|
|
Ech tam herr Wolenski ...
* Ech tam, "Herr" jest rzeczownikiem języka niemieckiego i pisze się go z dużej litery, Panie Kazmirz;
nieladnie jest zarzucac komus niewiedze z tak blahego powodu
* Mniejsza o range powodu, ale rzecz nie w tym, czy ładnie czy nieładnie, ale o to, że zarzut jest trafny;
- niby do czego bylaby mi potrzebna ta "wiedza" :)
* Do niczego, z tego prostego powodu, że żadna wiedza nie jest potrzebna p. Kazmirzowi do czegokolwiek;
Nie wystarczy panu ,ze na emeryckie lata blask panskich tytulow wciaz rozswietla mroki Rzeszowa .
* Jedno jest pewne, mianowicie, że żaden blask żadnych tytułów nie jest w stanie rozświetlić mroków niewiedzy p. Kazmirza. Taka natura rzeczy.
A tak na marginesie,
* Nie idzie inaczej u p. Kazmirza,
zastanawiam sie
* Niech p. Kazmierz nie żartuje,
(nadzwyczajna niewiedza hehe)
* całkiem zwyczajna u p. Kazmierza, tym razem o samym sobie. Sokrates mawiał "Wiem, że nic nie wiem", a p. Kazmierz go nawet przebił powiadając, fałszywie zresztą, coś w rodzaju "Zastanawiam się, że nadzwyczajnie nic nie wiem, hehe"
co na technicznej uczelni porabia filozof marksista . Czyzby dalej indoktrynowal jak to drzewiej bywalo
* Owa uczelnia nie jest techniczna. A ponieważ z fałszu wynika wszystko, dalej już poszło łatwo p. Kazmirzowi.
JW |
|
|
Fantastyczna riposta! Jaka lotna i wyrafinowana!
* E tam, taka sobie, ale wedle stawu grobla. Nie rzuca się fantastycznych, wyrafinowanych ripost przed p. KP.
No, ale nie ma się, co dziwić, było nie było ripostuje naukowy noblista!
* Postawiłbym "się" po "dziwić" i dałbym przecinek przed "ripostuje", ale to chyba zbyt wysoka poprzeczka gramatyczna dla p. KP.
Salon III RP zapewne się uchacha!
* Salon III RP (wedle nomenklatury p. KP)ma od lat wystarczająco wiele powodów, aby śmiać się z poczynań p. KP, aczkolwiek i ten jego wpis odniesie podobny skutek.
JW |
|
|
Ech tam herr Wolenski ... nieladnie jest zarzucac komus niewiedze z tak blahego powodu - niby do czego bylaby mi potrzebna ta "wiedza" :) Nie wystarczy panu ,ze na emeryckie lata blask panskich tytulow wciaz rozswietla mroki Rzeszowa . A tak na marginesie,zastanawiam sie (nadzwyczajna niewiedza hehe) co na technicznej uczelni porabia filozof marksista . Czyzby dalej indoktrynowal jak to drzewiej bywalo ? |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz "Skądże znowu, kakao serwowane przez Pana nie zatyka, ale rozśmiesza..."
-------------------------
Fantastyczna riposta! Jaka lotna i wyrafinowana!
No, ale nie ma się, co dziwić, było nie było ripostuje naukowy noblista!
Salon III RP zapewne się uchacha! |
|
|
Zatkało kakao???
* Skądże znowu, kakao serwowane przez Pana nie zatyka, ale rozśmiesza.
JW |
|
|
Herr Wolenski...
* Woleński
a jak tam z frekwencja mlodziezy na mowie wprowadzajacej do "Dni Swieckosci" na Miodowej ? .
* Nieźle, w każdym razie lepiej niż z obecnością polskich znaków u p. Kazmierza,
Prosze sie pochwalic hehe.
* Patrz wyżej,
Szkoda tylko tej niefortunnie (zle sie jednak Polakom kojarzy ) dobranej daty rewolucyjnego wykladu .
* Nic na to nie poradzę, że p. Kazmirzowi szkoda tej daty.
Nie sadze
* Chętnie wierzę
by pamiec zawiodla tak znakomitego wielkiego jezykoznawcy I etyka ...... (jesli cos opuscilem w temacie profesji ... nie przepraszam haha
* Nie powiem, że p. Kazmierz słusznie rechocze z tego, że nie przeprasza. Śmianie się z samego siebie, wymaga pewnego poziomu, dalekiego do osiągnięcia przez p. Kazmierza Przechodząc do tematu profesji, p. Kazmierz nie tyle opuścił, ile wykazał się zwyczajną niewiedzą.
JW |
|
|
Herr Wolenski... a jak tam z frekwencja mlodziezy na mowie wprowadzajacej do "Dni Swieckosci" na Miodowej ? . Prosze sie pochwalic hehe. Szkoda tylko tej niefortunnie (zle sie jednak Polakom kojarzy ) dobranej daty rewolucyjnego wykladu . Nie sadze by pamiec zawiodla tak znakomitego wielkiego jezykoznawcy I etyka ...... (jesli cos opuscilem w temacie profesji ... nie przepraszam haha ) |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Zatkało kakao??? |
|
|
Szanowny Panie Woleński.
* Szanowny Panie (emerytowany?) nauczycielu akademicki,
Przepraszam, ze zajmuje Pana cenny czas,
* Drobiazg,
ale jak mi Pan wytłumaczy brak niejakiego Pana KP na koncertach w Filcharmonii.
* Ja tylko konstatuję fakt, a wyjaśnienie to insza inszość, która mnie nie bardzo zajmuje. Nie wykluczam, że niejaki p. KP codziennie odwiedza Filcharmonię.
Proszę się nie obrażić, Pan często bywa ?
* Nie widzę powodu, aby odpowiadać na to pytanie Szanownego (emerytowanego?) nauczyciela akademickiego, ale zaznaczam, że nie widzę też powodu, aby obrażić się.
Będę wdzięczny za odpowidx.
* Szanowny Pan (emerytowany?) nauczyciel akademicki uzyskał odpowidx, ale wcale nie musi być wdzięczny.
Serdecznie pozdrawiam Panai życzę bardzo dużo zdrowia i psichiczngo i fizycznego.
* Serdecznie dziekujęi mam nadzieję, że zdrowe, zwłaszcza psichiczne będzie Szanownemu Panu (emerytowanemu?) nauczycielowi akademickimi nadal dopisywało.
Wszystkiego Dobrego.
* Wzajemnie.
Jan Woleński |
|
|
Rzeczony mecz odbył się 10 października 1957 r. Pan KP nie grzeszy zbyr dobrą pamięcią.
Jan Woleński |
|
|
Już jest źle. Jeżeli jestem w stanie jakoś strawić w polskim tekście pisanym przez Polaka dla Polaków, np. rok '79, zamiast rok 79, to rok 79' normalnie rzuca mną o ścianę. Pal sześć jakiegoś nastolatka, ale tak piszą osoby parające się piórem.
Pozdrowienia |
|
|
Mam znacznie ciekawsze sposoby spędzania wolnego czasu.
Jan Woleński |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Panie Woleński, zachęcam w wolnej chwili do lektury mojego felietonu pt. "Nieodpowiedzialni i bezkarni dyletanci z tytułami profesora" - czytaj:
ngopole.pl
I to by było na tyle. |
|
|
Szanowny Panie Woleński. Przepraszam, ze zajmuje Pana cenny czas, ale jak mi Pan wytłumaczy brak niejakiego Pana KP na koncertach w Filcharmonii. Proszę się nie obrażić, Pan często bywa ? Będę wdzięczny za odpowidx. Serdecznie pozdrawiam Panai życzę bardzo dużo zdrowia i psichiczngo i fizycznego. Wszystkiego Dobrego. |