|
|
Nie, państwo jest zobowiązane do kształcenia do 18 roku życia (art. 70). O poziomie wykształcenia nie ma ani słówka. |
|
|
Jabe Kiedyś była taka sprawa: wójt próbował zlikwidować szkołę, podniosła się wrzawa, przyjechał ktoś z kuratorium, pogroził palcem i szkoła została. Samorządy są popychadłem urzędów. Czemu nie w tym przypadku? Być może dlatego, że wśród rodziców nie ma nikogo wpływowego. |
|
|
Dark Regis To dlatego, że obecnie szkoły wiszą u kieszeni lokalnego starosty, a spatologizowana rodzina może mieć lokalnie chody we władzach. To jest jeszcze jeden z szeregu innych argumentów za tym, żeby oddzielić szkolnictwo państwowe od lokalnego i prywatnego. Czyli traktować szkoły społeczności lokalnej co najwyżej jako swoiste "spółki skarbu państwa" (z 51% udziałem), czy coś w ten deseń, zaś reszta niech będzie prywatna (jak u Tricolor). Jeśli oprych nawiedza szkołę państwową, to ma nastąpić automatyczne przeniesienie oprycha do szkoły specjalnej z drylem wojskowym. A jak rodzinka nie chce, to niech płaci za szkołę prywatną dla swojego wybitnego potomka, o ile tylko znajdzie szkołę z odpowiednio głupią kadrą, żeby ta chciała się wozić z oprychem. Ciekawy system jest w Niemczech w szkołach średnich zawodowych: 1) za opuszczanie zajęć bez odpowiedniego usprawiedliwienia - wysoka kara finansowa dla ucznia albo raczej rodziców; 2) jeśli to nie pomaga, to kara więzienia za uchylanie się od obowiązku szkolnego, czyli takie więzienie za długi. |
|
|
Dark Regis Bardzo dobry pomysł. Jeszcze dorzucę, że właśnie w takich sytuacjach należy bezwzględnie łapać za dupsko ministra edukacji i żądać jego dymisji, a nie z jakichś powodów taktycznych, czy innych chorych planów opozycji. Nie chodzi o to, że to on jest sprawcą, ale że on osobiście siedzi na tej kupie, śmierdzi mu ona, ale nie reaguje. A może wszcząć choćby kontrolę w resorcie lub jakąś inicjatywę ustawodawczą. Ponadto przez szejm w każdej kadencji przewija się cała masa nauczycieli, którzy dorabiają sobie posłowaniem i pisaniem bzdurnych ustaw jak te wyżej wzmiankowane w artykule. Odbierać im prawo wykonywania zawodu za partaczenie i nie-widzenie-sprzeczności przez te kilka lat posłowania. To skutecznie naruszy marksistowski beton w kaście uczycieli, a przynajmniej przestępcze posłowanie zacznie wiązać się z jakimś ryzykiem. |
|
|
OLI Sposób istnieje, całkowicie legalny i nie trzeba niczego od nowa wymyślać.
W Budziwoju, który aktualnie jest już dzielnicą Rzeszowa, ale w czasie, gdy powstawał tam ośrodek dla trudnej młodzieży, był jeszcze samodzielną podrzeszowską wsią - funkcjonuje takie cóś:
gops.wadowicegorne.pl
mosrzeszow.pl
Skoro taka szkoła funkcjonuje na Podkarpaciu, to zapewne podobne placówki znajdują się również w innych województwach.
Przeczuwam, że dyrekcja szkoły woli tłamsić rodziny grzeczniejszych dzieci, niż iść na konfrontację ze spatologizowanym uczniem, i być może - z podobnie spatologizowaną jego rodziną. |
|
|
tricolour Czy nauczanie na poziomie podstawowym obejmuje koegzystencję z bandytą? |
|
|
NASZ_HENRY Bingo ;-)
|
|
|
AŁTORYDET KONSTYTUCJA! Tęczowy i nie zna ustawy zasadniczej? Państwo jest zobowiązane do kształcenia na poziomie podstawowym. A rodzice są zobowiązani do posyłania dzieci do szkoły. Sytuacja patowa. Przeniesiesz bachora do innej szkoły, tobie podrzucą podobnego. Prywatnej szkoły dla czerwonych paniczów, te regulacje nie obejmują. |
|
|
Anonymous Z tego co czytam to racjonalne byłoby przeniesienie tego ucznia pod opiekę kuratorium, bo tam byłby pod opieką najlepszych fachowców. To nauczanie się powinno odbywać oczywiście w siedzibie kuratorium, najlepiej w sąsiedztwie gabinetu dyrektora. |
|
|
tricolour To niedobrze, że papier. Powinno być dziecko.
Dla tego 12 latka tez najlepsza jest reakcja adekwatna do jego zachowania. |
|
|
foros Zapewne zamożna szkoła, co w przypadku szkół prywatnych nie zawsze jest regułą. Ale szkoły publiczne to inna bajka. W nich, w obecnych uwarunkowaniach, zawsze najważniejszy jest papier. |
|
|
tricolour W prywatnej szkole mojego syna, w umowie, jest zapis, że szkoła może wypowiedzieć umowę w trybie natychmiastowym (bez możliwości odwołania) jeśli łamany jest Regulamin Szkoły. Wizyta Policji oznacza prawie automatycznie wywalenie. Mało tego, żeby nie stosować tak drastycznych środków, co wiąże się z przepychankami, umowa wygasa automatycznie co rok i trzeba ją przedłużać przy dwustronnej zgodzie na to. Niesformi uczniowie (a właściwie to niesfroni rodzice) są sprawnie eliminowani - wystarczy nic nie zrobić i problem się rozwiązuje.
I działa... |