Przejdź do treści
Menu
menu-top1
Blogerzy
Komentarze
User account menu
Moje wpisy
Zaloguj
Primary tabs
Widok
Moje wpisy
Moje komentarze
Otrzymane komentarze
Otrzymane komantarze
Do wpisu:
Uwagi na temat Powstania Warszawskiego
Data
Autor
06.08 [13:13]
Dark Regis
Z gen. Kutrzebą to było trochę inaczej. On nie czekał na decyzję naczelnego wodza w sprawie uderzenia na głupio rozciągniętą niemiecką armię Blaskowitza, ścigającą się z innymi do Warszawy, bo to był typowy manewr wojenny. On czekał na decyzję o tym, żeby pod jego dowództwem były dwie armie - Poznań i Pomorze - ponieważ nie spełniał wymogów formalnych.
06.08 [12:41]
Jabe
Generał Kutrzeba nie uderzył bez zgody naczelnego wodza. Czyja to wina? Ano generała, bo był tak nieostrożny, że zauważył sposobność. Jednak nikt go za to nie wini (prócz pana Owsińskiego). A może nie jego należy winić?
04.08 [14:28]
Dark Regis
Sam Pan sobie odpowiedział na pytanie. Wystarczyło pozbyć się nadmiaru demobilu do Chin i zachęcić Chińczyków do uregulowania spraw w Mandżurii, a 11 milionowa armia sowietów natychmiast znikłaby z Polski i poszła pilnować Syberii. ;) Jeszcze raz powtórzę, USA dały pupy z sowietami i dlatego dziś wali się już kolejny projekt "'demokratyzacji' całego świata". Z tą "demokratyzacją" w uszach jest jednakże tak, jak z tolerancją u homoseksualistów, więc może i dobrze.
04.08 [02:19]
paparazzi
Panie Owsiński, żeby Pan żył w zdrowiu jeszcze 50 lat.Zaznaczam ze dzisiaj wszystko możliwe. Bo jest pan potrzebny. Takich właśnie patriotów Polska utraciła 80% w walce z Niemcami i bolszewicka Rosja. Zycze aktywności na niwie pióra 30 lat a reszta do 50 to emerytura.;-). Serdeczne pozdrowienia.
03.08 [23:30]
Ryszard Surmacz
Podoba mi się koncepcja przyjazdu rządu londyńskiego do Warszawy z aliantami, ale podstawowe pytanie - czy alianci wyraziliby na to zgodę? Prawdopodobnie nie. Mamy więc do czynienia z kwadraturą koła. Sytuacja Polski od 1815 r. stała się bezalternatywna, czyli bez wyjścia. Podejrzewam, że gdyby nawet udało się sprowadzić aliantów do Warszawy, to też Polskę poddano by Stalinowi, ale stałoby się to w bardzo niezręczny dla wszystkich sposób. Poddanie Polski było nieuchronne. Decydowała o tym 11 milionowa sowiecka armia. Natomiast moment podjęcia decyzji zawsze jest decyzją kluczową. Powstanie Warszawskie, to sprawa honorowa, ale co to jest honor rozumie tylko człowiek wewnętrznie wolny. I wydaje mi się, że na tym polega problem. W zdrowym moralnie społeczeństwie taka dyskusja zostałaby szybko zakończona. Dziś sytuacja się zmieniła ze względu na ciągle rosnącą potęgę Chin. Chiny rozbijają ponad 200-letnią zmowę Świętego Przymierza, niestety, polscy politycy tego, jak widać, nie bardzo rozumieją. Przyjazd Amerykanów do Polski neutralizuje politycznie korzystna dla na reakcję Chin. Serdecznie pozdrawiam
03.08 [21:38]
Jabe
Próba wyzwolenia Warszawy w 1944 roku nie była konsekwencją decyzji o podjęciu obrony w 1939, bo walkę można prowadzić na wiele sposobów.
Do wpisu:
Średnie i małe przedsiębiorstwa – polskie przeznaczenie
Data
Autor
27.07 [20:26]
Ryszard Surmacz
Rozwinął Pan ten wątek, który dotyczył humanizmu, a który poruszyłem w komentarzu do poprzedniego wpisu. Dzięki. Dodam jeszcze, że skoro ze świadomości obywateli III RP odcięto dzieje II RP i działalność jej twórców oraz najwybitniejszych polityków, to może warto odwołać się do Jana Pawła II i spróbować "zmierzyć" i pokazać na czym polegała jego cywilna wielkość? Dało to by asumpt do stworzenia nowej polskiej inteligencji, bez której nie zbudujemy niczego. Małe przedsiębiorstwa w Polsce upadają. Zastanawiające jest to, że wymyśla się im wszelkiego rodzaju utrudnienia: a to przerejestrowanie kasy fiskalnej, bo jakiś czynnik trzeba zmienić, a to w trybie pilnym złożyć jakiś wniosek dla obniżenia stawki za prąd itd. Oczywiście małe polskie firmy muszą mieć umocowanie w rodzimym przemyśle, bo inaczej zachodnie koncerny je po prostu wykoszą, jako konkurencję dla swoich. Gospodarka narodowa, to sieć powiązań, gł. na terenie własnego kraju. Ale tu obowiązuje lojalność z obu stron: państwa i drobnego wykonawcy. Perspektywą jest dobro wspólnoty. Taki model wzmacnia poczucie sensu pracy i bezpieczeństwa całej gospodarki, jak również kooperantów. Z ostatnich zachowań polskiego rządu widać jakieś dreptanie w miejscu i chęć wkomponowania się w układ europejski. Jeżeli jest to taktyka, to ok. Jeżeli natomiast brak koncepcji i charakteru, to już gorzej. Martwi mnie natomiast zinstrumentalizowanie społeczeństwa - ono nie uczestniczy w prawdziwych przemianach politycznych, jakie dzieją się w Europie i na świecie. To bardzo zły prognostyk/
27.07 [15:31]
Zgadza się, pan Andrzej od dawna z nostalgią wspomina stare, dobre czasy. W zasadzie wizja reindustrializacji nie jest taka zła, tylko że to już nie będą takie wielkie zakłady zatrudniające masę ludzi. No i jest kwestia odpowiednich technologii, zwłaszcza pod kątem ekologii.
27.07 [06:11]
Jabe
Ma to sens jedynie pod warunkiem że stworzy się odpowiedniej ilości i rozmiarów duże przedsiębiorstwa które będą kupować produkty tych małych. – Niegdyś rzemieślnicy pracowali dla wielkich państwowych molochów. Myślę, że to właśnie tęsknota za dawnymi, dobrymi czasami przez Pana przemawia. Zresztą kto miałby „stworzyć” takie wielkie przedsiębiorstwa? Wiadomo – ma to zrobić państwo. Państwo ma „zapewnić” partnerów. A kto za to zapłaci? Ano przede wszystkim właśnie ci mali. Przecież nie koncerny, którym państwo musi płacić za budowanie się u nas.
Do wpisu:
Sukcesy gospodarcze
Data
Autor
25.07 [19:10]
Ryszard Surmacz
Odwrotnie. Dziś to nasi wrogowie wyznaczają kanony swojej humanistyki i zarzucają ją nam na plecy. Przykładem jest nacjonalizm, holocaust, patriotyzm, obozy koncentracyjne itd.Swoją interpretację mamy, ale kto z Polaków chce ją słuchać. To dopiero jest rechot, no powiedzmy... historii.
24.07 [16:30]
Obawiam się, że humanistyka tworzy szkielet, ale naszych wrogów.
24.07 [12:56]
Jabe
Miałem wrażenie, że w czasie zaborów przede wszystkim humanistyka kwitła. Można było cierpieć za miljony i takie tam. No ale to nie znaczy, że z gospodarką było fatalnie. Trudno przy tym powiedzieć, że od tej odzyskanej niepodległości rozkwitła.
24.07 [12:40]
Anonymous
Przede wszystkim nie rozwiązano sprawy ZUS i wprowadzono PIT. Potem wyprzedano co się dało za bezcen więc nie było kapitału. Potem stworzono strefy by ściągnąć kapitał. Jak je stworzono, i utrzymuje się kosztem tych poza strefą, to tym bardziej nie opłaca się poza SSE inwestować. Mamy ściąganie kapitału kosztem opodatkowania pracy Polaków zamiast możliwości inwestowania zysków z pracy w obce spółki, podczas gdy niepopularny w PiS Janusz Korwin-Mikke mówił o zachowaniu 30% akcji prywatyzowanych przedsiębiorstw dla ZUS. Nic się nie zmieniło od czasów Balcerowicza i dalej dba się o zyski obcych zamiast zagwarantować swoim udział w inwestycjach.
24.07 [12:27]
Ryszard Surmacz
Przeszkody mają naturę jeszcze bardziej skomplikowaną. Notorycznie nie docenia się humanistyki. W ostatnich wyborach do PE nie udało się zneutralizować KE, proces tworzenia rosyjskiego kołchozu, nazywanego Stanami Europy, będzie trwał więc nadal. Nie zostały też zneutralizowane mechanizmy strukturalnego niszczenia Polski. Samowystarczalność powinna być podstawą każdej gospodarki narodowej, dopiero to, co zostaje powinno być przedmiotem handlu zagranicznego, czy eksportu. Od początku naszego członkostwa początku działo się źle - przykładem niech tu będzie zakaz magazynowania, szczególnie żywności. To nic innego jak forma zdobywania dominacji i podporządkowywania sobie poszczególnych państw. Nie obronimy się przed tendencjami dominacji i niszczenia naszej kultury, gdy u siebie w kraju nie postawimy na podniesienie powszechnej świadomości społecznej. Przykładem jest LGBT - nie potrafimy znaleźć właściwych politycznych argumentów, ba boimy się, również na poziomie rządowym zajmować w tej sprawie stanowisko. Dochodzi do absurdów: minister broni marszów równości, ba, w to również włącza się Kościół. Obywatel musi wiedzieć więc w jakich układach się znajduje - on i jego państwo. Świadomość tych faktów skłoni go do szanowania państwa, jako instytucji mu pomocnej i niezbędnej, a rządzących sprowadzi na swoją ziemię. Ale gospodarka i ekonomia to nie jest wszystko. Jest wypełnieniem konstrukcji szkieletowej, którą ma zbudować humanistyka. Bardzo dobrze ten fakt ukazał okres zaborów. W Królestwie gospodarka (a także później proporcjonalnie w PRL) stała na dobrym poziomie, ale Polacy nie pracowali na siebie, lecz na zaborców. Cierpiały na tym polska gospodarka, jak i polska humanistyka. Gospodarka nie mogła przyjąć kierunku wolnościowego, ale humanistyka mogła, i to uczyniła. Warto też zauważyć, jak humanistyka i gospodarka się rozwinęły w II RP, kiedy dotychczasowe pęta zostały zerwane. Bardzo ciekawy artykuł. Pozdrawiam
24.07 [09:56]
Darek
Umiesz liczyć, licz na siebie. Pisanie o tym, że EU coś musi zrobić, że musi ratować sytuację gospodarczą, to bajka. Zgodzę się, że Europa przegrywa wyścig gospodarczy, to prawda. Pierwsze, co trzeba sobie uzmysłowić, to fakt, po co zostaliśmy przyjęci do EU. Oni nie byli dobroczyńcami, dobrymi wujkami. To zimni, wyrachowani pragmatycy, którzy mieli w tym swój biznes. Za garść paciorków przejęli nasz handel, zalali nas towarami niskiej jakości, poniszczyli nasz przemysł, a z Polaków zrobili rezerwuar taniej siły roboczej. I tak miało to trwać na wieki. Ich "przedstawiciele" w Polsce, szczególnie PO, miała tego pilnować. I pilnowała. Ludzie jednak jeździli po świecie i widzieli, że można żyć inaczej, że pracownik może być "normalnie" traktowany i nie trzeba pracować za miskę ryżu. Nastąpiła zmiana władzy, coś drgnęło (choć PIS w sprawach gospodarczych, to socjalizm) , pojawiła się koniunktura gospodarcza i zonk. Kraje Europy Środkowej zaczęły podnosić głowę. . Nie podoba się to na Zachodzie. dlatego ta dyskusja o pracownikach delegowanych, praworządności, itp. Zaczęto rozpowszechniać mit, że bez Zachodu, a szczególnie Niemiec nie damy sobie rady, że zabiorą nam inwestycje. To nie my od nich jesteśmy zależni, to oni od nas. Wyobraźcie sobie sytuację, że nagle z Niemiec wyjeżdża 30 tys. Polaków. Nagle tracą 30 tys. pracowników, a nie mają ich kim zastąpić, bo allachy nie pójdą pracować. Można powiedzieć, że ściągną więcej Turków, innych, ale to nie takie proste. Polska powinna iść drogą Korei Południowej, ze zbijania palet i jako drobni usługodawcy, podwykonawcy nigdy nie wyrwiemy się z kręgu biedy. Po pierwsze edukacja, a w szczególności szkolnictwo wyższe, które poza paroma perełkami leży i kwiczy. Poziom nauczania jest denny, a nauczyciele akademiccy zatrzymali się w PRL-u. Widać to po rankingach, gdzie ono jest. Tak Panie Gowin, nic Pan z tym nie zrobiłeś !!!! Po drugie powiązanie osiągnięć naukowych z przemysłem. Po trzecie kapitał, którego nam brakuje. Dlaczego nie pozyskuje się go u Polaków, Polonii, którzy mieszkają za granicą. W strefach ekonomicznych powinny być firmy właśnie z kapitałem polskim, a nie firmy zagraniczne, które unikają podatków. To na początek, można by tu dużo pisać. Potrzebna jest strategia rozwoju, konsekwentnie realizowana.
24.07 [08:25]
Anonymous
Racjonalnie (z punktu widzenia Polaków i Niemców) wymiana handlowa grupy V4 z Niemcami na poziomie wymiany Chin z Niemcami jest obopólnie korzystna i trudna do zastąpienia bez strat. Odległość ma znaczenie. Problemem jest dywersja gospodarcza ze strony UE, która Niemcom sprzyja ale dywersja ideologiczna z tego ośrodka im szkodzi, bo celem jest wynarodowienie bez oglądania się kto Niemiec, kto Polak. Brexit albo sytuację polepszy albo... Ta druga wersja jest prawdopodobna z powodu bezalternatywności w POstawie PiS wobec UE. Brexit udowodni, że GB jest poza UE tak jak Chiny tylko bliżej. Teoretycznie nie jest to odkrywcze, ale politycznie może być trudne do zaakceptowania w warunkach rewolucji, której jednym z frontów jest UE.
Do wpisu:
„Pokorne cielę…
Data
Autor
21.07 [21:50]
Tomaszek
Jabe , Ty znowu piszesz z głowy , i bzdety ci wyszły . Poczekaj na konspekt aż ci napiszą . Tragedia i bezradność . I jeszcze o ciemnym ludzie piszesz . Lustra nie masz .
19.07 [16:07]
Anonymous
Przyłączam się do aplauzu. Udowadnia Pan, że polityka to nie jest wstydliwe kucanie przez wybrańców z klucza, że można mówić zrozumiale o oczywistych sprawach.
19.07 [10:09]
NASZ_HENRY
Yes, Yes, Yes czyli 3xTAK ;-)
19.07 [09:06]
Jabe
Nie ma żadnego straszaka „polexitu”. Były nawet pomysły wpisania podległości do konstytucji. No i żadne rosyjskie czołgi nad Odrą by przez to nie groziły. Nawiasem mówiąc, Niemcy z RFN nie mogli być przerażeni wizją 50 dywizji u swoich granic, gdyż z RFN nie graniczyliśmy, a wręcz można domniemywać, że ewentualne dywizje pochodziłyby częściowo z NRD. Zatem tych dywizji u ich wschodnich granic nawet by ubyło. Apel o powstrzymanie się od zabiegów o stanowiska uważam za słuszny. Jednak Pan milcząco zakłada, że Polsce wolno prowadzić jakąś politykę. Jedyne, co mogą robić politycy, to właśnie zabiegać o synekury. Zysk z tego mogą mieć taki, że byłaby okazja do ogłoszenia ciemnemu ludowi kolejnego sukcesu.
Do wpisu:
Program wyborczy
Data
Autor
16.07 [01:13]
Tomaszek
Może by tak na początek trio " Tres Kałmukes" czyli Ciebie , Zdzicha i Jabego , jako polską odpowież na "Tres Tenores ".
15.07 [17:35]
tricolour
A co szanowny autor chce tak usilnie eksportować? Ople niemieckie? Electroluxy? Może czołgi Leopard? A może grafen?
Do wpisu:
Losy Polski, losy świata
Data
Autor
15.07 [11:10]
Ryszard Surmacz
Ciekawe czy dziś Amerykanom uda się naprawić błędy Roosevelta, czy też jego gen, siedzący w amerykańskiej dyplomacji, zwycięży ponownie?
13.07 [23:56]
Anonymous
Bo nic sienie zmienilo. Rooseveltbyl rewolucjonista szatanizmu.
Do wpisu:
Sprawy nie tylko mieszkaniowe
Data
Autor
07.07 [19:39]
Anonymous
Zycie jest pelne zbiegow okolicznosci. Wlasnie odwiedzil mnie dzisiaj nowy sasiad i podpisalem mu zgode na przylacz wody. Bedzie sam stawial mury - cegle keramzytowa w specjalnych bloczkach sie klei w poziomie a laczenia pionowe sa na zasadzie pioro-wpust. Instalacje oczywiscie poloza mu fachowcy, tak samo dach ale wiekszosc prac zamierza zrobic sam. Kibicuje mu.
Stronicowanie
Pierwsza strona
Poprzednia strona
…
Wszyscy
125
Wszyscy
126
Wszyscy
127
…
Następna strona
Ostatnia strona