Otrzymane komantarze

Do wpisu: „Plusy dodatnie, a nawet ujemne” UE
Data Autor
Ryszard Surmacz
Należy Panu podziękować za te relację. Nie ma Pan zwyczaju odpowiadać na pytania lub komentarze, to może w takim razie odniesie się Pan kolejnym wpisem do innej kwestii w tym samym kontekście politycznym. Otóż, Niemcy po 1989 r. nieustannie tworzyli plany zagospodarowania pogranicza Odry. Projektów wykonali cztery czy pięć: od Koschyka do Villersa. Projekty różniły się pasem zagospodarowania. Koschyk proponował 100 km po stronie Polski i chyba 50 po stronie niemieckiej. Villers już po 50 km z obu stron Odry. Bundestag nie zatwierdził żadnego z nich. Czy spotkał się Pan z nimi, jeżeli tak, to proszę o komentarz.
Do wpisu: Siła złego na jednego
Data Autor
Jabe
Ustępliwość rozjusza, zwłaszcza w relacjach z narodem wybranym. Swoją drogą ciekaw jestem, jak zagłosują mieszkańcy Pruchnika.
Anonymous
Zrobienie incydentu antysemickiego z lokalnej tradycji w Pruchniku skłania do kolejnych refleksji na temat suwerenności. Matka Kurka pisze: "Możliwości są dwie albo przedstawiciele polskiego rządu nie zdają sobie sprawy z głupot, które wypisują w Internecie i przekazują w mediach albo z Polską rzeczywiście jest tak źle, że jeden telefon z ambasady USA lub Izraela, stawia polskich gojów do pionu." Najwyższy Czas informuje o śledztwie w tej sprawie aczkolwiek nie o śledztwie kontrwywiadu: nczas.com W rzeczywistości to obecna władza i jej sojusznicy, którzy nie reprezentują wszystkich Żydów, prowokują konflikt polsko-żydowski. Izrael prowokował, władze Polski przyznały rację, agresja antypolska się potęguje, Polaków się tresuje. To w wykonaniu rządzących alegoria ukrzyżowania w nawiązania do Polski-Chrystusa narodów? Zdają się bardzo poświęceni tej sprawie.
RinoCeronte
Dziękuję panu za słowa prawdy. Polska - to brzmi dumnie.
Pani Anna
Jesienią, razem z rodziną pojedziemy 250 km do najbliższego konsulatu, żeby wziąć udział w wyborach. Tyle mogę zrobić, a chciałabym więcej.
Do wpisu: Wnioski „Podkomisji smoleńskiej”
Data Autor
paparazzi
Wy chrabio nie rozumicie jednego. Intelekt jest intelekt. Dialektyka jest dialektyka. Nu.
hr.Levak-Levatzky
SzPaparazzi  tym razem popisali się szczytowymi osiągnięciami swojego intelektu - gratulacje!  
hr.Levak-Levatzky
SzPaparazzi  tym razem popisali się szczytowymi osiągnięciami swojego intelektu - gratulacje!  
RinoCeronte
Panie Hrabio! Pan się powtarza?
paparazzi
'Chrabia' troll stereo. lol
hr.Levak-Levatzky
Sz.Pani Dorota M. ma chociaż jakieś blade pojęcie co to takiego dyskusja, polemika, albo co oznacza słowo "lewak", lub "troll" i dlaczego takie wyzwiska  mają zastępować  rzeczowe, merytoryczne argumenty..? Chyba nie ma Pani nawet bladego pojęcia, więc pozostaje mi tylko współczuć!
hr.Levak-Levatzky
Sz.Pani Dorota M. ma chociaż jakieś blade pojęcie co to takiego dyskusja, polemika, albo co oznacza słowo "lewak", lub "troll" i dlaczego takie wyzwiska  mają zastępować  rzeczowe, merytoryczne argumenty..? Chyba nie ma Pani nawet bladego pojęcia, więc pozostaje mi tylko współczuć!
Taki hrabia, jak lewacki. Szczególnie te nasze blogi opanowały trolle i dobrze, że im nikt nie odpowiada, ale ja to zrobię. Spadaj hr d.du.de.sk.ę, bo dyskusja, jak z każdym lewkiem bezprzedmiotowa.
RinoCeronte
My tu gadu-gadu a w Paryżu Katedra Notre Dame się dopala... Panie Macronie! Katedra Panu spłonie :-(
wielkopolskizdzichu
"Tymczasem w dziewiątą rocznicę tej tragedii „podkomisja” ogłosiła bardzo odważny komunikat stwierdzający że ponad wszelką wątpliwość doszło do wybuchu wewnątrz samolotu tuż przed lądowaniem w Smoleńsku." Ta komisja równie dobrze może ogłosić odwazny komunikat że to Marsjanie  spowodowali wybuch. Wiara w tezy Macierewicza to stan umysłu, ale nie wynik logicznej analizy faktów. BTTW Nie będzie żadnego realnego stawiania  przed sądem storony rzadowej dlatego że istnieją dokumenty w których strona prezydencka wyrażnie żąda by ekipa Tuska nie  wtykała nosa w imprezę dla Pana Prezydenta.
paparazzi
Daj spokój, trolle mataczą.
tricolour
Ocenia się w ten sposób, że trwają usilne poszukiwania dowodów pod falszywą tezę. Stąd różne pomysły, interpretacje zeby tylko coś skleić.
Adam66
Link jakiś by się przydał...
Jestem ciekawy jak ocenia się. opinię prof. M. Dakowskiego w sprawie katastrofy, który w obszernej wypowiedzi mówi o FAKTACH, a ich interpretacja i wnioski  różnią się bardzo nie tylko od tzw. "komisji Millera" (co nie byłoby dziwne), ale również od podkomisji Macierewicza (co jest dziwne).
Do wpisu: Czy powtórka z 2007 roku?
Data Autor
mjk1
„Sprawy "denominacji" Polski zaszły już za daleko”. Spokojnie i nie nerwowo Panie Zygmuncie. Nigdy nie jest tak, żeby nie mogło być gorzej. Najważniejsze to odsunąć całą tę okrągłostołową sitwę od władzy. Wszystkich bez wyjątku. Jest to prostsze od budowy cepa a w celu realizacji, nawet z domu wychodzić nie trzeba. „Jeśli już ma być mobilizacja, to trzeba nowego ruchu i nowego przywódcy”. Innego wyjścia nie mamy. Mamy jednak problem. Nie mamy a właściwie nie znamy, ani nowego ruchu, ani nowego przywódcy. Bardzo szybko się jednak znajdzie, albo ujawni. Dopóki jednak nie odsuniemy wszystkich bez wyjątku od władzy, nowy ruch i przywódca będzie, albo skutecznie blokowany, albo koncesjonowany i w pełni zależny. „A właściwie, choć ciężko to powiedzieć, kto wie, czy nie rewolucji...?”. Rewolucja, czy choćby nawet wyjście na ulice, to najgorsza opcja. Nigdy i nigdzie żadne rewolucje nie przyniosły poprawy i zawsze po nich było jeszcze gorzej. Ich nie tyle można, co trzeba pokonać ich własną bronią. Skoro mają gęby pełne frazesów o sile demokracji, to właśnie tę siłę trzeba skierować przeciwko nim. Innej możliwości nie mamy! Pozdrawiam.  
mjk1
„PiS nie ogłosi zamiarów fundamentalnych zmian ustrojowych i organizacji życia społecznego, gospodarczego i politycznego, bo, albo ich nie ma, albo się ich wstydzi, bo odbiegają od linii propagandowej”. Jabe, jeżeli napiszesz na czym mają polegać te fundamentalne zmiany ustrojowe i organizacji życia społecznego, gospodarczego, czy politycznego, które spowodują jakąkolwiek zmianę na lepsze, to przysięgam, że odwołam wszystkie wcześniejsze inwektywy wobec Twojej osoby, przeproszę i ogłoszę wszem i wobec, że w końcu zacząłeś myśleć. Pozdrawiam niedzielnie i niehandlowo
Zygmunt Korus
Najważniejsze jest pytanie, które ludzie bystrzy i myślący stawiają obecnej władzy: czy robi coś właśnie w imię „sprawy polskiej”? Gdy się uzna wszystkie fundamentalne bolączki naszego państwa, które Pan wymienia (stale i trafnie zresztą), to wychodzi, że NIE! PiS pod wodzą szczurołapa(-ów) coraz jawniej prowadzi naród na manowce. Jeśli już widać, że robi się to świadomie, to znaczy, że Pański apel o mobilizację rządzących, by ogłosili ogólnonarodowy program "dla sprawy polskiej", porywający "całe" społeczeństwo, jest gadaniem po próżnicy. Z tej mąki "stołecznych młynów i piekarń" chleba nie będzie! Daremne oczekiwania! Jesteśmy w matni, panie Owsiński! Tak, tak... Sprawy "denominacji" Polski zaszły już za daleko. Czarny horyzont przed nami, a za nim bezkresna ćma nocy z widmem ludzi z opaskami na oczach, przypominających duchy. Co?  Katastrofizm nie do opisania? A Pan o czym wspomniał w akapicie, gdy "totalniacy" wrócą do władzy? A więc oba warianty są dla Polski druzgocące. To jest ta matnia właśnie. Jeśli już ma być mobilizacja, to trzeba nowego ruchu i nowego przywódcy. A właściwie, choć ciężko to powiedzieć, kto wie, czy nie rewolucji...?
Jabe
Pisze Pan, że media są obecnie w obcych rękach, jednocześnie narzekając na jakość mediów rządowych. No to jak to jest? Może chodziło Panu o to, że nie wszystkie są w rękach rządzących. Proszę zrozumieć, że nie idzie tu o liczbę stacji telewizyjnych i tytułów prasowych, lecz o ich zasięg. No bo kto ogląda dziennik w TVP prócz wyznawców dobrej zmiany i staruszków, którym mózgi zastygły w takim przyzwyczajeniu? A media prorządowe mają przewagę wbrew temu, co Pan pisze. Na radio i telewizję idą wpływy z podatków, a przychylne tytuły mają reklamy rządowych firm. Uznano widać, że tubylcy są idiotami i dostosowano do tego politykę (vide rozdawnictwo). Za Pańskiej młodości większość mediów należała do „polaków”, czyli władzy. Chce Pan powrotu polityki „morda w kubeł”? Ten eksperyment nie skończył się dobrze. W gruncie rzeczy wszystko sprowadza się do atrakcyjności przekazu. I nie chodzi tylko o mało wybredną ciemnotę (zwaną suwerenem), lecz też o garstkę ludzi łaknących prawdziwej informacji, bo oni są opiniotwórczy w swoich środowiskach. A ludzi samodzielnie myślących władza odstręcza ze wszystkich sił. Skąd przekonanie, że obecnie rządzący nie odpowiadają programowi redukcji Polski? Przecież zachowują się właśnie tak, jakby chcieli lud tubylczy w ciemnocie i zależności utrzymać. Możliwe, że wpadki rządzących – jak ta z IPN-em – są tylko efektem ich braku rozeznania. No ale to by przecież także znaczyło, że jest to dla naszych wrogów odpowiednia władza. Wyraźnie jedynym argumentem przeciw jest to, że tamci są gorsi i sprowadzą nas do poziomu guberni. Nie chce przyjąć Pan do wiadomości, że my już jesteśmy terytorium zależnym. Nasze relacje z umiłowanym sojusznikiem jasno na to wskazują. PiS nie ogłosi zamiarów fundamentalnych zmian ustrojowych i organizacji życia społecznego, gospodarczego i politycznego, bo, albo ich nie ma, albo się ich wstydzi, bo odbiegają od linii propagandowej. Właściwie tylko element gospodarczy jest jasny – to „repolonizacja” i „reindustrializacja”, czyli państwowa własność i prymat urzędnika państwowego. Powtarzam, obywatel ma być ciemny, finansowo zależny od władzy. Ma nie mieszać się do polityki i gospodarki. Jak za Piłsudskiego, i Gierka.  
Anonymous
Sondaże są ważne dla polityków, ponieważ część ludzi bierze je pod uwagę. I tyle. Osobiście nie udzielam odpowiedzi na telefoniczne sondaże. Nie sądzę abym był wyjątkiem. Zatem sondaże sondują opinię osób biorących udział w sondażach. To nawet nie oznacza, że te osoby biorą udział w wyborach (nawet jeśli to deklarują). To nie oznacza też, że jeśli wezmą w wyborach udział to oddadzą głos ważny, bo to nie tylko od nich zależy - co z kolei zostało udowodnione statystyczne przy okazji wyborów samorządowych poprzednich i nadreprezentacji w nich PSL. Oddanie władzy przez PiS w 2007r. w sytuacji wycofywania się z Europy sojuszników PiS jest zastanawiające, ale może właśnie wpływ miały sondaże, liczenie głosów i zdradzieckie mordy. Taśmy kelnerów wszystko odwróciły chociaż PiS nie eksploatował ich treści. Spolegliwość w stosunkach wewnętrznych i zewnętrznych może być skuteczną drogą do sukcesu wyborczego o ile nie będzie powtórzeniem sukcesu Pyrrusa. Obok kelnerów, którym dał wszystko co wymusili, PiS może liczyć tylko na twardy elektorat i elektorat miękki, a ten się kupuje. To nie jest winą PiS, że jedyna droga do serca obywateli naszego pięknego kraju prowadzi przez kieszeń. I, że te ważne narządy są w pełnej autonomii od mózgu, a nawet od pnia mózgu.
Do wpisu: Skąd wziąć pieniądze na pomoc dla najbiedniejszych?
Data Autor
NASZ_HENRY
Z bankomatu ;-)