|
|
jazgdyni Kiedyś słuchałem. Dzięki za przypomnienie. Dobre.
A ja polecę tych starszych panów:
youtu.be
Pure beauty
Oraz takie fantazje na ulubione tematy:
youtu.be
youtu.be
youtu.be (Keith, palant, powiesił się !!!)
I do swobodnych kontemplacji
youtu.be
Na koniec polski akcent
youtu.be
Pozdrawiam |
|
|
Dark Regis Bo wy Panowie rozmawiacie i słuchacie złych wersji discopolo ;)
Słuchajcie tych wersji, przy których bawią się tłumy w wiejskich drewnianych świetlicach zatopionych w lesie na końcu świata, albo nad zalewem w Czeremsze, gdy poświata księżyca zamigocze w zalewie, a ludzie ze wszystkich stron Europy stukną się stakanami przy ogniskach. Ci ludzie znają dyskoteki w Brukseli, Amsterdamie, czy w Paryżu, więc nie jest to żaden wstyd :)). Naprawdę nie odstajemy od reszty Europy, tylko tamtych tekstów o majteczkach w kropeczki nikt u nas nie rozumie. To jest kompletnie coś innego, zupełnie inne "disco polo". Można przy tym bawić się całą noc w dużej dyskotece w Nurze nad Bugiem (klub Nevada). Próbki:
1) youtube.com
2) youtube.com
3) youtube.com
4) youtube.com
5) youtube.com
6) youtube.com
7) youtube.com
8) youtube.com
9) youtube.com
10) youtube.com
To są miksy techno i disco polo albo inaczej techno polo ;)
Wyobraźcie sobie Panowie, że nie ma tu polskich słów, tylko sama ścieżka dźwiękowa. Oczywiście mogłoby to być bardziej transowe i ambientowe, ale trzeba poczekać aż się chłopaki wyrobią. Muzyka to nie piłowanie :]
Oto dowód na to, że na zachodzie umuzykalniają się niemal identycznie i nie jest to wcale disco polo: youtube.com
Jeśli chodzi o mój gust muzyczny, to ja osobiście nad discopolo przedkładam choćby to:
1) youtube.com
2) youtube.com
3) youtube.com
4) youtube.com
5) youtube.com
6) youtube.com
7) youtube.com
Warto te utwory przesłuchać od początku do końca, bo ja GWna nie wciskam :)) |
|
|
jazgdyni Mnie Led Zeppelin (Plant głos nr.2 na świecie po Mercurym) rusza najbardziej Kashmirem. A hitów ma cały pęczek. Tylko zapominamy. |
|
|
tricolour 3-4 hity dobre? Może, nie wiem. By wiedzieć musiałbym posłuchać z dwustu, a tego nie chcę.
3-4 hity dobre to ma Led Zeppelin, w tym Dazed and Confused.
Eurowizja - szkoda gorilla glass na telefonie. |
|
|
jazgdyni A tu też nadinterpretacja. NIE AFIRMUJĘ DICOPOLO. Ledwie je znoszę. Lecz 3 -4 utwory są hitami i są dobre. Ale ja jestem eklektyczny, z wyróżnieniem bluesa.
Jak przekroczy pan polsko - niemiecką granicę autem, to proszę sobie przelecieć po stacjach radiowych. Połowa to discodojcze. Rammsteinu się nie znajdzie.
A ja też nie uważam, że właśnie pan określa to jako wyższą kulturę. To jest pogląd pospolity wśród tych już nie biednych, ale jeszcze nie bogatych, że TzG to wyższa kultura w stosunku do discopolo. Podkreśliłem specjalnie, bo ta gradacja jest własnie istotna. Wyższa, a nie wysoka. Mimo tego najpotworniejszym badziewiem kulturowym są międzynarodowe festiwale Eurowizji. |
|
|
tricolour Nie napisałem, że to wyższa kultura. Wyśmiewa Pan to, co oburzało Pana u kolegi z Kalisza - że polemizuje że zmienioną przez siebie treścią. Słabe to i świadczy o zgryźliwości. Pamięta Pan tych dwóch tetryków na balkonie w Muppet Show?
A Oktoberfest nie trwa caly rok, nie chodzą w krotkich spodenkach non stop, taka różnica.
Afirmuje Pan disco polo - proszę bardzo. Czuje związek z pańszczyźnianym chlopem - proszę bardzo. Ale nie każdy tak ma. |
|
|
jazgdyni Ale Taniec z Gwiazdami jest sztuczny. To targowisko próżności. Marzenia Warszawki o Paryżewie, jak sami to nazywali. To jest właśnie społeczeństwo z folwarków przebrane w pańskie szaty.
A wstyd i pogarda do disco polo to także wstyd przed swoim pochodzeniem. Ale ludzie się nie wstydzą - walą na disco polo drzwiami i oknami. Jakoś nie słyszę uwag i nie widzę sardonicznego śmiechu, jak brzuchaci faceci w krótkich spodenkach i z kapelutkiem z piórkiem, chóralnie śpiewają swoje umpa,umpa na Oktoberfest.
Wyższa kultura... Ale jaja! Udało się Polsatowi przekonać jednego, że tak wygląda wyższa kultura. |
|
|
Dark Regis Myślę, że Italodisco, czy Latinodisco nie odbiega formą i treścią od discopolo. Jedynie nie rozumiemy co tam śpiewają i jakoś leci. ;) |
|
|
tricolour Przepraszam bardzo, ale Taniec z Gwiazdami to jest wręcz wyższa kultura w porównaniu z disco polo TVP. Komu więc bardziej zależy na tępocie odbiorców? |
|
|
jazgdyni Dobitne potwierdzenie nędzy edukacyjnej. Bardzo ważny tekst.
A z osobistych doświadczeń - 14 wnuczka mieszkająca ze mną - oraz pewnej praktyce w nauczaniu w latach 70-tych, mogę wiarygodnie stwierdzić, że nie tylko niski poziom wiedzy nauczycieli w wykładanym przedmiocie i metodologia nauczania są tragiczne, lecz także program jest od sasa do lasa, raczej oparty na przyswajaniu (często niepotrzebnej nikomu) wiedzy, zamiast uczenia zdolności percepcyjnych, kognitywnych i kreacyjnych, lub po prostu - samodzielnego myślenia i komunikacji społecznej.
A głupi nie jesteśmy. Proszę spojrzeć na narodowe tabele testów IQ, czy EQ. Jesteśmy tylko źle wykształceni.
.
Sektor edukacyjny, podobnie jak sektor zdrowia załamał się i musimy sobie zdawać z tego sprawę. I głośno o tym mówić. Bez tego nie będzie państwa dobrobytu, tylko wymarzony cel Tuska - piwko, grill i Taniec z Gwiazdami.
. |
|
|
Anonymous Jack Ma też oblał ten test ;-)
youtube.com |
|
|
Anonymous Moja zdolność zrozumienia obsługi komputera od lat 80tych systematycznie się pogarsza i w związku z tym nie znalazłem całego testu, którym się posłużono a jedynie dwa przykłady z informacją o przedszkolu i skalami Celsjusza i Fahrenheita. To za mało aby wyciągać wnioski.Takie wieloośrodkowe badania są trudne. Zastanawiam się co było badane. Może oportunizm Polaków? Czy Polak przejmie się zasadami obowiązującymi w przedszkolu i przeczyta ze zrozumieniem? Albo co go obchodzą cudze stopnie - niech Amerykanie skończą z tym temperaturowym heitem! |
|
|
Tomaszek @foros
Druga odpowiedż bo przeedytowałeś tekst . Pamiętaj że taka albo przeważnie większa różnica jest między wszystkimi zawodami . I nie męcz z tymi nauczycielami . Takie np pielęgniarki to w porównaniu z PL maja tu eldorado bo zarabiają lepiej jak nauczyciele a w PL nędza aż piszczy , nauczyciele to przy nich krezusi . Trochę tu znowu sprzedałeś amierikanskich maszin Rolls Royce , ale to prawie prawda . On może zarabiać nawet trochę więcej ale dodatki i benefity sobie policz np na troje dzieci po ok 170 na jedno , żony parttime , housingbenefit czyli dopłatę do czynszu i robi się faktycznie ok 3000 funciaków na miesiąc . Biedy nie ma co? I nie tylko dla nauczycieli . Pamiętaj że minimalne wynagrodzenie w tym kraju to bodajże 8,25 na godzinę a suma wolna od podatku to 11500 do 11850 co daje na rękę ok 1200 miesięcznie . Tak że nie tylko nauczyciele a wszyscy , rozumiesz ku...wa ? WSZYSCY . To po prostu kraj w którym da się żyć . Ale on jest TAM .My urodziliśmy się w innym i tam przyszło nam żyć . Mi pięćdziesiąt parę lat na przykład . Było dobrze ale przestało być i wybór był krótki . I pamiętaj że porównujesz jedno z najbogatszych państw świata do naszego tygryska Europki . Znaj proporcje Mocium Panie . Twoi lewacy w większosci robia wszystko zeby tygrysek pozostał tygryskiem . Polecam trochę historii ekonomii skąd się na tym zachodzie wziął ten dobrobyt . Nie tylko dla nauczycieli . |
|
|
foros Ciężko kliknąć w link i przeczyta artykuł. Za trudne? Artykuł nie jest długi
2. ani razu w tym wpisie nie wspomniałem o średniej płacy
3. tak się składa, że też mam w Anglii znajomego, który pracuje tam, najpierw w barze potem jako nauczyciel i:
- z jednej pensji nauczycielskiej utrzymuje żonę i troje dzieci
- mógł wynająć domek z ogródkiem
- po raz pierwszy w życiu pojechali całą rodziną na wakacje za granicę (Hiszpania)
- kupił sobie samochód i utrzymuje go
- stać go by dzieciom zapewnić zajęcia pozalekcyjne
- po raz pierwszy odkąd zaczął pracować miał czas na zajęcie się swoimi zainteresowaniami naukowymi
Wszystko za jedną pensję nauczycielską ok 1,5 tys. funtów.
Wcześniej oboje z żoną pracowali w PL w dobrych szkołach jako nauczyciele. Stać ich bylo na kredyt (dzięki pomocy rodzin) i zakup 30-kilku metrowego mieszkania (dwa małe pokoiki, trójka małych dzieci). Aby zatrudnić za niskie pieniądze opiekunkę musieli pracować popołudniami (korepetycje). Aby spiąć domowy budżet musieli robić zakupy z notesem i ołówkiem. A w międzyczasie mieli być wzorami dla młodzieży.
To jest różnica między zarobkami nauczyciela w PL i w Wielkiej Brytanii. |