|
|
Anonymous Moge mowic za siebie. Zrobilem z inwestycji rekreacje, ale nie mialem presji czasu. I tak nie raz sie wkurzylem na milusinskich, ale duzo sie od nich tez nauczylem. Gdybym byl mlodszy to przed budowa wlasna zatrudnilbym sie jak pomocnik na budowie. Liczy sie ocena mozliwosci finansowych, lokalizacji, nie/umiejetnosci, czasu do zamieszkania, czasu na zajmowanie sie budowa, poslizgow, ocena potrzeb. I to zaprocentuje. Oczywiscie bilans oplacalnosci wlasnej pracy zawodowej i budowlanej, czyli im kto gorzej zarabia moze miec wieksza motywacje do budowlanki. W sumie hazard i szkola zycia. Polecam tym bardziej im kto mlodszy, a ani z domu ani z racji zawodu umiejetnosci nie mialem zadnych. To co panstwo moze zrobic to uczciwe plany infrastruktury aby kogos nie pokonala "tyrania przestrzeni". |
|
|
Anonymous To prawda. Trzeba miec czas. I szczescie patrzec na rece we wlasciwym czasie. Najlepiej szczesciu pomagac. |
|
|
Oczywiście że nic skomplikowanego. Poza przypilnowaniem, żeby czegoś "fachowcy" nie spartolili i wydatkami. |
|
|
Jabe Panuje moda, żeby zajmować się nie tym, do czego jest się przygotowanym, ale czymś zupełnie innym. Przykładem mogą być benefity. Oto huta żelaza organizuje żłobek, czyli zajmuje się nie tylko wytopem, ale i niańczeniem dzieci. Nonsens. Autor zaś proponuje, żeby ludzie sobie sami domy budowali, choćby pracowali w zupełnie nie powiązanych zawodach. |
|
|
Ogródki działkowe w dużych miastach są zbyt cenne i zbyt blisko centrum aby zamieniać je na osiedla domków jednorodzinnych. Tam potrzeba minimum 4-ro piętrowych budynków. |
|
|
Anonymous Ludziom sie nie chce. Budowlanka jest zajeta wiekszymi inwestycjami a panstwo dba aby drogi byly nieprzejezdne. Budowa malego domu to nie jest nic skomplikowanego. Pomoc panstwa likwiduje checi u tych co maja male potrzeby. Poza tym ludzie chca do blokow. |
|
|
Jabe Gdy czegoś brakuje, należy podjąć wysiłek w celu wytworzenia tego, a to w przypadku socjalistycznych decydentów oznacza, że będzie się do tego dopłacać. Tak myślą socjaliści. Kapitalista myśli, że jeśli czegoś brakuje, to można na dostarczaniu tego nieźle zarobić. Po tym można rozróżnić: w socjalizmie do rzeczy potrzebnych się dopłaca, a w kapitalizmie się na dostarczaniu ich zarabia.
Sprawa jest warta tego żeby udostępnić działki budowlane po najniższej cenie, a nawet za darmo i w ten sposób przyciągnąć chętnych. – A ci krwiożerczy mafijni kapitaliści, którzy teraz budują, to myśli Pan, po ile te działki mają?
Poprawa warunków mieszkaniowych wpłynie z całą pewnością na uratowanie naszego przyrostu naturalnego i umożliwi podniesienie jakości naszego życia. – Czy Pan sobie zdaje sprawę, że cały naród będzie musiał z nawiązką zapłacić za to podnoszenie mu jakości życia? No chyba że będzie to finansowane z kredytu, jak w złotych czasach Gierka. |
|
|
angela Wystarczy podnieść metraż budowy małych domkow działkowych, całorocznych, na własnych działkach, ale i zezwolić budowanie takich domków na ogródkach działkowych o wieczystym użytkowaniu. Wtedy problem rozwiązany, na 100%. |