Otrzymane komantarze

Do wpisu: Kogo prof. Andrzej Nowak chciał „ugryźć w dupę?”
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
"W toczącej kampanii nie zajmowałbym się "modelowymi czy jajogłowymi pisowcami", lub "kto ugryzł w d...żubra", ale co my możemy, tak co my możemy zrobić by te wybory wygrać..." ------------------- Tak naprawdę to my nic nie możemy, jeśli nie będzie woli politycznej. A z tym może być różnie. Stąd moim zdaniem nerwowe ruchy profesora. Pozdrawiam serdecznie.
"Amat victoria curam" Szanowny Panie nie ma nic złego w spekulacjach,czy lider partii powinien być dłużej czy nie,ale w trakcie morderczej kampanii sądzę że to błąd. Trudno o coś mniej mądrego w obecnej kampanii prezydenckiej. Sam prof.Nowak w wywiadzie dla TV Republika powiedział że nie tylko o zmianę pokoleniową mu chodziło-"to więcej niż fałszywe odczytanie treści". Bardziej mu zależało aby zmobilizować wyborców.W toczącej kampanii nie zajmowałbym się "modelowymi czy jajogłowymi pisowcami" lub "kto ugryzł w d...żubra" ale co my możemy,tak co my możemy zrobić by te wybory wygrać. "Aut vincere,aut mori" - to powinno być nasze hasło.
Simia purpurata To typowa wypowiedz CDN.Co to ma wspólnego z tematem . Ble ble ble - no chyba że - żubr ugryzł w dupę.SIC.
Pewnie, że stalking w wykonaniu Durczoka byłby przyjemniejszy, ale co zrobić...Lepsza du... w garści, niż du... na dachu, jak mówi znane przysłowie.
Krzysztof Pasierbiewicz
@ALL Niewtajemniczonym wyjaśniam, że niejaki C.D.N. podpisujący się jako J.W. to obłąkany na moim punkcie profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego Jan Hertrich Woleński, w czasie komuny nad wyraz aktywny działacz Uczelnianej organizacji PZPR, bliski znajomy Adama Michnika, zdeklarowany anty-lustrator środowiska akademickiego, pieszczoch salonu III RP, vice-prezydent Żydowskiego Stowarzyszenia B'nai B'rith, nagrodzony za całokształt najbardziej intratnym naukowym wyróżnieniem (dwieście tysięcy złotych na rękę) nazywanym polskim Noblem naukowym. Rzeczony maniak dostał na moim punkcie pierdolca, po tym, jak go zdemaskowałem na blogu, na którym waruje w cyklu całodobowym. Mniej więcej od dwóch lat dostaję od niego codziennie, a czasem kilka razy dziennie prowokacyjne e-maile, na które nie odpowiadam. Mejle te przesyła do wiadomości wielu ludzi nauki i biznesu, co skutkuje tym, iż na UJ jest uważany za szaleńca. I to by było na tyle.
Oj, panie Autorze, o jedną dupę za daleko… A tak w ogóle, to: Nie pytaj co dupa może zrobić dla ciebie, tylko co ty możesz zrobić dla dupy. I proszę mi nie pisać o "szarmanckości bloga", bo używam tych samych nieprzystojnych wyrazów, co i Pan.
Krakówkowi marzy się warszawka.Chcieliby posunąć JK, na razie są posuwani przez żubra.
Pasierbiewicz koniecznie chce zostać prorokiem,tyle,że na przeszkodzie stoi mu brak wyznawców hi,hi,hi ...
"... w naszej bizantyjskiej strukturze akademickiej doktor jest nikim." ...................................................................... Nie wiem, czy jest nikim, ale też doktorat może napisać i obronić każdy.
Pan dr KP jako znawca zasad akademickich: "Nauczycielem akademickim jest się dożywotnio i bez znaczenia są tu stopnie." Oficjalna definicja nauczyciela akademickiego: Osoba zatrudniona w szkole wyższej na stanowisku dydaktycznym, naukowo-dydaktycznym lub naukowym, wykształcona w określonej dziedzinie naukowej. Pan dr KP jest od paru lat emerytem, nie zatrudnionym w żadnej szkole wyższej. Jest więc emerytowanym nauczycielem akademickim a nie nauczycielem akademickim, podobnie jak były minister nie jest ministrem, fałszywe złoto nie jest złotem itp. Chociaż pan dr KP nie ma pojęcie o pragmatyce zatrudnienie w szkołach wyższych, wypowiada się na ten temat jak specjalista. JW
KRZYSIO. Objaśnij, że mnie kogo miał na myśli jeden z Komentatorów Twojego poprzedniego bloga wymieniając osobę o zapewne ksywie: Stanisław Razwietka?. Wiem że po do Krakowa wrócił z Łoso jakiś generał dość blisko związany rodzinnie z AGH. Czy dobrze się domyśliwuję?. Nieprzeciętny wróg Kaczorów. Serdecznie Pozdrawiam.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Robert Kościelny Zainspirowany Pańskim komentarzem wprowadziłem do tekstu stosowne uzupełnienie. Pozdrawiam.
NASZ_HENRY
W Krakówku to jakaś nowa partia POsuwająca Kaczyńskiego POwstaje ;-)
Thanks!:)
Robert Kościelny
Nie sugerowałem, że prof. Nowakowi zależy bardziej na karierze niż Polsce. Ja tylko sądzę ( również nie bez podstaw), że dla prof. Nowaka ważniejsza jest hierarchia akademicka i wywodzące się z niej zobowiązania, niż inne hierarchie i inne lojalności. Mówiąc jeszcze inaczej: tam gdzie ja, a chyba również Pan, widzę beton, kliki, nieuprawianą od pokoleń żadnymi istotnymi reformami jałową ziemię oraz, jak pisał poeta "ogród nieplewiony", on widzi źródło zmian, gaj oliwny, oazę wytchnienia et caetera. Kłaniam sie Panu
Oj tam, typowa walka frakcji o to, kto będzie bliżej ucha prezesa.
Krzysztof Pasierbiewicz
"a poza tym nie wiadomo, czy to pozwoli wygrać wybory..." --------------------- A co według Pani pozwoli? Będę wdzięczny za odpowiedź. Pozdrawiam.
xena2012
do wpisu z 8:39......Jednym slowem proponuje Pan kota w worku.Trochę mnie dziwi obecna tajność tej operacji,no bo kto ją niby przeprowadza?.My nie wiemy ,Pan nie wie lub trzyma to przy sobie ,wiadomo tylko ,że trzeba pozbyc sie Kaczyńskiego.Pachnie mi to przewrotem ,a poza tym nie wiadomo czy to pozwoli wygrac wybory.
U Pasierbiewicza jak zwykle to samo. Plotkarstwo podszyte osobistymi niechęciami, krecie działanie na szkodę PiS. I tak jest w każdym tekście "dra" KP. Także w takich, jak ten ostatnio o pikowaniu w dół sondaży Komorowskiego. Niby krytyczny, ale jako alternatywę dla obecnego prezydenta reklamuje trzech kandydatów, jakoby równorzędnych, Andrzeja Dudę, Jarubasa i Ogórek. Pod tekstem Pasierbiewicza "Putin, Wałęsa i płk.Winek" jest komentarz autorstwa pana cdn(JW), pisany wprawdzie nie w intencji polemiki politycznej, ale oceniający zawartość merytoryczną pisaniny "dra" KP. Oto cytat: "Warto poczytać wpisy pod notką "Spoko! Putin może nam skoczyć!" dla przekonania się, jakie głupoty wojskowe opowiada dr KP. Krótko, brak wiedzy (lub nie najlepszą pamięć) kompensuje nadmiarem konfabulacji." Jest to ocena trafna. Odnieść ją jednak należy nie tylko do głupot wojskowych, jakimi pan dr K.P., lat 70, cyklicznie raczy swoich wielbicieli. Cała bowiem twórczość pana "dra" K.P., jak i ten komiczny mit jego własnej osoby jako "naukowca, tłumacza, pisarza, niezależnego publicysty, narciarza i tenisisty" to jest nadmiar konfabulacji. A mówiąc prawdę - jedna wielka konfabulacja. Jest to skutek niepohamowanej żądzy palącej wnętrzności "dra" KP niczym siarka wnętrzności wawelskiego smoka, żądzy sukcesu, uznania i poklasku. Żądzy, która nigdy nie będzie zaspokojona, bo być nie może. Trop do odpowiedzi na pytanie o przyczynę tego dramatu niezaspokojenia jest blisko. Oto w przedostatnim swoim tekście pan dr KP formułuje myśl wprawdzie mało odkrywczą, ale przecież słuszną, cyt.: "Otóż kochani! Przez blisko 50 lat, jakie spędziłem na uczelni zrozumiałem, że w nauce, podobnie jak w sztuce i polityce, prócz pracowitości, trzeba mieć jeszcze talent, intuicję, wyobraźnię i odwagę." - koniec cytatu. Rzecz w tym, że tego właśnie panu dr KP brakuje.
Krzysztof Pasierbiewicz
"więc wniosek może nasuwać się taki, iż Nowak nie tyle „gryzie w dupę”, co chce wespół ze wspomnianą sitwą akademicką, postawić na czele państwa takich ludzi, którzy obawiać się będą, że „wezmą w dupę” jeśli nie będą spolegliwi wobec swoich kreatorów..." -------------------------- Bardzo ciekawa i słuszna myśl. Pisałem o tym wielokrotnie, że profesorów trzeba trzymać jak najdalej od rządzenia państwem, ponieważ po dożywotniej nominacji belwederskiej w ich mentalności następują zmiany nader niebezpieczne - vide: moje notki pt. "Jacy akademicy, takie uniwersytety" ( salonowcy.salon24.pl ) oraz "Nieodpowiedzialni i bezkarni dyletanci z tytułami profesora" ( salonowcy.salon24.pl ). Być może się mylę, lecz wydaje mi się (nie bez podstaw), że dla prof. Andrzeja Nowaka los Polski znaczy znacznie więcej niż kariera akademicka. Pozdrawiam Pana.
Robert Kościelny
Szanowny Panie, Dr Duda na prezydenta, ktoś młodszy (może dr hab. Szczerski?) na premiera. Dla prof. Nowaka, i nie tylko prof. Nowaka, ale całej sitwy akademickiej z której się wywodzi, Duda i ten „ktoś młodszy”, to nie tyle potencjalni: prezydent i premier, co stojący niżej w hierarchii (tej faktycznie uznawanej przez Nowaka i środowisko) dr i dr hab. Ponieważ on wie i oni wiedzą, że prezydentem i premierem się bywa, a w akademickiej sitwie, jeśli chce się żyć, a nie gonić za byle jaką pracą (dotyczy to zwłaszcza humanistów) ,  jest się do końca życia – więc wniosek może nasuwać się taki, iż Nowak nie tyle „gryzie w dupę”, co chce wespół ze wspomnianą sitwą akademicką, postawić na czele państwa takich ludzi, którzy obawiać się będą, że „wezmą w dupę” jeśli nie będą spolegliwi wobec swoich kreatorów. Szczerski na pewno chciałby zostać profesorem belwederskim (ten tytuł to ewenement na skalę światową), a Duda doktorem habilitowanym Jak Pan zapewne wie, w naszej bizantyjskiej strukturze akademickiej doktor jest nikim. Pozdrawiam
Krzysztof Pasierbiewicz
"Rozumiem,że ma Pan w zanadrzu kandydatów mających przygotowanie i mogacych zastąpić zarówno Kaczyńskiego jak i całą niemal wierchuszkę PiS=u.Widać ,że operacja wymiany władz szykuje się duża.wybory niedaleko ,więc moze nalezałoby podać wreszcie nazwiska tych którzy poprowadzą do zwycięstwa..." -------------------- Nie tylko może, ale trzeba je podać jak najszybciej. Ale to już nie moja rola, proszę Pani. Pozdrawiam.
Krzysztof Pasierbiewicz
"zgadzam się z @ASTURIĄ..." ---------------- Każdy ma prawo do własnego zdania i powinien je wypowiadać otwarcie. W tym mniej więcej upatruję sens blogowania. Pozdrawiam.
Krzysztof Pasierbiewicz
"Szydło, Terlecki, Lipiński, może i wierni, ale absolutnie nie przemawiają do niezdecydowanych..." ----------------- No właśnie. Bardzo ważne zdanie Pan napisał. Krótkie a wiele mówiące. Pozdrawiam serdecznie.
xena2012
Rozumiem,że ma Pan w zanadrzu kandydatów mających przygotowanie i mogacych zastąpić zarówno Kaczyńskiego jak i całą niemal wierchuszkę PiS=u.Widać ,że operacja wymiany władz szykuje się duża.wybory niedaleko ,więc moze nalezałoby podać wreszcie nazwiska tych którzy poprowadzą do zwycięstwa.Eleganckie ,,Kaczyński powinien usunąć sie na jakiś czas,bo tak zrobił Piłsudzki''przypomina mi Migalskiego i jego listy otwarte z początku kurtuazyjne w treści,a później coraz bardziej napastliwe wobec Kaczyńskiego.