze... Bezdrożami oddaliłem się od miasta na jakieś 25 kilometrów. Wyjeżdżam na szosę i.... stop! Wszystkie okoliczne wioski pozamykane! To dożynkowa niedziela! Boczne drogi tak do 15-tej kompletnie nieprzejezdne. Jak nie rowery, to dożynki... A trzeba było się poopalać we wrześniu... Pozdrawiam serdecznie
Krzysztof Pasierbiewicz
"Co to się z Krakowem porobiło?..." ------------------- Jak to, co? Już osiem lat mamy prezydenta z SLD, a zanosi się, że ten komuch będzie rządził lat dwanaście. Serdeczności.
Najbardziej to mi się "podoba" to ... "bojowniczka szwadronow Ojca Dyrektora" !!! ... jakie to mlodziezowe - nieprawdaż p.Pasierbiewicz A ja myślę że młodzi to ... nie znają , nie pamiętają. Wiadomo młodzi . A ci "starzy" ... wiedza bo znają i pamiętają - na przykład imc nauczyciela akademickiego , dr.Krzysztofa Pasierbiewicza . Stara się pan , oj stara ... Powiedziałbym "wyłazi ze skóry" To pisałem ja - .... Trener pierwszej klasy ... Dla Pana prezesa klubu ...
Szanowny Panie Krzysztofie, przepięknie wszystko to Pan ujął :) też wczoraj próbowałem jeździć na rowerze, znam te ścieżki rowerowe, bardzo fajne ale od jakiegoś czasu niechętnie tam się właśnie zapuszczam. Podpisuje się obiema rękami, tylko wzajemne zrozumienie. Bez tego nigdy nie wygramy. Serdecznie pozdrawiam, darek
Zapraszam na wycieczkę rowerową do Poznania. Tu może nie ma "dzieńdobrowania" jak na górskich szlakach ale panuje koegzystencja psiarzy, joggerów,pieszych i cyklistów na trasach np.wokół Jeziora Malta czy wokół jezior Rusałka i Strzeszynek - co wiem, gdyż tam najczęściej z koleżanką Małżonką pedałujemy. Co to się z Krakowem porobiło? Pozdrowienia.
Krzysztof Pasierbiewicz
"Wszyscy wobec i dla siebie do znudzenia życzliwi, pogodni. Ciagle sie slyszy pozdrowienia i jakze typowe dla amerykanow pytanie, "jak sie masz". Jak ja lubie ta "bezinteresowna amerykanska zyczliwosc", moze i sztuczna na pierwszy rzut oka w porownaniu z "z bezinteresowna polska zawiscia", nazwana "polskim kundlizmem" przez Melchiora Wańkowicza. ---------------------------- Powodem tego stanu jest, jak ja to nazywam „pandemia różowej subkultury”. Jednym z przykładów niech będzie seria cyklicznych „wykładów” byłej pierwszej damy w Telewizji TVN Style, mających za zadanie nauczanie Polaków kindersztuby i światowych manier. Jako człowiek leciwy, doskonale pamiętam pewien reportaż telewizyjny pokazujący panią Jolę jeszcze z okresu studenckiego, w którym to czasie nie przypominała bynajmniej Księżniczki Monako. Takie samosiejki trzeba konsekwentnie plewić nim do reszty zachwaszczą naszą narodową kulturę. Mam tu na myśli coraz liczniejsze rzesze "wzorców" do naśladowania, czyli mówiąc jaśniej nadętych chłopków roztropków z cygarami w zębach, poprzebieranych w garnitury od Armaniego,którzy aromatu Cohiby nie odróżniają od swądu skisłego ogórka, a w durnej pogoni za Nową Europą wystarcza im jedna książka rocznie – katalog turystyczny z Biura Neckermann’a. Serdecznie pozdrawiam.
Krzysztof Pasierbiewicz
Szanowny Panie Bolesławie, Nie ma to, jak wzajemne zrozumienie. Bez tego nigdy nie wygramy. Serdecznie pozdrawiam, krzysztof
Zapraszam Pana na przejazdzki rowerowe na dalekie polnocno-zachodnie przedmiecia Chicago. Okolice Skokie Laguna az do Botanic Garden. Trasa rowerowa rownie piekna jak ta w Krakowie, z ta roznica, ze glownie dominuja na niej rowerzysci, osoby uprawiajace biegi czy tez jezdzacy na wrotkach. Wszyscy wobec i dla siebie do znudzenia zyczliwi, pogodni. Ciagle sie slyszy pozdrowienia i jakze typowe dla amerykanow pytanie, "jak sie masz". Jak ja lubie ta "bezinteresowna amerykanska zyczliwosc", moze i sztuczna na pierwszy rzut oka w porownaniu z "z bezinteresowna polska zawiscia", nazwana "polskim kundlizmem" przez Melchiora Wankowicza. Pozdrowienia zza oceanu.
Szanowny Panie Krzysztofie. "Czytał" Pan w moich myślach.Tak samo postrzegam dzisiejszy dla mnie niezrozumiały świat. Fotki super!! Serdecznie pozdrawiam, bolesław
Do wpisu: Trzy warunki sine qua non by PIS przejął władzę w Polsce
Data Autor
Anonymous
@autor Różnie w życiu bywa. I do grzebania w śmietniku może mnie los przywieźć. Nie pisałem jednak, żeby nie robić nic. Obaj Prezesi mają w moich oczach "plusy dodatnie". I nie tylko w moich. Możliwe, że ma Pan rację i na nową osobę wierny elektorat i tak zagłosuje a do tego nowy. Nie widzę tylko tych nowych wodzów. Mam nadzieję, że są wśród 20-to i 30-to latków. Pozdrawiam.
Dziękuję za dobre słowo. Wszelako muszę zaznaczyć, iż nie podzielam Pana opinii na temat Kościoła w Polsce, a zarzut, jakoby polska prawica traktowała ludzi niewierzących jako lewicowców uważam za całkowicie bezpodstawny.
Brawo "felek" BRAWO po trzykroć ! Bo ja już myślałem że nie ma tutaj mądrych - myślących logicznie ludzi. Kłaniam się i pozdrawiam. JW
Panie kochany! To, co Pan tu od pewnego czasu wypisuje to są żenujące brednie. To jest pomieszanie z poplątaniem, to jest jakiś naiwny, infantylny magiel. To jest, niestety, poziom półinteligenta, nie zasługujący na żadną polemikę. Zwłaszcza, że i Pan nie odpowiada rzeczowo na komentarze swoich oponentów, kwitując je niedopuszczalnymi, impertynenckimi połajankami. Daj Pan sobie spokój z naprawianiem Polski, bo skutek jest odwrotny od deklarowanego. A jeśli już Pan musi, to niech Pan pisze o Krakowie, wojsku, Jastarni, "demaryni" czy pogodzie. Byle nie, na litość! o polityce. Kończ waść, wstydu oszczędź!
Prawda zaś jest taka że młodym w większości to "zwisa". W partii opozycyjnej są dlatego w większości starsi bo przecież należeć do PIS to obciach.W przypadku gdy PIS stałby się partią władzy to wtedy bardzo dużo byłoby chętnych nie tylko popierać ale i wstąpić.Partie opozycyjne gdy są wodzowskie to są na scenie politycznej gdy braknie wodza to zaczyna się walka o schedę.Dotyczy to nie tylko na szczeblu centralnym ale także lokalnym.Każda partia gdy chce rządzić to musi mieć cokolwiek do zaoferowania .Na frico bardzo mało jest chętnych działać czy też wspierać.Dlaczego nikogo nie zainteresował fakt że Tusk nie chciał kandydować na Prezydenta RP a dał dyla na miejsce nijakiego Rumpea czy tak jakoś czyli wybrał pieniądze a nie prestiż.Państwo Polskie zostało kompletnie rozmontowane a krajem rządzą układy nieformalne z rodowodem SB i PZPR.Armii nie ma jest tylko Kompania Honorowa.Przejścia z Królewcem nie zamknęli bo Putin i Merkel się obrazi a przecież jak będą chcieli wejść to wejdą.Smutne że w mojej ojczyźnie jest tak dużo lemingów.
Krzysztof Pasierbiewicz
Myślę, że gdybym sobie wymarzył idealny komentarz do mojej notki to właśnie Pański temu odpowiada. Ileż razy pisałem że: "Trzeba mówić i pisać ze zdecydowaną pewnością siebie i poczuciem racji, ale nie wyższości. Jak ognia unikać tonu mentorskiego, stronić od tonów smutnych i śmiertelnie poważnych. Używać częściej języka młodzieżowego, również tego, który nas drażni. Trudno. Taki jest wymóg chwili. Szkody naprawimy później. Należy unikać smutku i pesymizmu, bo to sprawia wrażenie cierpiętnicze, co młodzi biorą za słabość. Wiem to z obserwacji swoich studentów - czytaj więcej: salonowcy.salon24.pl Warto też w tym kontekście przypomnieć mój tekst: „Ciemna strona mocy posła profesora” salonowcy.salon24.pl Serdecznie Pana pozdrawiam