Otrzymane komantarze

Do wpisu: Negocjacje MEN - Solidarność: nie będzie kasy dla broniarzy
Data Autor
Co do kwestii pensji. Nie potrafię zrozumieć dlaczego wymyślono i z taką determinacją konserwuje się systemy wynagrodzeń oparte o różne czynniki. A to jakieś kwoty bazowe, a to średnie wynagrodzenie w gospodarce. Powiązać to wszystko na wprost z pensją minimalną. Odpadają przepychanki komu ile podnieść. W jednym miejscu, na Komisji Trójstronnej, ustali się wysokość minimalnej i już każdy sobie policzy ile będzie zarabiać w przyszłym roku. No i rządzący nie będą już tak skorzy do sporego zwiększania minimalnej, bo za tym pójdą pensje budżetówki.
Do wpisu: Dwa ważne listy w sprawie oświaty
Data Autor
foros
Nie ma Pan racji. Dziś szkoły są takie jak zdecyduje samorząd. Owszem PiS wprowadził rozwiązanie, że kurator może wprowadzić veto, ale to bardziej kwestia chęci i sprytu. Ile szkół HGW zlikwidowała w W-wie? Chciał Trzaskowski by wszystkie szkoły przeprowadziły lekcje o tolerancji: szkoły przeprowadziły. Zechce zlikwidować jakąś szkołę? Nie skieruje tam uczniów, sama upadnie. Kiedyś pisałem o gminie na lubelszczyźnie gdzie nie ma już szkół samorządowych tylko prywatne, prowadzone przez rodzinę wójta. 
Jabe
Samorząd jest takim właścicielem szkół, jak my kont w funduszach emerytalnych. Kiedyś pewna gmina zdecydowała o zamknięciu szkoły, zaczęły się protesty, przyszedł kurator, pomachał palcem, i już było po sprawie. Samorząd jest popychadłem, które może co najwyżej pomagać organizować tęczowe piątki.
foros
Dzisiejsza edukacja nie jest państwowa - może prócz uniwersytetów - tylko samorządowa, a w małej części prywatne. Samorząd jest właścicielem szkół, rozlicza ich pracę, decyduje o siatce szkół, o tym która szkołą przetrwa, która nie, przydziela uczniów. Zatrudnia dyrektorów, zadaniuje ich i wynagradza, a dyrektorzy zarządzają szkołami. Państwo wyznacza ramy: ustanawia minimalne zarobki nauczycieli, minimalne siatki godzin, minima programowe, ramy do szczegółowych przepisów działania (szczegółowo same szkoły albo w porozumieniu z samorządem), dokumenty jakie szkoła musi sporządzać (część) i te dokumenty kontroluje, organizuje też zewnętrzne egzaminy. 
Jabe
Dlaczego samorządy mają się dokładać do państwowej edukacji?
foros
1.też myślałem, że podstawy programowe do LO są już wyznaczone, że przed wrześniem będą podręczniki itd. itp. Ale w kilku kolejnych wypowiedziach prof. Paruch jasno wyartykułował, że jedna z 3 najważniejszych rzeczy, nad którą PiS będzie teraz pracował (teraz w wakacje, może na jesieni?) jest to czego młodzież będzie się uczyć w LO. Jak więc to jest z tymi podstawami i podręcznikami? 2. To jest takie myślenie które przyniosła reforma Handkego - imo najważniejsza zmiana tej reformy - jak są problemy z uczniem to nie załatwia ich nauczyciel na miejscu, na lekcji (zabrano im te narzędzia) ale ceduje rzecz na psychologa, pedagoga i oni to załatwiają rozmowami, a do czasu załatwienia na lekcjach jest jak jest. 3. Dokładnie tak jest od 2000-ego roku Odnośnie źródeł: link do listu ministra jest, jeśli o resztę chodzi to jeśli to Pana faktycznie interesuje to jest mnóstwo materiałów w necie. Wystarczy wpisać np. "podwyżki dla nauczycieli za rządów po" albo inną podobną frazę, można dotrzeć do danych procentowych (procent skumulowany) jak i do kwotowych. Zresztą można też spojrzeć na grafikę ze strony Polskiego Radia (teraźniejszego, PiSowskiego). Wystarczy chcieć
foros
Why? Który to rząd obniżył pensje nauczycielskie poniżej średniej? Właśnie rząd Olszewskiego, potem, za rządów Suchockiej miał miejsce I strajk nauczycieli w III RP - przegrany - właśnie o tę sprawę. Potem rząd Millera starszym nauczycielom podniósł pensje w okolice średniej, trzymały się tego wszystkie kolejne rządy do II rządu PO co zakończyło się kolejnym strajkiem -  też przegranym - już za rządów PiS.
Zaraz, zaraz... List Kwadratowego stołu: 1. Jest wyznaczona podstawa programowa. Jak sobie w szkołach chcą, to mogą napisać odpowiedni program. Byle by tylko była podstawa zrealizowana. I żadne zaniżanie pod płaszczykiem dostosowania do programu do możliwości uczniów, bo to prosta droga do wymagań typu "pokoloruj drwala". 2. Biorąc pod uwagę jakie cuda potrafią wymyślać panie psycholożki, to nie wiem czy jest to najlepszy pomysł. 3-4. Państwo powinno gwarantować pewne minimum. A samorządy powinny wreszcie pojąć, że też mają się dokładać do edukacji. 5. Przecież to już dzisiaj chyba tak jest. Samorządy decydują od siatce szkół, o naborze i mają decydujący głos przy wyborze dyrektora. Chyba że coś mnie ominęło na przestrzeni kilku ostatnich lat... Zaś co do tzw. kłamstw w liście ministra to nawet trudno się odnieść bez podania źródeł. Bo na pierwszy rzut oka zarzuty wyglądają na grubszą manipulację metodologią stworzenia przytoczonych danych.
angela
@foros, to za cały rząd wystarczy, na wszystkim się zna..... .to taki cyklop umysłowy.  Foros, nie marnuj się, załóż partię, i wszystkie pomysły wprowadzaj w życie, wtedy ty  wystawisz się na weryfikację, bo ktytykujesz wszystko.   
NASZ_HENRY
Diagnozuję POrażenie słoneczne "Od rządu Jana Olszewskiego, który zapoczątkował pauperyzację nauczycieli w II RP" ;-)  
Do wpisu: Wyrok TSUE otwiera ścieżkę do zmian kadrowych w SN
Data Autor
foros
Jeszcze jedno jest ważne: polityczny program zmian I PiS został zablokowany przez TK. Dlatego II PiS pierwszą rzecz jaką zrobił to przejęcie TK - w sprzyjających warunkach, choć trochę niezgrabnie.  Okazało się jednak, że jest II TK - TSUE. De facto ta instytucja odgrywa dziś rolę faktycznego TK w PL. Nam prostym wyborcom pozostają tylko rozważania, czy to faktyczna gra sił, czy też, jak mówił Lampedusa: czasem wiele musi się zmienić, by nic się nie zmieniło. (dokładnie: Jeśli chcemy, by wszystko pozostało tak jak jest, wszystko musi się zmienić.)
foros
Bardzo mi miło, że mam tak wytrawnego, stałego Czytelnika Pozdrawiam
Te kawałki o ścieżkach zmian, to takie sobie bajanie. Najważniejsze w tym wszystkim jest fakt, że wyrok TSUE oznacza, że UE może dowolnie ingerować w system sądowy państw członkowskich. A nie pamiętam, żeby na coś takiego wyrażał zgodę w referendum akcesyjnym.
Do wpisu: Nauczyciel w II RP
Data Autor
tricolour
Co za pustostan wyjechał do Niemiec... szparagi zbierać.
tricolour
Co za pustostan wyjechał do Niemiec... szparagi zbierać.
foros
Serdecznie pozdrawiam stałą Czytelniczkę, i odwdzięczę się frazą, która zapewne ucieszy Pani serce: zwolnić wszystkich nauczycieli/nauczycielki, najlepiej w czerwcu, by nie płacić im za wakacje.Tysiące młodych czeka w kolejkach do pracy w szkołach ale są blokowani, bo dostać się można tylko po znajomości. Żadnych podwyżek, płacić tylko jeśli uczeń zda egzaminy. Wszyscy broniarze do łopaty albo na łąkę żreć trawę, może da się ich wydoić jak krowy - z którymi się identyfikują - i wreszcie będzie z nich jakiś pożytek.
foros
Widać bywają takie 2-3 dni w roku ;)
Pani Anna
A ten znowu swoje, dalej o martyrologii nauczycieli. Wszelka reformę należy zacząć od wywalenia najmniej połowy tego towarzycha, pracy im nie zabraknie, wszak niemcy łkają, że nie ma komu szpargów wydłubywać. Praca  bezstresowa, na świeżym powietrzu no i najważniejsze - góra 2-3 miesiące w roku, a reszta wakacje. W sam raz dla "nauczycieli".
NASZ_HENRY
Dzisiaj Pana popieram w całej rozciągłości ;-)  
Do wpisu: I blamaż nowego szefa MEN?
Data Autor
foros
Są też pozytywy, bo już dziś, w Kwadransie Politycznym, Minister mówi poprawnie: a. nie uczeń jest multiplikowany, ale liczba zgłoszeń i, patrząc od strony zgłoszeń do szkoły, liczby mogą mylić; b. tak na prawdę o tym jaka jest rzeczywistość dowiemy się po przyniesieniu przez uczniów świadectw, Dodajmy, że w przypadku Warszawy będzie to koło 25 lipca. Wtedy będzie wiadomo ilu uczniów szuka jeszcze szkół i ile jest miejsc w szkołach.
foros
myślę, że akurat te dane, to nie jest specjalna tajemnica i zna je każdy kto ma dostęp do modułu statystyk na poziomie W-wy. Więcej sądziłem, że MEN przezornie zagwarantował sobie taki dostęp do wszystkich takich systemów rekrutacyjnych w PL (czy to przez kuratoria czy bezpośrednio), tak wypadałoby w newralgicznym roku. Moim zdaniem ministerstwo powinno też zapewnić sobie obserwatorów przy dzieleniu uczniów na klasy przynajmniej w wielkich miastach aby wiedzieć co się dzieje - no bo skoro taka W-wa będzie mielić proste dane przez 2 tygodnie to może być ciekawie. Ale jak będzie w rzeczywistości? Kto to wie?
I wg  Pana, Trzaskowski jest tym najlepiej poinformowanym i drżącym z niepokoju o uczniów osobnikiem!  Niech mnie Pan nie rozśmiesza.
foros
A nie rodzi się w Panu taka obawa, że jak PiS przyzwyczai się, że kłamstwa i bylejakość uchodzą mu na sucho, to po prostu będzie to robił na większą skalę, bo to i tańsze i łatwiejsze?
NASZ_HENRY
Minister robi swoje, czyli minister uspokajał rodziców a @foros robi z tego blamaż ;-)
Foros ,jak cię czytam to ta pisanina to taka zastępcza masturbacja bo sam się napędzasz aż do ,och miałem racjeęi do następnego razu. To samo zjawsisko wystepuje i to znacznie wyrażniej u monisi bo gdy ma przed soba podzielającego jej poglądy to widac wyrażnie jak przy jej zachęcie dochodzi do bezdotykowej masturbacji w obie strony aż do szczytowania. Jeszcze wyrażniej widać gdy ma naprzeciw siebie wroga tu już nie ma na skróty ,jazda bez trzymanki aż do zakończenia spektaklu gdy zmęczonym głosem kończy widowisko.