Otrzymane komantarze

Do wpisu: Trzy warunki sine qua non by PIS przejął władzę w Polsce
Data Autor
BO CZYM TU SIĘ SZCZYCIĆ, ŻE SIĘ JEST POLAKIEM ? Emigracją ? Która często za chlebem błąka się po całym świecie ? Nie stać nas na produkcję polskiego zegarka, motocykla, nie mówiąc już o samochodzie. Czy słyszał ktoś żeby rodowity Niemiec, Francuz, Anglik uciekał ze swojego kraju za chlebem ??? Tylko bazylik ci u nas dostatek. Wierni, uczciwi, pobożni. Nie można w tym kraju nad Wisłą być ateistą. Bo zostaniesz opluty, wyzwany od debili, a w najlepszym razie omijany jak trędowaty. Jeśli jesteś agnostykiem, to dla tzw. prawicy lewicowcem - homo sovietikusem. I nie ważne, że sovietów nie cierpisz - bo to dla ciebie odrażająca grupa przestępcza, która gloryfikuje cwaniaków finansowych, oraz zbrodniarzy, a odsądza od czci i wiary ludzi pracowitych, odważnych, uczciwych. Ludzi honoru. Jeśli zatem chcesz być po prawej stronie, gdyż na POstkomunistów nawet patrzeć nie możesz, to musisz - MUSISZ OBOWIĄZKOWO - chodzić do kościoła. Podobnie jak za komuny należeć do Partii. Oto całe Homo Vaticano. Wieczorem i rano. To właśnie dlatego coraz częściej za granicami słyszy się - Polska ? To Iran Europy, tylko bez pracy i ropy. *** Już w 1815 roku Tadeusz Kościuszko powiedział w Memoriale: „Kościół winien być oddzielony od państwa, nie wolno mu zajmować się kształceniem młodzieży. Naród powinien być panem własnego losu i jego prawa powinny być nadrzędne wobec praw kościoła. Żadna religia nie może im przeczyć odwołując się do prawa boskiego, przeciwnie, każda religia powinna być posłuszna prawom ustanowionym przez naród.” A Nicolas Sarkozy w naszych już nowoczesnych czasach : "Przypominam, że Francja jako kraj laicki i liberalny respektuje, a nawet popiera wszystkie religie, ale jednocześnie podkreślam, że rząd, który reprezentuję, dołoży wszelkich starań, by przejawy życia religijnego nie ujawniały się w życiu publicznym. Religia musi pozostać sprawą indywidualną każdego człowieka" ***
Pomyliłem szanowny panie miejsce gdzie się urodziłem. Przepraszać jednak za to nie będę. Ani za to, że żyję. Wzajemnie pozdrawiam.
„Tamci“ nie mogą wygrać wyborów! W pełni zgadzam się z diagnozą sformułowaną przez Pana. Dodam jeszcze propozycję aby zmienić kody komunikowania się z młodszym pokoleniem. Ma być krótko, zwięźle, na temat, dosadnie, a przekaz musi być zgodny z formami komunikacji, które młode pokolenie preferuje. Są to: obraz, dźwięk, tekst podane w „opakowaniu“, trafiającym w upodobania i gusta młodych ludzi. Nie wolno truć, nudzić, doradzać, pouczać, moralizować. Ma być szybko - migawkowo, dużo przykładów, ostro, a jak trzeba to nawet boleśnie. Warto też czasem zawstydzić, jak np. tym, że bardzo wielu Polaków nie potrafi w zachowaniach i czynach ludzi „władzy“ i ich popleczników rozpoznać ich rzeczywistych intencji - ukierunkowanych wyłącznie na osiągnięcie osobistych korzyści. Perfekcyjnie maskują własne interesy pod pozorem troski o dobro kraju i obywateli. Wydmuchany do gigantycznych wymiarów awans Tuska w zestawieniu z jego wcześniejszymi deklaracjami, dowodzi bezspornie prawdziwości powyższego stwierdzenia. Istnieje w sieci teledysk „Tamci“, ilustrujący opisane postawy, a także sposoby uruchamiania refleksji u młodych obywateli. youtube.com. Myślę, że warto go upowszechnić w okresie przedwyborczym, gdyż jest konkretnym, realnym materiałem obnażającym grupę „Tamtych“ - trzymających władzę, jak również nieźle ilustruje sposoby dotarcia do młodych wyborców. Gratuluję trafności spojrzenia na stan elektoratu PiS i proszę o uwagi odnośnie mojego tekstu. Serdecznie pozdrawiam 4Janusz3
Krzysztof Pasierbiewicz
Nie pomylił Pan czasem blogów? Pozdrawiam.
Krzysztof Pasierbiewicz
"Zarząd DZ.XVI zorganizował spotkanie i podziękował za pozostałe dzielnice nie będę się wypowiadał..." ------------------------ Zatem tylko przyklasnąć i mieć nadzieję, że inni pójdą w Państwa ślady. Pozdrawiam serdecznie.
Sir Winston
Z pańskiej prezentacji wynika jednoznacznie, że - cokolwiek by się stało - można się założyć bez żadnego ryzyka o zjedzenie szczotki, jeśli kiedykolwiek zagłosuje pan na inną partię niż antypolska.
Polska potrzebuje jak najszybciej rozwoju ekonomicznego, a nie gigantycznej ilości świątyń z milionami dotacji państwowych. Duszpasterze mają być pasterzami dusz, czy pasterzami polityki ? Jeśli dusz, to na prawej stronie sceny politycznej potrzebna jest opcja zdecydowanie antykomunistyczna, z jednoznacznym rozdziałem kościoła od państwa. Formacja konsekwentnie odcinająca się od barw fioletowo - czarnych i fałszywo - czerwonych zaborczego oprawcy. Państwo ma strzec swój naród przed agresją i wyzyskiem obcych, z tym zastrzeżeniem, że władza ma być mądra dla społeczeństwa i jemu tylko służyć. Antykomuniści i zdecydowani przeciwnicy lewactwa, sovieckiego fałszu i religijnej obłudy będą głosować na P i S jeśli partia ta oficjalnie ogłosi w swoim programie : 1. Rozdział kościoła od państwa. 2. Wycofanie nauki religii ze szkół. 3. Samofinansowanie i opodatkowanie kk. Ani Moskwa ani Watykan Polsce nie jest potrzebny. Potrzebne są natomiast konkrety : 1. PRAWO WOLNYCH OBYWATELI 2. DYNAMICZNA GOSPODARKA 3. SILNA ARMIA ***
Trochę faktów z wyborami do UE.DZ. XVI PiS obsadził 100% komisji wyborczych mężami zaufania wyniki z poszczególnych komisji były przekazywane do sztabu to że mężowie zaufania pracują za darmo (społecznie)to fakt że osoby które się dostały do Parlamentu UE powinny zorganizować podziękowanie osobą które poświęciły swój czas aby przypilnować prawidłowego przebiegu głosowania i nadzorować liczenie głosów to fakt bezsporny .Zarząd DZ.XVI zorganizował spotkanie i podziękował za pozostałe dzielnice nie będę się wypowiadał.
Krzysztof Pasierbiewicz
W wolnej chwili zapraszam Pana do lektury mojej notki pt. "Nieodpowiedzialni i bezkarni dyletanci z tytułami profesora": salonowcy.salon24.pl Serdecznie pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz PS. Miło mi gościć blogera mającego odwagę podpisywać swoje notki Imieniem i nazwiskiem. Uważam, że taka formuła zwiększa wiarygodność blogera.
Krzysztof Pasierbiewicz
"Krakowska koalicja platformiarzy i postkomuchów nie tyle, że leżała na talerzu. Ona była na widelcu! Majowe referendum pokazało to jasno. Przeciwko lokalnej sitwie powstała cała masa oddolnych inicjatyw. Gdzie było wówczas lokalne szefostwo PiS?..." --------------------- No właśnie, a to tylko jeden z przykładów. Jk PIS przegrał ostatnie wybory dostałem dziesiątki komentarzy z całej Polski od rozżalonych sympatyków partii Jarosława Kaczyńskiego, którzy się skarżyli, że chcieli się zgłosić na komisarzy w lokalach wyborczych, ale biura poselskie były wiecznie zamknięte, a posłowie ich permanentnie unikali. To jeden z wielu sygnałów, że praca niektórych działaczy PIS ogranicza się do łagodzenia nastojów elektoratu i utwierdzania go w niekoniecznie zgodnym z prawdą przekonaniu, że w partii wszystko działa jak należy i w następnych wyborach trzeba ponownie zagłosować na nich. Czasem, celem upozorowania „reform”, robi się roszady między działaczami, bacząc jednak pilnie by do nowych władz lokalnych bądź parlamentarnych broń Boże się nie dostali jacyś nowi ludzie, a szczególnie młodsi, zdolniejsi i pracowitsi niż oni. Oczywiście w Prawie i Sprawiedliwości jest multum wartościowych i nad wyraz pracowitych ludzi, ale oni sami nie uciągną, jeśli partia nie pozbędzie się działaczy hamulcowych. Serdecznie pozdrawiam
alchymista
NIET! Czytam u Pana: "Anachronizm i nieżyciowość polskiej polityki spowodowała, że ludzie młodzi poszli za Korwinem Mikke. I nie jest prawdą, że za tym „szaleńcem” poszli sami bezrozumni gówniarze bo okazało się, że na Nową Prawicą w wyborach do Parlamentu Europejskiego głosowała en mass młodzież uniwersytecka i inteligencka." Ja to interpretuję niestety inaczej, niż Pan, co wynika z faktu, że kiedyś "też byłem młodzieżą" (w przeciwieństwie do Pana ;-))) ). Otóż dzisiejsza (i wczorajsza) młodzież dokonuje wyboru pod tytułem: "wszystko byle nie Polska". O tym właśnie piszę w notkach: blog-n-roll.pl blog-n-roll.pl blog-n-roll.pl Jest to niewątpliwy efekt długotrwałej, konsekwentnej edukacji szkolnej, jak również wpływu rodziców: podstrzechy.alchymista.pl ifikles.wordpress.com Pozdrawiam i życzę dobrego humoru
chatar Leon
Jeśli chodzi o fenomen PiS w Krakowie, to tak na prawdę postawić można tutaj jedno pytanie: Czy mamy do czynienia z osobami naprawdę niepociumanymi, czy też pewna grupa osób świadomie kolaboruje i działa na szkodę partii? Na kompletnie niezrozumiałe dla mnie zachowania władz partii w Krakowie zwracałem uwagę parokroć. Doprawdy nie rozumiem, jak władze centralne PiS tolerują osoby w partii, które od dobrych paru lat swoimi działaniami po prostu legitymizują w Krakowie działania Majchrowskiego i Platformy. Dla wielu mieszkańców miasta Prawo i Sprawiedliwość jest częścią lokalnego platformiano-postkomuszego układu - wiem co mówię!!! Naprawdę, mam coraz większe wrażenie, że część osób w PiS robi wszystko by partia broń Boże nie wygrała w Krakowie wyborów samorządowych, ażeby była po prostu taką wiecznie jojczącą opozycją. Krakowska koalicja platformiarzy i postkomuchów nie tyle, że leżała na talerzu. Ona była na widelcu! Majowe referendum pokazało to jasno. Przeciwko lokalnej sitwie powstała cała masa oddolnych inicjatyw. Gdzie było wówczas lokalne szefostwo PiS? Poniżej wykres, który pozwoliłem sobie sporządzić parę miesięcy temu z dedykacją dla władz partii. Systematyczna radosna twórczość przynosi widoczne efekty. Nie wiem, czy jeszcze gdzieś w Polsce partia może "pochwalić" się takim spadkiem poparcia.
Krzysztof Pasierbiewicz
Dobrze się Pani domyśla co do rzeczonej notki, z tą drobną różnicą, że to nie ja jego, lecz poseł profesor Terlecki mnie zaatakował na swoim blogu po tym, jak prosząc o radę w najszczerszej wierze wyjawiłem mu, że Jarosław Kaczyński chce mnie wystawić na posła do Sejmu z list PIS-u, jako znanego blogera Forum Niezależnych Publicystów Salon24, w której to sprawie Pan prezes skierował do mnie trzy urzędowe listy, które na wszelki wypadek zachowałem. Pozdrawiam serdecznie.
Krzysztof Pasierbiewicz
"Chyba źle Pan życzy Kaczyńskiemu żeby otworzył się na Korwina-Mikke..." ------------------------- Proszę nie manipulować. Ja napisałem, że Jarosław Kaczyński powinien się z Korwinem Mikke ułożyć, a nie otwierać na niego. A jeśli Pani nie rozumie różnicy, to nie mamy o czym rozmawiać. Pozdrawiam.
Krzysztof Pasierbiewicz
No to nie róbmy nic, a wybory parlamentarne wygra Platforma, Prezydentem zostanie Tusk, a tacy jak Pan będą grzebać po śmietnikach. Mówi Pan, że przesadzam. No to życie pokaże, kto miał rację. Pozdrawiam serdecznie.
Krzysztof Pasierbiewicz
Sorry, ale nic Pan nie zrozumiał z mojej notki. Pozdrawiam.
terenia
Witam ryszardterlecki.salon24.pl Domyślam się,że ta notka prof.Terleckiego jest przyczyną pańskich "ataków" na Jego osobę. A fe,"nie czyń drugiemu co tobie niemiłe"
xena2012
chyba źle Pan życzy Kaczyńskiemu żeby otworzył się na Korwina-Mikke.Wystarczy sięgnąć pamięcią do koalicji z Lepperem i Giertychem,jak była przyjęta,jak krytykowana przez polityków i jak obśmiana przez media.Czy teraz tak by się nie stało? ZresztĄ powoli młodzi zafascynowani wyłącznie jego oryginalnością już znudzili się zachowaniem JKM i jego partią.Nie bardzo też w PiS-ie moge znaleźć staruszków,no chyba że Lipiński,toż przecież wiekowo PSL z Zychem i Żelichowskim ich przewyższa.Czy aby krytyka Kaczyńskiego tak obecna teraz w mediach nie jest wynikiem forsowania Gowina na jego miejsce?
Sir Winston
"Młodzi Polacy" będą prawdopodobnie w czołówce tych, którzy nie pójdą do urn, jeśli nie tym razem, to ze stuprocentową gwarancją na wszystkie następne wybory. Zapowiada się bowiem powtórka z przekrętu wyborczego, a Prawo i Sprawiedliwość dopuściło się w maju śmiertelnego grzechu: nie podołano przyrzeczonej uroczyście weryfikacji pracy PKW (KBW), a więc i tym razem ONI policzą głosy, można robić zakłady - jak. A tymczasem tylko druzgoczące zwycięstwo będzie miało zdolność zaktywizowania pokolenia Marzę o Zmywaku dla Polski. Co do 2), to... Naprawdę Pan nie widzi, że JKM to człowiek Rosji? Ostatnio nawet już przestał zachowywać pozory i wali kawę na ławę. NIE MA z nim pola do porozumienia, jest jedynie pole do wykazania tej smutnej okoliczności, co "młodym Polakom" powinno wystarczyć do podjęcia decyzji. Coś mi się wydaje, że odpowiem zaraz notką. Pozdrawiam
Anonymous
@autor Z kwestią wysłania Prezesa Jarosława Kaczyńskiego na polityczną emeryturę nie mogę się zgodzić. Nie ma potrzeby by robił komuś miejsce, zwłaszcza gdy tego kogoś nie ma. Janusz Korwin-Mikke już zrobił taki eksperyment w Unii Polityki Realnej (powierzył kierownictwo partii młodym ludziom) i nie przyniósł on oczekiwanego rezultatu z tych samych powodów, dla których nie przyniesie w PiS. To są osobowości, które elektoraty - słusznie - wiążą z postawą polityczną i dla tych osobowości idą na wybory. Jak się pojawi dorównująca im osobowość to zmiana nastąpi w sposób naturalny. Takiego ruchu jak wybór prezesa pod doraźny cel taktyczny, jakim byłoby pokrzyżowanie planów Tuskowi, nie warto wykonywać. Ten hipotetyczny ruch byłby, jak podejrzewam, klęską propagandową wobec własnego elektoratu, wobec wrogich mediów i wręcz ułatwiałby kampanię Platformie. Przyszli prezesi tych partii są nam jeszcze nie znani. Możliwe, że wyłonią ich prawybory, bo na pewno nie lista partyjna układana wg hierarchii w towarzystwie wzajemnej adoracji.
Do wpisu: TEATR KUKIEŁKOWY
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
Także The Wall Street Journal/Europe uważa podobnie w artykule pt: "Donald (Tusk) Ducks Language Issue, Promises Enhanced English" : blogs.wsj.com Bardzo znamienne jest ostatnie zdanie tego artykułu, cytuję za The Wall Street Journal: "Gratulacje and viel Spaß!" Serdecznie pozdrawiam.
Krzysztof Pasierbiewicz
Ponieważ wiem, że Pan to zrozumie, zapraszam Pana do odsłuchania w wolnej chwili mojej mowy pożegnalnej jaką wygłosiłem po przepracowaniu blisko 50-ciu lat na mojej Almae Matris Akedemii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, gdzie pod koniec zwracając się do młodej kardy naukowej zaakcentowałem nadrzędnie ważną rolę znajomości technicznego języka angielskiego na potrzeby wyuczonego zawodu - patrz: youtu.be Pozdrawiam Pana.  
Krzysztof Pasierbiewicz
Przeczytałem. Świetna notka! Moje gratulacje! Obawiam się jednak, że standardowy Polak nie doceni wagi problemu, co w jakiś sposób należy zrozumieć, bo i na jakich podstawach  miałby to pojąć. Ale piszmy i nie ustawajmy w naszej trosce o polskie sprawy. Miło mi było Pana gościć na moim blogu, zwłaszcza, że wciąż mało kto nad Wisłą rozumie o czym napisałem. Serdeczności!
i na pewno w jezyku walesowym nie zna sześciu tysięcy słów, a jeszcze go o opinie pytaja odn. Donalda. To juz drugi co nie chcial ale musial.
poważna prasa niemiecka (ogolnie media) jest tak poważna jak polskie metne nurty ( patrz przyklad Evy Herman). Donald przeskoczyl z arki Noego na Titanica. Moze ktos pomyslal: wezmiemy trampkarza Donalda, jak zatonie zwalimy na niego, ze niekumaty byl i chitry na pieniadze, najpierw swoich utopil, potem wszystkich... A swoja droga to kiedy on tego anglika ma zamiar sie uczyc? I tak nic nie robi, ale teraz tak bez ogrodek bedzie gral w pilke i uczyl sie jezyka a kasowal za premierowanie? pozdrawiam