Otrzymane komantarze

Do wpisu: Sprawy nie tylko mieszkaniowe
Data Autor
Anonymous
"Niewidzialna reka rynku" nie dziala tam gdzie nie ma wolnego rynku. Zbyt wiele regulacji i dotacji, czyli klod i ulg. Papiery z pieczatkami kosztuja tyle co fundamenty albo drozej. Tam gdzie czesciowo jest rynek - rynek pracy  - tam jest odplyw pracownikow z zasiegu potrzeb malych inwestorow. 
Jabe
Błądzimy na pustyni.
tricolour
Ten cały tekst o mieszkaniach budowanych przez rząd lub Lasy Państwowe jest dowodem na to, że człowiek ukształtowany w socjalizmie nigdy z niego nie wyjdzie. Nie ma takiej możliwości, by zacząć myśleć, że stan posiadania bierze się z zawartości głowy i chęci rąk.
Zygmunt Korus
Wokół tego cytatu - przed i po - same nonsensy: Przy dalszym postępie tego procesu to już nie będzie mowy o zachodnich ziemiach Polski, ale o wschodnich ziemiach niemieckich jako o kraju który powinien powrócić do Niemiec. Szkoda komentować, bo by trzeba zdanie po zdaniu prostować. Halo, tu Ziemia! Mamy problem...
Jabe
Należy przyznać że rząd czyni starania o jej poprawę czego dowodem jest wzrost liczby budowanych mieszkań – Czy są jakieś podstawy, by domniemywać, że ożywienie w budownictwie jest wynikiem jakichś starań rządu? Może to efekt koniunktury międzynarodowej? Nie... to by przecież oznaczało, że wolny rynek działa. Dziwić może że taki gigant jak „Lasy Państwowe” nie uruchomił masowej produkcji modułów... – To Pana dziwi, że państwowy moloch zachowuje się jak państwowy moloch?! ...i dlatego traktowanie tego problemu na zasadzie „niewidzialnej ręki rynku” która ma ten problem rozwiązać wg pana Glapińskiego – jest niedopuszczalne. – Skoro państwo nie potrafi (ten moloch nie potrafi, program Mieszkanie+ też klapa), a wolnemu rynkowi nie wolno, nie ma się czemu dziwić, że mieszkań brakuje (jeśli rzeczywiście brakuje, bo skąd to niby wiadomo? Z GUS-eł?). Takich specjalnych, świętych dziedzin, które wg ludzi ukształtowanych w socjalizmie, powinny pozostać nieskalane przedsiębiorczością jest więcej: lecznictwo, szkolnictwo, koleje, teraz też mieszkalnictwo. Przypadkiem zupełnie te właśnie dziedziny podupadły (mieszkania jednak jeszcze się buduje). W energetyce ceny ustala państwo, śmieciami rządzą gminy, zabrano się za „pomoc” w przewozie osób. Z konsekwencjami trzeba się pogodzić, bo socjalizmie przedsięwzięcia pożyteczne są deficytowe. Ten typ tak ma.
Ekhem autorowi polecam zainteresować się szczegółami jaka to teraz jest przyjemność budować sobie dom. Kwestie finansowe, wybór lokalizacji, projekt, wykonanie, znalezienie odpowiedniej ekipy i jej przypilnowanie, odbiory, itd. Im większe odstępstwo od normy, tym więcej problemów. I nie, zasiedlenie zachodniego brzegu Odry to nie jest rozwiązanie problemu. Będziemy przymusowo przesiedlać tam ludzi?
Do wpisu: Mieszkania, mieszkania, mieszkania!
Data Autor
Anonymous
Moge mowic za siebie. Zrobilem z inwestycji rekreacje, ale nie mialem presji czasu. I tak nie raz sie wkurzylem na milusinskich, ale duzo sie od nich tez nauczylem. Gdybym byl mlodszy to przed budowa wlasna zatrudnilbym sie jak pomocnik na budowie. Liczy sie ocena mozliwosci finansowych, lokalizacji, nie/umiejetnosci, czasu do zamieszkania, czasu na zajmowanie sie budowa, poslizgow, ocena potrzeb. I to zaprocentuje. Oczywiscie bilans oplacalnosci wlasnej pracy zawodowej i budowlanej, czyli im kto gorzej zarabia moze miec wieksza motywacje do budowlanki. W sumie hazard i szkola zycia. Polecam tym bardziej im kto mlodszy, a ani z domu ani z racji zawodu umiejetnosci nie mialem zadnych. To co panstwo moze zrobic to  uczciwe plany infrastruktury aby kogos nie pokonala "tyrania przestrzeni". 
Anonymous
To prawda. Trzeba miec czas. I szczescie patrzec na rece we wlasciwym czasie. Najlepiej szczesciu pomagac. 
Oczywiście że nic skomplikowanego. Poza przypilnowaniem, żeby czegoś "fachowcy" nie spartolili i wydatkami.
Jabe
Panuje moda, żeby zajmować się nie tym, do czego jest się przygotowanym, ale czymś zupełnie innym. Przykładem mogą być benefity. Oto huta żelaza organizuje żłobek, czyli zajmuje się nie tylko wytopem, ale i niańczeniem dzieci. Nonsens. Autor zaś proponuje, żeby ludzie sobie sami domy budowali, choćby pracowali w zupełnie nie powiązanych zawodach.
Ogródki działkowe w dużych miastach są zbyt cenne i zbyt blisko centrum aby zamieniać je na osiedla domków jednorodzinnych. Tam potrzeba minimum 4-ro piętrowych budynków.
Anonymous
Ludziom sie nie chce. Budowlanka jest zajeta wiekszymi inwestycjami a panstwo dba aby drogi byly nieprzejezdne. Budowa malego domu to nie jest nic skomplikowanego. Pomoc panstwa likwiduje checi u tych co maja male potrzeby. Poza tym ludzie chca do blokow.
Jabe
Gdy czegoś brakuje, należy podjąć wysiłek w celu wytworzenia tego, a to w przypadku socjalistycznych decydentów oznacza, że będzie się do tego dopłacać. Tak myślą socjaliści. Kapitalista myśli, że jeśli czegoś brakuje, to można na dostarczaniu tego nieźle zarobić. Po tym można rozróżnić: w socjalizmie do rzeczy potrzebnych się dopłaca, a w kapitalizmie się na dostarczaniu ich zarabia. Sprawa jest warta tego żeby udostępnić działki budowlane po najniższej cenie, a nawet za darmo i w ten sposób przyciągnąć chętnych. – A ci krwiożerczy mafijni kapitaliści, którzy teraz budują, to myśli Pan, po ile te działki mają? Poprawa warunków mieszkaniowych wpłynie z całą pewnością na uratowanie naszego przyrostu naturalnego i umożliwi podniesienie jakości naszego życia. – Czy Pan sobie zdaje sprawę, że cały naród będzie musiał z nawiązką zapłacić za to podnoszenie mu jakości życia? No chyba że będzie to finansowane z kredytu, jak w złotych czasach Gierka.
angela
Wystarczy podnieść metraż budowy małych domkow działkowych, całorocznych, na własnych działkach,  ale i zezwolić budowanie takich domków na ogródkach działkowych o wieczystym użytkowaniu. Wtedy problem rozwiązany, na 100%.
Do wpisu: Europa niemiecko rosyjska
Data Autor
Anonymous
Hegemonie Niemiec Ottona przyjelismy by umocnic sie i jednoczyc w duchu lacinskim jako wolni z wolnymi rowni z rownymi. Rozwinieciem tej idei byla Rzeczypospolita Obojga Narodow. Bizantynizm, pozniej protestantyzm, a obecnie marksizm sa wrogie cywilizacyjnie a ksztaltuja polityke Niemiec w symbiozie z Rosja. To jest symbioza totalitaryzmow antyeuropejskich cywilizacyjnie. Po upadku cywilizacyjnym po butem UE nawet nie ma dla Europy alternatywy wobec powrotu do Trojmorza. Natomiast dla globalizmu naturalny jest sojusz prusko-moskiewski tak samo jak zmodyfikowane cywilizacyjnie na pruska modle Trojmorze.
Do wpisu: Kryzys z władzą w UE
Data Autor
Anonymous
Nawiazaniem do tematu jest wpis Ganriela Maciejewskiego w Szkole Nawigatorow. Wyrywanie kawalkow exterytorialnosci to SSE, Auschwitz i Polin, to antypolskie i antycywilizacyjne wybryki w Gdansku.
Halo, tu rzeczywistość. Jakie k**wa warunki komunikacyjne? Może k**wa w dużych miastach. Bo na tzw. prowincji jest problem żeby dostać się do miasta powiatowego. Stąd te wszystkie ściągane z Zachodu wiekowe auta - PKS zazwyczaj leży i kwiczy, busiarze nie zawsze pasują, a dojechać gdzieś trzeba. I nie porównywałbym warunków klimatycznych UE do USA. Gdzie my w Europie mamy takie warunki jak na Florydzie czy w Kalifornii?
Anonymous
Skoro unia i cala rewolicja w usa tez pottzebuje posluszna mase wykonawcow polecen to po co ludzie mieliby sie rozmnazac. Nieeolnicy w Rzymie sie dobrze rozmnazali czy nie byla to istotna czesc stopy zwrotu z inwestycji. Ostatecznie ciagle sprowadzali. Wiem wiem mieli boom inwestycyjny w imperium. Istotnym aspektem jest opoxnienie doroslosci o czas potrzebny do zroboenia wody z mozgu. Akurat zaczyna u homo sapiens spadac plodnosc.
Anonymous
Glosy imigrantow maja znaczenie. To wlasnie przejaw choroby ktora w innej formie jest akceptowana jako turystyka wyborcza i oddaje sie glosy poza miejscem stalego zamieszkania. Studenci wiexniowie chorzy. To pozxory demkracji ulatwiajace manipulacje i falszerstwa. To rewolucja manipuluje czynnym i biernym prawem wyborczym. No gdzie jacys imigranci powinni glosowac. Kpina. Nie sa u siebie.
Anonymous
Merkel i inni politycy reprezentuja sile wladzy zakulisowej o charakterze rewolucyjnym. Nikt normalny nie podjalby nienormalnej decyzji o  nielegalnym sprowadzeniu nasylanych w sposob zorganizowany statkami a jego decyzje z prozaicznego powodu niezgodnosci z przepisami nie zostalyby zrealizowane. Normalnie skonczyylby w kaftanie. Tak samo samorzadowi organizatorzy deprawacji nieletnich i burzyciele porzadku publicznego. Tymczasem trudno jest z powodow proceduralnych zrobic cos sensownego bez kolizji z prawem. Tej patolgii nie obali rewolucja tylko kontrrewolucja. PiS probuje marszu  przez instytucje i ma na to przyzwolenie poki maszeruje tam gdzie rewolucja pozwala. Poza tym sa dla rewolucji niegroxni. Oni maja jej poglady. To rewolucja przemaszerowala im przez glowe.
Do wpisu: Atak na samorządy
Data Autor
Ryszard Surmacz
Jak się ma współczesna polska świadomość do proponowanych przez Pana rozwiązań? To chyba pytanie rozstrzygające. Pozdrawiam
Jabe
Samorząd istnieje po to, żeby realizować zadania zlecone. Jest to więc demokratycznie wybierana przybudówka do urzędów centralnych. Samorządom pozwolono też podejmować przedsięwzięcia z własnej inicjatywy. No i mogą się na to zadłużać. Stan tego niby samorządu został zadekretowany ustawowo. A co do województw, może by tak je po prostu znieść?
mmisiek
"Celem było stworzenie silnych regionów posiadających prawo bezpośredniej łączności z UE  jako przeciwstawienie władzy państwa." Zgadza się, to już było przygotowanie do tzw. euroregionów, a de facto do rozbicia Państwa Polskiego. Z taką Jugosławią była prosta sprawa, u nas trzeba się więcej natrudzić i proces odpowiednio rozłożyć w czasie. W nagrodę Buzek został czasowo awansowany na ojropejskiego "mężyka stanu". Mam niestety przykre wrażenie, że ten scenariusz cały czas jest w grze i nikt z niego nie zrezygnował. A powoli może robić się dosyć nieciekawie - zwłaszcza po odpuszczeniu przez PiS całej Ściany Zachodniej i wręcz jawnym przekazaniu Gdańska folksdojczom. A przy okazji - mówienie o sromotnej porażce totalniaków to jakieś zupełne nieporozumienie w sytuacji gdy po dodaniu Biedronia mają niemal połowę głosów. Dobrze jest odróżniać partyjną propagandę od rzeczywistości.  
Do wpisu: „Odwilż” w stosunkach z Rosją
Data Autor
Anonymous
wei.org.pl Po co nam F35 skoro bedziemy w przyjaxni z przyjacielem naszego przyjaciela? Zaplanowal wojne miedzy nami? Bylo 30 lat na tanie inwestowanie w Bialorus, Ukraine czy Moldawie. Geografia sie nie zmienila. Zostalismy panstwem frontowym. W 2017 za zaszczyt pogadanki z Trumpem odwody w sadownictwie podciagnela Merkel a teraz terytorialnie Putin. To sa koszty, ktorych nie zrownowazyloby nawet 100 F35 w prezencie. Niech je sprzedaje Rosji skoro ich potrzebuje nad Amurem. Nas interesuje tylko Wielkie Ksiestwo Litewskie i Bukowina.
tricolour
Normalni ludzie, na początku weekendu, o 0:22 to mają szczyt aktywności. Za to o piątej rano śpią, a nie siedzą przed kompem.