Otrzymane komantarze

Do wpisu: Opustoszało Vis-à-Vis słowem mimozami jesień się zaczyna
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
@pietrek Z Panem Bogiem, Krzysztof P.
Pana jak zwykle miło zobaczyć Z Panem Bogiem Pietrek
Krzysztof Pasierbiewicz
@stachu W takim razie serdecznie zapraszamy do Krakowa. A póki, co ta nasza młodość: youtube.com Serdecznie Pana pozdrawiam.
Lubię pana czytać, pozdrawiam - ,,Ta nasza młodość ....muszę w końcu wpaść do mojego ukochanego Krakowa
Krzysztof Pasierbiewicz
@jdj Każdy orze jak może. Serdeczności!
"jeśli...którejś z Pań podskoczyło tętno...Nie puszczę pary z gęby" To, naturalnie ZACHĘTA? No,no, Panie Krzysztofie, pogratulować! Pozdrawiam.
Do wpisu: „Srali muszki…”. Rzecz o pożytkach z dziennikarskich debat
Data Autor
gorylisko
niestety...do rozmowy z żakowskim najwyraznie potrzeba kogoś z jajami... proponuję pania prof. Krystynę Pawłowicz... dla Terlikowski to taki oswojony wilk prasowy który postanowił, że jest wegetarianinem... Gadomski... no z tego widać... chyba koszerny typ prasowego wilka...
Krzysztof Pasierbiewicz
@Tlenożerca "Czego się Pan ich czepia? Oni zarabiają pieniądze na: kredyty, dzieci w szkole prywatnej. wyjazd na wakacje, kochankę na boku etc..." --------------- A to przepraszam. Pozdrawiam serdecznie!
Czego się Pan ich czepia? Oni zarabiają pieniądze na: kredyty, dzieci w szkole prywatnej. wyjazd na wakacje, kochankę na boku etc.
Krzysztof Pasierbiewicz
@waID "Ja tez balowałem 3 dni po wyborze do rana, ale do jasnego...!" ------------------ W wolnej chwili zapraszam do lektury: naszeblogi.pl Pozdrawiam serdecznie!
blada_kaska
Najlepszego, Panie Psorze. Dobrze, ze zaczęli Pana słuchać! Ja tez balowałem 3 dni po wyborze do rana, ale do jasnego...!
Krzysztof Pasierbiewicz
@jdj No właśnie. Dziękuję za ten komentarz.
Krzysztof Pasierbiewicz
@xena2012 Dziękuję Pani za zadziwiająco trafny komentarz mimo, że wczoraj w krakowskim Klubie Dziennikarza "Pod Gruszką" Pani nie było. Ma Pani nadprzyrodzoną zdolność skojarzeń. Chylę czoła.
ech, gdzie te czasy, kiedy lwowski batiar, walcząc w słusznej sprawie, w dwóch słowach zrobiłby z oponentów co najmniej pośmiewisko. Ale do tego trzeba swady, a przede wszystkim wiedzy i wiary w swoje ideały (paradoks?). Widać, nasza inteligencja się jeszcze nie odrodziła, ani fantazja (ta od Zagłoby, Wieniawy, Szczepcia, Pola ...), bo i jak się miała, przy upadającym kanonie edukacyjnym (nie tylko matmy, ale i polskiej literatury i historii).
xena2012
no cóż ,bywa i tak.Pan Terlikowski pewnie liczył,że lansując z uporem chrześcijańskie nadstawianie drugiego policzka pod uderzenie da Zakowskiemu szansę na zrobienie z niego męczennika jak onegdaj w debacie z Krzemińskim w Kropce nad i.Wtedy Krzemiński z pogardą oznajmił,że nie będzie siedział obok Terlikowskiego.W rezultacie Terliowskiego usadzono w korytarzyku studia i stamtąd odpowiadał na pytania gospodyni programu.Żakowski też zapewne liczył ,że tandem Terlikowski-Gadowski będąc w większości rzuci mu sie do gardła i też się zawiódł,a może odsapnął z ulgą?Pan Gadowski chyba wziął Żakowskiego za Indianina i postanowił wypalić z nim fajkę pokoju.Moje wytłumaczenie myślę,że racjonalne pozostawiam do oceny.
Do wpisu: Pies naukowca i trybunał dla Zbigniewa Ziobro
Data Autor
xena2012
czyli od tamtych czasów nic się nie zmieniło,no może tylko nie ma ORMO.I chyba przybyło panów z palestry,uczelni,mężów stanu gotowych zgnoić wskazaanych do odstrzału ludzi.To nie tylko sędzia Tuleya,ale cały poczet rozgrzanych sędziów i prokuratorów na telefon,strach władz uczelnianych w sprawie urlopu A.Dudy.można by tak wymieniać i wymieniać.....
Krzysztof Pasierbiewicz
@jdj "Dzięki za wspomnienia z tamtych strasznych czasów i śmiesznych ludzi, tamtych i obecnych..." ------------------ Żeby tylko śmiesznych, to byłoby jeszcze pół biedy. Ale tacy ludzie wciąż o naszych losach decydują. Warto o tym pomyśleć przed pójściem za miesiąc do urny. Serdeczności!
Krzysztof Pasierbiewicz
@kazimierz Kozio... "w dzisiejszych czasach w tym kraju szczujnia jest nie tylko mozliwa ale jset mozliwa jeszcze bardziej..." --------------- Ja bym to zdanie zmienił na: "w dzisiejszych czasach w tym kraju pod rządami Platformy szczujnia jest nie tylko możliwa, ale jset możliwa jeszcze bardziej". Pozdrawiam Pana serdecznie i życzę słonecznego weekendu z deszczowego Krakowa
Dzięki za wspomnienia z tamtych strasznych czasów i śmiesznych ludzi, tamtych i obecnych. Kiedy mnie wylano z uczelni w grudniu 1981, a kierowałem zakładem, dostałem opinię częściowo pozytywną: "Odporny na nałogi"; pozostałe kilka zdań były wyłącznie negatywne politycznie. Ale to pozytywne cieszy mnie do dzisiaj, chociaż daleko mu do "psa naukowca"!
Kazimierz Koziorowski
to trzeba regularnie opowiadac nowemu pokoleniu a pokoleniu mlodych z czasow peerelu opowiadac lub przypominac tym bardziej. w dzisiejszych czasach w tym kraju szczujnia jest nie tylko mozliwa ale jset mozliwa jeszcze bardziej. POmioty tych milicjanotow i utrwalaczy wladzy z kolegiow zajmuja sie tym samym tylko bardziej. czerwona zaraza wciaz infekuje mentalnosc wiekszosci urzednikow, mediow, pedagogow, kosciol tez slabo sie broni. resortowe dzieci nadal rzadza a wszyscy skladamy sie na emerytury ich dziadkow. z tego co sie dzieje w blogosferze widac ze jest nadzieja na zmiane. ale oni moga wylaczyc blogosfere kiedy okaze sie ze funkcjonariusze wspomagani przez idiotow nie wyrabiaja sie w szczuciu pozdrawiam
Do wpisu: Magia namiętności – odcinek (14)
Data Autor
To " andzia" jest płci męskiej?
Pietrek,pijesz - nie pisz !!!
jakiej PRAWDY!!!!!!TY mNIE TROLU BEDZIESZ PRAWDY UCZYL.....MOJEMU dziAdkowi takie trolle jak ty połamali palce...Krzychowi zabili ojca a ty mnie smiesz prawdy uczyc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz sobie sam skad masz emeryturę ubekuuuuuuuuuu...jak smiesz o PRAWDZIE PISAC !!! W WILKIPEDII OPISUJA CIE JAKO patriotę a ty KOGO WIDXISZ JAK W LUSTRO PATRZYSZ...ODPOWIEDZ SOBIE SAM.Dyplomy sobie sami podrukowaliscie za komuny a teraaaa kozakow rżniecie judasze........spadaj andzia trollu bez pozdrowien i mam nadzieję ze mój PATRON mi to wybaczy bo on był te zciesla a wY TROLE jesteście byliście i bedizecie jak huby na korze...PASORZYTAMI.i TAKIMI POmrzeta...bez TWARZY! aMEN
Lech Konrad Powichrowski
Panie Krzysztofie, jestem jednym z Panskich studentow, przy tym rowniez i prof. Kotlarczyka. W paeradoksalny sposob cieszy mnie bardzo dzisiejszy odcinek powiesci, a wlasciwie jego zakonczenie. Moje osobiste doswiadczenie studenta Wydzialu Geologiczno-Poszukiwawczego z lat 1974-79 potwierdza to, co Pan napisal. Nie bede przypominac tu nazwisk, ale wedlug mnie ludzi na poziomie wsrod kadry dydaktycznej tego wydzialu bylo moze 95%. Moim promotorem byl prof. Aleksander Garlicki, wspaniala postac. Po tym, kiedy wzialem w 1977 "dziekanke", by wyjechac na Zachod, nie zrobil ani mnie, ani memu koledze z tej samej sekcji, zadnych wyrzutow. Powiedzial: Dobrze, zescie panowie postanowili obejrzec sobie swiat. Dzieki temu wyjazdowi moglem kilka lat pozniej obronic doktorat u prof. Jean Dercourta na paryskim uniwersytecie P.-et -M. Curie, a moj kolega zostal cenionym geologiem w firmie Total. Pisze to do Pana z biura z widokiem na wulkan Cotopaxi w Ekwadorze. Pyka sobie dobrotliwie bialym dymkiem, choc czasami jak Stalin troche ciemniejszym (wiecej popiolow idzie z fumaroli). Serdecznosci. Lech K. P.
J.W.Część dwunasta: * Ta narracja domaga się komentarza. Tadeusz Łagan złożył relację z czasów wojny. Uczynił to 7 kwietnia 1993 r. Kopia w formie maszynopisu liczy 5 stron. Do tego jest dołączone 6 stron oświadczenia pisemnego. Dokumenty rzeczywiście zawierają szczegółowy opis działań na terenie obozu Auschwitz-Birkenau w tym przerzutu lekarstw dla więźniów. Oto wzmianka o inż. Michale PasierbiewiczuP (maszynopis, s. 3): „[…] od lutego 1942 r. należałem do Armii Krajowej, której konspiracyjne „piątki” działały na terenie elektrowni Siersza Wodna. Moim konspiracyjnych przełożonym był dr inż. Michał Pasierbiewicz, któremu powyższe [tj. struktury obozu i jego wyposażenia] plany oraz dane o załodze SS w KL Auschwitz zostały przez nas przekazywane” Relacja pisemna nie zawiera tego zdania, natomiast informuje o tym, że inż. MP pojechał z TŁ do obozu w lutym 1945 r. a więc już po jego wyzwoleniu. Łagan wymienia też 4 osoby współpracujące z nim przy pomocy więźniom, ale inż. MP nie jest wymieniony w tym gronie. Nie ma najmniejszego powodu, aby negować udział inż. MP w ruchu oporu. I z tego powodu zasługuje on na najwyższy szacunek. Wszelako dr inż. Krzysztof Wojciech Pasierbiewicz, emerytowany nauczyciel akademicki, najzwyczajniej kłamie powołując się na tekst Tadeusza Łagana jako dokumentujący działania jego ojca, o których mowa w tekście „Zaszczute „wilczęta” i niewdzięczne „wilki”, na terenie KL Auschwitz. Inaczej ma się sprawa, gdy dr inż. Krzysztof Wojciech Pasierbiewicz, emerytowany nauczyciel akademicki, wykorzystuje szczytną postawę swego ojca w czasie wojny m. in. dla uskuteczniania jawnie antysemickich wycieczek i aluzji. To jest zwyczajna nikczemność. JW"