Otrzymane komantarze

Do wpisu: Polska w pawlaczu schowana
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
Panie Felek! Z reguły Panu nie odpowiadam, bo i nie ma komu. Lecz usiłuje nam Pan spaskudzić nasze katolickie Święta, więc w drodze wyjątku panu powiem, że moja Matka Chrzestna często mi mówiła: "Wystrzegaj się Krzysiu w życiu jak ognia wstydliwych chorób i mściwych Żydów". I to by było na tyle, jak zwykł mawiać śp. profesor mniemanologii stosowanej Jan Tadeusz Stanisławski.
Krzysztof Pasierbiewicz
@kwintesencja Za pozdrowienia, które odwzajemniam z nawiązką serdecznie dziękuję, a w wolnej chwili proszę posłuchać, co mówiłem w Księgarni Gazety Polskiej w Krakowie: youtube.com Serdeczności!
Ewary Toruń
Pan Bóg patrzy na Polaków. Czy Polacy patrzą na Boga? A "Polska w pawlaczu schowana", a powinna być w sercu każdego Polaka. Czy jest? Zostały nam marzenia i wojowanie nie tylko na "blogu". Serdecznie pozdrawiam Pana i Wszystkich zatroskanych o stan Polski. Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy ...!
Tak, z tym muzeum to jest komedii a'la p. Krzyś kolejna odsłona! I z pewnością nie ostatnia!:)
Nie trafiłeś, Tarantogo. Prof. Terlecki był na Marszu, widziałem, a "zagadkowy" bloger z Krakowa nie był, też widziałem! :)
terenia
@Krzysztof Pasierbiewicz Proszę wybaczyć,ale byłam przekonana iż jest to pański salon. Takiego nie widziałam na w/w ekspozycji. Moi Wujostwo mieszkający na ul.Batorego mają podobnie urządzony salon,więc dlaczego miałabym wątpić,że pańscy rodzice nie mieszkali w takich urokliwych miejscach. Chciałam się autentycznie pozachwycać tym pięknem .....no cóż...reszta niech pozostanie milczeniem.
Krzysztof Pasierbiewicz
"kiedy czytam pana wspomnienia z młodych lat, kiedy wspomina pan zamęczonego ojca przez eSBeków, to myślę sobie jakim odważnym facetem musi pan być i jakim prawym Polakiem ! Podziwiam pana postawę i mądrość. To prawda, że pan wojuje o Polskę nie tylko pana marzeń, ale również naszych marzeń – za co panu jak najgoręcej dziękujemy !..." --------------------- To ja Państwu serdecznie dziękuję za atencję, a Panu dziękuję za komentarz wspaniale dopełniający przekaz mojej notki. PS Ale widzę, że zaraz po Panu na mój blok przywlókł się pan Felek, który nawet przedświąteczną atmosferę potrafi spaskudzić. To właśnie takich Felków miałem namyśli pisząc ostatnie zdanie mojej notki. Lecz cóż, Platforma ma swoich Palikotów, a PIS niestety swoich Felków
Ależ Pani Tereniu! Pani celna uwaga jest bardzo na temat tej notki! Wszak jej tematem, jak i wszystkich innych notek p.Krzysia, jest sam p.Krzyś!:)
Krzysztof Pasierbiewicz
@Terenia "Trochę obok tematu notki....piękne wnętrze...swoim klimatem i urokiem przypomina ekspozycję Oddziału Muzeum Historycznego w kamienicy Hipolitów przy Placu Mariackim..." ---------------------- Być może jest nawet to wnętrze. Fotografię wziąłem z Internetu. Ale chyba wiem do czego Pani pije, więc zapewniam Panią, że moi Rodzice mieszkali w równie pięknych wnętrzach. Zapraszam Panią do mnie do domu to pokażę Pani zdjęcia.
"...a ja znów wojuję na blogu o Polskę moich marzeń." ......... Dziś przedświąteczna zagadka, a propos wojowania o Polskę marzeń. Jest na NB pewien bloger z Krakowa, bardzo, jak zapewnia, prawicowy, co stale krytykuje PiS. Konstruktywnie rzecz jasna, dla dobra samego PiS. I Polski. Co do Jarosława Kaczyńskiego to pewien bloger z Krakowa również bardzo go popiera, choć, jak równocześnie głosi, byłoby jednak lepiej, gdyby prezes się usunął. Naturalnie wyłącznie dla dobra PiS i Polski. Tenże sam bloger z Krakowa bardzo popierał Marsz 13 Grudnia w Warszawie. Popierał do tego stopnia, że wpisał się na listę Honorowego Komitetu Poparcia tego Marszu - o czym nie omieszkał powiadomić internautów. Zapowiadał także, iż weźmie w Marszu udział. Marsz skończył się o godzinie 16 minut 15. A już o godzinie 21 minut 36 pewien bloger z Krakowa klikał w komputer umieszczając na NB komentarz, w którym, cyt.: " gorąco poleca do lektury" tekst z Salonu24. Ów tekst zawierał całkowitą krytykę Marszu 13 Grudnia, a PiS i Jarosław Kaczyński oskarżany był o zdradę prawicy, Polaków i Polski. Pytanie brzmi: kto jest tym blogerem z Krakowa?
Krzysztof Pasierbiewicz
Panie Januszu! Znamy się tylko z naszych Blogów lecz wiem, że kto jak kto, ale Pan rozumie dlaczego napisałem tę notkę. Pozdrawiam jak zawsze serdecznie.
Panie Krzysztofie, kiedy czytam pana wspomnienia z młodych lat, kiedy wspomina pan zamęczonego ojca przez eSBeków, to myślę sobie jakim odważnym facetem musi pan być i jakim prawym Polakiem ! Podziwiam pana postawę i mądrość. To prawda, że pan wojuje o Polskę nie tylko pana marzeć, ale również naszych marzeń – za co panu jak najgoręcej dziękujemy ! Dlaczego piszę te słowa do pana ? Bo tak samo jak pan, zadaję sobie to pytanie. Po tym jak przez 25 lat nie potrafiliśmy sobie poradzić z prostymi wydawałoby się sprawami. Po tym jak 7 lat duża część naszego bezrozumnego społeczeństwa popiera szajkę złodziei, gdzie jeszcze dzisiaj, nawet dla przeciętnie myślącego człowieka widać jak na dłoni kim są dzisiejsi rządzący i ich partie. Oni posługują się tym samym językiem, a jednocześnie są ślepi na prawdę, inaczej czują, inaczej widzą, inaczej myślą. Pytam siebie, czy to nie jakaś klątwa ??! I odpowiadam sobie – tak ! Tylko nie Boża klątwa, ale klątwa 45 lat komunizmu w Polsce i jego spóścizny pielęgnowanej przez część dzisiejszego społeczeństwa. Przykład: telewizjarepublika.pl Popatrzcie do jakiego stopnia oni są chorzy !!! Źyczę panu dużo sił i optymizmu dla odzyskania Polski naszych marzeń, a przy okazji serdecznych i miłych Świąt Bożego Narodzenia.
terenia
Szanowny Panie Trochę obok tematu notki....piękne wnętrze...swoim klimatem i urokiem przypomina ekspozycję Oddziału Muzeum Historycznego w kamienicy Hipolitów przy Placu Mariackim.
jazgdyni
Idą święta, więc pomyślałem o ubraniu choinki. Przystawiłem krzesło do pawlacza i jak, co roku wygrzebałem spod sterty szpargałów przedwojenne pudło po butach od Baty przewiązane konopnym sznurem. Usiadłem w fotelu, rozwiązałem kokardkę i ostrożnie uniosłem tekturowe wieczko. Czegóż tam nie było! .................................. Panie Krzysztofie! Dokładnie tak przedwczoraj było! Tylko nie pudło Baty, lecz parę kartonów, bo dużo się tego przez lata nagromadziło. To zawsze wzruszający moment. I szpic, albo czubek też tam był. I wszystkie minione Boże Narodzenia. Serdecznie pozdrawiam
Do wpisu: „A to wredna suka!”
Data Autor
Witam. Dziękuję za link. Odsłuchałem.Właściwie nie jestem aż tak zaskoczony bo staram się dużo czytać.Po pogrzebach ofiar zamordowanych w Smoleńsku 10.04.2010 przestałem oglądać wszelkie wiadomości.Szukam artykułów i słucham reportaże takie min. jak Pan mi posłał link.Zastanawiam się czy kiedykolwiek się to zmieni.Czy już na zawsze jesteśmy skazani na to co nas nieustannie spotyka.
Krzysztof Pasierbiewicz
"pozdrowienia z drogi do Normalności :)..." ---------------------- Za pozdrowienia dziękujemy, ale przydałby się jeszcze drogowskaz. Serdeczności!
gość z drogi
pitera dorszówka właśnie taką aktywistkę przypomina mi... :) z lat stalinowskich...lat ubecji i jedynej Prawdy,pisanej ruskimi bukwami...co prawda czytać jeszcze wtedy nie umiałam...ale atmosfera podobna... pozdrowienia z drogi do Normalności :)
Krzysztof Pasierbiewicz
@Marcin Borgieł Na początek załączam link: Ksiądz Stanisław Małkowski i WojciechSumliński w Chicago 14-16.11.2014.wmv Jak tylko Australijczycy przygotują elektronicznie tekst, wyślę Panu moje życzenia, jakie przesłałem w wywiadzie telefonicznym Polonii Australijskiej
Szanowny Panie to chyba na złość maszerującym którzy skandowali przed gmachem gdzie urzęduje _"Smoleńska kłamczucha do łopaty". Byłem i na własne uszy słyszałem i krzyczałem.
Twoje smutne wywody przypominają mi takie hasełko ze szkoły "Felek kartofelek dureń jakich wiele" Ciekawe dlaczego tu trolujesz - masz za to jakąś kasę czy tylko durną satysfakcję z głupot które piszesz.Idż na Onet.
Cisza... Ani słowa o Marszu? Czyżby p.Krzysio nie miał żadnych wrażeń? Do Honorowego Komitetu Poparcia Marszu się wpisał, a wrażeń jakichkolwiek brak? A może jakaś efektowna dokumentacja fotograficzna? Pan Krzyś dał się uprosić i maszeruje na czele marszu obok Jarosława Kaczyńskiego? A na chodnikach wiwatujące tłumy? A w tłumie powiewające p. Krzysiowi białymi chusteczkami damy? No co też Pan, p.Krzysiu... Nic, ani jednego zdjęcia z marszu?
To bardzo smutna i na pewno prawdziwa historia. Przykro mi że to spotkało Pana bliskich. Ale czytając Pana tekst domyślam się, że kolega z Australii już wyjechał...i może Pan wrócić do polskiej a nie zamorskiej rzeczywistości bez wstydu - oczywiście...
Krzysztof Pasierbiewicz
@Basia Hamuj Waćpanna, bo jeszcze przyjdą po mnie o świcie, a ja uwielbiam sobie rano pospać. Serdeczności!
terenia
Proszę się nie obawiać,nie zwiną Panu notki. Wymowa notki jest bardzo adekwatna do obecnych zachowań (zwłaszcza tej jednej),smutne jest to,że w tak tragicznym dla Pana i Pana Rodziny kontekście.
Do wpisu: Aborygeni i „żydowskie płaczki” Jarosława
Data Autor
Witam - Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję na Pana odpowiedź. Pana odpowiedź wszystko tłumaczy. Przepraszam, że tak Pana osądziłem. Każdy z nas nosi w sobie jakiś "bagaż" wspomnień z dzieciństwa.Ja takich nie miałem, choć nie było lekko bo nikt z rodziny nie należał tam gdzie wskazywał "jedynie słuszny kierunek". Pozdrawiam i życzę dużo sił i dużo uśmiechu jak na zdjęciu. Mój Tata był więźniem w KL Auschwitz, ale był do końca uśmiechniętym człowiekiem umiejącym pocieszać innych.