Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wybory przed wyborami
Data Autor
Jad zawiedzionych wylewa sie wszędzie. Nawet tutaj na naszym forum. Dobrze, że nie wiecie co zrobi Kaczyński, bo inaczej już byście wyli uczepieni u jego nogawek. Mam nadzieję, że uda sie tym razem, po wyborach jesiennych, zmienić konstytucję i wreszcie zrobić w Polsce porządek.
Ryszard Surmacz
Prymityw KE został zdemaskowany. PiS ma teraz tylko jedną drogę: prowokować PO z przyległościami (bo KE to już chyba przeszłość) i odsłaniać kolejne kwiatki. To jest droga do 75 % poparcia. Rubikom, w tym względzie, został przekroczony. Salwa wybuchła i okazała się.... Jednak czymś zupełnie innym jest program naprawy i wyprowadzenia polskiej kultury z głębokiej zapaści. Tu przede wszystkim trzeba przełamać tę peerelowska mentalność, która nie uznaje kultury i tego wszystkiego, co z niej wypływa. Na tym polu grasują szczury, myszy i wszy. Twórcom, którym zależy na państwie i rozwoju polskiej kultury, nadal zamykane są drzwi przed nosem. Sam wzrost gospodarczy, to jeszcze za mało.
megalampus
A mieli wybor ? Przyjechali kupa przed Marszem Niepodleglosci,postawili pieche PIS-owi pod nos i Jojo pdpisal wszystko czego zadali :-)) O malo sie nie zesral przy tym w gacie ze strachu :-))..Takie Lone sa kozaki..Mocni i bezwzgleni dla slabych i plaszczacy sie plackiem przed silnymi..
tricolour
A jakiż to polski przemysł masz? Gliwicka fabryka opla? Montownia Electrolux? A może Toyota, LG, Toshiba? A może biura Nokii? Siemensa? Boscha? Jest w ogóle coś?
angela
Dobrze ze mafii nie przekupuje,  i zachodnich koncernow, tylko dzieci i Polaków. Tych najbiedniejszych, ale i bogatym się dostało. Jabe, nie zaklinaj rzeczywistości, bo jak jest każdy, bez sovieckiej maski, widzi.
Jabe
PiS od dawna od tubylców stroni, polegając wyłącznie na płatnym aparacie. Rozbudowa inwigilacji sugeruje, że wręcz się ich boi. Pod płaszczykiem patriotycznej propagandy, są cynicznie przekupywani własnymi pieniędzmi. To, że najwyraźniej ta taktyka się sprawdza, świadczy, że negatywna opinia o większości nadwiślańskich autochtonów nie jest bezzasadna. Będą odpowiedni jako siła robocza.
megalampus
hehehe.PIS to zeobil w ramach walki o Pluralizm polityczny w Polsce :-))
angela
PiS pozostał sam, PiS cały czas jest sam, bo ta tzw prawica, niejako wyeliminowana że sceny politycznej, wespół z opozycją atakowała Kaczyńskiego.  PiS był, i pozostanie z Narodem polskim, któremu ułatwia życie, podnosząc płace min. zapewniając dzieciom dostatek, odradzajac Polskę, żeby Polacy mieszkali w swoim kraju, z przemysłem z instytucjami, a nie w kolonii niemieckiej podzielonej na pól z Rosją, dokładnie tak, jak przedstawia mapa wyborów.  Teraz Polacy muszą wybrać PiS, żeby żyć w Polsce, lub opozycję, żeby żyć w kolonii, z Orlikami i ścieżkami zdrowia dla bogatych z zachodu, harujac dla nich za granicą.  Ludzie powinni zrozumieć, że sam PiS bez Polaków nic nie zrobi.  Polacy muszą stanąć murem, za ludźmi, którzy chcą dobra dla nich i dla Polski. 
Zygmunt Korus
A nie bierze Pan pod uwagę, że wyniki wyborów były podrasowywane - i to z dwóch stron - ale pod kątem, kto ugra więcej? Ten Schetyna uśmiechający się i mówiący, że poczekajmy na ostateczne przeliczenia. Trzy siły mają mocne wtyki w polskim systemie wyborczym: ruska poprzez WSI, niemiecka, z uwagi na dobro Unii, oraz Eskimosi (nawet czuwali w jaskini ABW). Czy alert II-ego stopnia Bravo nad tym wszystkim zapanował? Chyba tak, bo był w ręku Premiera (czytaj: Kaczyńskiego), czyli lepiej urodzonych Eskimosów. Ale nic nie zostało przesądzone. Próby "odegrania się" demokratycznie są robione od jesiennych wyborów samorządowych (udało się uchwycić przyczółki do skoku wstecz, na dawne pozycje, w dużych aglomeracjach), teraz testowano możliwość podczas eurowyborów (moim zdaniem poszło wspólnym zamachowcom nieźle), więc na jesień prawdziwie zatroskani o Polskę polegną z kretesem. Jako 112. komentarz pod moim ostatnim tekstem o tych zagrożeniach  jest słówko o Marcinie Dybowskim z Ruchu Kontroli Wyborów. Nie ze wszystkim się z nim zgadzam, ale dużo celowych i bezkarnych dziurawień systemu wyborczego ujawnia. Niepokojąco za dużo. Konkluzja: będzie... - jak będzie miało być! Od nas, szaraczków, nic już w tej materii nie zależy.
tricolour
A na czym ta suwerenność ma polegać? Wyrzucimy obce wojska? Zamkniemy obce sklepy, montownie i korporacje? To z czego będziemy żyli? Jakis pomysl?
mmisiek
Póki co nie ma żadnych przesłanek do przypuszczeń jakoby Prezes zamierzał realizować jakieś rzeczywiście zasadnicze przemiany państwa. Na dzisiaj takie przypuszczenia mają charakter typowych pobożnych życzeń bo widać raczej kontynuację i konserwację, a obszary kluczowe ewidentnie są objęte parasolem ochronnym. Samo nasuwa się w takiej sytuacji pytanie o co w tym chodzi, jeśli w ogóle o coś, ale na to nikt nie zna odpowiedzi.
Jabe
PiS sam się ustawił w sytuacji, że przeciwnościom będzie stawiał czoła samotnie. Inaczej nie potrafi. Zwracam też uwagę, że oba wiodące bloki są „proeuropejskie”. Był nawet pomysł, żeby naszą podległość wpisać do konstytucji. Jeśli się Panu marzy zmiana konstytucji, to proszę mieć na uwadze, że ewentualna zmiana będzie właśnie taka. Sprawa Smoleńska zanikła, co pokazuje, że była traktowana instrumentalnie. Są natomiast powody, żeby PiS-owi zarzucać kontynuację. Ma Pan rację, że Konfederacja na tym właśnie próbuje zbić kapitał polityczny. Rzecz w tym, że roszczenia faktycznie są. Mam nadzieję, że nie uda się ich zamieść pod dywan i cichaczem haracz zapłacić. A na większą mobilizację polskiego społeczeństwa może zwyczajnie zabraknąć pieniędzy.
Do wpisu: Co szkodzi kościołowi powszechnemu?
Data Autor
Ryszard Surmacz
Kościół sam siebie wpuścił w "kanał" rezygnując z cezury proboszcza. Ta drogą weszło wielu agentów i innowierców. Nie jest przypadkiem, że jeżeli w II RP żołnierz zawodowy chciał się ożenić musiał dostać zgodę przełożonego... No i zaraz posypie się dowcipy o pierwszej nocy itd. A tu chodziło o morale żołnierza. Wojsko sprawdzało rodzinę - nie z powodów bolszewickich, lecz moralnych. Jeżeli rodzina przyszłej zony prowadziła się dobrze, żołnierz otrzymywał zgodę i gratulacje. Jeżeli naiwniak trafił źle, to była odmowa. Dlatego morale przedwojennego żołnierza było dużo wyższe niż powojennego. Podobnie jest z Kościołem. Ponadto szeregowy wierny nie ma żadnego wpływu na Kościół, bo hierarchia nie przyjmuje żadnej krytyki. Na Śląsku, w czasach pruskich, Ślązacy polscy też mieli ciężko: musieli udowodnić przywiązanie do Kościoła i jednocześnie wymusić na niemieckich hierarchach odprawianie Mszy w języku polskimi. I zrobiono to - przy pomocy kilkunastu (kilkunastu) księży polskich. Los Kościoła dziś jednak wydaje się być zależny nie tylko od hierarchów, ale również od znalezienia wspólnego języka w wiernymi. Cywilizacja najpierw łacińska, teraz zachodnia, to jednak podstawa naszego bytu. Jej zniszczenie oznacza koniec odłączenie mechanizmów, które przez 2000 lat z różnym skutkiem ją budowały.
W tym temacie, uważam, że najtrafniej wypowiedział się p. Grzegorz Braun. To nie ksiądz został pedofilem, a pedofil księdzem. Ale u początku stał homoseksualista- tolerowany nawet w  Watykanie i należący do wysoko postawionej hierarchii. Wynikiem tego jest kościół modernistyczny, "ekumeniczny", sprotestantyzowany (o coraz większej roli tzw. laikatu), zdecentralizowany , gdzie episkopat niemiecki stanowi część jawnie odrębną. Taka sytuacja nie wystąpiłaby i nigdy nie wystąpi w kościele przedsoborowym, walczącym, o moralnej  i dogmatycznej niezmienności, czego wyrazem jest obecnie świecące na horyzoncie, jasnym blaskiem Bractwo Kapłańskie Piusa X, założone przez abp. Marcela Levebvre.
angela
Na bieżąco weryfikować kandydatów do stanu kaplanskiego, wywiady środowiskowe, a jak nie spełnia warunków, nie dopuścić. Inaczej walka z pedofilia w Kościele nie będzie miała końca.  Oni rozsadzaja kościół od środka. Tylko bezwzględna czystka, da efekt. Ujawnienie takiego delikwenta, to już początek sukcesu. Ujawniać bezwzględnie, a środowisko samo ich wykluczy. 
xena2012
Nasi purpuraci chyba nie zdaja sobie sprawy z powagi sytuacji.Biskup Libera ,,ucieka'' w medytacje,inni lekceważą,a wszyscy licza na wiernych.Zapomnieli o tych co posługuja w parafiach,o tych młodych klerykach sposobiących się na księży,nie myślą że następstwem tej burzy bedzie spadek powołań.Już dziś jacyś młodzi księża zostali opluci na Plantach w Krakowie, komentarze w mediach uderzają we wszystkich nie tylko w biskupów oskarżając wszystkich bez wyjątku duchownych o pedofilię.Przerażający był zwłaszcza jeden na Frondzie atakujący panią wicepremier Szydło-,,bo urodziła i wychowała pedofila''. Widząc powszechną agresję nie jestem już taka pewna,że nie dojdzie do rozlewu krwi.Przecież ośrodki lewackie finansując zniszczenie Kościoła w Polsce liczą na najbardziej ohydne działania a nie jakąś tam potyczkę czy ośmieszanie wiary.Te środowiska nie chcą nawet dotknąć pedofilii jako zjawiska w różnych grupach społecznych,oni płacą i wymagają tylko zniszczenia chrześcijaństwa.
Najbardzie mnie niepokoją te kliki homoseksualne w kościele, o których pisał papiez Benedykt XVI. Jeżeli z tego kościół sie nie oczyści, to słabo to widzę, tym bardziej, że może to dotyczyć także hierarchów. Myślę, że wierni kościoła katolickiego powinni otrzymać sygnał od najwyższych władz kościoła odnośnie wypowiedzenia zdecydowanej walki z tym procederem. Jeżeli tak sie nie stanie, to powinni sie za to wziąć wierni, zmuszając Episkopat do zrobienia z tym porzadku, jednocześnie wspierając zarówno kościół, jak i księży.
Do wpisu: Polska przedwojenna a obecna
Data Autor
Tomaszek
@foros A ten znów o "biednej" nauczycielskiej pensji . Oszczędż człowieku . A propos porównania to murarze dzisiaj podobnie jak przed wojną trzymają pion i poziom . A Twoi "biedni" nauczyciele to ostatnio chcieli się załapać na unijny program rozwoju hodowli bydła i trzody chlewnej  . Zrobili bydło i oborę i jeszcze chcieli za to kasy . Taka  pozycja , taki autorytet ,takie ogólne samozaoranie . Taka drobna różnica .Ale jest. I to by było na tyle .
Ryszard Surmacz
Bardzo dziękuję za obszerną podpowiedź i ten klimat prawdziwej Niepodległej. O tym, że II RP to wynalazek PRL mówił mi mój Ojciec i kilka innych osób, min. prof. Anna Pawełczyńska. Jednak jakoś tak odmienne Polski trzeba nazwać, trudno też walczyć z przyjętą terminologią. Wychodzę z założenia, że lepiej w jakieś pojęcie ładować nowe znaczenie wypierając stare, niż zmieniać jego nazwę i przebijać się przez opór materii do jego upowszechnienia. No tak mi się wydaje. Nie napisał też Pan gdzie opracowanie zostało opublikowane. I jeszcze jedno, jeżeli Pan pozwoli, nie ukrywam, że bardzo chciałbym nawiązać z Pan bezpośredni, może listowny lub jakiś inny, kontakt? Nasze blogi, niestety, nie mają poczty. Serdecznie pozdrawiam Ryszard Surmacz
foros
Drobna polemika odnośnie edukacji, głównie płac nauczycielskich. Otóż zwykle są one na poziomie średniej, albo trochę ponad średnią. II RP mocno się pod tym względem wyróżniała, najczęstsza płaca nauczycieli to było 200 zł - dwie pensje robotnika płacącego ówczesny ZUS. Wg różnych relacji można było z tego spokojnie utrzymać rodzinę. W większych miastach dochodził do tego dodatek lokalny, największy w Warszawie - 20% + socjal, którego dzisiejszy jest żałosnym szczątkiem. Dzienne obciązenie nauczyciela było podobne jak dziś 4-5 h. Był on jednak ważnym elementem państwa - jego reprezentantem w terenie - co było widoczne we wszelkich imprezach państwowych i ze stosowną ochroną. W zamian musiał był bardziej dyspozycyjny wobec państwa - jak każdy urzędnik.  PRL raczej to zakonserwował trochę splugawiając i pauperyzując warstwę, ale nadal mieściła się ona na poziomie średniej, nadal w szkołach utrzymywano wysoką dyscyplinę nauczania i wysoką pozycję nauczyciela wewnątrz szkoły. W III RP warstwa uległa dalszej pauperyzacji spadając poniżej średniej płacy, zachowano ramy obciążeniowe, ale w dużej części szkół zlikwidowano wysoką pozycję nauczyciela w szkole, za tym poszło obniżenie rangi społecznej. W sposób znaczący zlikwidowano też rytuały państwowe, a w tych, które pozostały zredukowano udział szkół.  
Do wpisu: Geneza naszego uczestnictwa w UE
Data Autor
Ryszard Surmacz
Chciałem Panu bardzo podziękować za odpowiedź na moje wcześniejsze pytanie. Był czas, że, jako dziennikarz, zajmowałem się ziemiami zachodnimi. Ale może uda mi się jeszcze jedna prośba: czy mógłby Pan napisać wspomnienia lub opracowanie powojennych dziejów ziem zachodnich. To temat rzadki i notorycznie omijany. Wychowywałem się na tych ziemiach i wiem co jest tam możliwe. Nadal jest zagrożony nie tylko Szczecin, ale zagrożone są całe ziemie odzyskane, o czym, Pan zresztą pisze. Serdecznie i z całą siłą namawiam Pana do podjęcia tak zacnego i niezwykle ważnego wysiłku. Serdecznie Pana pozdrawiam
Anonymous
Tak. Nie trzeba specjalnych praw by karać pederastów za pedofilię. Trzeba odwagi i prawdy by nie szukać ich w ramach walki z kościołem.
Anonymous
Trudno o narodową mobilizację z tego powodu, że wojna ma charakter wojny cywilizacyjnej i jest prowadzona w postaci hybrydowej. Nie ma jednego frontu i ściśle określonych stron konfliktu. Propaganda z użyciem nowomowy ułatwia pofragmentowanie sił. Główną rozgrywką jest starcie marksizmu z ludzkością. Inaczej jest on reprezentowany w USA, inaczej w UE, inaczej w Chinach. Można oczekiwać, że USA jest "dobre", a mamy tam jawnie działające dwie główne siły. Obie, na zmianę, realizują lewoskręt. Unia też jest "dobra". Do złej byśmy nie wstąpili. Jawnie widać, że lewica ma w niej dominującą pozycję, a odwołania do marksizmu są oficjalne. Odwołania do przynależności państwowej, narodowej, etnicznej i społecznej, do interesu stawianego w imię tych racji, stają się wtórne do celów rewolucji. Obecnie marksistowskiej. Są jej podporządkowane. Polacy i Niemcy, nauczyciele i uczniowie, mężczyźni i kobiety (i nijacy) są rozgrywani. W tej sytuacji - wielopłaszczyznowych konfliktów budowanych wokół naturalnych różnic  - trudno o znalezienie spójnego celu do skrystalizowania się wokół niego siły politycznej. Naturalną tendencją, płynięciem z prądem, jest socjalizm i zwalczanie wypaczeń. "Pozytywnym" programem jest łączenie ludzi wokół obietnic na ich własny lecz ukryty koszt. Skoro jest dobrze to po co zmieniać? "W marcu akceptacja obecności Polski w UE osiągnęła rekordowy od 2004 r. poziom 91 proc.; przeciwnych członkostwu jest obecnie tylko 5 proc. badanych. Pozytywne skutki integracji dla materialnych warunków bytu zauważa 78 proc. z nich, przeciwnego zdania jest 9 proc. – wynika z sondażu CBOS." tvp.info Skoro jurgielt został upowszechniony to mobilizacja nawet wokół zniesienia jego samofinansowania trwoży powszechnie.
Jabe
Anachronizmem jest sprowadzanie średniowiecznych zmagań do stosunków międzynarodowych. Chodziło o interesy władców, które wstecznie wpisuje się w XIX-wieczne ramy pojęciowe. Faktycznie zwolennicy niepodległości Polski nie mogą liczyć na sukces z racji braku możliwości dotarcia do powszechnego odbioru. W każdym razie stoi przed nimi nie lada zadanie. Rzecz w tym, że jest to efekt blokady nałożonej zarówno przez tzw. targowiczan, jak i stronnictwo rządowe. W tym kontekście nie sposób mówić o oporze agentury ubranej w formy „europejskich” partii politycznych. Na szczeblu krajowym walka jest tylko o to, kto będzie czerpał korzyści z zarządzania polską autonomią, a na dalszym planie rachunek sił zewnętrznych protektorów. Również nie ma śladu próby wybicia się na autonomiczną gospodarkę ze strony nowego rządu. Podobnie ma się sprawa suwerenności. To istnieje tylko w sferze propagandy dla ciemnego luda. Pisze Pan, że walka o odzyskanie niepodległości wymaga zmiany ustrojowej z konstytucją na czele. Przestrzegam przed wiarą w magiczną moc prawa. Jestem przekonany, że nawet w ramach obecnej pożałowania godnej konstytucji rząd mógłby skutecznie działać na rzecz wyzwolenia. To woli brak, i odwagi, by powiedzieć prawdę.
Hmm, dziwne... Bo w zasadzie od dawna jak czytam wyjaśnienia na czym polega numer z odszkodowaniami za Holocaust, to pisze się, że to tzw. mienie bezspadkowe, to wymysł mający być podkładką pod wyłudzenia.