|
|
Anonymous Niemcy się podniosły z ruin, ale nie siłą własnych możliwości. Taki był befehl. Najpierw jakaś siła polityczna doprowadziła do skumulowania sił Prus i wchłonięcia Niemiec.
Potem kumulacja sił okupowanych przez Prusy Niemiec została użyta do zaorania Europy w I wojnie światowej i przejęcia władzy przez lewicę.
Rozbrojone i zniszczone ekonomicznie Niemcy zostały dokapitalizowane finansowo i technologicznie. Ten kapitał został użyty do powtórnego zaorania Europy.
Rozbrojone i zniszczone ekonomicznie Niemcy zostały dokapitalizowane finansowo i technologicznie - powtarzam się, ale tak było tylko szybciej; powstrzymano też niszczenie niemieckich fabryk. I stał się cud gospodarczy Adenauera.
Potem podarowano Niemcom zjednoczenie na tacy - równie bezwarunkowe, jak ich wcześniejsza kapitulacja. Wojnę w Jugosławii podobno sami zorganizowali żeby im Hexagonale nie przeszkadzało. Potem już etapy anschlusu.
Pytanie czy Niemcy coś stanowią, czy jak inne kraje są marionetkami międzynarodówki do rozgrywek w Europie? Z mojego punktu widzenia ich radość może wynikać tylko ze sprawowania funkcji kapo w europejskim obozie. Właśnie ich oberkapo sprowadziła na kontynent zastępstwo. Śmiać się czy płakać? |
|
|
Anonymous Bardzo cenię sobie Pańska obecność na Naszych Blogach. Do tego jestem zdania, że polsko-niemiecka zgoda buduje oba narody. Jestem też krytyczny wobec roli Prus w historii Polski i Niemiec.
Do wcześniejszych komentarzy, które mnie częściowo wyręczyły dodam, że nie chodzi o umniejszanie wartości wynalazców niemieckich, ani innych zalet Niemców.
Technologicznie Niemcy rozwijały się już wcześniej. Podobnie jak inne kraje. W latach trzydziestych dostały przyspieszenia w miejsce zaprogramowanego niszczenia.
Pisze o tym obszernia Stalagmit w Szkole Nawigatorów:
stalagmit.szkolanawigatorow.pl
stalagmit.szkolanawigatorow.pl
Tak samo stało się z początkiem zimnej wojny. Plan Marshala nie był jedynym źródłem finansowania Zachodnich Niemiec po wojnie.
Komentowałem to u Lecha "Losek" Muchy na Naszych Blogach w nawiązaniu do społecznej gospodarki rynkowej:
naszeblogi.pl
Społeczna gospodarka rynkowa to z ideologicznego punktu widzenia sposób na dojście do socjalizmu przez pobożnych chadeków.
Była jak znalazł, albo znalazła się jak była potrzebna, gdy po śmierci Rossevelta ekipa Trumana przestawiła wajchę z miłości do ZSRR na zimną wojnę.
Z tej okazji - jak podaje w III tomie "Wojny o pieniądz" Song Hongbing - w 1947r.wstrzymano plan Morgenthała "kastracji" przemysłu niemieckiego z najważniejszych zakładów.
Równocześnie wstrzymano denazyfikację. Kluczowe było powołanie systemu bankowego, którego koszty ponieśli Niemcy trzymający kapitał w markach i papierach wartościowych. Bundesbank wyemitował DMarkę opartą o długi Niemiec, a USA zadbało o plan Marshala (sponsoring obywateli USA), inwestycje USD w niemiecki przemysł oraz o zamówienia żeby ten przemysł miał co robić.
Historia się w znacznej mierze powtórzyła, w 2 lata przeskoczono odpowiednik okresu republiki Weimarskiej, po której zainwestowano w Hitlera.
Tym razem zainwestowano w chadecję z Adenauerem i Erhardtem. Kolejnym bonusem było utworzenie Wspólnoty Węgla i Stali i jej ewolucja pod kontrolą.
Erhard używał określenia „socjalny liberalizm”. Chodziło o to by ludzie za pracę mniej dostali w gotówce, a więcej w obietnicach socjalnych gwarantowanych przez państwo. Tworzy to piramidę finanansową, na której korzystają już nie tyle proste banki centralne, co międzynarodówka finansowa tworząca system USD.
Jak czytam w wikipedii pl.wikipedia.org...
"Idea „trzeciej drogi” została przedstawiona w manifeście opublikowanym w 1999 r. przez premiera Wielkiej Brytanii Tony Blaira i kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera pt. Europe: The Third Way/Die Neue Mitte (Europa: Trzecia Droga/Nowy Środek)."
To jest wersja dla niepobożnych socjalistów, ale zasada ta sama."
|
|
|
Anonymous @anaconda
Bismarck nie deklarował się jako socjalista, natomiast:
"W XIX w., w związku z szybkim rozwojem przemysłu, robotnicy stali się liczną i ważną grupą społeczną. Kanclerz Otto von Bismarck w odpowiedzi na potrzeby tak dużej grupy zaproponował reformy zakładające wprowadzenie ubezpieczeń społecznych dla pracowników. W 1881 r. cesarz Wilhelm I, przychylając się do propozycji reform, wprowadził w Niemczech pierwsze obowiązkowe ubezpieczenie społeczne na świecie"
rf.gov.pl
To nie robotnicy tego żądali, tylko ich fałszywi przedstawiciele, czyli socjaliści - "dobroczyńcy ludzkości".
Pytanie kto rzeczywiście zarobił na tej piramidzie finansowej? Kto kumulował kapitał ze składek? Emerytury były jeszcze wówczas gromadzeniem kapitału, zatem częściowo robotnicy. Docelowo bankierzy, którzy zostali przez państwo wyręczeni z kłopotu pozyskiwania oszczędności i kłopotu z ich wypłacaniem na żądanie oraz przemysłowcy, który zarabiali na inwestowaniu tych zasobów. Warto przypomnieć, że Bismarck związany był z Gersonem Bleichroderem i Amshelem Rothscildem.
Od tamtego czasu zwielokrotniła się intensywność kreacji pieniądza (Fed, Bretton-Woods), a emerytury nie są już gromadzeniem kapitału tylko piramidą finansową używaną przez system monetarny. System emerytalny jest kluczowym długiem kreującym emisję pieniądza. Długiem niespłacalnym z przyczyn demograficznych, które jednocześnie są powiązane z konkurencją między wydatkami na socjal a dzietnością. Ludzie płacą ubezpieczenia i podatki i m.in. dlatego odkładają prokreację i ją ograniczają.
Dług Polski zadłużenia emerytalnego to 5 bln zł. Tzw. dług publiczny 1 bln zł.
bankier.pl
Na ile Erhardt, Adenauer i inni chrześcijańscy demokraci wprowadzali pułapkę socjalu, nie deklarując socjalizmu,proszę mi podpowiedzieć. Z pewnością Pan zna więcej faktów o zadłużaniu Niemiec. Domyślam się, że mechanizmy wprowadzone dla Niemców - trudne do odrzucenia z powodu łączenia egoizmu brania i hipokryzji pomagania za cudze pieniądze i na kredyt - zostały rozszerzone na imigrantów przez niepobożnych socjalistów. Taka konkurencja dawnych chadeków i jawnych socjalistów jest idealna dla finansjery. |
|
|
Jabe Otto von Bismarck postanowił przelicytować socjalistów w socjalu. |
|
|
@ 12-12-2018 [22:05] - Marek1taki
Szanowny Panie, pozwole sobie wtracic dwie, moim zdaniem, istotne uwagi.
1.-
" Społeczna gospodarka rynkowa to z ideologicznego punktu widzenia sposób na dojście do socjalizmu przez pobożnych chadeków. "
--------------------------------------------------------------------------
Podwaliny takiej " spolecznej gospodarki " zalozyl Otto von Bismarck, ktorego trudno podejrzewac o ciagotki do socjalizmu.
focus.de
welt.de
###########################################
2.-
" Erhard używał określenia „socjalny liberalizm”. Chodziło o to by ludzie za pracę mniej dostali w gotówce, a więcej w obietnicach socjalnych gwarantowanych przez państwo. Tworzy to piramidę finanansową, na której korzystają już nie tyle proste banki centralne, co międzynarodówka finansowa tworząca system USD. "
-------------------------------------------------------------------------
Bylbym Panu wdzieczny za wyjasnienie o co chodzi w powyzszym cytacie, bo osobiscie nie moge znalesc powiazan pomiedzy tym co robil Erhard jako mimister
gospodarki, a " piramida finansowa " czy " miedzynarodowka finansowa " tworząca system USD.
ludwig-erhard.de
geschichte-lernen.net |
|
|
Ptr Wszystko ustala się przy stole , a nie w wyborach.
Jednak. |
|
|
AŁTORYDET Czytałem (niestety nie potrafię dokładnie zacytować źródła), że kapitał który przypłynął do Niemiec wraz z planem Marshalla, był drobnostką w porównaniu z tym, który Niemcy zrabowali w okupowanych krajach. Nie tylko Niemcy jako państwo, ale "reichdeutsche". Precjoza, złoto, które zrabowali mordowanym warszawiakom, czy też specjalne komanda wyciągnęły z rozmaitych "zakamarków" zagazowanym Żydom, wydatnie pomogło im stanąć na nogi. A pieniądze z planu Marshalla zakamuflowały wpompowanie tego rabunku w gospodarkę. |
|
|
Warmia Jednak słuchamy się lekko tupiąc nogą, nawet kary - do kąta się obawiamy - nie to co Orban. Może to jakaś długofalowa taktyka raz my raz wy . |
|
|
Ptr Na szczęście nie schodzimy do tego poziomu, mam nadzieję prawica nie kieruje się nagimi instynktami takimi jak omówione na taśmach.
Pana PremieraMorawieckiego lubię - budzi ducha narodowego. To jest polski sposób. |
|
|
Warmia Jednak słuchamy się lekko tupiąc nogą, nawet kary - do kąta się obawiamy - nie to co Orban. Może to jakaś długofalowa taktyka raz my raz wy . |
|
|
xena2012 To nie Polska szuka poparcia w Berlinie tylko pseudopolska opozycja. |