|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Witam Panie Januszu!
Spoko! Wczoraj było już widać jak na dłoni, że to towarzystwo wzajemnego zachwytu nad samymi sobą to skansen, który już prawie nikogo nie obchodzi. Jeszcze trochę cierpliwości i myślę, że damy radę.
Słonecznego weekendu życzę! |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz "Taka sprzeczność u Pana budzi zdziwko, ale wierzę,że trzeci cytat jest prawdziwy..."
----------------
Pan jeszcze przed, czy już po zebraniu kółka różańcowego?
Pozdrawiam serdecznie.
PS. Wie Pan czego najbardziej się boję w PIS-ie? Ludzi, którzy kogoś kto napisze w najlepszej wierze, że czasem idzie sobie zrobić drinka mają za alkoholika. Domyślam się, że Pan pija dla kurażu wodę święconą. Czy dobrze zgaduję??? |
|
|
jazgdyni Witam Panie Krzysztofie!
Najpierw się zmroziłem: "Dziś w południe byłem na zorganizowanym dla VIP-ów...". Sz.P. Krzysztof vipem w majchrowskim krakówku?
Drugie zdanie i uffff...... odetchnąłem: "Jak się tam znalazłem bez zaproszenia?".
W Gdańsku PO-wskie swołocze, nie zaprosiły mojego przyjaciela, fakt - rewolucjonistę i anarchistę, na odsłonięcie tablicy pamiątkowej jego własnego ojca!!!
Wot, kulturnyj narod!
Serdeczności |
|
|
"przewidywałem suty poczęstunek okraszony nie mniej obfitym napitkiem postanowiłem pojechać tramwajem"
"Do domu też wracałem tramwajem."
"Na krzywy ryj nie piję"
Taka sprzeczność u Pana budzi zdziwko, ale wierzę,że trzeci cytat jest prawdziwy. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz "Chętnie czytam te Pana nostalgiczne wspomnienia oddają atmosferę Krakowa tamtych lat, Krakowa,którego już chyba nie ma..."
-----------------------
Nie ma większej nagrody dla piszącego, jak wiadomość, że ludzie go czytają.
Dziękuję za miłe słowa i serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz "Pisze Pan:
".......przewidywałem suty poczęstunek okraszony nie mniej obfitym napitkiem postanowiłem pojechać tramwajem,.........."
Dalej pisze Pan, że równocześnie tramwajem Pan wracał.Widocznie poczęstunek nie był okraszony napitkiem obfitym, bo gdyby był to powrót powinien nastąpić taksówką..."
---------------------------------
Odpowiadam.
Był! Był! I to jeszcze jak obfity! Ale mam zasadę, że bez zaproszenia "na krzywy ryj" nie piję.
Serdecznie pozdrawiam Panie Bolesławie!!! |
|
|
Niegdysiejsi przyjaciele.Jeśli dziś Pana nie poznaja to znaczy,że nigdy nie byli Pana przyjaciółmi.Chętnie czytam te Pana nostalgiczne wspomnienia oddają atmosferę Krakowa tamtych lat, Krakowa,którego już chyba nie ma.Serdecznie pozdrawiam, |
|
|
Szanowny Panie Krzysztofie.
Pisze Pan:
".......przewidywałem suty poczęstunek okraszony nie mniej obfitym napitkiem postanowiłem pojechać tramwajem,.........."
Dalej pisze Pan, że równocześnie tramwajem Pan wracał.Widocznie poczęstunek nie był okraszony napitkiem obfitym, bo gdyby był to powrót powinien nastąpić taksówką.
A na poważnie to bardzo przykre, że grób śp.Tadeusza Kantora jest zaniedbany. Niestety nie tylko Jego.
Pozdrawiam serdecznie,
bolesław |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Dziękuję i serdecznie pozdrawiam. |
|
|
sroczka Bardzo dobry tekst |