Rada Polityki Pieniężnej NBP na swoim ostatnim, czerwcowym posiedzeniu postanowiła utrzymać stopy procentowe na niezmienionym poziomie, tj. stopa referencyjna, tak jak od kilku miesięcy wynosi 3,75%.
Jak dalej czytamy w oficjalnym komunikacie RPP „dalsze decyzje Rady będą zależne od napływających informacji dotyczących perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej w Polsce. Na perspektywy te wpływają obecnie w szczególności zmiany sytuacji makroekonomicznej w otoczeniu polskiej gospodarki, w tym zmiany cen surowców i inflacji na świecie w kontekście sytuacji geopolitycznej. Czynnikami ryzyka dla perspektyw inflacji pozostają także: kształt polityki fiskalnej i regulacje dotyczące cen paliw, a także zmiany dynamiki aktywności w polskiej gospodarce, oraz dalsze kształtowanie się dynamiki płac”.
Komentarze na temat ścieżki kształtowania się wysokości stóp procentowych w kolejnych miesiącach okazują się w tej sytuacji zadziwiająco zgodne.
W niepublikowanym wywiadzie dla naszego portalu filarybiznesu.pl Piotr Soroczyński, główny ekspert Krajowej Izby Gospodarczej wiąże aktualnie obowiązującą wysokość stóp procentowych RPP NBP przede wszystkim z wysokością inflacji.
Ekspert przekonuje m.in., że „podwyższony poziom inflacji, tj. trochę powyżej 3%, może utrzymywać się jeszcze mniej więcej do lutego przyszłego roku włącznie. Zaś w marcu, ze względu na efekt tegorocznej, podwyższonej bazy, inflacja spadnie - pewnie o 1 punkt proc., tj. z obecnego nieco ponad 3% do nieco ponad 2%. Dane te pojawią się zapewne w połowie kwietnia 2027 r. (...)Z tym, że gdyby w ciągu najbliższego roku nastąpiły jakieś nieprzewidziane zdarzenia, coś, co w sposób nadzwyczajny podbiłoby inflację, lub, równie nieoczekiwanie, ją zmniejszyło, RPP zapewne wznowiłaby dyskusję nt. ewentualnej zmiany stóp. Natomiast scenariusz bazowy jest taki, że do kwietnia 2027 r. stopy pozostaną niezmienione”.
Zaś eksperci PKO Banku PKO BP uważają, że „nieoczekiwane spowolnienie wzrostu cen w maju zdejmuje z RPP część presji na zacieśnianie polityki pieniężnej. Chociaż ryzyko dla prognoz jest nadal podwyższone, to zakładamy, że inflacja do końca roku nie odchyli się znacząco od dopuszczalnego pasma wahań wokół celu NBP. Podtrzymujemy, że w takich warunkach podwyżki stóp nie będą konieczne”.
Dość podobne stanowisko zaprezentowali eksperci Banku Pekao. Podtrzymali oni bowiem swoją wcześniejszą opinię, że „do końca roku stopy procentowe pozostaną na niezmienionym poziomie, a inflacja co do zasady pozostanie zgodna z celem inflacyjnym NBP. (..)większość czynników inflacyjnych ma dziś charakter zewnętrzny (ceny surowców, aktywność gospodarcza za granicą) bądź niezależny od polityki pieniężnej (polityka fiskalna, ceny regulowane), co – wobec słabej presji płacowej – pozwala RPP zachować wstrzemięźliwość w kształtowaniu ścieżki stóp procentowych”.
Z kolei zdaniem Łukasza Śliwki, Zarządzającego Funduszami VIG/C-QUADRAT TFI, „RPP po raz kolejny nie zaskoczyła uczestników rynku. Podstawowa stopa procentowa pozostała na poziomie 3,75%, czyli nie zmieniła się od obniżki dokonanej w marcu.
Ekspert przekonuje, że „brak zmian w prowadzonej polityce monetarnej wynika przede wszystkim z utrzymującej się niepewności dotyczącej sytuacji geopolitycznej. Jednocześnie najnowsze doniesienia z Bliskiego Wschodu o możliwym zawarciu porozumienia pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem ograniczają ryzyko przeniesienia wzrostów cen energii na pozostałe składowe inflacji”.
Dodatkowo, uważa ekspert, inflacja w maju okazała się niższa od danych za kwiecień, jak i od oczekiwań rynkowych. Przy czym „inwestorzy nie powinni oczekiwać szybkiego powrotu do cyklu obniżek. Wciąż relatywnie wysokie ceny ropy w ujęciu rok do roku, a także niepewność co do długofalowych skutków trwającego konfliktu, mogą skutecznie ograniczać przestrzeń Rady do powrotu do luzowania polityki pieniężnej”.
Podobną opinię wyrazili także eksperci Erste Banku (dawniej Santander Banku), powołujący się na opinię prezesa NBP Adama Glapińskiego, który podczas środowej konferencji prasowej stwierdził, że „choć inflacja pozostaje nieco podwyższona, ostatni szok inflacyjny okazał się mniej dotkliwy niż początkowo oczekiwano. Według Glapińskiego niski odczyt CPI za maj zmniejszył prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych. RPP uznaje obecny poziom stóp za wystarczający do stabilizacji inflacji i nie widzi potrzeby zmian w polityce pieniężnej. Oczekujemy, że w nadchodzących miesiącach stopy procentowe pozostaną w Polsce bez zmian”.